Dodaj do ulubionych

moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!!

07.07.03, 22:58
Moze pamietacie moje perypetie szpitalno-jedzeniowe na Dzialdowskiej - dzis
wypisano nas z CZD - na szczescie cytomegalia nie jest grozna (organizm sam
zwalczyl wirusa). Niestety od 4 tygodni moje dziecko nic nie zjadlo
samodzielnie. W CZD zrobiono wszystkie mozliwe badania mogace wyjasnic
przyczyny niejedzenia i nic....
Mlody odmawia jedzenia czegokolwiek czymkolwiek (wyprobowalismy wszystkie
smoczki dostepne na rynku). Przez 2 tygodnie byl karmiony sonda, a kiedy
badania wykluczyly przyczyny somatyczne (poza niewielkim refluksem z ktorym
wiekszosc dzieci zyje i tyje) mam go karmic na sile (lyzeczka, strzykawka),
aby moze go w ten sposob pobudzic do jedzenia. Na szczescie przybywa na
wadze, ale to jest takie bierne jedzenie, a nawet nie bierne, bo z dosc
silnym oporem - mlody krzyczy, placze, nalyka sie powietrza, odbija sie mu
strasznie, po paru lyzeczkach (lub strzykawkach) trzeba go pionizowac, bo
moze za chwile wszystko zwymiotowac (a wlasciwie ulac). Poza karmieniem jest
wesolutki, usmiecha sie, gaworzy itd.
W szpitalu zrobila sie z tego moja obsesja - wazenie przed jedzeniem i po
jedzeniu, zyje od karmienia do karmienia, nie wiem jakl dlugo to potrwa, czy
on sie "przelamie"? Czy mnie znienawidzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: aaa Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:28
      A ile ma miesięcy Twój dzidziuś? Może jak będzie większy to polubi zupki i
      soczki?
    • Gość: melmire Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 07.07.03, 23:34
      Na pewno cie nie znienawidzi! Sama mowisz ze smieje sie i gaworzy smile Wiec tak
      zle byc nie moze, to tylko w szpitalu go zniechecili do jedzenia. Moze
      faktycznie kiedy nadejdzie pora zupek i innych smakolykow o bardziej
      zdecydowanycm smaku to mu sie odmieni?
      Nie win siebie, to nie twoja wina, i nie popadaj w paranoje wazenia 10 razy
      dziennie, zobaczysz, jak sie odstresujesz troszke to i maly sie odprezy smile
    • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 07.07.03, 23:56
      maly ma juz 4 miesiace i tydzien, zupki juz mu wprowadzam
      ale on ma taki uraz dojedzenia, ze jak tylko cos ma w buzi to zaczyna krzyczec
      chociaz jak dostanie troszeczke zupki na czubek jezyczka to to tak jakby powoli
      probuje i czasem udaje mu sie przesunac jezykiem dalej i polknac (co dziwne -
      nie pluje)
      mam nadzieje, ze to niejedzenie to na skutek pobytu w szpitalu (ostatnie 6
      tygodni), zero spacerow, siedzenie w murach, w lozeczku no i do tego te
      wszystkie zabiegi - nakluwanie, zakladanie sondy (do jedzenia)
      nie wiem czy probowac z nim jeszcze jedzenie butelka czy lepiej od razu
      przestawic go na lyzeczke?
      czasami juz trace nadzieje, ze on kiedykolwiek zacznie jesc z wlasnej woli, ze
      poczuje glod
    • Gość: ww Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.07.03, 23:56
      Kurcze, mam zawsze mieszane uczucia, czy zmuszac dzieci do jedzenia... Ja nie
      zmuszam, ale moje nie musza z tego powodu ladowac w szpitalu (choc syn chyba
      zyje powietrzem: sa dni, gdy pol kubka mleka stanowi caly posilek). Przez
      blisko 2 lata (w wieku 1.5 do 3.5 roku)jego waga stala na wartosci 14 kg. Za
      to znam dzieci (obecnie juz dorodsli ludzie), ktorych karmienie na sile (tez po
      przejsciach szpitalnych, wymiotami jako reakcja na jedzenie, nawet w wieku
      niemowlecym) skutkowalo w doroslosci problemami z laknieniem (albo anoreksja,
      albo przeciwnie - obzarstwo). I nie chodzilo nawet o sam fakt wmuszania
      pokarmu, ale o robienie wielkiego problemu z jedzenia, gdy cale zycie rodziny
      krecilo sie przez lata wokol tego tematu.
      • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 08.07.03, 00:06
        ja tez milam opory, ale takie niemowle musi spozyc dziennie minium 10% swojej
        wagi, zeby sie nieodwodnic (w moim przypadku to 470 ml plynu), w tym wieku
        odwodnienie jest grozne dla zycia, a nie zdrowia
        nie moge tu stosowac "przeglodzenia", bo moze sie to skonczyc tragicznie - to
        nie jest kilkunastokilogramowe dziecko, ktore moze 1 dzien nie jesc i nic mu
        sie nie stanie
        wlasnie boje sie, ze to karmienie na sile odbije sie jakos na jego psychice -
        choziaz on jest niesczesliwy tylko w czasie karmienia, juz kiedy wie, ze to juz
        koniec od razu sie do mnie usmiecha... mam nadzieje, ze w tym wieku szybko sie
        zapomina, z drugiej strony dzieci poptrafia zniesc najgorsze rzeczy od matki...
        ale ja nie chce byc matka-sadystka
        • Gość: Anka Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.pekao.com.pl 08.07.03, 08:59
          Mialam niestety podobne doswiadczenia z moja corcia - po odstawieniu od piersi
          (miala 4 miesiace) zbuntowala sie i nic nie chciala przelknac. potrafila lezec
          godzine z otwarta buzia pelna kaszki, zupki, itd, smiac sie przy tym, bawic,
          gaworzyc. Nie wiem, jak ona sie nie krztusila, ale jedzenia w buzi zupelnie nie
          traktowala jako czegos co powinna przlknac. nie bylo sposobu zeby ja zmusic do
          jedzenia. jak juz nawet cos przelknela to czasami pare minut pozniej
          wymiotowala. przezywalam koszmar, a mala tracila na wadze. jakos przetrwalismy
          ten okres, karmiac na sile czym sie dalo i spedzajac na tej czynnosci wieksza
          czesc dnia. po 3,5 miesiacach jej przeszlo (z dnia na dzien) - zaczela po
          prostu normalnie jesc. teraz ma 5 lat, do niczego jej nie zmuszamy, je ile chce.
        • Gość: talomai Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: 213.216.82.* 09.07.03, 12:35
          droga fionno
          napisz kiedy jak skad pojawil sie ten problem? wnioskuje ze nie karmisz
          piersia. napisz troche wiecej moze bede moga cos pomoc.
    • Gość: anna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 12:04
      a może zbyt emocjonalnie podchodzisz do całej sprawy i maluszek to wyczuwa
      widzi Twój niepokój o każdą łyżeczkę i sam zaczyna się bać.
      Nie wracaj do butelki, bo mały napewno ma do niej awers po szpitalu i wmuszaniu
      w niego kazdego łyka, 4m-ce to świetna pora na naukę picia z kubeczka i
      jedzenia łyżeczką - moja córka własnie w tym momencie zaczęła naukę i szybko
      osiągnęła sukces
      daj synkowi łyżeczkę do zabawy, a napewno szybko trafi ona do jego ust,jeżeli
      twój synek może już przebywać w pozycji"siedzącej", to pozwól mu bawić się
      jedzeniem, ale to musi być to, co on toleruje smakowo, może słodki deserek z
      jakłuszka - może ktos mnie skrytykuje za te słowa, ale na bojących się jeść,
      upaćkanie wszystkiego w koło naprawdę działa, niech eksperymentuje, niech wie,
      że zupka może kojarzyć się z czymś przyjemnym
      albo od czasu do czasu w trakcie zabawy posmaruj łyżeczkę czymś do jedzenia.
      staraj się nie karmić go na siłe zbyt często,niech nie czuje się jak królik
      doświadczalny
      nie martw się, twój maluszek rośnie, a razem z nim jego żołądek, jeśli
      karmienie nie będzie kojarzyło mu się z torturami, to sam zacznie się dopominać
      o nie
    • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 09.07.03, 13:06
      Pisalam juz o moich problemach jedzewniowych w watku o szpitalu na
      Dzialdowskiej, ale powtorze w wielkim skrocie:
      Maly bylkarmiony piersia przez miesiac, ale poniewaz malo przybieral na wadze
      lekarka zalecila dokarmianie Bebilonem pepti (czego teraz zaluje). Na pepti
      przez miesiac maly przybieral koncertowo, ale potem zaczal marudzic. MOje mleko
      musialam sciagac laktatorem i podawac mu z butelki, bo nie chcialo mu sie ssac,
      a wiecie zapewne jak to wplywa na laktacje. W rezultecie zostalismy tylkoprzy
      B.pepti - ktory, jak sadze przestal mlodemu smakowac (chociaz lekarze
      twierdzili, ze takie male dzieci nie marudza z powodu smaku), bo kiedy dalam mu
      Bebiko HA z ryzem zaczal nagle zjadac po 130 ml (wczesnie kolo 50-60).
      Niestety, lekarze stwierdzili, ze musi to byc cos wiecej niz tylko niechec do
      pepti i wyslali nas na Dzialdowska, zeby nas gruntownie przebadali. Tam lekarze
      znowu narzucili mlodemu Pepti (z powodu obciazajacego wywiadu alergicznego - u
      niego nigdy nie wystapily objawy alergii) i mlody zaparl sie - przestal w
      ogoile jesc, dostawal kroplowki, zeby sie nie odwodnic itd. W koncu zmienili mu
      diete na to co jadl w domu (Bebiko HA), ale on tak jakby sie zablokowal i
      bardzo niechetnie jadl (wypijal okolo 20-30 ml). Badania, jakie nam tam zrobili
      niczego nie wykazaly, ale wyszly przy okazji przeciwciala cytomegalii, wiec od
      razu nas wyslano do CZD.
      Tam mlody tez oczywiscie nie chcial jesc, wiec byl karmiony sonda, zeby zoladek
      nie zapomnial o jedzeniu. Badania jakie tam zrobili (pasaz przewodu
      pokarmowego, tracheoskopia, phmetria) pokazaly, ze uklad pokarmowy jest w
      porzadku, wyszrdltylko niewielki refluks, ale to zapewne nie jest przyczyna
      niejedzenia. Na szczescie okazalo sie, ze mlody sam sobie poradzil z
      cytomegalia (PCR wyszly ujemne). Lekarze zdecydowali, ze nie bedzie wiecej
      karmienia sonda, tylkomusi jesc sam. A sam jesc nie chce, wiec mam go karmic na
      sile (lyzeczka, strzykawka). nie chce zadnego mleka, zupek , jabluszko tez jest
      be... wszystko co jest w buzi jest niedobre. Przy karmieniu silowym krzyczy,
      nalyka sie powietrza i potem strasznie sie odbija - czasami az sie ulewa.
      To nie jest jakas nauka jedzenia - kiedy dziecko zje pare lyzeczek, a potem nie
      chce to zawsze moze dostac butle czy piers - u nas to jest jedyny sposob
      zywienia - musze to w niego jakos wtloczyc (to brzmi strasznie), zeby przezyl.
      ON nie ma zapasu tkanki tluszczowej i niemoge pozwolic na "przeglodzenie" -
      zreszta to u niego nie dziala. W szpitalu mial pare badan, do ktorych musial
      byc na czczo i wcale potem nie byl glodny.
      tak sobie mysle, ze to wszystko jest na tle psychicznym, stres szpitalny itd.
      Niedlugo wyjezdzam z nim na wies, moze tam mu wroci apetyt...
    • Gość: Kasia Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 13:10
      Według mnie problem tkwi w Twoim stresie. Znam troje dzieci, które na stres
      matki (obojętnie na jakim podłożu) reagowały niejedzeniem i brakiem wzrostu
      wagi. Może jakiś wyjazd na wakacje, albo może ktoś inny powinien przejąć
      obowiązek karmienia. Są teraz wakacje i np. któraś z ciotek synka ma trochę
      wolnego czasu i mogłaby się nim zająć. Od jakiegoś czasu rozmawiamy tu sobie o
      Twoim synku. Jak chcesz to napisz na priv, podam Ci mój telefon i pogadamy
      sobie w rzeczywistości.
      • Gość: talomai Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: 213.216.82.* 09.07.03, 13:52
        Ile on wazy i ile ma miesiecy?
        A propos rady Kasi uwazam ze takie rozwiazanie byloby najlepsze. To
        rzeczywisicie objawy jakiegos stresu.
        • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 09.07.03, 14:00
          aktualnie ma 4 miesiace i 2 tygodnie i wazy okolo 4.700, z tym ze przed
          przyjeciem do szpitala wazyl 4.100 (3 tygodnie temu) i te 600 g. to niestety
          efekt karmienia sonda
          to sie zapetla - on nie je, wiec ja jeestem zestresowana, on sie stresuje
          jedzeniem i tak w kolko
          a poza ojkresami jedzenia mlody jest wesolutki i nie sprawia wrazenia chorego
          czy zestresowanego
          • misia72 Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 09.07.03, 14:45
            A moze sprobuj,zeby maluszka pokarmil ktos inny.Dla dziecka bedzie to
            atrakcja,moze zapomni,ze ma nie jesc wink) a dla Ciebie odpoczynek!
            • Gość: Joanna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: 172.10.11.* 09.07.03, 16:44
              Witam,
              czytam ten watek i mam nastepujące podpowiedzi, może ci sie przydadzą.
              jeżeli boisz się odwodnienia to może podawaj dziecku więcej płynów może to
              bedzie musial przełykać.
              nie wiem co podajesz ale jak np mleko to nie rób gęstej papy z kaszą tylko
              trochę zagęścij.

              Moja corka jadła tak sobie i w wieku 1 roku ważyła 8 kg i miała 73 cm wzrostu.
              ja karmilam piersia i lekarka stwierdzila ze powinnam przestac i przejśc na
              mleko sojowe (była uczulona na mleko)
              Dostawalam wariacji sciagałam pokarm wstawialm do lodówki sprawdzałam czy robi
              sie śmietanka, czy pokarm jest tłusty i takie tam głupoty.

              Ale byłam nieugieta i do 1 roku i 10 miesięcy karmiłam piersią.
              Gdy córka miała 5 miesięcy wróciłam do pracy i znowu problem, bo nie potrafila
              pić z butelki (smoczków i butelek miałam jak w sklepie, poniewaz kupowałam
              rózne rodzaje z nadzieją, że cos jej podpasuje). też obawialam się odwodnienia,
              był wtedy upalny lipiec.

              ściagałam pokarm na czas mojego pobytu w pracy i córka była karmiona łyżeczką a
              mleczko było troche zagęszczane bezmleczną i bezglutenową HUMANĄ.

              Po paru dniach gdy zobaczyłam, że wszystko jest ok dałam sobie spokój. Karmiłam
              dalej piersią wpraowdziłam zupki po skończeniu 5 miesiąca. Córka dalej słabo
              przybywała na wadze ale była wesoła pogodna.

              Obecnie ma 9 lat i w niczym nie ustępuje innym dzieciom. Nie jest ani
              najmniejsza ani najwieksza w klasie po prostu normalna 9 latka. Nie ma duzo
              ciała ale nie jest też "szkielecikiem" wydaje mi sie że jest w miare
              proporcjonalnie zbudowana.

              Myślę, że powinnaś się wyluzować i nie robic tragedii, jeżeli dziecko wogóle
              przybywa na wadze. Moja córka przybywała czasami 200 gram na miesiąc a czasami
              wcale.

              Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za twoje samopoczucie, myśle,że niedługo
              wszystko wróci do normy.
              Miłego wypoczynku na wakacjach.
              Asia
    • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 09.07.03, 17:14
      z tym karmieniem przez kogos innego dotychczas to byl problem - tatus wraca
      kolo 10 wieczorem, a ostatnio jak mu zaproponowalam, zeby mlodego pokarmil to
      powiedzial, ze nie, bo to ja mam byc ta wredna matka, ktora torturuje jego synka
      ostatni miesiac bylismy praktycznie caly czas w szpitalu i chcialam jak
      najszybciej stamtad wyjsc, wiec prawie sila wpychalam w niego jedzenie (na
      odchodne lekarze powiedzieli mi, ze ma zjadac 8x100 ml i nie chca wiedziec w
      jaki sposob)
      na szczescie w sobote jedziemy na wakacje (oczywiscie moja mama uwaza, ze go
      glodze, bo powinnam byla zageszczac mu mleczko prawie od urodzenia!!! i podawac
      zupki,kiedy skonczyl 2 miesiace i tym podobne bzdury)
      sama jestem ciekawa jak to bedzie
      mam jeszcze nadzieje w ustnikach aventu - moze to malemu podpasuje, tez mam w
      domu sklepze smoczkami
      • Gość: ww Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.03, 20:12
        A mnie zdumiewa latwosc, z jaka pediatrzy zrobili z Twojego synka chore
        dziecko: Ma jesc tyle i tyle, ma przybywac okreslona ilosc gramow na wadze... A
        ono idzie swoim wlasnym trybem: wyobrazam sobie, jakim stresem musial byc dla
        Was (zwlaszcza dla malego) pobyt w szpitalu, sondy, wklucia, wszelklie
        gastroskopie czy inne badania: kazdy by sie zbuntowal. Moja corka, o bardzo
        bogatej przeszlosci szpitalnej, w szpitalu i dlugo po wypisie (a powtarzalysmy
        to z 6 razy sad ) nie chciala jesc: wtloczenie 2 lyzeczek obiadu (doslownie
        2!) trwalo czasem 2 godziny. Pozniej apetyt wracal i teraz raczej mala nalezy
        do wszystkojedzacych. Sama piszesz, ze Twoj synek jest wesoly, nie wyglada na
        chore i nieszczesliwe dziecko: to moze przestac robic tyle zachodu i problemu
        wokol jedzenia? Proponuj malemu duzo picia (kubeczki chociazby z woda,
        przynajmniej sie nie ubrudzi przy ewentualnej samoobsludze wink ), zeby sie nie
        odwodnil, a na wakacje wyjedz bez wagi!!!! Zdazysz zwazyc po powrocie. Niektore
        dzieci jedza duzo, niektore mniej, sa szczuple i tlusciutkie. A Twoj synek na
        pewno sie nie da zaglodzic. Sprobuj sie zrelaksowac na wakacjach i wage
        koniecznie zostaw w domu! Jesli maly wyglada na pogodne dziecko, na pewno nie
        grozi mu nic zlego. Milego urlopu!
        • Gość: Iza2 Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.k.mcnet.pl 11.07.03, 08:59
          O ile pamietam z postow poprzednich on ma cztery miesiace
          wiec jednak trudno pozostawic jedzenie jego wlasnym
          decyzjom i nie wazyc, nie zmuszac do przelkniecia
          czegokolwiek ....
          Trzymam kciuki i wierze, ze wszystko zmierza ku dobremu!
          • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 11.07.03, 09:16
            no wlasnie - w tym jest problem - on ma tylko 4 miesiace i raczej nie moge
            liczyc na to, ze jak zglodnieje to cos zje sam, muzse mu to podac
            to nie jest biegajacy kilkulatek, ktory jak nie zje obiadku, to zje chociazby
            glupie ciastko czy cukierka, no i te dzieci jednak cos jedza
            i nie wierze w twierdzenie, ze dziecko nie da sie zaglodzic na smierc i samo
            wie,ile ma jesc, juz to przerabialismy - dostawal kroplowki przez caly dzien i
            potem wcale nie przejawial glodu
            • Gość: midm Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 13:29
              Ja przez jakis czas po urodzeniu ponoc tez nie chcialam jesc i trzeba sie bylo
              ze mna niezle nameczyc zeby cos mi wepchnac, nic z tego nie pamietam (a temat
              jedzenia, o czym wspomne dalej byl walkowany u mnie wte i wewte) i sadze, ze
              dzieci w ogole nie pamietaja tego okresu, wiec nie masz sie co przejmowac, ze
              Cie znienawidzi, choc oczywiscie poki walki sie nie skoncza, a nawet jak juz
              ale nie zacznie jeszcze rozumowac, moze Cie jakos tam odtracac, pisze jakos
              tam, bo jest tyle innych rzeczy, do ktorych rodzice przymuszaja dzieci i
              oczywiscie one sie zlosza, ale i tak do nich lgna. Co do przyszlosci... u mnie
              akurat rozwinely sie znacznie pozniej (przez dlugi okres od tego, o ktorym
              pisze jadlam ok) powazne zaburzenia odzywiania, ale nie wiem czy zmuszanie mnie
              do jedzenia mialo jakis wplyw na to, zreszta czy jest inny sposob. Zgadzam sie
              z Toba, ze (zwlaszcza jak bylo tak przebadane, ze to nie wynika z jakichs
              innych zaburzen, alergii itp) trzeba w nie wmusic i tyle. Moze jedynie
              skorzystaj z rad tu piszacych co do metod.
              • Gość: midm Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 13:35
                Co do nich nie moge Ci za duzo poradzic, ale wydaje mi sie, ze rzeczywiscie
                inne czynniki niz samo jedzenie (co, ile , jak itd.) moga miec nie male
                znaczenie.
            • Gość: ww Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.07.03, 14:01
              fionna napisała:

              , juz to przerabialismy - dostawal kroplowki przez caly dzien i
              > potem wcale nie przejawial glodu

              No wlasnie! Jesli dostawal kroplowki (nawodniony, pewnie tez glukoza, moze
              aminokwasy czy lipidy) to pewnie, ze nie mogl przejawiac glodu, bo
              zostal "nakarmiony" dozylnie. Ja sie jednak upieram przy swoim, ze zmuszanie
              dziecka do jedzenia jest bez sensu, bo,pomijajac spore prawdopodobienstwo
              zaburzen laknienia w pozniejszym wieku (anoreksja, bulimia, czy obzarstwo)
              czesto jest po prostu bezskuteczne (wiecej zwymiotuje w ramach protestu niz
              polknie). I jest niewatpliwie zrodlem duzego stresu dla Ciebie i dziecka.
              Przyznaj szczerze: to jest chore, byc przez caly czas opetanym mysla o
              karmieniu dziecka. I zeby caly dzien i cale zycie krecilo sie wokol tego
              tematu. Przed Wami wyjazd na wakacje, jak wspominalas: naprawde sprobujcie
              pojechac na luzie, niech tata (czy ktokolwiek inny) na spokojnie sprobuje
              karmic malego, a na pewno nie bierzcie wagi ze soba: zwazycie synka po
              powrocie.
              • Gość: midm Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 14:23
                > pomijajac spore prawdopodobienstwo
                > zaburzen laknienia w pozniejszym wieku (anoreksja, bulimia, czy obzarstwo)
                Skad wiesz o tym? (Pytam, bo sama nic nie wiem, chetnie zajrze do jakichs
                zrodel.)
                • Gość: Iza2 Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! IP: *.k.mcnet.pl 11.07.03, 14:34
                  znajomej corka byla karmiona przez pierwszy rok ze
                  wszystkimi mozliwymi hororami jakie mozna sobie
                  wyobrazic. Miala bardzo silny refluks wiec co wlali to
                  wylala, nie przybierala na wadze - na prawde przezyli
                  swoje. Teraz panna jest na studiach, zadnych zaburzen
                  laknienia, waga w normie, wszystko ok. Nie przesadzajmy z
                  tymi konsekwencjami psychicznymi, teraz wszystko sie
                  latwo tlumaczy traumatycznymi przezyciami w dziecinstwie.
                  A maly musi jesc, bo w tak mlodym wieku latwo zaburzyc
                  prace jelit, zoladka, odwodnic. Kroplowkami nie moze zyc,
                  bo nie bedzie umial trawic. Musisz sie zdac na lekarzy i
                  ich zdanie. Cierpliwosci, nawet jesli karmienie trwa trzy
                  godziny, wlacz sobie radio czy telewizor, moze ciekawa
                  gazete, odprez sie i podsuwaj. Za dwadziescia lat
                  bedziesz ze smiechem wypominac mlodemu ile cie nerwow
                  kosztowal!
                  • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 11.07.03, 14:52
                    kroplowki mlody dostawal jak mu waga spadala i raczej nie sadze, zeby dzieki
                    glukozie z kroplowy nie odczuwal glody (sama po CC przez 2 dni bylam na
                    kroplowkach - i zapewniam was - glod sie czuje mimo tej glukozy)
                    zeby mu sie zoladek nie skurczyl byl karmiony sonda (kolejny horror -
                    zakladanie sondy)
                    mial robionych wiele badan, doktorych musial byc na czczo - myslalam, ze po
                    parunastu godzinach zglodnieje - nic z tego

                    balam sie go karmic na sile, ze mu cos zrobie, ze go cos boli, ale lekarze
                    powiedzieli, ze nic mu nie zrobie i ze on jest histerykiem !! chodzi o to, zeby
                    regularnie jego zoladek byl napelniany itd., moze z czasem, jak brzuszek bedzie
                    pusty to poczuje glod

                    czasami korci mnie, zeby nie zmuszac go - nie chce jesc to nie - moze by sie
                    przelamal? ale jak znowu sie odwodni i wyladujemy w szpitalu?
                    • miss_mag Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 11.07.03, 17:58
                      Przeczytalam Twoja historie i troche jest to podobne do karmienia jednego z
                      moich synow. Urodzil sie bardzo malutki (jeden z blizniakow - jego brat mu
                      zabieral miejsce i jedzenie) i na poczatku bral ledwie tyle, co plastkowa
                      strzykawka zmiescila. Tak podawalismy, bo na dodatek nie umial ssac, tylko
                      przelykal. Oczywiscie, moje ubezpieczenie nie chcialo nas zostawic w
                      szpitalu, wiec zabralismy oba maluchy i walczylimsy z tym problemem w domu.
                      Piersi obaj nie umielii ssac, ale na szczescie mialam bardzo duzo pokarmu
                      (sciagalam 8 razy dziennie po szklance), wiec podawalm im moj pokarm z butelki
                      (zwykla plastikowa i najzwyklejszy gumowy smoczek, innych nie chcieli tknac).
                      Maly od poczatku bral b.malo, ulewal lub wymiotowal, a koszmar zaczal sie,
                      kiedy zaczelam tracic mleko, bo jakikolwiek pokarm podalismy, to zwijal sie z
                      bolu i generalnie odmawial jedzenia. Ich lekarz prowadzacy okazal sie
                      kompletnie bezuzyteczny, bo nie potrafil tego zdiagnozowac, a s..syn nie
                      chcial mi dac skierowania do specjalisty (mieszkam w USA i tutejszy system
                      ubezpieczen to dzungla). Maly jadl coraz gorzej, wiec zmienialismy odzywki,
                      aby w koncu przejsc kompletnie na soje, bo to bral najlepiej. Oczywiscie,
                      trzeba go bylo odbijac co 5 minut, a karmienie rozciagalo sie i na dwie
                      godziny, 8 razy dziennie, a w domu byl jeszcze drugi, ktory wprawdzie jadl
                      dobrze, ale za diabla nie chcial spac. Odkrylam dwie metody nisko-stresowego
                      karmienia: jedna wlasnie na kangurka, kiedy maly lezal na mojej piersi, ja
                      siedzialam w fotelu pod katem 45 stopni, glowke mial przekrecona w moim
                      kierunku i smoczek wsuniety z boku. Druga metoda to siedzenie w lazience
                      przy odkreconym kranie; szum plynacej wody wprawial go w jakis trans, w ktorym
                      byl kompletnie rozluzniony i potrafil zjesc znacznie wiecej i to utrzymac.
                      Okolo 2 miesiaca zadzwonil kolega i w trakcie rozmowy dogadalismy sie, ze to
                      moze byc wlasnie reflux; jego syn mial tak samo, ale wymiotowal tyle, ze
                      musieli go operowac. Zaczelam walczyc z moja firma ubezpieczeniowa o
                      skierowanie do specjalisty i kontynowalam wyprobowane metody karmienia - maly
                      przybywal choc slabo, ale utrzymywal sie w tym samym centylu tj. trzecim.
                      Okazauje sie, ze nie wazne ile przybywa, ale czy utrzymuje centyl , wiec
                      sprawdz to sobie. Kiedy chlopcy mieli 12 tygodni, musialam wrocic do pracy, a
                      chlopcy poszli do zlobka. W ciagu dnia w zlobku maly potrafil zjesc nie
                      wiecej niz 250 ml litrowa butelka w ciagu 8 godzin. Miesiac pozniej
                      odbierajac go ze zlobka jego opiekunka prawie rzucila sie z radosci na mnie i
                      oznajmila, ze wtulil dwie butelki. Nagle jego problemy zniknely i od tego
                      czasu zaczal jesc wiecej i wiecej, choc do tej pory ma tendencje do czkawek.
                      Kiedy odkryl inne smaki, to prawie zapomnial o mieszankach, ktore utrzymywalam
                      do roku, ze wzgledu na ich wlasnosci, potem przesli na mleko, chude zreszta,
                      bo jego wiekszy brat na odmiane nie toleruje tluszczu. Dalej jest malutki, w
                      5 centylu, ale je wszystko i naprawde lubi sobie dogodzic - sobotnie obiadki
                      to pieczony losos albo krewetki. Uwielbia owoce i jarzyny i zaglada mi do
                      garnkow, kiedy gotuje. Kilka rad: sprobuj mieszanki opartej na soi,
                      niemowleta przyjmuja to lepiej. Nie stresuj sie, jesli tylko utrzymuje
                      centyl, to jest OK. Sprawdzaj fontanel (to otwarcie czaszki na czubku glowy) -
                      zmiana w ksztacie, tj. zapadniecie, to najlepszy znak odwodnienia. Daj
                      dziecko tatusiowi do karmienia. Wlacz sobie telewizor i ogladaj film karmiac
                      malego; niech on powoli ciamka. Odbijaj czesto; dzieci z refluxem maja
                      tendencje do polykania powietrza, a to ich naprawde boli. Sprobuj karmic na
                      kangurka, bo go wtedy mniej boli przy jedzeniu. Sprobuj metody "bialego
                      szumu", tak jak ja z woda, aby sie odprezyl. Szczescia Ci zycze.
                      P.S. Moja historia skonczyla sie tak, ze wkoncu wywalczylam skierowanie do
                      specjalisty, umowilam sie na wizyte (za 6 tygodni)i w miedzyczasie malemu to
                      przeszlo. Po prostu urosl. Wizyte odwolalam. Kilka lat pozniej rozmawialam
                      o tym z tesciowa i okazalo sie, ze jej wszyscy 3 synowie to mieli, najstarszy
                      najdluzej, bo az 9 miesiecy. Jest to ponoc genetyczne.
                    • fionna Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 11.07.03, 20:53
                      moze sprobuje z mlekiem sojowym - potrzebny jest mu calkiem inny smak, zeby sie
                      przelamac
                      i zdam raport po powrocie
                      i wagi ze soba nie zabieramy (nawet nie mam w domu)
                      a ostatnio dobrze sie go karmi dozownikiem od coordinaxu (nie ma to jak
                      pomyslowa mamusia)
                      ale czasami juz naprawde brak mi sil
                      • miss_mag Re: moj syn - najmlodszy anorektyk swiata!!!! 11.07.03, 21:02
                        Zycze milych wakacji smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka