Gość: sylwia
IP: *.anc.univie.ac.at
16.10.02, 12:50
Moze Forumowicze-Rodzice, badz lekarze (o ile tu sa) moga wyjasnic mi pewne
zjawisko. Mojemu 3-letniemu synkowi rok temu dokuczal przez 4 tygodnie
flegmisty kaszel. Paediatra zapisal syrop na dzien "rozpuszczajacy" flegme i
ulatwiajacy jej odksztuszanie i na noc, na "uspienie" kaszlu. Nigdy mi nie
powiedzial co moze byc przyczyna takiego kaszlu (nie bylo goraczki,
zaczerwienienia gardla). Pewien patofizjolog wypowiedzial sie raz, ze po
infekcjach wirusowych obserwuje sie u dzieci "nadreaktywnosc oskrzeli".
Cokolwiek to znaczy chcialabym moc poznac i zrozumiec skad sie ten kaszel
bierze, jaka moze byc przyczyna. Obecnie przerabiamy to samo. Infekcja
wirusowa bez goraczki ? Kaszel pojawil sie od razu "mokry". Syropy mam wiec
teoretycznie do pediatry (ktorego najchetniej bym zmienila, ale nie mam na
kogo) na razie isc nie chce (nie ma goraczki, dziecko jest "w formie"). Moze
nalezy nadmienic, ze wiosna wymaz z gardla wykazal obecnosc Haemophilus
parainfluenzae. Prosze mi wierzyc, jesli tylko stan dziecka sie pogorszy
pojde do lekarza, prosze darowac sobie zbedne komentarze. Chodzi mi o sam
powod pojawienia sie takiego kaszlu, czym moze byc spowodowany. Z gory
dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.