Dodaj do ulubionych

Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga

28.12.06, 13:49
Takie stwierdzenie usłyszałam ostatnio od swojego ośmolatka (komunia w
maju....). Syn niechętnie chodzi do kościoła. Mówi, że w kosciele jest NUDNO.
Na lekcji religii również mu się nudzi. Mają takiego dobrego, łagodnego ale
niestety mało rozgarniętego księdza, który niezbyt potrafi zainteresować
dzieci. W pierwszej klasie syn lubił religię, poniewaz ksiądz bardzo często
włączał im filmy......
Syn pyta, jak ma wierzyć, skoro on Pana Boga nie widzi. I jak to jest, że
kiedyś był Jezus na ziemi, a teraz Go nie ma. A świata nie stworzył Pan Bóg,
tylko świat powstał z wybuchu, a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
dzięki różnym bioprądom... itd, itd.
My jesteśmy rodziną wierzącą, praktykującą. Nasze drugie 5 - letnie dziecko
uwielbia chodzić do koscioła, spiewać kolędy, uczestniczyć we mszy świętej,
czytać Biblię dla dzieci. Zatem nie jest to kwestia wychowania czy złego
przykładu.
Poradźcie co robić. Nie ukrywam, ze zależy mi, zeby syn uwierzył jednak w
Pana Boga. Może jakas książka? Podpowiedzcie jakieś argumenty...

Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 28.12.06, 13:58
      Nie ukrywam, ze zależy mi, zeby syn uwierzył jednak w
      > Pana Boga.

      A czemu chcesz go na sile przekonac?
      • marta30janek Re: lola 211 28.12.06, 14:28
        ależ ja własnie nie chcę przekonać Go na siłę smile
        dlatego szukam argumentów, dobrych książek

        Gdybym chciała na siłę, już dawno bym Go przekonała.
        • agnieszka_azj Re: lola 211 28.12.06, 17:05
          marta30janek napisała:

          > Gdybym chciała na siłę, już dawno bym Go przekonała.

          Rany Boskie !!! Jak ???
          Zmusiłabyś go, żeby uwierzył, czy wyegzekwowałabyć chodzenie do kościoła ?

          Skąd jesteś ? Może wystarczyłyby indywidualne spotkania z mądrym ksiądzem ?
          Zakladam, że w domu dajecie mu przykład i regularnie i z potrzeby serce
          chodzicie do kościoła.
          • marta30janek Re: agnieszka_azja 28.12.06, 19:24
            hmmm własciwie to nie wiem jak.
            Nigdy nic nie robiłam na siłę moim dzieciom.
            • agnieszka_azj Re: agnieszka_azj 28.12.06, 20:52
              marta30janek napisała:

              > hmmm własciwie to nie wiem jak.

              No właśnie. Tu się nie da na siłę.
              Jeśli, tak jak piszesz, katecheta przygotowujący dzieci do I komunii św. jest
              nieszczególny, warto poszukac innego kościoła, gdzie np. odbywają się sensowne
              msze dla dzieci.
              Poza tym - rozmowy, rozmowy, rozmowy. Spróbuj zrozumiec jego watpliwości.
              Dobrym punktem wyjścia może być taka ksiązka Anny Podgórskiej
              www.merlin.com.pl/frontend/towar/384384
    • mallard Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 28.12.06, 17:20
      W tym wszystkim cenne jest to, że syn mówi Ci o swoich wątpliwościach, że ma
      odwagę.
      Co do argumentów zaś, -podaj mu na przykład taki trochę żartobliwy, iż uważać,
      że nieskończenie ogromny kosmos i otaczająca nas perfekcyjnie funkcjonująca
      przyroda powstały same, od jakiegoś tam przypadkowego niekontrolowanego
      wybychu, to tak, jakby wierzyć, że Jumbo - Jet poskładał się sam na skutek
      wybuchu na złomowisku... wink

      Pozdro.
      • marta30janek Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 28.12.06, 19:25
        Mallard, super pomysłsmile\O takie argumenty własnie mi chodzi.
        Proszę o więcej!
    • aziza_kama Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 28.12.06, 19:55
      Pewnie zostanę okrzyknięta heretyczką, no ale trudno...
      napisałaś:
      > My jesteśmy rodziną wierzącą, praktykującą. (...) Nie ukrywam, ze zależy mi,
      zeby syn uwierzył jednak w
      > Pana Boga.

      Przede wszystkim - zadaj sobie pytanie, dlaczego tak naprawdę zależy Ci na tym,
      aby syn był wierzący - dlatego, ze chodzi Ci o jego zbawienie, czy dlatego, że
      Wasza rodzina jest wierząca i chcesz aby syn był taki sam jak Wy, a może
      dlatego, ze obawiasz się, "co ludzie powiedzą" - taka wierząca rodzina a syn
      ateista!
      Każdy człowiek ma prawo do własnych przekonań i trzeba to zaakceptować. Nic nie
      zrobisz na siłę. Co możesz? Dyskutować - ale nie z pozycji "wszystkowiedzącej".
      Pozwól, aby syn przedstawił swoje argumenty, Ty przedstaw swoje. Nie przekonuj,
      tylko rozmawiaj. Jeśli idziecie całą rodziną do kościoła a syn nie chce iść -
      trudno, niech zostanie w domu. Jeśli będziesz go zmuszała do pójścia z Wami -
      przyniesie to akurat odwrotny skutek. Jeśli kiedyś zmieni przekonania - sam
      pójdzie. A swoją drogą - powinnaś się cieszyć, że masz myślące dziecko, które
      nie boi się mówić otwarcie o swoich przekonaniach. I jeszcze jedno - pamiętaj,
      że niewierzący - nie znaczy: gorszy czy głupszy.
    • mika_p Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 28.12.06, 23:15
      Zapytaj syna, skąd jego zdaniem wzięła się ta mała, ścisnięta niemożliwie
      kulka, która wybuchła.
      W teorii Wielkiego Wybuchu tam właśnie jest miejsce na Boga smile
      A potem w wyborze tych, a nie innych atomów, protonów, neutornów i innych
      cząstek, które się rozpadają w naturalnych procesach - wiadomo, ile się ich
      rozpadnie po pewnym czasie, ale nigdy nie wiadomo które.
    • dlania Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 09:56
      marta30janek napisała:
      > Syn pyta, jak ma wierzyć, skoro on Pana Boga nie widzi. I jak to jest, że
      > kiedyś był Jezus na ziemi, a teraz Go nie ma. A świata nie stworzył Pan Bóg,
      > tylko świat powstał z wybuchu, a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
      > dzięki różnym bioprądom... itd, itd.

      Alez to sa fascynujace pyatania! świadczace o tym, jak bystre, myslace a przy
      tym krytyczne masz dziecko. Tylko nie mów, że nie potrafisz odpowiedzieć na te
      pytania...Przeciez jesteś wierzaca, więc sama sobie takie sprawy tez musiałaś
      jakos ulożyć! A syn jest juz duży i nie ma co mu ściemniać bajeczek, raczej
      mówic o tym, w co sama wierzysz.
      Dlania
      dlania@poczta.onet.pl
      "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
      • guderianka Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 09:59
        bardzo mądry chłopiecwink
        • nioma Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 10:33
          Bardzo madre dziecko. Milo slyszec ze sa dzieci trzezwo myslace, majace wlasny
          swiatopoglad.
          Pozwol mu na to. Nie zmuszaj go na sile zeby przyjal Twoj punkt widzenia.
          • nioma Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 10:34
            a tak w ogole - jak moze uwierzyc w cos czego nie ma?
            • mallard Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 13:00
              nioma napisała:

              > a tak w ogole - jak moze uwierzyc w cos czego nie ma?

              Tu Cię nikt o to nie pyta. Nie wierzysz? Twój problem!
      • jola_ep Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 12:09
        > Alez to sa fascynujace pyatania! świadczace o tym, jak bystre, myslace a przy
        > tym krytyczne masz dziecko.

        Anegdotka rodzinna opowiada o tym, jak ksiądz wyrzucił na początku pierwszej klasy z lekcji religii mojego starszego brata. Wcale mu się nie dziwię, bo pytania mój braciszek umiał zadawać jak nikt inny wink Mama chodziła wyjaśniać, że on taki już jest wink Ostatecznie ksiądz go docenił i chwalił na koniec roku, że dawno mu się taki fajny, dociekliwy uczeń nie trafił smile Umiał chyba mądrze opowiadać, skoro mój brat został ministrantem wink

        Myślę, że chłopcy podchodzą inaczej do wiary niż dziewczynki, Moja córka bardziej uczuciowo, "artystycznie" (pośpiewać wink).
        Synek (7 lat) parę dni temu spytał mnie, skąd wiem, że Bóg jest skoro go nie widać. Odpowiedziałam, że powietrza też nie widać. "ale go czuję" stwierdził mój mały. "I tak samo jest z Bogiem".

        Chyba muszę odkurzyć swoją wiedzę, bo coś czuję, że przede mną jeszcze wiele trudnych pytań smile

        Pozdrawiam
        Jola
    • mammilaria Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 10:38
      Dziwi mnie, ze dziecko wierzacych i praktykujacych rodzicow nie chce wierzyc w
      Boga. moim zdaniem wynikac to moze z faktu, ze Wasza wiara jest plytka i na
      pokaz i nie niesie ze soba zadnych glebszych wartosci, ktore madry 8 latek
      umialby wykorzystac. Dzieci ucza sie glownie z przykladu rodzicow, i zadne
      ksiazki tu niewiele pomoga. Powinniscie z dzieckiem rozmawiac o wierze, ale nie
      w formie nudnych formulek pacieza przed snem, tylko glebszych rozmow. Modlic
      sie mozna nie tylko z radiem maryja klepiac zdrowaski, ale tez wlasnymi
      slowami, przez poezje i na miliony roznych sposobow.
      A co sie tyczy samego kosciola i odprawiania mszy - radze wyszukac te, w ktorej
      sposob odprawiania mszy - chociazby tej dzieciecej, bedzie wciagajacy i bedzi e
      angazowal dziecko. Poza tym sa rozne schole czy inne aktywnosci w kosciolach
      skierowane do dzieci.
      • dlania Do Mammilaria: 29.12.06, 10:49
        Zgoda, tylko wszystko co wymieniłaś, to jest obrzędowośc katolicka, a nie
        wiara. Ma dzieciak wierzyć i nie zadawac głupich pytań?
        • mammilaria Re: Do Mammilaria: 29.12.06, 14:54
          dlania napisała:

          Ma dzieciak wierzyć i nie zadawac głupich pytań?

          Jak najbardziej ma pytac, ale rodzice swoja postawa, zachowaniem i zasadami
          powinni dawac swiadectwo wierze. Dziwi mnie, ze pytaja sie na forum o ksiazki a
          nie maja wlasych przemyslen, bo forum nie jest od wspierania wiary...
      • guderianka Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 10:49
        konia z rzedem dla tego kto uzna ze msza NIE JEST NUDNA.
        a zwłaszcza dla dziecka
        • dlania Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 11:00
          ja daję 2 koniewink
          jest nudna i żadne wczuwanie się w klimat czy w przemądre słowa kazania tego
          nie zmieni.
        • ammeux Re: to ja tego konia poproszę 29.12.06, 11:08
          guderianka napisała:

          > konia z rzedem dla tego kto uzna ze msza NIE JEST NUDNA.
          > a zwłaszcza dla dziecka

          no to dla mnie konia z rzędem smile
          Moje dziecko uwielbia mszę. Kiedy jest chore i nie idzie do kościoła, obraża
          się na cały świat. Spiewa w kościele, słucha kazania, odpowiada na pytania
          księdza (msza dla dzieci), modli się. NIE NUDZI SIĘ!!
          • guderianka Re: to ja tego konia poproszę 29.12.06, 11:55
            a ile twoje dziecko ma lat? nie to zebym konia nie chciała dac-ale jestem
            ciekawasmile
            • ammeux Re:guderianka 29.12.06, 12:26
              5 i pół
              • guderianka Re:guderianka 29.12.06, 12:28
                to jeszcze zdązy sie znudzic-jak sie zorientuje ze prawie wszystkie elementy
                mszy stale sie powtarzaja wink
                albo i nie-moze masz faktycznie wyjatkowy egzemplarz?wink
    • kerstink Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 11:26
      Mysle, ze bledem w wierze (nie tylko katolickiej) jest wyobrazenie sobie Boga
      jako osobe, ktora gdzies tam jest i za pomoca 'rozdzki' cos robi (a patrzcie na
      ksiazki z religii waszych dzieci - tam wlasnie tak jest). Przeciez doroslemu
      trudno chyba w cos takiego wierzyc, gdyby tak troche chlodno na to patrzec.
      Wyobrazcie sobie, ze macie przekonac doroslego niewierzacego - dla takiego
      porownanie powstania kosmosu z przypadku z powstaniem Jumbo-Jeta z przypadku
      jest niewlasciwe i smieszne. Za malo wiemy o tzw. wybuchu, aby ocenic jego
      prawdopodobienstwo. Za malo wiemy o powstaniu zycia na ziemi, nie potrafimy
      ogarnac to naszym rozumem. Ale dla mnie to nie oznacza, ze jest to niemozliwe.

      Wydaje mi sie, ze tzw. Boga nalezy raczej szukac w codziennosci, w naszych
      emocjach, w milosci do innych ludzi, napewno nie w postaci podobnej do
      czlowieka. Poszukaj rowniez w innych religiach, wdlg. mnie jesli juz ma istniec
      cos takiego jak Bog, to on jest jeden, a rozne wiary tylko roznie go tlumacza.

      Pisze to z perspektywy niewierzacej, wychowanej w rodzinie niewierzacej.
      Poniewaz mam meza katolika i zgodzilam sie na wychowanie dzieci w wierze
      katolickiej stykam sie z tym problemem na codzien.

      K.

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 12:57
      > Syn pyta, jak ma wierzyć, skoro on Pana Boga nie widzi. I jak to jest, że
      > kiedyś był Jezus na ziemi, a teraz Go nie ma. A świata nie stworzył Pan Bóg,
      > tylko świat powstał z wybuchu, a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
      > dzięki różnym bioprądom... itd, itd.

      A ty potrafisz na te pytania odpowiedzieć?
      Bo jeśli nie, to skąd sama wiesz, skąd naprawdę wziął się świat i dlaczego nie
      widać Boga? Widocznie sama nie wiesz, jak pogodzić współczesną wiedzę o świecie
      z religijnością. Gdybyś potrafiła to pogodzić, to byłabyś wystarczająco dobrym
      przykładem dla syna i nie musiałby on mieć wątpliwości. Religijności nie wynosi
      się ze szkoły. W pierwszej kolejności rodzi się ona z przykładu i objaśnień
      rodziców, a następnie z własnych przeżyć i przemyśleń.

      Twój syn potrzebuje twoich objaśnień co do religii, a ty nie umiesz mu ich
      udzielić. Nie dziwię się, że zaczął wątpić. Może sama spróbuj się troszeczkę
      dokształcić - czy nigdy nie intrygowało cię, jak to było z tym stworzeniem
      świata i wielkim wybuchem?... Poczytaj sobie może coś księdza Michała Hellera,
      on pisze różne książki popularno-naukowe o pograniczu nauki i religii. Może
      "Fides et Ratio"? Może poszukaj w internecie?
      www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/forum/porozmawiajmy/ - tu jest takie
      forum, na którym można zadawać różne pytania o wiarę. Co prawda nie wszyscy
      odpowiadający trzymają poziom, ale ks. Oszajca i ks. Kramer są OK.

      Akurat kwestie pogodzenia z wiarą ewolucji, wielkiego wybuchu, praw przyrody są
      bardzo łatwe. Wystarczy przeczytać to i owo i trochę zweryfikować swoje
      wyobrażenia na temat Boga. (Ale nie będę dawać ci gotowych odpowiedzi - sama
      poszukaj.) Są inne dylematy, które już o wiele trudniej pogodzić z
      chrześcijaństwem. Problem wiara a nauki przyrodnicze to przy tym naprawdę pikuś.
    • judytak Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 13:09
      sensowne, myślące dziecko, co mi się podoba
      pytania są dobre, z wiekiem będą jeszcze lepsze ;o)
      najlepiej by było, jakbyś znalazła jakieś inne miejsce katechizacji, z mądrym
      katechetą, który potrafi odpowiadać na pytania
      w zasadzie, to ama też musiałabyś się podszkolić
      oczywiście to wszystko niekoniecznie prowadzi do tego, że dziecko uwierzy (jak
      wiadomo, to zależy od wyższych sił...), ale na pewno nabierze szacunek dla
      ludzi wierzących

      ja ci nic konkretnego nie pomgę, ale jest taki forum w prywatnych o wychowaniu
      w wierze...

      pozdrawiam
      Judyta
      • a.a.g.a Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 29.12.06, 23:26
        Możesz przeczytać tysiące madrych książek na tematy gnębiące twojego syna,
        możesz skończyć teologię i jeszcze parę innych kierunków o podobnym znaczeniu a
        twój syn od tego wszystkiego bardziej nie uwierzy, powiem więcej może do końca
        życia zostać niewierzącym. Nie twierdzę, że nie możesz mu pomóc. Twoja pomoc to
        modlitwa, modlitwa i jeszcze raz modlitwa, a jeszcze lepiej skoro jesteście
        rodziną wierzącą, byście oboje z mężem codziennie modlili się o zbawienie i
        wiarę waszych dzieci. Jeżeli naprawdę kochacie Boga i wasze życie to potwierdza
        na codzień, nie tylko w niedzielę na mszy świętej, to modlitwa i wasza wiara,
        wasze życie codzienne oddane Jezusowi wskażą waszemu synowi drogę ku Niemu.
        Wasz syn uwierzy dopiero wtedy, gdy Jezus osobiście go dotknie, nie wcześniej,
        nie wiem kiedy to bedzie może jutro, a może za kilka lat, wasza modlitwa ten
        dzień przybliży. Tylko Jezus ma moc, która sprawi, że wasz syn zakocha się w
        nim i bedzie chciał zmienić swoje życie dla niego. A pytania, które dręczą was
        i wasze dzieci, na nie wszystkie znajdują się odpowiedzi w jednym miejscu: w
        Biblii, to sa słowa Boga zapisane dla nas, dla naszej korzyści, byśmy umieli
        odpowiadać na trudne pytania, tylko trzeba je czytać codziennie i modlić się o
        zrozumienie. Życzę wam powodzenia i wielu błogosławieństw bożych. Aga
        • kerstink Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 02.01.07, 07:40
          Twoja odpowiedz dla mnie najbardziej pasuje do tego, co mi sie wydaje byc sednem
          wiary. W tym sensie dziwi mnie jednak otaczajaca nas praktyka.

          K.
    • jaskolka.dymowka Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 30.12.06, 00:46
      Rozgarnięte dziecko. Zaakcentowałabym w rozmowach kwestię etyki - czyli dobrych
      uczynków, i postarałabym się go zachęcić do jakiejś mniej zrytualizowanej
      modlitwy - możliwej do zaakceptowania dla ośmiolatka, do osobistego kontaktu z
      Bogiem. Może podsun mu jakąś książkę?

      > Syn pyta, jak ma wierzyć, skoro on Pana Boga nie widzi. I jak to jest, że
      > kiedyś był Jezus na ziemi, a teraz Go nie ma.

      A czy widzi się prąd elektryczny? Czy widział Afrykę? To dlaczego wierzy w prąd
      elektryczny i w istnienie Afryki? Z Panem Bogiem jak z prądem - nie widać go,
      ale widać niekiedy jego działanie w dobrych uczynkach ludzi. A o Afryce
      powiedzieli nam ludzie, którzy ją widzieli. O Bogu uczył Jezus, a nam o
      istnieniu Jezusa i jego nauce zostawili informacje świadkowie - apostołowie, w
      Ewangelii. A Jezus owszem, jest na ziemi - w tabernakulum.

      A świata nie stworzył Pan Bóg,
      > tylko świat powstał z wybuchu,

      Znowu pytanie - skąd o tym wie?

      a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
      > dzięki różnym bioprądom... itd, itd.

      Zapytaj go, czy widzi bioprądy, i skąd o tym wie smile
      • kerstink Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 02.01.07, 07:36
        Tak podchodzac do sprawy wszystko co nas otacza moze byc pod znakiem zapytania,
        a istnienie Boga przez to wcale nie robi sie wiarygodne.

        No chyba jest zdecydowana roznica pomiedzy Bogiem a pradem: prad to doswiadzenie
        powtarzalne, w identycznych sytuacjach pradem wywolujemy analogiczne efekty. W
        przypadku ew. Boga jest roznie.

        A dobre uczynki nie naleza jedynie do wierzacych, choc slychac o tym na prawie
        kazdej msze (co naprawde moze wkurzac niewierzacego).


        • jaskolka.dymowka Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 03.01.07, 20:39
          kerstink napisała:

          > Tak podchodzac do sprawy wszystko co nas otacza moze byc pod znakiem
          zapytania,

          Wszystko co nas otacza JEST pod znakiem zapytaniasmileI jest to podstawowa sprawa,
          aby nie zachłysnąć się tą odrobiną wiedzy, którą mamy, nie zależnie od tego,
          czy jesteśmy wierzący, czy nie, i czy jesteśmy ośmiolatkiem, czy nie.

          > a istnienie Boga przez to wcale nie robi sie wiarygodne.

          Dlatego pisałam o - podstawowym, moim zdaniem - staraniu o przekazanie dziecku
          umiejętności modlitwy.

          > No chyba jest zdecydowana roznica pomiedzy Bogiem a pradem: prad to
          doswiadzeni
          > e
          > powtarzalne, w identycznych sytuacjach pradem wywolujemy analogiczne efekty.

          Owszem, ale identyczność nie stanowi sedna mojego porównania. Stanowi je
          konkretne doświadczenie, i charakter tego doświadczenia.

          W
          > przypadku ew. Boga jest roznie.

          Owszem, ale pytanie, czy temat trzeba rozwijać na użytek ośmiolatka, czy też
          dopiero dwunastolatka - jeśli trzeba, to owszem, można wdać się w filozofowanie
          dalej.

          > A dobre uczynki nie naleza jedynie do wierzacych, choc slychac o tym na prawie
          > kazdej msze (co naprawde moze wkurzac niewierzacego).

          Niewierzący nie chodzą na msze, a w każdym razie nie powinni, aby się nie
          wkurzać.
          A co do źródła dobrych uczynków, jakim jest Bóg - jest nim nie tylko dla
          wierzących.
          Ciekawostka skądinąd, bo nigdy nie zdarzyło mi się usłyszeć na mszy, że "dobre
          uczynki należą jedynie do wierzących"...
          • kerstink Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 04.01.07, 07:46
            No to musze cie martwic, sa niewierzacy co chodza czasami na msze dla
            towarzystwa i nawet sluchaja, co tam sie mowi. Wiec na prawie kazdej msze, a
            chodze dosyc rzadko, slysze cos o wyzszosci wybranych, ze sa lepszi i w ogole.
            Mnie to razi, powinno to rowniez razic innych - tych wierzacych, moze nie
            sluchaja, moze juz nie slysza, moze im odpowiada ...

            Co do reszty twojej wypowiedzi, to nie bede tego komentowac.
    • bogusia1231 Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 02.01.07, 14:38
      Wydaje mi się, że takie wątpliwości w swoim życiu miała większość wierzących
      ludzi - najlepiej jakby udało ci się znaleźć jakiegoś mądrego księdza - ja ten
      temat przerabiałam właśnie z księdzem (może spróbuj poszukać jakiegoś
      zgromadzenia - ja osobiście mam duży sentyment do Dominikanów), a co do
      literatury poproś moderatorkę forum "wychowanie w wierze" o zadanie tego
      pytania na tym forum - z literaturą o ludziach watpiących nie raz się
      spotkałam, ale nic nie potrafię przytoczyć. Pozdrawiam. A może jakaś wycieczko-
      pielgrzymka - do głowy przychodzi mi Licheń - i niech mi wytłumaczy logicznie
      jak w dzisiejszym zmaterializowanym świecie ludzi stać było na taki gest - i
      jak to możliwe że tylu byłoby w błędzie. Wrzuć jeszcze na google "dowody
      istnienia boga"
      • dlania Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 02.01.07, 16:39
        bogusia1231 napisała:
        >>A może jakaś wycieczko-
        pielgrzymka - do głowy przychodzi mi Licheń - i niech mi wytłumaczy logicznie
        jak w dzisiejszym zmaterializowanym świecie ludzi stać było na taki gest - i
        jak to możliwe że tylu byłoby w błędzie<<
        Tak, to rzeczywiście fenomenalny przykład na istnienie Boga, ale Boga-
        pieniadza. Znam dorosłą osobę, która straciła wiare po wizycie tam.
        A Ty tam byłaś, Bogusiu?
        • bogusia1231 Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 03.01.07, 13:43
          Nie byłam, w tym roku chcemy pojechać - mam nadzieję, że wiary nie stracę,
          chociaż należe do tych czasami wątpiących.
          Dlania napisała: "Tak, to rzeczywiście fenomenalny przykład na istnienie Boga,
          ale Boga- pieniadza" i to właśnie dla mnie jest fenomenalne, że w dzisiejszych
          czasach, kiedy prawie wszytko przelicza się na pieniądze ludzie stawiają taką
          świątynię dla NIEGO (niewidzialnego, niematerialnego, nie dającego w zamian
          wymiernych dóbr). A tak na marginesie to dla mnie prawie każda świątynia jest
          dowodem nadprzyrodzonego zrywu w imię siły wyższej.
          • dlania Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 03.01.07, 16:58
            Hmmm... To ja mam jednak inne zdanie - po prostu żal mi ludzi, którzy swoja
            kasę zamiast na domy dziecka, orkiestrę czy inne fundacje przeznaczaja na ten
            monstrualnie wypasiony kościółek swoje pieniadze.No i miałaM TEZ NA MYŚLI FAKT,
            ŻE Licheń to obecnie przynoszace wielkie dochody przedsiebiorstwo: świeczki na
            pieniażek, obrazki za pieniążek, ksiądż za pienioążeknie ma tak po prostu nic
            duchowego - tak słyszałam...
    • marta30janek Re: Agnieszka 18.01.07, 11:15
      • marta30janek Re: Agnieszka_azja 18.01.07, 11:17
        Ogromnie dziękuję za polecenie książki. Kupiłam i...... dziecko nie może się od
        niej oderwać smile Czyta, czyta, czyta. Czekam na dyskusję i kolejne pytania.....

        Jeszcze raz dzięki
    • marta30janek Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 18.01.07, 11:36
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, które "coś" wniosły i były odpowiedzią na
      moje wątpliwości i pytania.

      Gdyby ktoś miał jeszce "coś" do dodania - to zapraszam.
    • a.nancy Re: Mamo a ja nie wierzę w Pana Boga 18.01.07, 14:12
      > tylko świat powstał z wybuchu, a cuda zdarzają się nie za sprawą Bożą tylko
      > dzięki różnym bioprądom...

      oj
      mnie by bardziej zmartwilo ze wierzy w bioprady smile
      chociaz ja w jego wieku tez wierzylam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka