Dodaj do ulubionych

Harry Poterr i czara ognia!

25.11.05, 11:19
Jesteśmy po nocnej premierze w Olsztynie pełni wrażeń i pozytywnych
odczuć.Nam się podobało .Ciekawa jestem jak Wasze dzieciaki przyjmą.Swoją
drogą NIE JEST to film dla dzieci małych.Moje 11 letnie miało strach ,mimo
tego ,że książka z dwa razy przeczytana.
Polecam na jesienne wolne dni.
Obserwuj wątek
    • cruella Re: Harry Poterr i czara ognia! 25.11.05, 13:11
      Szkoda, czytałam recenzjęsad((
      Starszy pójdzie, jest fanem Pottera, młodszy znów odsiedzi w domu albo pójdzie
      na inny film "dla dzieci"smile
    • dorotakatarzyna Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 11:49
      Moje już jęczą żeby iść, nie mogą się doczekać. Czy film jest odpowiedni dla 8-9
      latków? Dodam że poprzednie trzy części oglądali po kilkanaście razy, a byli
      sporo młodsi. Poradźcie.
      • gosbi Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 17:30
        Mój 9-letni syn był zachwycony! Jest wielkim fanem. Czytał wszystkie książki i
        filmy też oglądał po kilka razy. Kilka dni temu trafiły nam się darmowe
        zaproszenia na przedpremierowy pokaz w nocy. Było super. Można było się pośmiać
        ale w niektórych momentach syn miał stracha smile Zasłaniał dłońmi oczy i mówił: "O
        nie! Wiem co będzie!" smile...Ale ogólnie bardzo mu się podobało. Jeśli dziecko zna
        temat i wie, że np.Voldemort to zła postać, nie może się spodziewać widoku
        miłego pana.
        Ale film polecam...Nie tylko młodym widzom smile...
        • cruella Re: Harry Poterr i czara ognia! 27.11.05, 12:31
          Jakoś nie mam odwagi wysłać mojego 8-latka.
          Wystraszyły mnie opinie o tym filmiesad
          • kasiapfk Re: Harry Poterr i czara ognia! 27.11.05, 14:42
            Byliśmy własnie dzisiaj.
            Nasz prawie-ośmiolatek na pewno nie pójdzie do kina sam. Z nami w najbliższym
            czasie też nie.
            Sądze, że wiele zalezy od wrazliwości dziecka i tego "jak" ogląda. Jeśli zamyka
            oczy, samo sobie dawkując niebezpieczne sceny - można spróbiwać z 10-11
            latkiem. W innym przypadku ja nie zdecydowałabym się.
          • nooleczka Re: Harry Poterr i czara ognia! 29.11.05, 19:44
            Myśmy byli na tym z moim 8-latkiem w sobotę. Faktycznie syn momentami trochę
            się bał i zasłaniał oczy rękami albo moją ręką, ale tak ogólnie wyszedł z filmu
            zadowolony. Moim zdaniem faktycznie momentami film może być trochę straszny
            zwłaszcza dla wrażliwszych dzieci (np. obcinanie ręki), ale poza tymi
            nielicznymi w sumie scenami ogólnie film jest ciekawy, pełen akcji no i
            oczywiscie efekty specjalne są fajne. Obojgu nam się podobał smile
            Takze cruello - nie bój sie, warto zobaczyć smile
            • cruella Re: Harry Poterr i czara ognia! 09.12.05, 09:15
              Ano właśnie, starszy poszedł z klasąsmile Film bardzo mu się podobał, zwłaszcza
              wątki damsko-męskiesmile))
              A młodszy na razie usłyszał, że "musimy się nad tym jeszcze zastanowić" i czeka
              cierpliwie aż zdecydujemy pójść.
              Jest na tyle mądry, że w pewnych momentach zamyka oczy, odwraca głowę lub patrzy
              przez palcesmile)))

              Chyba jednak pójdziemy, on wyciąga z tego filmu same pozytywne rzeczysmile
    • mamciaestery Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 14:51
      Wszystko zależy od dziecka. Moja 12-latka była i stwierdziła że nic strasznego
      w tym filmie nie ma. I było dużo dzieci młodszych od niej z rodzicami.
    • kammik Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 16:01
      Bylam z dzesieciolatkiem (też w nocy wink). Film bardzo przygnebiajacy, chwilami
      przerazajacy. Mlodszym dzieciom zdecydowanie nie polecam a i starsze mogą miec
      dreszcze ze strachu.
    • roseanne Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 17:31
      bylismy wczoraj
      corka, 10,bala sie troche, mimo ze ksiazke zna doskonale
      potem raczej rozmawiala o tym, co bylo ominiete z tresci ksiazki w filmie

      syn, 12, byl zachwycony
      • mag-ia1 Re: Harry Poterr i czara ognia! 26.11.05, 18:15
        a moj syn,ktory czyta bardzo dużo książek nie wykazuje zainteresowania ani
        ksiązkami o Harrym Poterze, ani filmami.
    • evee1 Re: Harry Poterr i czara ognia! 28.11.05, 07:56
      U nas ten film zaklasyfikowali jako od lat 15. I jak narazie nie zamierzam isc
      ma niego z moimi dzieci (10 i 8 lat), chociaz strachliwe to one nie sa w ogole.
      Pojdziemy sami z mezem i zobaczymy jak to wyglada.
      • magi104 Re: Harry Poterr i czara ognia! 29.11.05, 14:46
        Moja ośmioletnia córka, fanka Harry'ego (wszystkie części obejrzane po kilka
        razy, w książkowym wydaniu jest już na Zakonie Feniksa), poszła z tatusiem po
        uprzednim upewnieniu się w kinie, czy ją w ogóle wpuszcząsmile
        Problemów żadnych nie robili ( w końcu dziecko pod opieką rodzica, więc na jego
        odpowiedzialność), a Młoda po powrcie sarkastycznie stwierdziła: to miało być
        straszne?? tongue_outtongue_out
        Wydaje mi się, ze wziąć dziecko czy nie wziąć na Pottera to nie kwestia wieku,
        ale wielu innych rzeczy....
    • kasiao6 Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej 30.11.05, 22:11
      ..ponieważ, chcąc zrobić mojemu dziecku przyjemność z okazji 11 urodzin (V
      klasa szkoły podst.), zarezerwowałam seans "Harry Potter i czara ognia",
      wypisałam zaproszenia dla wszystkich dzieci z klasy i.. okazało się, że trójka
      rodziców zainterweniowała u dyrektora szkoły, bedąc oburzonymi, zaproszeniem
      na "taki" film!
      Przykro mi, że żadne z tych rodziców nie zadzwoniło najpierw do mnie (zresztą
      w ogóle do mnie nie zadzwonili i już pewnie nie zadzwonią..), tak więc od razu
      usłyszałam zdecydowany sprzeciw Dyrektora, a na moją sugestię, że przecież to
      tylko zaproszenie a nie przymus przyjścia, usłyszałam, że Dyrektor zrobi
      wszystko, aby żadne dziecko nie przyszło na te urodziny.... .

      Po odreagowaniu, tzn. uspokojeniu własnych emocji, zadzwoniłam do kina,
      zmieniłam seans i napisałam list do rodziców z informacją, że dokonałam
      takiej zmiany.
      Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie... .
      Czy naprawdę jest to tak sugestywny film, mogący wywrzeć na psychice 11-latków
      nieobliczalne skutki?



      • mamciaestery Re: Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej 30.11.05, 22:25
        A co ma dyrektor czy ktokolwiek inny do tego na jaki film moje dziecko idzie do
        kina? Nie rozumiem. To chyba zależy od rodziców.
      • nooleczka Re: Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej 01.12.05, 16:47
        Ten Wasz dyrektor to taki chyba egzaltowany trochę? ja bym zabrała dziecko z
        takiej szkoły, gdzie dyrektor wskazuje palcem rodzicom na jaki film można
        zabrać dziecko a na jaki nie wolno. Rodzice nie gęsi i swój rozum mają.
        Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie zmieniłaś seans; te dzieci które nie
        chciałyby - nie przyszły, a te które chciałyby - przyszlyby. W naszym kinie
        sklasyfikowali ten film na "film od 10 lat."
        Ale za to teraz już wiesz, których rodziców należy omijać szerokim łukiem.
        • julkakra byłam z dziećmi na tym filmie i... 01.12.05, 17:48
          cały czas żałowałam, ze je wzięłam na ten film. syn ma 13 lat i bardzo, bardzo
          chciał iść, przeczytał wszytkie tomy i MUSIAŁ ten film obejrzeć, dla mnie jest
          mnustwo efektów, szkoda,że wszystkie w mrocznym klimacie, kilka (zbyt mało!)
          wątków komicznych, a poza tym walka Harrego ze złem , przerażającym i nie
          bardzo zrozumiałym. Nie czytałam ksiązki, ale też nie bardzo rozumiem dlaczego
          Harry jest dobry? Nie zachodzi w nim żadna przemiana, trudno mi to napisać, ale
          jest to dla mnie słabo skonstruowana psychologicznie postać. Ginie w tym filmie
          chłopak, dlaczego??? Też nie rozumiem, moze tempa jestem, choć studia
          skończyłam... Podsumowując, jest to "modny" film, książka, ale na pewno nie
          polecam po obejrzeniu tego filu nikomu, nie dlatego że "sytraszny" film, ale
          dlatego,że jest w nim niezachowana równowaga po iędzy dobrem a złem, a Zło i
          Dobro bardzo kiepsko umotywowane. To tyle. Jak dla mnie szkoda czasu, a
          niektórym może nawet zaszkodzić...
          • judytak Re: byłam z dziećmi na tym filmie i... 02.12.05, 10:53
            julkakra napisała:

            > Nie czytałam ksiązki, ale też nie bardzo rozumiem dlaczego
            > Harry jest dobry? Nie zachodzi w nim żadna przemiana, trudno mi to napisać,
            ale
            >
            > jest to dla mnie słabo skonstruowana psychologicznie postać. Ginie w tym
            filmie
            >
            > chłopak, dlaczego??? Też nie rozumiem, moze tempa jestem, choć studia
            > skończyłam...

            no, niestety, tak to jest, jak się chce 700-stronicową książkę przerobić na
            kilkugodzinny film...
            w dodatku na film z założenia dla widzów, którzy książkę czytali, przeważnie po
            kilka razy, i znają na wyrywki :o)

            pozdrawiam
            Judyta
            • agatka_s Re: byłam z dziećmi na tym filmie i... 02.12.05, 11:02
              a ja bylam i mnie sie podobal (pierwszy z serii, bo widzialam wszystkie)

              Dla mnie film jest troche nierowny, tzn fajny jest caly temat zwiazany z
              turniejem (scena balu i przygotowan SUPER), beznadziejne to wszystko z
              Voldemortem (mozna bylo sobie darowac i film by nie ucierpial)

              Ja w filmie nie znalazlam niczego przerazajacego (no troche ta scena z tymi
              dziecmi w wodzie-te topielce mnie troche brrr przerazily). Uwazam ze poprzedni
              byl bardziej horrorowaty, taki w stylu Hitchocka, tu wszystko bylo w
              miare "kawe na lawe", nie bylo takiej atmosfery.

              Voldemort moze raczej smieszyc niz przerazac. A smierc bohatera (moja mama
              twierdzi ze to niedobrze ze dziecko umiera w filmie) ? No a jak to sie ma do
              tego co przynosi kazdy dzien a to w Iraku,Izraelu albo to w polskich rodzinach
              (nastepny konkubent zakatowal niemowle itp). Albo pierwszy lepszy kryminal (np
              Kryminalni) ?

              Film jak film (to tak jak w watku o lunecie i mikroskopie, wszystko zalezy kto
              czego oczekuje, jak jakis wznioslych doznan i walorow edukacyjnych to sie
              rozczaruje, ot 3 godziny spedzone w kinie w relaksujacy sposob, nic wiecej)

              Ale z pewnoscia nie jest jakis DRASTYCZNIE przerazliwy.
        • dyzaut Re: Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej 02.12.05, 07:55
          Klasa mojego syna również 11 latków dzisiaj ma wycieczkę do kina na Harry
          Potera za zgodą dyrektora szkoły. Syn był już w cztery dni temu na tym filmie.
          Bardzo mu się podobał, więc idzie ponownie.
      • agatka_s Re: Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej 02.12.05, 11:19
        kasiao6 napisała:

        > ..ponieważ, chcąc zrobić mojemu dziecku przyjemność z okazji 11 urodzin (V
        > klasa szkoły podst.), zarezerwowałam seans "Harry Potter i czara ognia",
        > wypisałam zaproszenia dla wszystkich dzieci z klasy i.. okazało się, że
        trójka
        > rodziców zainterweniowała u dyrektora szkoły, bedąc oburzonymi, zaproszeniem
        > na "taki" film!
        > Przykro mi, że żadne z tych rodziców nie zadzwoniło najpierw do mnie (zresztą
        > w ogóle do mnie nie zadzwonili i już pewnie nie zadzwonią..), tak więc od
        razu
        > usłyszałam zdecydowany sprzeciw Dyrektora, a na moją sugestię, że przecież to
        > tylko zaproszenie a nie przymus przyjścia, usłyszałam, że Dyrektor zrobi
        > wszystko, aby żadne dziecko nie przyszło na te urodziny.... .
        >
        > Po odreagowaniu, tzn. uspokojeniu własnych emocji, zadzwoniłam do kina,
        > zmieniłam seans i napisałam list do rodziców z informacją, że dokonałam
        > takiej zmiany.
        > Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie... .
        > Czy naprawdę jest to tak sugestywny film, mogący wywrzeć na psychice 11-
        latków
        >
        > nieobliczalne skutki?
        >
        >


        Wiesz nie chce mi sie wierzyc....


        1. Film jest puszczany w legalnych kinach, jest dozwolony dla dzieci (ponizej
        12 lat za zgoda rodzicow, ale jednak...)-nikt nie ma prawa zabronic go ogladac.
        2. Urodziny-sa organizowane poza szkola, w czasie poza lekcjami (no chyba ze
        sie myle ?)-i to twoje swiete prawo robic w tym czasie co chcesz (w ramach
        prawa i rozsadku oczywiscie...)
        3. Film nie propaguje zadnych antykatolickich tez (no bo gdyby to mozna byloby
        ewentualnie miec jakies zdanie, np sugerowac ze nie polecamy jako szkola, ale
        sugerowac a nie zabraniac. ale naprawde w tym Harrym nie ma nic co zakonnica
        czy ksiadz nie mogliby obejrzec.
        4. Dyrektor szkoly nie ma prawa ingerowac w twoje prywatne zycie az do takiego
        stopnia-naprawde ksiazki, filmy itp itd ktore czytamy i ogladamy to nasza
        sprawa (tzw "indeks" juz dawno nie istnieje...)
        5. To bylo zaproszenie, i kazdy ma wolna wole tzn jak mu sie cos nie podoba to
        nie korzysta, nie bierze udzialu-skarzenie sie ze dziecko dostalo na cos
        zaproszenie jest glupie. jak ktos nie chce to nie idzie (aczkolwiek to rodzice
        nie chca bo dzieci z pewnoscia bylyby zachwycone...)
        6. A poza tym kto powiedzial ze w szkole katolickiej dzieci moga ogladac tylko
        telewizje Trwam i sluchac Radia Maryja? Szkola katolicka, to w koncu nie to
        samo co seminarium duchowne, prawda ?


        To wszystko wydaje mi sie tak absurdalne, ze wybacz, troche mi sie nie chce
        wierzyc ?? No ze rodzice, tak jakos egzaltowanie zareagowali to ja rozumiem
        (moherowe...), ale Dyrektor ? To jest jednak urzednik, i jakies przepisy go
        obowiazuja. Absolutnie nie mial prawa tak postapic. Powinien takich
        awanturujacych rodzicow przep[rosic, i powiedziec ze nie ma prawa ingerowac w
        zycie prywatne uczniow i tyle. Ja bym nie popuscila, w koncu nikt nawet
        Dyrektor szkoly, nie ma prawa narzucac co jest poprawne a co nie jest do
        ogladania, czytania, myslenia... (juz byli kiedys tacy, co prawda
        niekoniecznie katolicy, choc tych tez bylo sporo ale jeszcze dawniej).


        Chyba bym nie wytrzymala i wygarnela panu Dyrektorowi...






        • kasiao6 Agatko, to jednak prawda 02.12.05, 14:44
          Tak dokładnie było, napisałam jednak, że jest to dyrektor szkoły katolickiej, a
          więc nie uważa się za urzędnika, bo jest stanu duchownego. W każdym razie
          dziekuję,za krzepiące wypowiedzi. Impreza urodzinowa oczywiście miała się odbyć
          po południu, tj. po lekcjach i odbędzie się, choć z innym filmem. Pozdrawiam.
          • sharmilla Re: Agatko, to jednak prawda 05.12.05, 19:24
            A ja bylam z sześciolatkiem który zna na pamięć poprzednie części i nie jest
            specjalnie strachliwy i wyobraxcie sobie , że wykurzył nas z kina dzwięk.
            Dziecko po prostku wymiekło po godzinie huku jaki zaserwowało nam multlikino.
            Sorry, ale ja jestem stara kinomanka, niedoszły filmowiec i w kinie
            przesiedziałam poł życia i to naglośnienie nie jest dla normalnych ludzi. Po
            prostu rozbolała mnie głowa, koszmar - glośno nie znaczy lepiej. To nie kino
            dla niedosłyszących.

            sharmi
          • kasiapfk Re: Agatko, to jednak prawda 08.12.05, 08:02
            To już była jednak przesada.
            Moje dziecię chodzi też do szkoły, która powstała kilkanaście lat temu przy
            parafii (rekolekcje, misje-chodzą całą klasą do kościoła w godzinach lekcji).
            Ale do głowy by mi nie przyszło by pani dyrektor robiła taki cyrk. Faktycznie
            przymusu nie ma. A zdewociałych rodziców nie lubię! (choc sama jestem osobą
            wierzącą i "udzielającą" się)
            • kammik Re: Agatko, to jednak prawda 08.12.05, 21:28
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3054655.html
    • lena_zet Re: moja siedmioletnia córka 06.12.05, 16:59
      stwierdziła, że jest to jeden z lepszych filmów jakie w życiu widziała, a już
      na pewno najlepsza część Harrego.
    • maual Re: Harry Poterr i czara ognia! 08.12.05, 10:39
      Myśmy byli. 10,5 latek fan na wieki - zachwycony, z małą nutką żalu, że duża
      część książkowa została pominięta. Ale sedno zostało oddane. 8 latek - fajne,
      ale bez entuzjazmu. Przyczyną była, podejrzewam, gra komputerowa, na którą
      składali pieniążki i od razu w dniu premiery gry ją nabyli i od razu , chyba w
      ciągu tygodnia przeszli całą. Fabuła gry byłą bardzo zbliżona do filmu, grafika
      oddała charakteryzację i scenografię filmu.
      Moje wrażenie - najlepsza była cz. druga - Komnata tajemnic, bo najzabawniejsza.
      Cz. trzecia strasznie mroczna i zimna. Czwarta zaniepokoiła mnie nutką
      młodzieńczego uczucia - no, ale przecież Harry rośnie, i nasze dzieci też. Więc
      chyba dobrze, że na mój gust trochę za dużo było rozglądania za płcią przeciwną,
      takie to nie potterowe. Moim zdaniem oczywiście.
      I bardzo żałuję, że nie było motywu jak Ron przybył do domu wujostwa po Harrego,
      tradycyjnie przez kominek, który, niestety, szlachetni wujostwo zamurowali .
      Długo się z tego fragnemty książki śmialiśmy całą rodziną.
      • cruella Re: Harry Poterr i czara ognia! 09.12.05, 09:08
        Hehehehe.....
        Mój 13-latek również zwrócił uwagę na wątki uczuciowesmile)) Ale jemu to jakoś nie
        przeszkadzałosmile)) Mało tego, zawsze po premierze poruszał temat "co się stanie z
        HP, kto kogo dopadnie" a teraz tylko "no i co na to Hermiona, skoro Harry
        pocałuje (jakąś) japonkę, ja bym się nie zgodził...".
        Nasze dzieci też dorastająsmile))

        Syn również narzekał na skrócenie książki. Ogólnie film bardzo mu się podobałsmile)
        • fatalna_jendza Re: Harry Poterr i czara ognia! 17.12.05, 13:56
          cruella napisała:

          > Mało tego, zawsze po premierze poruszał temat "co się stanie
          > z
          > HP, kto kogo dopadnie" a teraz tylko "no i co na to Hermiona, skoro Harry
          > pocałuje (jakąś) japonkę, ja bym się nie zgodził...".
          >
          Hermiona czuje miętę do Rona, nie do Harry'ego smile
    • tomira74 Re: Harry Poterr i czara ognia! 11.12.05, 19:01
      Polska umiejętność kombinowania jest wielka.Wcale nie zabiegając dostałam już
      kopie filmu na płytce...I ciesze się ,że zdążyłam zobaczyć go w kinie.
    • fatalna_jendza Re: Harry Poterr i czara ognia! 17.12.05, 13:55
      Dla mnie film wcale nie był straszny! Mam czternaście lat i uważam, że książka
      była o wiele straszniejsza, w książce było o wiele więcej uczuć, zarówno
      dobrych, jak i złych. Harry oglącał się za Cho już w 3 części książki, a w
      piątej się z nią całował, za to w szóstytm będzie chodził z Ginny. Ten film
      śmieszny tez nie był. Liczyłam na zdarzenie z dłuuuugim językiem Dudleya wink i
      na nowego skrzata domowego, który pojawia się w książce. No i reżyser ominął
      jednego trupa, czym byłam bardzo zawiedziona sad. Trzecia częśc filmu o wiele
      bardziej mi się podobała, w szczególności prof. Lupin jako wilkołak.No i
      Voldemort powinien mieć wyższy, piskliwy i zimny głossmile
    • aaparzoch1 Re: Harry Poterr i czara ognia! 17.12.05, 22:14
      Oglądaliśmy z 9-letnim synem dzisiaj. Nie żałuję, że zdecydowaliśmy się na ten
      seans. Pewne momenty rzeczywiście dla nieco starszych.
    • magdmaz Re: Harry Poterr i czara ognia! 21.12.05, 12:00
      A ja moich nie wezmę, za małe jeszcze.
      Z córką oglądałam ostatnio "Komnatę tajemnic" w telewizji i uważam, ze starczy.
      Jak zdobędę pierwszą część, to może obejrzymy wszyscy, ale syn jest raczej
      wrażliwiec, pomyślę.
      A to wszystko głównie dlatego, ze ja jestem fanką książek w ogóle, a tych o
      Potterze też. Córka wiosną skończy 7 lat, właśnie uczy się czytać. Może za rok -
      dwa - zacznie czytać te książki samodzielnie (próbowałam jej czytać, ale Filip
      nudzi się i przeszkadza). Filmy niech obejrzy w następnej kolejności. Osobiście
      dla mnie książki o Harrym dają spore pole do popisu dla naszej wyobraźni i
      szkoda psuć. Mnie filmy tyćko rozczarowują - efekty specjalne są OK., dużo
      pięknych scen i ujęć, ale niektóre postaci skonstruowane tak przeraźliwie
      płasko psychologicznie!!! No, obcięte na rzecz filmu, rozumiem, ale choćby tom
      trzeci i film "Więzień..." - Alan Rickman, Gary Oldman, Emma Thompson -
      stworzyli postaci żałosne, płaskie, śmieszne. SZKODA tych aktorów do tak
      skonstruowanej roli! (Ale przyznaję, ze połowę efektu mógł spowodowć dubbling -
      mnie choćby głos Dumbledora tak straszliwie nie pasuje do postaci...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka