Dodaj do ulubionych

strach przed dentysta

19.03.07, 17:20
może ktoś z Was mi podpowie jak radzić sobie z histerią dziecka u dentysty .
Moja druga córka 6 letnia bez oporu chodziła do dentysty aż do momentu gdy
trafiłam na nocny dyżur laryngologiczny na Niekłańskiej tam pani doktor tak
miło zajęłą się moim dzieckiem ,ze mała teraz boi się wszystkich lekarzy .
Odbija się to na wizytach u dentysty , z którymi wcześniej nie było
problemów. Płacze , histeryzuje , kolejny lekarz rozkłąda ręce ,że nie ma
współpracy i nic nie może zrobić . Ja natomiast na zabieg w narkozie się nie
godze a nie trafiłąm do gabinetu gdzie zaproponowano by "głupiego jasia " .
Może potraficie podać jakieś wyjście z tej sytuacji bo jestem już zmęczona
szukaniem po raz kolejny następnego stomatologa . dodam tylko ,ze córka jest
bardzo rezolutna a zarazem i mocno uparta nie kuszą jej żadne naklejki ,
prezenty itp . jak coś sobie postanowi ... i w tym cały problem .
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: strach przed dentysta 19.03.07, 17:33
      do głupiego jasia dziecko tez musi współpracować, zakłada się maseczkę na twarz
      i dziecko musi oddychać.Dla mnie prostsze jest znieczulenie miejscowe,
      przynajmniej nic nie boli.
      Może obiecaj coś córce co chciałaby mieć lub coś na czym jej
      zależy.Niekoniecznie musi to być zakup czegoś.
      Musisz coś wymysleć bo inaczej będzie się próchnica powiększała i zarażała
      kolejne zęby.
      • agulica Re: strach przed dentysta 19.03.07, 18:31
        znieczulenie odpada - widok strzykawki to byłaby dopiero zgroza . Już na
        szcepieniach przeżywam horror . Przekupstwa próbowałam i nie tylko z
        zabawkami , pójściem do kina . Była też obiednica spedzenia długiego czasu w
        stadninie gdzie konie ona uwielbia , kocha i zawsze mało . Próbowałam różnych
        metod może jakieś namiary w W-wie na sprawdzoengo stomatologa dziecięcego z
        podejściem do takich małycch bojących sie istotek sad A wszelkie rady i sposoby
        jak pokonać strach nadal mile widziane .
        • jola_ep Re: strach przed dentysta 19.03.07, 18:52
          > znieczulenie odpada - widok strzykawki to byłaby dopiero zgroza . Już na
          > szcepieniach przeżywam horror .

          Dzieci znieczula się tak, aby nie widziały strzykawki. Moja dwójka miała znieczulenie do zabiegów chirurgicznych w okolicy 6-7 lat. Byliśmy u polecanych osób. W obu przypadkach dzieci były informowane o znieczulaniu (synkowi chirurg opowiadał o tym, że będzie czuł się jak Pinokio wink ) ale tylko miejscowym. Córka była poinformowana, że posmarują jej dziąsło żelem truskawkowym, a synkowi lekarz kręcił bałwanka z waty i smarował wink W obu przypadkach dziąsło było znieczulone, strzykawka poza zasięgiem wzroku dziecka, a chirurdzy nie używali słowa "strzykawka" smile Nie czuły zastrzyku, nie wiedziały o strzykawce, więc nie było strachu.

          > Przekupstwa próbowałam i nie tylko z
          > zabawkami

          Jeśli dziecko naprawdę się boi, przekupstwo nie pomaga. To środek wspomagający, ale tylko wtedy, gdy usuniemy prawdziwe przyczyny lęku.

          > metod może jakieś namiary w W-wie na sprawdzoengo stomatologa dziecięcego z
          > podejściem do takich małycch bojących sie istotek sad

          Namiarów Ci nie podam. Przeszukaj fora lokalne.
          Ale osoba dentysty jest ważna. Niektórzy dla mojego synka wyglądali "brutalnie" i nawet na fotel nie siadał. Chirurg stomatolog dla odmiany tak mu się spodobał, że niemal po pierwszych jego słowach stwierdził, że go lubi i ufa mu smile))

          Może na początek spróbuj bezbolesnych metod leczenia: żelem, ultradźwiękami czy coś w tym stylu (czytałam tez o aparacie "pyłowym"). Niech stomatolog wytłumaczy najpierw (może na wizycie zapoznawczej? poświęconej tylko na to? tak zaproponował nam chirug, gdy dowiedział się, że pacjent jest trudny) jak będzie leczony ząb. Jak nie będzie wiercenia, to nie będzie bólu.

          Mojego małego boli sam odgłos wiertła (ma uraz), więc leczenia w znieczuleniu na razie nie próbowalism). Ale przeszliśmy parę gabinetów i znaleźliśmy taki, który mu się spodobał. Za jakiś czas może spróbuję znieczulenia i borowania... Na razie ma jako tako połatane, choć parę miesięcy temu czarno to widziałam.

          U nas ważna okazała się też obecność taty. Synek nie ufał dentystce i podejrzewał, że jest podstępna. Dopiero słowa taty, że ma otworzyć buzię go przekonały. Potem chodził wyłącznie z tatą, bo z mamą nie czuł się tak pewnie wink

          Pozdrawiam
          Jola
    • procesor Re: strach przed dentysta 19.03.07, 21:29
      z doświadczeń mojej przyjaciółki - szukac do skutku lekarza któremu dziecko zaufa
      miałam szczęście - ja takiego dla mojej histeryczki znalazłam od razu, też miała
      wtedy 6 lat, teraz pannica nei boi sie dentysty

      a skąd jesteś?
    • kowaliska Re: strach przed dentysta 19.03.07, 21:29
      Witaj w klubiesmile))
      Jestem mamą 14-letniej Ani. Podobne problemy mamy (prawie) za sobą, ale było
      bardzo ciężko. Tak jak u Ciebie: początkowo było dobrze, ale jakieś 5 lat temu
      po niemiłej przygodzie zaczął się horror. Strach był tak silny, ze widok
      narzędzi, lekko podniesiony głos dentystki lub nawet nieopatrznie wypowiedziane
      słowo wywoływało histerię. Wtedy już nic nie dało sie zrobić a ja byłam w coraz
      gorszym położeniu - kolejne gabinety, kolejne próby, bezsilnośc, wstyd, czasem
      złość na córkę. Ząb częściowo rozwiercony, w perspektywie leczenie kanałowe, a
      tu o znieczuleniu nie ma mowy, każda wizyta wygladała tak samo: poł godziny
      namawiania i przekonywania, wreszcie próba wiercenia - oczywiście zaczynało
      boleć, córka stała się wrażliwa nawet na osuszanie powietrzem lub dotykanie
      dziąsła, dentyści niecierpliwili się, "bo nastepny pacjent czeka" - no i
      konczyło się na zaklejeniu opatrunkiem i wysłaniu do wszystkich diabłów.
      Jeden ząb był leczony ponad poł roku, u kilkunastu osób.
      Efekt był taki, ze ząb był tak skutecznie zatruty, ze obeszło się całkiem bez
      znieczulenia. smile
      Wielu dentystów namawiało mnie na narkozę, ale zawsze wysyłali mnie do innych
      gabinetów. Wcale nie jest łatwo znaleźć chętnych do przeprowadzenia takiego
      zabiegu u dziecka, zwłaszcza że nie skończyłoby się na jednym.
      Byłam już nawet alternatywnie zarejestrowana do gabinetu z gazem
      rozweselającym - mieszkam w Krakowie i tu takiego nie znalazłam - najbliższy
      namierzyłam w Tarnowie i byłam zdecydowana jechać, taka byłam zdesperowana.
      W ostatniej chwili trafiłam u nas na cierpliwą i życzliwą dentystkę - córka
      nabrała zaufania i czuje się u niej w miarę bezpiecznie. Zdecydował pewnie
      również upływ czasu - dziecko dorasta i staje się rozsądniejsze. Nawet
      znieczulenie sobie daje zrobić, a dawniej mdlała na widok igły.
      Wracając jeszcze do gazu rozweselajacego - myślę, że warto spróbować. Ja
      szukałam w internecie i widziałam oferty z Warszawy. Dużo czytałam i
      rozmawiałam na ten temat i były to same dobre opinie.

      W każdym razie szukaj do skutku odpowiedniej osoby, nie pozwól sobie wmówić, że
      z Twoja córka jest histeryczką, po prostu jest wrażliwa i przeszła uraz.
      Uprzedzaj zawsze o tym, że trzeba jej poświęcić wiecej cierpliwości (warto
      zarezerwować dwie wizyty w jednej, aby wyeliminować pośpiech i presję związaną
      z kolejnymi pacjentami w poczekalni). Ważne jest także, abyś Ty była całkowicie
      spokojna. Łyknij sobie coś jak trzeba.
      Kiedyś jeszcze będziecie się z tego śmiały.

      Życzę powodzenia i pozdrawiam.
      Elizka
      • jola_ep Re: strach przed dentysta 19.03.07, 21:43
        > nie pozwól sobie wmówić, że
        > z Twoja córka jest histeryczką,

        Pierwsza dentystka, której udało się przełamać opory mojego synka (pierwszy kryzys gdy miał 3,5 lat) po trzecim nieudanym podejściu (synek nawet buzi nie otworzył) powiedziała, że mam inteligentne dziecko, bo każde inne to ona by przekonała wink

        > Ważne jest także, abyś Ty była całkowicie
        > spokojna.

        Dlatego pewnie mój synek lubi chodzić z tatą wink Bo ja po tych wszystkich gabinetach, rykach, szarpaniu i autentycznego strachu synka, byłam już zmęczona i choć zewnętrznie spokojna, wewnętrznie taka już nie byłam. Mąż nie przechodził tego, więc mógł zachować spokój (chociaż to w ogóle bardzo spokojny facet). Ale wtedy miałam już sprawdzony gabient, tylko akurat pani laborantka (inna niż poprzednio) wydała się synkowi "brutalna" wink

        Pozdrawiam
        Jola
      • agulica Re: strach przed dentysta 20.03.07, 11:12

        może to mało fajne ale ciesze się ,ze ktos mnie rozumie . tak jak tu napisano
        na zewnątrz spokój a w środku we mnie wszystko chodzi . Już na samą myśl o
        wizycie u nastepnego stomatologa dopada mnie taki stres ,że trzęse się jak osika
        . Doznałąm i upokorzeń i wstydy , szukałam dentysty nawet w renomowanych
        placówkach gdzie wizyta to niemale pieniądze - ale na nic się to zdało . Zawsze
        przy rejestracji uprzedzałąm ,ze potrzeba więcej czasu ,ze chciałabym aby wizyta
        była taka "zapoznawcza" ale jak przychodzi co do czego to dentyści dają sie
        omamić bo córka z nimi rozmawia , nie wygląda na spięta . Dopiero gdy zaczynają
        się próby leczenia automatycznie brak kontaktu , płacz , od razu wszystko ją
        boli ,śwędzi , wymyśla przeróżne rzeczy . A ja stoje i na kolanka i bez kolanek
        i nic . Musze szukac dalej bo ząbki ma słabe
    • 5_monika Re: strach przed dentysta 20.03.07, 21:10
      są też znieczulenia bezigłowe, ale ja nie korzystała.Zawsze żel, zastrzyk ito
      na prwdę nie boli.Ostatnio najlepiej na mnie akurat zadziałała stojąca
      niedaleko kawa, przecudny zapach wanilii smile
      Może rzeczywiście tata byłby lepszy,spróbujcie
      • barbaram1 Re: strach przed dentysta 20.03.07, 21:49
        Pierwsza wizyta i znieczulenie byly totalna porazka, dentystka nawet nie
        skonczyla, bo " juz nie mogla sluchac placzu"!. Zmienilismy dentystke i gabinet
        dentystyczny. Z pieknego, renomowanego z tzw. "marka" na gabinet dzieciecy.
        Panie dentystki sa tam bardzo cierpliwe. Sama dentystka zaproponowala, ze ten
        niedokonczony zab zrobimy na trzeciej wizycie, aby wpierw dziecko sie
        przyzwyczailo. Oczywiscie za dwie pierwsze wizyty musialam zaplacic (cos tam
        niby robila, ale na moje oko to tak na sile), mimo to efekt trzeciej wizyty byl
        rewelacyjny - bez znieczulenia, z malymi krzykami, ale bez przesady zab zostal
        zakonczony. A-ha - jeszcze jedno - mama trzyma dziecko na kolankach, albo
        siedzi z boku i trzyma za raczke. Pani dentystka powiedziala malej, ze maja
        swoj tajemny szyfr - gdy zabek bedzie bolal to trzeba podniesc raczke i pani
        przestanie. Oczywiscie dentystka mowi dokladnie co dziecku bedzie robila,
        uzywajac dzieciecego jezyka, np. pokazuje wiertlo mowiac, ze to taki malutki
        pedzelek do odganiania robaczka na zabku,pokazuje gdzie leci woda, jakie ma
        lustereczka, a plomba to plastelinka (u nas kolorowe). Dziecko przed
        wypelnieniem wybiera sobie kolorek - moja oczywiscie rozowy! Ma tez kanarkowy.
        Ostatnio pyta sie, kiedy pojdziemy do dentyski, bo marzy sie jej chmurkowa
        (czyli niebieska) plastelinaka na zabku. To wszystko sprawia, ze moje dziecko w
        ogole nie pamieta swojej pierwszej traumy, na dodatek nawet jesli troszke boli
        na wizytach u jej ukochanej p. dentystki to i tak cala dumna pokazuje wszystkim
        w rodzinie kolorowe plomby i mowi, ze bedzie miala wszystkie kolory!
        • agulica barbaram1 21.03.07, 09:57

          a może gabinet znaduje się w W-wie ? - jeśli tak baaardzo prosze o namiary .

          pozdrawiam
          agulica
          • renka14 n/t 22.03.07, 17:28
            moja corcia chodzi do dentysty odkad skonczyla 2,5 roku i tylko ta pierwsza
            wizyta byla ok, no i dwie ostatnie, gdy skonczyla teraz 10, trafilysmy po
            bardzo dlugich poszukiwaniach na wlasciwego stomatologa (w bloku obok, Krakow),
            u mojej corki podzialala wspolpraca ze stomatologiem - ona sama trzyma przyrzad
            do odsliniania, bo chce miec go pod kontrola, efekty leczenia widzi co pare
            minut w lusterku (ja trzymam), pani doktor umowila sie z nia ze boruje liczac
            do trzech, potem do 5 i przerywa i dotrzymuje slowa, to oczywiscie przedluzylo
            leczenie zeba do 50 minut, ale wazne ze pod koniec mlodej nie zalezalo na tym
            liczeniu, jest zachwycona, przedtem potrafila chwycic lekarza za reke i nie
            pozwolic na nic
            • kowaliska Re: n/t 22.03.07, 18:28
              Podałabyś namiary? Ja też jestem z Krakowa. Tam gdzie teraz chodzę jest o.k.,
              ale na wszelki wypadek...
              • renka14 Re: n/t 23.03.07, 20:22
                dzis Ci dam namiary bez nazwiska bo bylysmy tam trzy razy a ja nie moge
                zapamietac nazwiska pani doktor, sa tam co najmniej dwie, ale polecic moge
                jedna, jutro idziemy to wpisze nazwisko
                a gabinet (Denti) jest na Fieldorfa Nila 11/4u tel 012 626 04 60
                • kowaliska Re: n/t 24.03.07, 00:00
                  Dzięki! Jak poznasz nazwisko to też poproszę.
                  Pozdrawiam.
                  • renka14 Re: n/t 24.03.07, 18:49
                    przepraszam ale zapomnialam, moze daltego ze dzisiaj akurat moje dziecko
                    wrocilo do swojej starej postawy, moze za tydzien bezie lepiej, ale nie
                    zmieniam zdania, poki co najfajniejsza dentystka, zadzwonie w poniedzialek,
                    obiecuje i zaraz tu wpisze
                    jeszcze raz sorry
    • aniak04 Re: elefant 24.03.07, 20:01
      polecam przychodnię dentystyczną dla dzieci pod nazwą "elefant" na ul. Szolc-
      Rogozińskiego 3 na warszawskim Ursynowie, po długich poszukiwaniach gabinetu
      spod którego moje ośmioletnie obecnie dziecko nie uciekłoby w podskokach -
      udało się właśnie tamsmile mają właściwe podejście do dzieci, sympatyczny kontakt
      z rodzicem, znieczulenie w postaci głupiego jasia i wcale nie przez maskę,tylko
      w syropie lub tabletce. Dziecko nie pamięta przebiegu wizyty i co ważniejsze
      bólu - mój syn miał w ten sposób usuwane 4 zęby na raz (była taka konieczność)
      polecam serdeczniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka