Gość: Wujek Dobra Rada IP: *.devs.futuro.pl 13.12.07, 07:42 co to sie porobilo :o Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wujek Dobra Rada Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.devs.futuro.pl 13.12.07, 07:46 Motyla noga! cos mi obcielo porzednia wypowiedz. Motyla noga, nie napisze juz zadnej rady Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 02:30 Nie wydaje mi się aby dzieci traktowały te zwroty jako przekleństwa. Raczej wypowiadają je, bo ich one śmieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: 83.142.184.* 13.12.07, 08:50 my mówiliśmy "kulcia paka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kul ciapaka Co to jest kul ciapaka? IP: *.netcologne.de 01.01.08, 21:21 Co to jest kul ciapaka Odpowiedz Link Zgłoś
loader Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 13.12.07, 09:02 najlepsza jest "kurza melodia" Odpowiedz Link Zgłoś
al_qubain O panu dr Rusinku 13.12.07, 10:41 Pamiętam dr Rusinka z moich wykładów dot. teorii literatury i czuję, że ten człowiek jest taki łagodny, że pewnie sam nie przeklina inaczej niż "pupcia choróbcia" _________________________________________ a wracając do tematu artykułu to z takich lżejszych przekleństw (może niekoniecznie do używania dla dzieci) przypomina mi się "jasny gwint", "kurtka na wacie" i "orzeszku włoski" (co realizuje się jako "o żesz ku... włoski"))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek bez kredek z kuriera wycięty IP: 87.105.15.* 13.12.07, 13:57 albo "z kuriera wycięty" też się ładnie wymawia - z naciskiem na zkurrr... Odpowiedz Link Zgłoś
montenuovo Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 13.12.07, 18:32 ambitny pomysł. czekam na kolejne tomy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romanujan Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.chello.pl 01.01.08, 17:08 Inne: - oby pchły z tysiąca wielbłądów zalęgły ci się pod pachą! - oby twój tasiemiec dostał rozwolnienia! - oby krowa ocieliła się na twoim łóżku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 66 Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.knc.pl 01.01.08, 17:35 ja pindole, kurza stopa, srali muchy, będzie wiosna, kurdelebele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wd40 Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.chello.pl 01.01.08, 18:03 kiedyś mój malutki siostrzenieco imieniu Kuba na widok że czekoladowym jajku nie ma zabawki, zbulwersowany zaczał wykrzykiwać : " oszukaństwo, oszukaństwo,oszukaństwo...!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaleo Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 18:17 moja mala baba mawia "noszszsz watrobka ze slimaka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek [Nie dla dzieci] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 21:01 Jeśli pan tłumacz by chciał, to ja mogę zakląć tak "na głębokiej ku..e". Polecam się. Jestem mistrzem ciętej riposty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joachim Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 18:11 kurrr wagon pojechał do Jerozolimy i ani jednego koguta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ** Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 19:18 Z jakichś animowanych filmów dla dzieci i dorosłych: - kurrrr...czaki - o żesz ku... włoski - o żesz ty rym do bolera Odpowiedz Link Zgłoś
cameltravel Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 01.01.08, 19:37 moje nieletnie robią to tak: mlonie pasiasty lelaku niecięty ćfoku niedomyty cos ci nie w serek ? no ja cie PIP...nie mogę no PIP PIP PIP jestes bezmózgim wypierdem mamuta a mają dopiero 11 i 9 lat ... Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Ja w dziecinstwie klalem slownikiem wyrazow obcych IP: *.netcologne.de 01.01.08, 21:31 Ja w dziecinstwie klalem wyrazami ze slownika wyrazow obcych, ktorych znaczenia nie rozumialem, a ktore brzmialy na tyle powaznie, ze robily na innych wrazenie. np: "Ty onomatopejo jedna!" Potem roznioslo sie na cala klase. Mielismy ubaw, a przy okazji wzbogacilisy swoje slownictwo. Kazdy zagladal do slownika, zeby wiedziec co dany wyraz znaczy. Naprawde zabawa byla swietna! Na poczatku polonistka byla zazenowana, ze takie bzdury wygadujemy, ale pozniej przekonala sie, ze to swietna metoda nauki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasetka O do stu tysiecy niewyspanych wrobelkow! IP: *.netcologne.de 01.01.08, 21:36 Temu panu polecam ogladanie smerfow Byla tam taka Sasetka, ktora klela przednio: O do stu tysiecy niewyspanych wrobelkow! Kto pamieta inne jej przeklenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 66 Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi IP: *.knc.pl 01.01.08, 23:01 KUR WAGON przywieżli,będą jajka tanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldyna Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 01.01.08, 23:22 Kurczę pieczone, kurka wodna, wypierdku mamuta. A mnie babcia jeszcze nauczyła na każde przekleństwo mówić 'i viceversa' Odpowiedz Link Zgłoś
rafalrybak Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 01.01.08, 23:32 i rzeczywiście jest problem, bo to jest tylko pozornie zabawne. dlaczego? bo czym innym jest powiedzonko (nie wulgarne) rozładowujące emocje, a czym innym przekleństwo. przekleństwo to jest przyzywanie złego. jak mówi poeta: "A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą - I udają, że znaczą coś więcej niż znaczą!..." ("Poeta" Leśmiana) a zatem słowa znaczą tyle, ile znaczą... zachęcanie, żeby dzieci uderzały słowami uważam za sianie ziarna nietolerancji. julius Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 02:01 Rusinek , czy nauczył Pan swoje dzieci poprawnej polszczyzny ? Czy p.Rusinek ma wyobrażenie , że dzieci emocjonalnie reagują naturalnie i to jest emocjonujące i odkrywcze dla nas dorosłych ? Nie widzę żadnego celu w tym by nauczać dzieci w wysławianiu agresji słownej bo prowadzi do dalszych agresji . Potępiam ten wymysł i dziwię się , że coś takiego można propagować . Dzieci mają taki świat jaki im zaproponują i zafundują dorośli i proszę by im tego naturalnego dzieciństwa nie odbierać . Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 08:30 W chwilach frustracji każdy chce ją jakoś rozładowac, dziecko też. I wolę żeby to była "gęsia stopa, kurza twarz" niż inne niewybredne epitety. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjk cwaniaczek 02.01.08, 10:23 pewnego rusinka żonka powiła mu dwa rusiniątka a tata tłumacz lingwista zarabia, rzecz oczywista łapiąc pociechy za słówka fraszkami, od fraszki - stówka tak oto rusiniątka się dorobiły majątka Odpowiedz Link Zgłoś
agoko Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 12:19 hahahahaha Pani Paprotko, niezwykle dojrzale i dorosle myslenie oraz kulturalne wezwanie p.Rusinka do tablicy, zawarte w Pani wypowiedzi zmusilo mnie do afrontu Pani zarzuty sa kula w plot jak nic, poniewaz w zabawie, jaka zapoczatkowal p.Rusinek, chodzi o zebranie i utrwalenie poezji codziennosci, jaka tworza dzieci i dziecieco wrazliwe umysly ludzi lubiacych materie jezykowa. Pan Rusinek jest madrym, lagodnym czlowiekiem i pomysl ze moglby zachecac do wyslawiania "slownej agresji" jest, przepraszam, ale po prostu kooooosmicznie glupi. Jesli troszczy sie Pani o nauczanie poprawnej polszczyzny, to baaaardzo zachecam aby Pani przeczytala krytycznie, z uwzglednieniem analizy gramatycznej swoja wlasna osobiscie napisana wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
rafalrybak Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 13:15 Pomysł ażeby pozbierać dziecięce powiedzonka i pokazać naturalną dziecięcą poetycką wrażliwość, zdolność tworzenia nowych słów i prześmiesznych połączen uważam za fantastyczny. Dorzucam powiedzonko mojej wnuczki: "dziadek niejadek". Ale wracając do sporu... Spór - przynajmniej dla mnie - dotyczy użycia do tego celu słowa "przekleństwo". Być może zostało użyte świadomie aby poruszyc publikę. Ale wtedy rodzi się pytanie - czy zawsze niezdrowy marketing musi towarzyszyć dobrym pomysłom? Nie uczmy przeklinać w żaden sposób. I nie zapominajmy, że "oby pchły z tysiąca wielbłądów zalęgły ci się pod pachą! - oby twój tasiemiec dostał rozwolnienia! " ))))))) kierowane są do drugiego człowieka. julius Odpowiedz Link Zgłoś
skowroneczek Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 14:44 Moje dziewczyny krzyczą do siebie: ty głupko!!!! A młodszej zdarzyło się kilka razy powiedzieć do starszej: Ty kupo marynowana w sikach!!!! Może się przyda, choć to sa raczej wyzwiska a nie przklenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 22:06 mój 2 latek mówi - kurcze kurczaczku, lub "O Boże....krowy mieszkają w oborze" Odpowiedz Link Zgłoś
arioso1 Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 02.01.08, 22:16 moje to tak wolają- a niech to chudy byk, o żesz ty, osz kucia pucia, a przezywaja sie tak- ty padalcu, ty małpo łysa, krowi placu, ostatnio syn z zerówki mój nazwal siostrę -ty wymiocie, Odpowiedz Link Zgłoś
idonea Masz gwatę w lopkach 02.01.08, 22:38 To z jakiejś książki dla młodzieży (może ktoś pamięta tytuł?), gdzie bohaterami była grupa bardzo kreatywnych dzieci. Legenda rodzinna mówi, że moja cioteczna babka zmagała się kiedyś z fajerkami na kuchni węglowej i przez dwie godziny kreatywnie klęła, nie powtarzając się ani razu. Niestety, transkrypcja się nie zachowała. Odpowiedz Link Zgłoś
ligiawitch Re: Jak kląć, czyli rodzice pomóżcie tłumaczowi 04.01.08, 17:43 O chol.... cholesterol mi skoczyl... zasluchane w bajce dla dzieci Odpowiedz Link Zgłoś