Dodaj do ulubionych

szkoła katolicka.....?

09.04.08, 14:17
Nie jestem wielce wierząca(co nie oznacza ze jestem złym
człowiekiem) i do kościoła nie chodze z mala.Mała wie oczywiście jak
wygląda kościół,ze tam Pan Jezus mieszka i takie tam podstawy(Mam
tez dla niej ksiazeczki opowiadajace o zyciu Jezusa i czytam
jej).Szukam dla malej szkoły i natrafilam na Zespół Szkół
Pijarów.Oferta mi sie spodobala.Ja pracuje do godziny 16 i mala
bedzie musiala pewnie chodzic do swietlicy a nie jestem pewna czy na
spoleczna bedzie mnie stac.Wysyłając ją do tej szkoły nie
denerwowalabym sie o mala,ze bedzie miala kontakt z
jakimis"penerami",których w dzielnicy gdzie mieszkamy nie brakuje(i
w szkolach pewnie tez) a i różne ciekawe zajęcia dodatkowe tam maja.
Mam tylko dylemat:Czy posyłać tam małą skoro nie jesteśmy
praktykującymi katolikami??
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 14:21
      Wysyłając dziecko do placówki katolickiej musisz liczyć się z tym,
      że to wymaga czegoś nie tylko od dziecka, ale i od rodziców.
      Tam będzie prowadzone w jakimś kierunku i jeśli w domu usłyszy co
      innego, nastąpi przykry zgrzyt - to dotyczy nie tylko rzadkich
      rozmów o wierze katolickiej, ale w uczęszczaniu na msze niedzielne i
      wielu innych sprawach, które będą miały miejsce w ciągu roku.
      Jeśli nie jesteś do tego przekonana, to nie ma sensu rbić
      dziecku "wodę z mózgu".
      • verdana Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 14:29
        To dobre szkoły, ale widze problem. Pomijajac fakt, ze bedziesz
        musiała zacząć praktykować - bo dziecko będzie musiało - czy nie
        będzie Ci przeszkadzało, jesli okaze się, ze dziecko będzie głęboko
        wierzace i bedą mu wpajane pewne poglady, ktorych Ty nie podzielasz?
        czy jesteś przygotowana na to, by dziecko było wychowywane w
        ideologii, co do ktorej nie jestes do konca przekonana?
      • mama-zuza Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 14:30
        To nie jest tak,ze ja jestem przeciwna religii.Wręcz przeciwnie w
        przedszkolu zapisałam małą na zajęcia z religii(nie sa
        obowiazkowe).Jak by uczęszczała do tej szkoły Zakonu Pijarów to
        pewnie na niedzielne msze też bym z nia chodzila.U nas w kościele
        jest specjalna kapliczka gdzie sa msze dla dzieci(jak bylam male to
        na nie chodzilam i bardzo je lubilam) chcialam chodzic na nie z mala
        ale jakos tak zawsze mam cos innego do zrobienia i nie doszlysmy
        jeszcze ani razu......i napewno nie negowalabym tego co jej powiedza
        w szkole
    • marzeka1 Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 14:29
      Każda szkoła wyznaniowa nie tylko uczy (z reguły na naprawdę dobrym poziomie), ale także wychowuje dziecko zgodnie z zasadami wyznawanej religii. Twoje dziecko będzie także brało udział w praktykach religijnych (msze,rekolekcje, pielgrzymki)- musisz sobie z tego zdać sprawę i zastanowić się, czy wam to odpowiada.
      Kompletnie nie rozumiem stwierdzenia: "Nie jestem wielce wierząca(co nie oznacza ze jestem złym
      > człowiekiem)"- jestem akurat osobą wierzącą, ale do głowy by mi nie przyszło robić z tego pomiar czyjejś dobroci! Czyli wg tego, co piszesz niewierzący, poszukujący czy ateista nie może być dobrym człowiekiem?przecież do absurd!
      • mama-zuza Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 14:35
        Kompletnie nie rozumiem stwierdzenia: "Nie jestem wielce wierząca(co
        nie oznacz
        > a ze jestem złym
        > > człowiekiem)"- jestem akurat osobą wierzącą, ale do głowy by mi
        nie przys
        > zło robić z tego pomiar czyjejś dobroci! Czyli wg tego, co piszesz
        niewierzący,
        > poszukujący czy ateista nie może być dobrym człowiekiem?przecież
        do absurd!
        Ateista też może byc dobrym człowiekiem!i o to własnie mi
        chodziło.Niektórzy niestety do dzisiaj uwazają ze jak nie chodzisz
        do kościoła i nie modlisz sie 2 razy dziennie to jestes zlym
        czlowiekiem.Na szczescie nie wszyscy tak uwazaja smile
    • selavi2 Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 15:11
      Nie wiem jak to u nas jest w Polsce, ale z tego, co czytalam i widzialam wTV, to
      na zachodzie, poniewaz katolickie collage i wyzsze uczelnia sa na czesto bardzo
      dobrym poziomie, czesto niekatolicy oddaja do nich swoje dzieci.
      Moze zadzwon do tej szkoly i zapytaj sie, jak to u nich wyglada?
      • dag_dag Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 18:17
        "Niekatolicy" raczej nie moga oddac dziecka do szkoly katolickiej, gdyz glownym
        kryterium przyjecia dziecka do szkoly na zachodzie jest wlasnie to, ze jest ono
        wychowywane w katolickiej rodzinie, praktykujacej przede wszystkim.
        Moja corka zaczyna katolicka szkole w UK. Bardzo ciezko do takiej szkoly sie
        dostac, zwlaszcza w Londynie. Na jedno miejsce przypadalo 6 dzieci. Tutaj bez
        watpienia jest to najlepsza szkola, nadto najblizsza moim zasadom i pogladom.
        Dla mnie rowniez ma znaczenie, ze dziecko bedzie uczone przez Anglikow przede
        wszystkim. Nie mam absolutnie nic do innych narodow. Ale rownoczenie moje
        dziecko uczy sie jezyka obcego (angielskiego), wole zeby to bylo robione
        poprawnie. Wole tez zeby uczeszczala na msze i obchodzila chrzescijanskie swieta
        niz na przyklad hinduskie. Ale to juz troche inna bajka dla Pl.
        Generalnie szkola katolicka wiaze sie nie tylko z dobrym poziomem, ale przede
        wszystkim z religia, tez i ze swiatopogladem, wartosciami...

        • ma.pi Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 18:46
          dag_dag napisała:

          > "Niekatolicy" raczej nie moga oddac dziecka do szkoly katolickiej,
          gdyz glowny
          > m
          > kryterium przyjecia dziecka do szkoly na zachodzie jest wlasnie
          to, ze jest ono
          > wychowywane w katolickiej rodzinie, praktykujacej przede
          wszystkim.


          Wystarczy, ze dziecko bylo ochrzczone (rodzice nie musza byc
          ochrzeczeni, niby toretycznie powinni ale nikt tego nie sprawdza), a
          czy rodzina praktykuje to juz nikt tego nie sprawdza, przynajmniej w
          Kanadzie.
          • zona_mi Ma.pi - OT 09.04.08, 18:56
            Zaglądałaś ostatnio na pocztę?
            smile
            • ma.pi Re: Ma.pi - OT 09.04.08, 19:13
              zona_mi napisała:

              > Zaglądałaś ostatnio na pocztę?
              > smile


              Jak mam szczescie i uda mi sie tam wejsc to zagladam.
              Ale takie szczescie to zadko mnie spotyka :o).

              Pozdr.
    • opaulina.oli Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 17:26
      Ja chodzilam do katolickiej szkoly, i nie polecam.
      • mama-zuza Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 18:20
        > Ja chodzilam do katolickiej szkoly, i nie polecam.
        a dlaczego nie polecasz?
    • mma_ramotswe Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 18:04
      Moim zdaniem nie. Musisz sie liczyć z tym, że szkoła ta będzie
      prezentowała system wartości chrześcijańskich i zwyczaje katolickie -
      np. Msze z różnych okazji (obowiązkowe)
    • mma_ramotswe btw 09.04.08, 18:06
      "wielce wierząca", cóż to za dziwo
    • kol.3 Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 18:21
      Pytanie, czy Twoje dziecko jako osoby niepraktykującej zostanie tam
      przyjęte. Czasem takie szkoły mają sporo kandydatów i wydaje mi się,
      że jakiś wywiad, czy rodzina praktykuje, jest robiony.
      Ja mam 2 koleżanki, ktorych dzieci uczęszczają do takich szkół i
      każda z nich ma inne zdanie. Jedna jest zadowolona ( jej dziecko w
      ogóle dobrze się uczy i jest zdolne) a druga absolutnie nie (dziecko
      trudniejsze). Jest zawiedziona szkołą i środowiskiem szkolnym.
      • zuzanna56 Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 21:00
        Uczę w katolickim liceum, gdzie połowa uczniów nie chodzi do
        kościoła. Są z tym związane pewne problemy bo uczeń co innego widzi
        w szkole a inaczej go wychowują rodzice. Przykre. Ale szkoła ma
        bardzo dobry poziom i dlatego rodzicom zależy aby do nas posłac
        swoje dzieci. I narkotyków nie ma, i dobre wyposażenie.
        • modrooczka Re: szkoła katolicka.....? 09.04.08, 22:12
          Ja tez uczylam w katolickiej szkole i mielismy rodzicow, ktorym rozaniec "nie
          przeszkadzal". Szybko sie przekonalam, ze lepiej przyjac takich, ktorym ten sam
          rozaniec pomaga. Inna rzecz, ze rodzice na rozmowach klamia na potege, cuda
          opowiadaja, potrafia zaczac chodzic do kosciola, gdzie uczeszcza nasz dyrektor
          po to, zeby ich zobaczyl. Zgroza. A wszystko po to, zeby potem (po przyjeciu)
          zrobic awanture, ze Sroda Popielcowa to nie niedziela i dziecka do kosciola
          prowadzac nie beda.
          • zuzanna56 Re: szkoła katolicka.....? 10.04.08, 16:53
            To samo!!!
            • barnaba1 Re: szkoła katolicka.....? 10.04.08, 17:46
              tak w naszej katolickiej szkole trafiały się takie kwiatki co to
              się nie potrafiły przeżegnać
              zastanów się jak wygląda tak naprawdę dzień w szkole katolickiej w
              polskich warunkach.piszę w polskich,bo w innych krajach nie trzeba
              być katolikiem,żeby chodzić do kat szkoły.Pijarów nie znam.ok
              dzień w kat szkole mojego dziecka zaczyna się wspólną modlitwą
              dzieci wszystkich oddziałów,do tego lecą ogłoszenia
              parafialne,intencje modlitewne wg. potrzeb.Potem lekcje - każda
              zaczyna się i kończy modlitwą.Śniadaniowa przerwa - modlitwa przed
              i po jedzeniu.raz w tyg msza,dwie godz religi,rekolekcje dwa x w
              roku w tym jedne wyjazdowe,do tego dzień papieski,dzień patrona-
              "wszystko o"
              • jacksparrow1 Re: szkoła katolicka.....? 20.04.08, 04:42
                Oj nie prawda, nie prawda.Owszem, robia wyjatki, ale do katolickiej
                szkoly przyjmowane jest dziecko z aktem chrztu.Rodzice nie musza byc
                oboje katolikami.Wiem bo znam przypadek mieszanego malzenstwa i wiem
                jakie sa zasady przyjmowania do katolickiej szkoly w Kanadzie.
      • kkokos Re: szkoła katolicka.....? 10.04.08, 22:33
        > Pytanie, czy Twoje dziecko jako osoby niepraktykującej zostanie tam
        > przyjęte. Czasem takie szkoły mają sporo kandydatów i wydaje mi się,
        > że jakiś wywiad, czy rodzina praktykuje, jest robiony.

        dokładnie tak, a nawet więcej: według regulaminu dostępnego na stronie szkoły
        pijarskiej rekrutacja jest po pierwsze w lutym (bo dzikie tłumy odchodzą w
        kwitkiem, więc muszą mieć czas i szansę dostać się do innych szkół), a po drugie
        rekrutacja obejmuje "spotkania pod hasłem "Poznajmy się" wg wyznaczonego programu:
        - rozmowa z rodzicami oraz
        - zabawy dzieci w grupach pod opieką nauczycieli". w rozmowie z rodzicami
        rodzice deklarują, w jaki sposób wspomogą pracę szkoły
        "od siebie". co może dać szkole osoba, która według jej własnych słów "chciała
        dojść z dzieckiem na mszę dla dzieci, ale jakoś zawsze miałam coś do zrobienia i
        nigdy nie poszłyśmy"? no sorry, ale to nie brzmi poważnie. w szkole pijarów
        podpisujesz deklarację dotyczącą także twojego zachowania: "Czy zobowiązują się
        Państwo do współpracy w dziele wychowania religijnego, jakie proponuje nasza
        szkoła oraz do uczestnictwa w proponowanych przez szkołę ćwiczeniach duchowych w
        trakcie trwania roku szkolnego?". widzisz siebie na DNIACH KALASANTYńSKICH?
        dziecko mojej koleżanki (inteligentne i grzeczne) nie zostało przyjęte do
        podstawówki prowadzonej przez zakonnice, mimo iż chodziło do przedszkola przy
        tej samej szkole, bo "rodzice za mało się udzielali". "państwa u nas w ogóle nie
        było widać" - powiedziała siostra dyrektorka.
    • a_wrzosek123 Re: szkoła katolicka.....? 10.04.08, 22:17
      jeżeli nie praktykujecie to nie posyłać!
      • mama-zuza Re: szkoła katolicka.....? 11.04.08, 10:14
        W sumie racja.....nie zdecyduje sie na szkołe katolicką.....wybiore
        którąś społeczna w moim mieście.
        • anmanika Re: szkoła katolicka.....? 11.04.08, 10:31
          Moja koleżanka która jest głeboko wierząca powiedziała mi kiedyś, że
          nigdy nie wyśle dzieci do katolickiej szkoły:"bo same popaprańce z
          tego wychodzą".
          • jacksparrow1 Re: szkoła katolicka.....? 20.04.08, 04:57
            Jakos nie zauwazylam w swoim przypadku( czyt. moich dzieci)
    • 0golone_jajka Re: szkoła katolicka.....? 18.04.08, 11:18
      Mój kolega chodził do katolickiego liceum męskiego w Warszawie. Był i jest ateistą, ale rodzice się uparli. Musiał czasem chodzić na jakieś rytuały z klasą, ale poza tym podobno było jak w każdej szkole - papierosy, alkohol na wycieczkach itd. Tylko że to był moloch. W mniejszych szkołach i dla młodszych dzieciaków chyba tak "dobrze" nie jest.
      Gościu śmiał się potem, że rodzice chcieli go uchronić przed tym co w tej szkole było spotęgowane - jego zdaniem przez brak dziewczyn - musieli sobie to chłopaki jakoś rekompensować.
      • akaef Re: szkoła katolicka.....? 20.04.08, 01:09
        Abstrahując od spraw religijnych - przez cztery lata prowadziłam
        rekrutację na studia - to były czasy, kiedy jeszcze się normalnie
        zdawało egzaminy a nie dostawało na studia wg ocen ze świadectwa
        maturalnego. Bywali kandydaci po liceum pijarów w Krakowie. Regułą
        bez wyjątku było to, że mieli same piątki i szóstki na świadectwach
        lecz prezentowali bardzo mierny poziom intelektualny - jednym słowem
        obkute tumany i tyle. Nikt z nich przez te cztery lata nie dostał
        się do nas na studia, a w sumie starało się ok. 20 osób.
        Reasumując - pijarzy zdecydowanie sa szkołami PRZEREKLAMOWANYMI
        jeśli chodzi o poziom kształcenia. I jest to też opinia moich kilku
        koleżanek, które posłały tam dzieci, a potem żałowały.
        • nilgau Re: szkoła katolicka.....? 26.04.08, 18:17
          córę to spokojnie możesz posłać (jeśli nie masz obrzydzenia do
          kleru, a w tym kraju można mieć, nie sadzisz?), ale gdyby to był syn
          to bym się zastanawiała i sprawdziła czy ojciec wielokrotnie
          przełożony przypadkiem lubi nie gustuje w e-klerkach...
    • katrio_na Re: szkoła katolicka.....? 27.04.08, 18:02
      Szkola Pijarow w Warszawie cieszy sie dobra opinia.
      Sama mialam ulamek niepewnosci - wyslac/nie wyslac.
      Wlasnie ze wzgledu na ten poziom.
      W Warszawie jest duzo szkol katolickich, mimo, ze maja one naprawde
      dobry poziom (czy jednak nie ma swieckich na podobnym?) jednak
      powiem szczerze - wszyscy absolwencki, ktorych mialam przyjemnosc
      znac byli psychicznie skrzywieni.
      Aby wyniesc z tej szkoly duzo i aby nie przepasc osobowosciowo
      nalezy miec silny charakter. Ja nie umiem stwierdzic czy moj 6 latek
      ma silny charakter czy nie?

      Inna sprawa, ze pewnie po rekomendacji nawet swiecka osoba moglaby
      umiescic tam dziecko lecz takie dziecko zawsze byloby z boku.
      Zawsze mialoby metlik w glowie, co tak naprawde jest sluszne, co
      prawdziwe.
      Za duzy bagaz jak na male zycie.

      Ale z drugiej strony moze to bedzie dla Ciebie pretekst aby powrocic
      do wiary chrzescijanskiej wink

      No i niebagatelna sprawa jest to czy potrafisz zaufac ksiedziu i
      zostawic mu pod opieka swoje dziecko?
      Sprawa niezwykle indywidualna, drazliwa ale nie mozna oszukiwac ze
      jej nie ma.


      • jogo2 Re: niebagatelna sprawa 29.04.08, 00:47
        Sorry - nie włączyła mi się opcja z cytowaniem: "czy potrafisz zaufać księdzu i
        zostawić mu swoje dziecko ...."

        Rozumiem, że gejowi zostawiłabyś bez zastrzeżeń .....
        Ręce opadają....
        Rozumiem, że to masz w głowie, co akurat zostanie nagłośnione w mediach.

        Rozumiem, że jakbyś miała dziecko obdarzone głosem i lubiące śpiewać, nie
        zapiszesz go do chóru, tak? bo w gazecie stało jakiś czas temu, że.... Od tej
        pory wszyscy kierownicy chórów dziecięcych są podejrzani.

        Wiesz, podobno jest takie zjawisko, psychologicznie umotywowane, że kraty, drzwi
        antywłamaniowe i alarmy to wstawiają ludzie, których właśnie okradli. Tyle
        tylko, że to już moment nie ten.

        Bo to nie trzeba reagować, tylko myśleć, myśleć, trzeba. A myślenie to nie jest
        pozwolenie na urabianie sobie poglądów przez redakcje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka