5-miesięczny wulkan energii

08.07.02, 22:05
Witajcie. Nasz pięciomiesięczny synek to wulkan energii. Już raczkuje (do tyłu)
i skacze jak żaba (do przodu). I tak całe dnie. Wzięty na ręce natychmiast
zaczyna podskakiwać, albo stawać na nóżki. POzadzony w leżaczku obraca sie na
brzuszek i złazi w minutę, a jeśli już siedzi z zabawką to wali nia z taka
energią, że boję się by się nie skrzywidził. Dzieciaci znajomi twierdzą, że
mały rozwija sie za szybko i powinnismy go wyciszać. Ale jak? skoro on nie jest
w stanie uleżeć ani usiedzieć (nawet na przewijarce natychmiast zaczyna obracac
sie na brzuch i podskawiwać). Nawet w kapieli zajmuje go tylko jedna rzecz
walenie rekami i nogami aż woda idzie pod sufit. Nikt z bliskich znajomych nie
miał takiego temperamentnego dziecka, a my nie wiemy: pozwalać mu rozwijać się
tak jak chce czy jakoś go wyciszać. A jeśli tak to jak? Nam już nic nie
przychodzi do głowy. POzdrawiam.
    • Gość: kiciula Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 22:53
      Moj 6-miesieczny synek tez moze skakac bez przerwy sam stoi, gdy sie go
      postawi, a odkad skonczyl 6 tygodni nie marzy o niczym innym niz skakanie. Wiem
      co znaczy zywe dziecko, ale trudno mi sobie wyobrazic tak zywe, jak Twoje...smile
    • Gość: Gosia Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: 195.94.204.* 04.06.03, 14:31
      Nie wiem czy Twoje dziecko jest nadpobudliwe, czy po prostu tak jak piszesz
      wulkan energii, ale według mnie po co go wyciszać? A już JAK to w ogóle nie mam
      pojęcia. A niech sobie mały skacze i raczkuje skoro go na to stać. Znajomi moga
      być po prostu zazdrośni - bo to niestety tak już jest niewiadomo dlaczego.
      Jakiś wyścig czy co? Które szybciej skacze, które szybciej siada, które
      szybciej mówi itp... A jak nie moje najszybciej to tylko dlatego, że to drugie
      jest nadpobudliwe!
      Jeśli cos cię zaniepokoi to skonsultuj to z lekarzem jesli masz dobrego. Jestem
      zdania, że jesli coś by było nie tak to miałabyś po prostu takie przeczucie.
      Pozdrowionka dla maluszka.
    • Gość: nadka Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: *.stacje.agora.pl 04.06.03, 14:59
      Teraz mały ma 16 miesięcy i nic mu nie przeszło. Chodzić zaczął w 9, w 10 już
      znakomicie biegał. Teraz biega non stop. Żadne książeczki, zabawy na dywanie
      nie potrwają dłużej niz pięć minut. Potem zaczyna ganiać, kogos gonic, siebie
      gonić. Zaczyna o 8 rano, kończy o 19-30 z dwugodzinną przerwą na sen. Ale już
      jestem przyzwyczajona.
      • Gość: Gosia Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: 195.94.204.* 04.06.03, 15:45
        Moja córcia też chodziła mając niecałe 10 m-cy, czyli wszystko w normie. Nie
        może sie skupić nad zabawą dłużej niż 5 min? Też normalka. Które dziecko w tym
        wieku to potrafi? Chyba tylko takie strasznie spowolnione, bo takie też się
        zdarzają.
        Ale przynajmniej po 19.30 macie spokój, a my? Do 22... Ale też się
        przyzwyczaiłam chociaż mała nie jest aż tak rozbiegana i czasami nawet potrafi
        sama się przez chwilę zająć książeczką, misiem lub lalą z wózkiem... no ale ona
        ma juz prawie dwa latka...
        Macie po prostu żywe i ciekawe świata dziecko i niech nikt nie próbuje go
        wyciszać. Jak podrośnie sam zacznie się wyciszać gdy będzie trzeba.
    • Gość: mika Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: *.acn.waw.pl 05.06.03, 10:07
      Ja też mam synka - 1,5 roku, który jest wulkanem energii. Ma 100 pomysłów na
      minutę, jeden lepszy od drugiego smile, i praktycznie od urodzenia z pewnością
      nie można go było okreslić jako spokojne dziecko. Na początku duzo płakał,
      wiercił się, a potem, jak nauczył się przemieszczać, to nie mozna go utrzymać w
      jednym miejscu. Biega, wali rączkami i zabawkami w co się da, podskakuje,
      tańczy po swojemu, nie da się utrzymać na rękach dłużej niż 10 sekund - od razu
      się wyrywa, żeby coś porobić ... Czasami padamy na twarze ze zmęczenia, ale
      wierzę, że wyrośnie na mądrego, ciekawego świata, niezależnego, twórczego
      człowieka. Widać, że ma własne zdanie, tylko trzeba czasami go "postawić" na
      właściwe tory, co nie jest takie proste. pozdrawiam
      • Gość: kema Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 20:40
        Mój zaczął sie wyciszać w wieku pięciu lat , a teraz to spokojny
        nastolatek.Do dziś lgendy o jego wyczynach krążą po rodzinie. Natomiast
        dorastanie przebiega bezproblemowo.Teraz ja mam święty spokój , a innym
        dzieciaki dają popalić. Jakoś się wyrównało. Natomiast dalej uważam za swój
        największy sukces , że pierwszych pięć lat przeszło bezwypadkowo , bo
        upilnowanie naszego syncia to było straszliwe zadanie. Oczy dookoła głowy , a
        jeszcze coś zbroił.Pozdrawiam i życzę dużo siły.
    • Gość: bajasia Re: 5-miesięczny wulkan energii IP: *.visp.energis.pl 13.06.03, 14:24
      Ha, ha! To tak jak mój! I wiesz co? Ma dzisiaj 2 lata i nic się nie zmieniło.
      Moje dziecko nigdy w życiu swoim całym nie leżało bez machania (chociażby)
      rączkami i nóżkami. Tak, że ja po cesarce nie mogłam go przewijać, bo
      najnormalniej w świecie walił mnie w brzuch. Nie siedział jeszcze i nie
      raczkował a pełzał po całym domu, a kiedy zaczął raczkować był nie do złapania.
      Właził na szafki, potrafił np. wyjść z wanny i wejść do umywalki, bo zapragnął
      mydła, a tata nie chciał, aby znalazło się w buzi. Odznacza się przy tym od
      zawsze niesamowitą zmyślnością. Niczego nie trzeba mu pokazywać dwa razy. Nie
      zawsze jest to bezpieczne. U nas skończyło się zakładaniem blokad na okna, bo
      nie wiemy jak, ale potrafił mając rok wejść na parapet i otworzyć sobie
      okno.Życzę dużo cierpliwości i siły. A z szaleństwami, niestety wróżę problemy
      z nadmiarem energii za jakiś czas. Ale myślę, że nie można działać wbrew jego
      naturze, musi się wyszaleć. Proponuj spokojne, wyciszające zabawy, ale daj mu
      się wyszaleć, pod kontrolą oczywiście, bo będzie te szaleństwa przenosił potem
      na inne dzieci. Powodzenia!
Pełna wersja