Dodaj do ulubionych

Gra na pianinie a siatkowka

28.01.08, 21:43
Moja corka (10 lat) gra na pianinie i jej nauczycielka sugeryje, ze
nie powinna grac w siatkowke na lekcjach w-f, bo jest to sport, w
ktorym bardzo latwo o kontuzje palcy. Czy spotkalyscie sie z czyms
takim?
Obserwuj wątek
    • melmire Re: Gra na pianinie a siatkowka 28.01.08, 21:59
      Tak, to sport gdzie latwo sobie palec np.wybic.
      Z drugiej strony, w podstawowce mialam kolege ktorego rodzice przeznaczali na
      pianiste, nie wolno bylo mu robic tego i owego (przy czym jakiegos powalajacego
      talentu nie okazywal). Po latach wyrzeczen, jego wlasny ojciec obcial mu palec
      drzwiami od garazu sad
      Jesli corka gra bardziej dla przyjemnosci i a nie w perspektywie koncertowania,
      pozwolilabym grac. Vhyba ze bardzo nie lubi siatkowki, co akurat moge zrozumiec.
      • yuka66 Re: Gra na pianinie a siatkowka 28.01.08, 22:22
        Moja corka gra na pianinie tylko dla przyjemnosci, ale mozliwosc
        zwolnienia z siatkowki ja zachwycila. Moj maz natomiast (zapalony
        sportowiec)jest przeciw.
        • chalsia Re: Gra na pianinie a siatkowka 29.01.08, 00:52
          > Moja corka gra na pianinie tylko dla przyjemnosci, ale mozliwosc
          > zwolnienia z siatkowki ja zachwycila. Moj maz natomiast (zapalony
          > sportowiec)jest przeciw

          skoro gra tylko dla przyjemności i nie planujecie dla niej szkoły
          muzycznej w klasie fortepianu, to niech sobie gra w siatkę. Jak
          sobie wybije palec to będzie miała krótką przerwę w graniu na
          instrumencie.
          Innymi słowy - zgadzam się ze stanowiskiem Twojego męża.
    • justi54 Re: Gra na pianinie a siatkowka 29.01.08, 08:00
      Decyzja należy do Ciebie albo kariera artystyczna i wygrany konkurs
      chopinowski albo złoty medal olimpijski w siatce.
      • mallard Justi! 29.01.08, 09:13
        A co Ty, lewą nogą znowu wstałaś? wink

        Pozdro!
        • justi54 Re: sprawa nogi już wyjaśniona 29.01.08, 10:20
          na Przedszkolach, ale ponieważ ma związek z ustawieniem mojego łóżka
          to nie będę jej kontunuowała, by nie emanować erotyzmem. Skup się na
          domowym-przedszkolu.pl i odbierz pocztę.
          • mallard Re: sprawa nogi już wyjaśniona 29.01.08, 10:33
            justi54 napisała:

            by nie emanować erotyzmem.

            Epatować, tak powinno być! wink

            Emanacja to coś niezależnego od emanującego smile
            • justi54 Re: nie chciałam o erotyźnie, ale muszę 29.01.08, 11:02
              ja emanuję, nie epatuję bo to coś nieżalnego. Ja tak mam i już. Ale
              na życzenie epatować też mogę, ba nawet eksplodować sexem.
              Koniec wracam do domowego-przedszkola.
    • grazbed Re: Gra na pianinie a siatkowka 29.01.08, 08:15
      Moja też gra na fortepianie ale nie ograniczam jej zajęć sportowych, ćwiczy
      m.in.karate. Nie planuję dla niej kariery artystycznej więc nie widzę powodu.
      Najwyżej, jak ktoś napisał, będzie miała krótką przerwę.
      A nauczyciel fortepianu na ogół traktuje grę na instrumencie śmiertelnie
      poważnie. I trudno się dziwić, sukcesy jego uczniów to jego sukcesy.

      Przy okazji zajrzyj na forum dla dzieci muzycznych:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45595
      • justyn.augustyn Re: Gra na pianinie a siatkowka 30.01.08, 20:09
        Jak to "nie planuję dla niej kariery artystycznej". Planujesz jej przyszłość?
    • alanta1 Re: Gra na pianinie a siatkowka 29.01.08, 21:26
      yuka66 napisała:

      > Czy spotkalyscie sie z czyms
      > takim?

      Tak, chodziłam przez kilka lat do szkoły muzycznej i zawsze przed egzaminami
      semestralnymi czy koncertami byłam zwalniana z gry w siatkówkę: właśnie po to,
      żeby nie zawalić egzaminu czy koncertu orkiestry wybitym palcem.
      • yuka66 Re: Gra na pianinie a siatkowka 30.01.08, 21:27
        Bardzo dziekuje wszystkim za pomoc w podjeciu decyzji. Zwolnilam ja
        z siatkowki - w sumie 4 lekcje w-f.
        Chodzi na basen, badmingtona i konie, wiec moze nie taka straszna
        strata z ta siatkowka.
        Maz nadal uwaza, ze wydziwiamy.
        Trudno.
        • chalsia Re: Gra na pianinie a siatkowka 30.01.08, 23:09
          ha ha ha - by być konsekwentną to z koni TEŻ powinnaś ją zwolnić w
          takim razie - przy koniach łatwo o urazy, naciągnięcia itp
          Grałam w siatkę i jeździłam konno - ten drugi sport jest
          zdecydowanie bardziej ryzykowny dla palców.
          • yuka66 Re: Gra na pianinie a siatkowka 31.01.08, 15:08
            Pani od pianina tak nie uwaza, protestuje tylko przy siatkowce i
            karate.
            • chalsia Re: Gra na pianinie a siatkowka 31.01.08, 15:43
              a pani od pianina konno jeździła? Konie oporządzała? Bo jak nie, to
              nie ma pojęcia- wie tylko co jej kiedyś w szkole powiedzieli albo co
              wyczytała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka