marta30janek
28.12.06, 13:49
Takie stwierdzenie usłyszałam ostatnio od swojego ośmolatka (komunia w
maju....). Syn niechętnie chodzi do kościoła. Mówi, że w kosciele jest NUDNO.
Na lekcji religii również mu się nudzi. Mają takiego dobrego, łagodnego ale
niestety mało rozgarniętego księdza, który niezbyt potrafi zainteresować
dzieci. W pierwszej klasie syn lubił religię, poniewaz ksiądz bardzo często
włączał im filmy......
Syn pyta, jak ma wierzyć, skoro on Pana Boga nie widzi. I jak to jest, że
kiedyś był Jezus na ziemi, a teraz Go nie ma. A świata nie stworzył Pan Bóg,
tylko świat powstał z wybuchu, a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
dzięki różnym bioprądom... itd, itd.
My jesteśmy rodziną wierzącą, praktykującą. Nasze drugie 5 - letnie dziecko
uwielbia chodzić do koscioła, spiewać kolędy, uczestniczyć we mszy świętej,
czytać Biblię dla dzieci. Zatem nie jest to kwestia wychowania czy złego
przykładu.
Poradźcie co robić. Nie ukrywam, ze zależy mi, zeby syn uwierzył jednak w
Pana Boga. Może jakas książka? Podpowiedzcie jakieś argumenty...