monia323
07.12.06, 09:01
Mieszakmy na jednym piętrze na przeciwko siebie. Jej syn chodzi z moja córką
do jednej klasy. Jak moje dziecko było chore to opowiadał w szkole,że moje
dziecko wagaruje. Ostatnio nakrzyczałam na dziecko a on powiedział ,że ją
biję. Więc zapukałam do nich aby wyjasnić całą sprawę. Oczywiście sąsiadka go
broni, nie on tak nie powiedział, zrobił to kto inny i takie tam.
Powiedziałam mu żeby zajął się czymś innym niż obgadywaniem mojej córki, a
jak nie ma innych tematów z kolegami to może powinien zmienić kolegów.
Powiedziałam mu również w złości ,że tak jak on gada na moją córkę to ona
również będzie go wyzywac od grubasów itp aby jemu było przykro.
Oczywiście poruszyłam również temat lekcji. Chciałam któregos dnia jak córka
była chora pożyczyc zeszyty aby uzupełniać na bieżąco lekcje. Zaczęła kręcic
że chyba nic nie pisali ,że zobaczy i do mnie puknie. Oczywiście nie
zadzwoniła, nie przyszła i nie przyniosła.Poradziłam sobie inaczej. Poszłam
do kolezanki córki i pożyczyłam. Przy okazji kłótni powiedziałam jej o tym a
ona bezczelna powiedziała bo twoja córka przepisze włącznie z pracami
domowymi. Ona jest jakaś nienormalna chyba. Moje dzeicko nigdy nie przepisuje
prac domowych, zawsze odrabia sama. Powiedziałam jej o tym, podziękowałam za
współpracę sąsiedzką, powiedziałam żeby również do nas nie przychodzili po
lekcje. W złości powiedziałam jej że jej syn jest nie lubiany w klasie, że
wszystkie dzieci śmieją się że lata po nauczycielach by wycuiągą c mu oceny
(bo jak można nazwac pójcie do nowego nauczyciela od angielskiego który miał
dopiero 1 lekcje. Po co chodzić a ona juz była. No tak u poprzedniego
nauczyciela ,który musiał odejśc jej dziecko miało 1 , 2 , 3 , a przeciez to
jest k.. geniusz ( tak chodzi i gada do znajomych po osiedlu.
Wkurza mnie ta kobieta na maksa a jej syn jest jeszcze bardziej wkurzający.
Acha powiedziałam jej rownież że by nauczyła syna mówic dzień dobry a nie
cześć do starszych osób, bo my czyli ja i mój mąz nie jesteśmy dla niego
kolegami, sasiedzi również.
wyładowałam sie. A co wy o tym myslicie?