Cześć Wam wątek moze wydać sie glupi ale postanowilam napisać...
Jestem mamą 15 letniej Victorii.Moja córka nie moze narzekac-od małego chyba
za bardzo ją rozpieściliśmy bo co chciala na drugi dzien dostala,żadnej
kary...Ma wszystlo niczego chyba jej nie potrzeba..Z mężem staramy sie jak
możemy i dostaje to o czym marzy..Dostaje takze kieszonkowe-co 2 tygodnie po
5,10 zł a raz w miesiacu od babci 15 zł...Kiedy byla mniejsza oszczedzala na
wakacje,ciuchy...Ostatnio zaczela wydawac pieniądze na
kolczyki,spinki,opaski,lakiery do wlosow i paznokci itp.Jeden dzień i
pieniedzy nie ma!A w jej szkole są czesto wycieczki...Victoria nie chce wyjsc
w klasie"na nudziare"i blaga mnie i meza byśmy jej dali pieniadze na
wycieczke...Teraz prosi o pieniadze na wycieczke(20 zł.)i zdjęcia klasowe(9
zł).Kiedfy mowilam by swoje wydala na to pieniadze odpowiedziala że juz nie
ma....Poradzcie mi mam jej dac na to pieniadze?Z jednej strony uwazam że
Victoria za duzo dostaje i powinna oszczedzac ale z drugioej jeśli ma cala
klasa jechać to nie chcę by sama w tym dniu siedziała w domu....
Serdecznie dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam Serdecznie
B1234567890