Dodaj do ulubionych

bez głosu :(

21.10.02, 19:03
mój przedszkolak (4,5 roku) wrócił dziś do domu z...
"mutacją". po prostu stracił głos. był trochę
podziębiony, ale dostawał bioaron c i calcium w syropie
i było dobrze. dziś jednak mam niemal bezgłośnego
chłopca. czyżby to krtań? mały twierdzi, że gardło go
nie boli, ale widzę, że ma lekko zaczerwienione...
czy można to leczyć na własna rękę, czy jutro truchtem
do lekarza? Proszę o radę!!! dziękuję smile
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: bez głosu :( IP: 209.226.65.* 21.10.02, 19:11
      to pewnie laringitis - przejdzie. sie przytrafia w kazdym wieku zwlaszcza tym,
      co ogolnie lubia duzo mowic.
      • tiny Re: bez głosu :( 21.10.02, 19:16
        oj, to by sie zgadzało - synek nie zamyka paszczy nawet
        we śnie smile))) gada jak najęty smile))
        czyli - obserwować, nie panikować i czekać? się postaram
        smile dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka