Dodaj do ulubionych

Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych?

27.02.08, 19:24
Witam,
Wiem, ze temat przedwczesny moze bo do komunii jeszcze jakies 3 m-ce
ale kto pyta nie bladzi.
Jako chrzestna dowiedzialam sie, ze chrzesniak zbiera na nowy
komputer. Nie wiem ile kosztuje nowy komp ale to chyba duzy prezent,
nie ma mowy o tym zebym miala to sfinansowac w 100%. Jakie sa
zwyczaje "komunijnych prezentow" w waszych rodzinach no i jesli kasa
to ile? Bede wdzieczna za rade...
pozdro
Obserwuj wątek
    • drogadodomu Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 09:54
      Wszystko zależy od możliwości finansowych rodziców chrzestnych. Mój syn dostał
      laptopa od chrzestnego bo wujka było na to stać. Nam rodzicom opadła szczęka.
      No ale chrzestny naszego syna właśnie taki jest, zjawia się raz na rok, czasem
      rzadziej z odjazdowym prezentem. Natomiast pozostała część rodziny preferuje
      prezenty tradycyjne typu złota biżuteria, rower, eleganckie wydanie Biblii,
      aparat foto. Co do pieniędzy uważam, że 500 zł od chrzestnego to przyzwoita
      suma jeżeli leży w zasięgu jego możliwości. Jeśli chce i uważa że powinien niech
      da więcej ale nie popadajmy w przesadę. W końcu nie należy się zapożyczać i
      cudować bo nie o prezenty w tej uroczystości chodzi. Mamy w tym roku dwie
      komunie, obie jednego dnia. Będziemy tylko na jednej imprezie bo mąż jest
      chrzestnym. Mała dostanie pierścionek trwała pamiątka i najprawdopodobniej
      elegancki strój na pokościelną część imprezy. I nie chodzi tu o sam strój tylko
      przyjemność pochodzenia z zoną chrzestnego(czyli ja) po sklepach, połażenia za
      chrzestnym i nudzeniu przez całe popołudnie. Czyli normalnie o bycie razem.
      Kilka lat temu dogadałam się z ojcem chrzestnym przed komunią i kupiliśmy
      wspólnie: złoty łańcuszek+medalik, Biblię(razem się wpisaliśmy) i rower.
      • 0golone_jajka typowy polski chrzestny 28.02.08, 10:32
        Co to za chrzestny co się zjawia raz na rok? Odpowiedź: typowy polski chrzestny, który zobowiązania jakie podjął na chrzcie ma w dupie albo nawet nie wie że je podjął. Żenada.
        • owocoskala Re: typowy polski chrzestny 06.03.08, 09:27
          > Co to za chrzestny co się zjawia raz na rok? Odpowiedź: typowy
          polski chrzestny
          > , który zobowiązania jakie podjął na chrzcie ma w dupie albo nawet
          nie wie że j
          > e podjął. Żenada.
          Sorry, a jak mozna się na siłe wpraszać do domu i może jeszcze
          wtrącać w wychowanie dziecka? Tak naprawdę ta cała instytucja
          chrzestnych to przeżytek, tylko kłopot dla rodziców - kogo namówić
          bo musi ktoś byc chrzestnym i dla chrzestnego - bo zobowiązania
          finansowe na chrzcie, komunii i ślubie. Ja nie mam obecnie żadnego
          kontaktu ze swoim chrześniakiem - jest już pełnoletni. Było wiele
          możliwości by go wziąć ze sobą na imprezy gdzie byłam ale od lat
          tego nie zrobili. Nie znam chłopaka. Jego rodzice mieli zawsze
          postawę roszczącą - na komunię zażyczyli sobie prezent stanowiący
          równowartość moich dwóch pewnsji wtedy - pamiętam że to były nasze
          całe oszczędności bo byłam ledwo po studiach. Osoby z tej rodziny
          odwiedzając mnie potrafiły za to przywieźć jako prezent elektryczna
          obieraczkę do warzyw która nie działa i była z kolei prezentem od
          innej osoby (co mi od razu mi oznajmino) lub zestaw próbek
          kosmetyków wyzbieranych z czasopism. Byłam skonsternowana... Nie
          wydaje mi sie bym w charakterze dojnej krowy przyjęła zaproszenie na
          ślub w przyszłości... Też mam komunię w tym roku i zgryz z
          prezentami. Z pewnością kopertówki to najgorsze rozwiązanie. Córka
          na pewno potrzebuje nowego roweru, ale zakładam że dostanie go od
          nas. Najlepsze co prawda w tym wszystkim są prezenty dla kościoła -
          ksiądż bo chciał coś w stylu złotej monstrancji. Chore to wszystko.
      • srebrnarybka Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 10:41
        Myślę, że prezent na Komunię pownien mieć charakter religijny. Sama
        na Komunię dostałam od chrzestnej książeczkę do nabożeńtwa, a od
        chrzestnego ryngraf z Matką Boską Ostrobramską (pochodził z Wilna).
        Mam czwórkę chrzesniaków: dwoje dostało ode mnie drogie, bardzo
        łądne albumy ze sztuką religijną (raz była to Częstochowa, drugi raz
        Życie Matki Boskiej w sztuce), jedna chrześniaczka pseudo-ikonę z
        Matką Boską do powieszenia nad łożkiem + ładne ilustrowane wypisy z
        Biblii, najmłodszy chrześniak bardzo piękne, "komunijne", wydanie
        Biblii z ilustracjami malarstwa. W tym ostatnim wypadku prezent był
        konsultowany z zainteresowanym przed uroczystością. W każdym wypadku
        rozmawiałam przedtem z rodzicami i tłumaczyłam, że 1. nie stać mnie
        na fundowanie dziecku komputera czy podobnego luksusowego prezentu,
        2. uważam to za niewłaściwe niezależnie od względów finansowych, bo
        Komunia powinna być przeżyciem religijnym, które nie powinno być
        przytłumione przez drogi prezent niezwiązany z religijnymi treściami
        Rodzice powdzialli moje poglądy, mimi, że w rodzinach niektórych
        moich chrześniaków nie wszyscy są wierzący, ale wszyscy, niezależnie
        od światopoglądku, trakowali poważnie religijny sens uroczystości.
        Poza tym bardzo interesujący jest dla mnie program uroczystości
        polegający na "nudzeniu się przez całe popoludnie", które ma być
        zrekompensowane kupieniem specjalnego stroju i przyjemnością (?)
        chodzenia po sklepach. Czyli Komunia nie jest uroczystością dla
        dziecka, tylko dla dorosłych, którzy wykorzystują ją jako okazję do
        spotkania, podczas którego dziecko się tak nudzi, że trzeba je
        przekupić prezentami. To może rodzice znaleźliby sobie inny pretekst
        do urządzenia imprezy, a święto dziecka pozostawiliby dziecku?
        • arioso1 Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 10:55
          moja córka dostała komputer od jej nowych dziadków-dziecko widzieli
          pierwszyraz na oczy a ja z ich synem znałam sie kilka miesiecy0-Nowi
          dziadkowie kupili mojej córce komputer-nie byl to nowy ze sklepu a
          skladak z nowym oprogramowaniem-koszt max 1000zł.Jechali pociągiem
          z zielonej góry praktycznie do obcego dziecka. Moja mama mieszka
          100metrów od kościoła -nie przyszła na komunię -bo zle sie czuła-
          poczuła sie lepiej jadąc przez cały kraków do nas na
          przyjęcie ,gdzie dziecku nie dała nic-nawet kartki pamiatkowej za
          2.50zł -popprosiła mnie o pozyczke 200zł na krzesło do biurka dla
          jej syna .Wiec nie prezenty sie liczą a zwykła ludzkość w tym dniu i
          to od najbliższych. moje dziecko nie uświadczyło tego od jej bebci-
          nie ma nawet zdjęć z nią.koszmar. to samo z chrzestnymi-pokazują sie
          raz na kilka okazji-ostatnio 3 lata temu na jej komunii-dodam ze
          mieszkamy w jednej dzielnicy oni nie pracują aż tyle zeby nie mieć
          czasu.Ja jako chrzestna w tym roku złozyłam sie z chrzestnym i
          rodzicami na nowy laptop i aparat cyfrowy po 1100zł w nas dwoje plus
          rodzice
        • drogadodomu Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 11:26
          Może niezrozumiale napisałam nie chodziło mi o nudzeniu się na przyjęciu
          komunijnym. Chodziło mi o to że Mała spędzając u nas popołudnie łazi za moim
          mężem i nudzi- A co teraz będziesz robił,Popatrz jak ja gram, biegnę rysuję itd.
          Normalnie jak każde dziecko oczekuje naszego zainteresowania. To takie pozytywne
          nudzenie. Jeżeli chodzi o dzieci to są różne. Mała lubi chodzić ze mną po
          sklepach z ciuchami i nie widzę w tym nic złego. Jeżeli chodzimy razem do kina,
          muzeum, Łazienek to dlaczego nie do sklepu żeby wybrać sukienkę na tak ważny dzień.
          • srebrnarybka Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 16:46
            1. jeśli obie lubicie chodzić po sklepach, to OK, ja nie mogę pojąć,
            jaka może być w tym przyjemność. Wiem, że jestem traktowana jako
            dziwoląg, niemniej jednak warto zasygnalizować, że chodzenie po
            sklepach nie dla każdego musi być przyjemnością.
            2. Szczerze mówiąc, nie rozumiem potrzeby kupowania drugiej sukienki
            na pokościelną część uroczystości, przecież dziecko ma jakieś
            odświetne ubrania. Ale oczywiście taka sukienka może się przydać i
            na inne uroczystości, więc OK.
            3. Jeżeli dziecko do Was przychodzi, to rozumiem, że po to, żeby
            pobyć z Wami, czyli "ponudzić". Oczywiście nie znaczy, że
            powinniście wyłącznie bawić się z nią w jej zabawy, także jej udział
            w Waszym normalnym życiu jest formą wychowania i zacieśniania więzi
            rodzinnych. Ale to zakłada owo "nudzenie"
            • drogadodomu Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 29.02.08, 12:01
              srebrnarybka napisała:

              > 1. jeśli obie lubicie chodzić po sklepach, to OK, ja nie mogę pojąć,
              > jaka może być w tym przyjemność. Wiem, że jestem traktowana jako
              > dziwoląg, niemniej jednak warto zasygnalizować, że chodzenie po
              > sklepach nie dla każdego musi być przyjemnością.
              > 2. Szczerze mówiąc, nie rozumiem potrzeby kupowania drugiej sukienki
              > na pokościelną część uroczystości, przecież dziecko ma jakieś
              > odświetne ubrania. Ale oczywiście taka sukienka może się przydać i
              > na inne uroczystości, więc OK.
              > 3. Jeżeli dziecko do Was przychodzi, to rozumiem, że po to, żeby
              > pobyć z Wami, czyli "ponudzić". Oczywiście nie znaczy, że
              > powinniście wyłącznie bawić się z nią w jej zabawy, także jej udział
              > w Waszym normalnym życiu jest formą wychowania i zacieśniania więzi
              > rodzinnych. Ale to zakłada owo "nudzenie

              Ad.1.
              szczerze mówiąc średnio lubię chodzić po sklepach ale jako matka dwóch chłopców
              nie umiem odmówić sobie radości wybierania ubrań dla małej dziewczynki
              Ad.2.
              Nie przewiduję jakiś szczególnie wyszukanych aksamitów i jedwabi, myślałam
              raczej o jakiejś pastelowej letniej sukience
              Ad.3.
              Tu masz 100% racji.
              • srebrnarybka Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 29.02.08, 12:24
                szczerze mówiąc średnio lubię chodzić po sklepach ale jako matka
                dwóch chłopców
                > nie umiem odmówić sobie radości wybierania ubrań dla małej
                dziewczynki

                - ja właśnie nie rozumiem, na czym polega radość wybierania
                czegokolwiek w sklepie. Rozumiem radość posiadania i używania nowej
                ładnej rzeczy, ale radość ta zwykle okupiona jest przykrością
                uprezdniego kupowania jej w sklepie. Ale to oczywiście nie jest
                kwestia wychowawcza, chociaż nieźle byłoby uczyć dzieci, także
                dziewczynki, że istnieją też inne radości i inne ciekawe formy
                spędzania wolnego czasu.
                Ale generalnie się zgadzamy, więc OK. Ja zajeżyłam się od początku
                wątku, bo jestem wrogiem całego tego folkloru okołokomunijnego,
                który nic wspólnego nie ma z istotnym sensem uroczystości i z
                przeżyciami dziecka, a sztucznie generuje mu np. upodobanie to tych
                sukienek jak ślubne. Dlatego też zrozumiałam po Twoim pierwotnym
                poście, że nudę dziecka w czasie przyjęcia trzeba okupić prezentem.
                Wyjaśniłaś, o co chodzi, więc przepraszam. A, że dzieci się nudzą w
                czasie tych przyjęć organizowanych rzekomo na ich cześć - nie mam
                najmniejszej wątpliwości.
                • drogadodomu Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 29.02.08, 22:03
                  Niestety to prawda, często jest tak,że przyjęcie jest dla rodziny a bohater dnia
                  ginie gdzieś wśród tej całej otoczki.
            • 3xmama do srebrnarybka 03.03.08, 12:46
              Serdecznie i z całego serca współczuje Twoim chrześniakom i dzieciom
              (o ile je posiadasz) tym bardziej. Ty, wnioskuję z wypowiedzi,
              robisz jedynie to, co lubisz sama, kupujesz to, co sie Tobie podoba.
              Przecież, ów wspomniany wyżej prezent, nie ma być dla Ciebie tylko
              dla dziecka. Dlaczego nie dac mu tego, z czego bedzie zadowolone? I
              nie chcę tu zaraz usłyszeć, że wymagania dzieci w tym wieku sa
              ogromne i same nie wiedza czego chcą. Przeciez nie jeden dzieciak
              woli dostać nową piłkę do kosza niz cytaty z Pisma Świętegowink Ja
              gdybym teraz dostała jakąś świętą książkę, oczywiście rozważam
              sytuację w której mam 8 lat, odłożyła bym ja głeboko na półkę i
              bawiła się piłką, skakanką i czym kolwiek innym, bo to się właśnie
              robi w tym wieku! Szaleje na rowierze czy hulajnodze, biega, skacze
              i nie siedzi nad żywotami świętych. Czas na zgłębianie wiary
              przychodzi z wiekiem. Oczywiście nalezy dzieciom wpajać Dekalog, ale
              nie popadaj w jakąś dzika skrajność. Uroczystości w Kościele
              przeciez sie szybko kończą a potem, jak pewnie zwykle, dziecko chce
              brykac a nie siedzieć jak matrona w białej albie z dziadkami przy
              stole. Ten dzień jest szczególny pod wieloma względami. Oczywiście
              sprawy duchowe stawiajmy na pierwszym miejscu, ale jakiemu
              osmiolatkowi nie rozbłysna oczy, kiedy zobaczy dawno nie widzainych
              bliskich uczestniczących razem z nim w jego szczególnym dniu... i
              niech to będzie nawet 3 lata nie widziany chrzestny... To moje
              zdanie!
              • srebrnarybka Re: do srebrnarybka 05.03.08, 16:22
                dziękuję za współczucie w imieniu chrześniaków, zwłaszcza tego
                najmłdszego, który sam poprosił o Biblię i bardzo się z niej
                ucieszył . Chrześniakom wielokrotnie robiłam prezenty "dla
                przyjemności" w postaci zabawek, czy innych gadżetów, z których
                mogłyby się cieszyć, ale przy innych okazjach: geaizdka, imieniny,
                urodziny, wizyta u rodziców. Natomiast I Komunia jet ważną
                uroczystością religijną, a nie towarzysko-rozrywkową, jest
                niepowtarzalna i dlatego prezenty powinny mieć charakter religijny.
              • srebrnarybka Re: do srebrnarybka 05.03.08, 16:23
                P.S. dokończenie: Mp3 można będzie kupić zawsze, a pamiątkową
                Biblię - tylko na I Komunię.
              • srebrnarybka Re: do srebrnarybka 05.03.08, 16:24
                P.S. nr 2 - kupowanie dewocjonaliów nie sprawa mi przyjemności.
    • blanka.g1 Żenada!!!!!!!! 28.02.08, 12:41
      W mojej rodzinie dzieci nie dostają pieniędzy w prezencie. Starsza
      córka zbierała na zimowisko ale to my dawaliśmy jej pieniądze nie w
      prezencie wtedy kiedy mogliśmy z konkretnym przeznaczeniem.
      Możliwości finansowe są różne nie można obarczać nikogo
      koniecznością wręczenia koperty...Uważam że medalik koszt ok 250 -
      300 zł to i tak dużo biblia....coś co pozostanie na dłużej byłam
      wściekła kiedy mojemu mężowi rodzice chrześniaczki złożyli
      zamówienie na aparat cyfrowy i DVD....dwoje dzieci w domu ja z
      młodszą an urlopie wych. i masz babo placek nie dam rady będzie
      kicha trudno. to samo z chrztem jak można obarczać chrzestnych
      kupowaniem ubranek ??? chrzestny powinien zadbać o świecę a
      chrzestna o szatkę....jaiś drobiazg na pamiątkę moje dziewczynki
      dostały do babci np srebrne ryngrafy z Matką Boską...to komunia nie
      jarmark...dobrze ze nie daje się już zegarków z melodyjkami na mojej
      komunii to nie było słychać organisty przez to smile
      • alessia27 Re: Żenada!!!!!!!! 28.02.08, 15:06
        Maz jako chrzestny w tamtym roku dal 250 euro.
        Dziecko pieniedzy nie widzialo i nie zobaczy
        bo mama skonfiskowala sad
    • aloiw1985 Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 28.02.08, 22:16
      ja osobicie jestem za tym by nie dawac pieniedzy i jesli moje
      dziecko bedzie mailo komunie tak wlasnie bede wszystkich o tym
      informowac, dlaczego? Moj maz jest chrzestnym dwa razy - na pierwsza
      komunie rok temu dalismy 300 euro do koperty- bylam bardzo zla kiedy
      dziecko tych pieniedzy nie zobaczylo i raczej nie zobaczy, poniewaz
      mamusia kupila sobie nowy wypoczynek do "salonu" Ja dwa lata temu
      nia komunie kupilam piekne wydanie biblii i wlozylam do kopery 200
      euro - pieniadze oczywiscie tez przepadly, dlatego tego roku basta-
      kupujemy prezent wylacznie dla dziecka.
      • alessia27 Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 01.03.08, 13:33
        moje 250 euro tez poszlo na
        nowy wypoczynek i buty dla
        mamy dziecka smile
    • magdmaz Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 01.03.08, 14:51
      Ale ciekawe rzeczy piszecie!!!!! Szkoda, ze nie wybrałam "odpowiednio"
      chrzestnych dla mojego dziecka - może by się zrzucili np. na kolonie dla niej?
      Już mi pokazała w internecie, na które się wybiera. A tak, niestety, sama będę
      musiała wyskrobać 2000 zł.
      A ponieważ w przeddzień komunii mojej córki (co mnie, naturalnie, odpowiednio
      szarpnie finansowo) jest komunia mojego chrześniaka i syna matki chrzestnej
      mojego dziecka, toteż prezenty będą zdecydowanie symboliczno-religijne.
      Nie ma to jak wpoić pociechom, ze im się z tej okazji należy nowy laptop - he he
      he he he!
      • 3xmama Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 03.03.08, 12:59
        Ja miałam w jednym dniu chrzest najmłodszej pociechy i komunie
        średniej. Na pytanie: co byś chciała dostać córka odpowiadała "nie
        wiem". Bo ona chciałaby zabawki i wstydziła sie o tym powiedzieć,
        cos z czego sama sie będzie cieszyć, jakaś mp4 czy cos w tym stylu.
        I rzadko kto wpadł na taki pomysł. Były koperty, bizuteria i te
        nieszczęsne albumy komunijne.... w ilości 6 sztuk. Pieniadze
        wpłacilismy z mężem na lokaty (na przyszłość), bizuteria lezy sobie
        ładnie w puzderkach, i pewnie za naście lat juz nie będzie modna
        (ale to złoto, więc wartość mawink) i nic jej właściwie nie zostało
        do "nacieszenia" sie poza mini wieżą stereo od taty (marzyła o niej
        od dawna). Drodzy chrzestni! Kierujcie się przy robieniu prezentów
        gustem dziecka, albo kupujcie rzeczy dzieląc na te "pamiątkowe" i
        na "już", bo potem brody sie trzęsa tym naszym dzieciakom. Cieszą
        sie albo rodzice, albo banki, albo jubilerzy. To jest święto dzieci
        a nie rodziców czy pozostałej rodziny i tak do tego podchodźmy.
    • jakw Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 04.03.08, 21:12
      U mnie w rodzince były ogólnogościowe zrzuty na większy prezent (3
      komunie w ciągu 2 lat). Każdy dał tyle ile uznał za stosowne.
      Chrzestni poczuwali się zwykle do ciut większych udziałów niż reszta
      gości (czyli np. 200 PLN), do tego jakaś pamiątkowa biblia z
      dedykacją. Mam wrażenie, że i dający, i obdarowani byli całkiem
      zadowoleni.
    • mika_007 Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 06.03.08, 13:41

      z racji tego,że tylko szwagier (chrzestny) chciał kupić prezent a
      nie dawać kasę poprosiłam w imieniu córki o drukarkę -znalazłam
      najtańszą (żeby nie wpędzać ich w koszta),ale jak się okazało
      dostała lepszą
      sama nazbierałam dla niej na komputer,końcówkę "dosponsorowała"
      babcia ,a resztę kasy miała zliczoną i odłożoną w kopertę -nie
      moje,nie ruszam
      uważam,ze 200-300zł w dzisiejszych czasach to JUŻ dużo
      tak samo jak 100zł od "nie chrzestnych"
      ale ja mam totalnie olewczy stosunek do pienięznych prezentów - nie
      to się liczy,tylko pamięć ,chęć uczestnictwa w święcie
      • bella978 Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 07.03.08, 09:06
        Jak to wszystko czytam to mnie glowa boli. W tym roku w kwietniu
        mamy komunie (oczywiscie chrzesniak), wesele u kuzyna i 50 urodziny
        tesciowe. Po prostu zalamka cale2 pensje na prezenty i dojazd (nie
        mieszkamy w Polsce). I te oczekiwania : wujek chrzestny z zagranicy
        to pewnie komputer przywiezie. Ja nie zaluje dziecku pieniedzy ale
        jak na komunie mam komputer kupic (laptop najlepiej)to ile ja mam
        dac na wesele? Kiedys byl rower, zegarek biblia a teraz ten swiat
        zwariowal smile
    • moguer Re: Jakie "stawki" na komunie od chrzestnych? 07.03.08, 14:07
      Ja mysle ze dziecko , które idzie do komunii jest na tyle duze ze
      powie co chce.Moja chrzesnica chciała pieniazki, bo zbierała ja
      komputer.Dałam jej 800 zł.Zbierałam kilkanascie miesiecy, bo
      wiedziałam ze komunia mnie czeka.200-300 zł wstydziłabym sie dac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka