Dodaj do ulubionych

alergia na kota

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 18:19
poszukuję osób, które spotkały się z alergią na kota /ew. zwierzątka
futerkowe chomik, świnka,... objawiającą się gorączką, kaszlem, katarem,
rozdrażnieniem, płaczliwością... . Moja córka ma trzy latka i od dwóch lat
nie jeździmy z tego powodu do dziadków (sytuacja bardzo niezręczna i
krępująca zwłaszcza w okresie świąt i uroczystości). Teraz od miesiąca chodzi
do przedszkola, w którym są chomik i świnka. Reaguje podobnie. Chyba
zrezygnujemy z przedszkola. Czy ktoś spotjkał się z taką reakcją? Nie mogę
przecież stale podawać jej Zyrtecu.
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: alergia na kota IP: *.sympatico.ca 06.10.02, 18:44
      moj maz (wlasnie skonczyl 60 lat) jest od dziecka
      uczulony na koty i gryzonie (swinki, chomiki i inne tego
      typu ukochania). reaguje katarem, oczy mu puchna, ma
      wysypke na twarzy i szyi. sa okresy, gdy jest to mniej
      przykre (glownie zima) i okresy, gdy sie zdecydowanie
      nasila (jesien i wiosna) - niewiele mozna na to poradzic
      procz eliminacji kotow i gryzoni z najblizszego
      otoczenia. prawde mowiac, dziwie sie dziadkom, ze po 3
      latach wciaz jeszcze maja kota - czy naprawde nie mozna
      go oddac w dobre rece? dziwie sie tez przedszkolnemu
      kierownictwu, ze w czasach, gdy alerie sa tak popularne,
      zdecydowano sie na hodowanie zwierzatek, o ktorych
      wiadomo, ze moga podowowac nieprzyjemne reakcje - czemu
      nie moze byc w przedszkolu rybek albo zolwi? nawet
      utrzymanie czystoci jest wtedy latwiejsze.
      sa koty, ktorych siersc jest hypoalergenic i nie powoduje
      tak dramatycznych reakcji - naleza do nich miedzy innymi
      dwie odmiany kotow syberyjskich z dlugim wlosem. mam
      znajoma, ktora jest astmatykiem na tle alergicznym ale ma
      2 takie koty i wszystko jest ok, jezeli wiec dziadkowie
      zyc nie moga bez zwierzatka, to moze zmienia rase mruczka?
      co ciekawe, moj maz nie ma zadnych klopotow przy koniach
      i psach.
      ja bym pewnie nie zabierala dziecka z przedszkola tylko
      starala sie dojsc do porozumienia z kierownictwem na
      temat zwierzatek w przedszkolu albo przynajmniej sal, w
      ktorych przebywa twoje dziecko - przeciez chyba mozna to
      tak urzadzic, zeby twoj maluch nie mial zadnego kontaktu
      ze zwierzetami jezeli napotkasz na opor przy propozycji
      kompletnego pozbycia sie zwierzatek.
      z przykroscia moge cie tylko poinformowac, ze twoj
      dzieciak najprawdopodobniej nie wyrosnie ze swojej
      alergii, z wiekiem moze sie to nieco zmieniac ale
      wrazliwosc na pewno pozostanie.
      podobno jednak kontakty ze zwierzetami, ktore nie
      uczulaja (w przypadku mojego meza - konie i psy), moga
      zlagodzic reakcje alergiczne - tak mowia tutejsi
      alergolodzy . na calkowity brak reakcji trudno jednak liczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka