Dodaj do ulubionych

Tak nie mozna !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 18:50
Mam dosyc! Mamusie narzekaja na nianie, zawsze cos im nie pasuje, a same nie
sa uczciwe.Na poczatku, gdy zaczelam opiekowac sie dzieckiem obiecali mi
platny urlop, stawke godzinowa/ na ktora sie zgodzilam/ i jeden dzien w
miesiacu wolny /oczywiscie dzien roboczy/na zalatwienie moich prywatnych
spraw. oczywiscie, gdy wyjechali na urlop, nic mi nie zaplacili w dodatku
poinformowano mnie o tym tydzien przed wyjazdem, potem maluszek wyjechal z
dziadkami- i znow zostalam bez kasy. Teraz chcialam jeden dzien wolnego na
zalatwienie spraw zwiazanych z moimi studiami- to niechetnie mi go
przyznali, ale... musze przyjsc na 2 godziny rano do pracy. Dodam, ze nie
placa mi za nadgodziny, ktore zdarzaja sie codziennie. To jest uczciwe???
Rodzice, narzekacie na nianie, ale popatrzcie na swoj stosunek do nich- nie
szanujecie ich czasu wolnego. Przeciez nianie nie sa waszymi niewolnicami!

jest mi smutno, ze tak mnie traktuja, tym bardziej, ze wiem, ze sa ze mnie
bardzo zadowoleni sad

Zanim napiszecie cos nieprzyjemnego o nianiach, prosze, zastanowcie sie nad
tym, czy jestescie wobec nich w porzadku.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maak3 Re: Tak nie mozna ! 09.09.03, 19:08
      ha czemu o tym nam piszesz?
      trzeba było podpisać umowę i już

      wiesz ilu matkom pracodawcy nie płacą za godziny?
      co, co prawda nieusprawiedliwa tych Twoich
      zwyczajnie w świecie porozmawiaj z nimi o tym
      jesli się sprawdzasz jako niania to przecież nie zrezygnują z Twoich usług
      • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 19:24
        to jest forum i moge pisac, jesli wy narzekacie na ninie, to dlaczego nie
        morze byc na odwrot?? Foprum zatytulowane jest "dziecko" - czyli obie strony
        moga sie tutaj wypowiadac.

        a co mnie obchodzi czy matki maja nadgodziny w pracy czy nie? Przeciez ja nie
        bede dbac o ich interes
        • Gość: agatka_s Re: Tak nie mozna ! IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 09.09.03, 19:35
          ...a moze powinnaś dbać o ich interes bo to one (matki) zarabiają i na Twoją
          pensję...

          Myślę że powinnaś wczuć sie i w sytuację drugiej strony (a nie tylko czuć sie
          jak wykorzystana mała dziewczynka) i postarać się podejść do sprawy jak do
          wspólnego problemu a nie tylko sytuacji konfliktu JA-ONI. Jezeli Ci coś
          obiecali i nie dotrzymali umowy (choćby i tylko ustnej) to masz wszelkie
          moralne prawo aby się upomnieć o to co było umówione. Obawiam się tylko
          niestety,że poprostu zaszło tu nieporozumienie oni trochę inaczej rozumieli to
          co obiecywali i ty tez i teraz masz żal. Jezeli tak nie jest to rozmowa
          powinna wyjasnić sprawę, jeżeli Cię oszukali (no bo tak jest-niewypłacenie
          umówionej pensji to oszustwo i złodziejstwo) to lepiej od razu się zwolnij bo
          ludzie nieuczciwi w małych sprawach potrafią być i w dużych- np zwolnią Cię z
          dnia na dzień albo oskarżą że ich okradłaś.

          Ale zanim to zrobisz zastanów się czy napewno poprawnie interpretujesz całą
          sytuację ? Może tak nie do końca jednak takie były te Wasze ustalenia ????
          • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 19:51
            Gość portalu: agatka_s napisał(a):

            > ...a moze powinnaś dbać o ich interes bo to one (matki) zarabiają i na Twoją
            > pensję...
            >
            > Myślę że powinnaś wczuć sie i w sytuację drugiej strony (a nie tylko czuć
            sie
            > jak wykorzystana mała dziewczynka) i postarać się podejść do sprawy jak do
            > wspólnego problemu a nie tylko sytuacji konfliktu JA-ONI. Jezeli Ci coś
            > obiecali i nie dotrzymali umowy (choćby i tylko ustnej) to masz wszelkie
            > moralne prawo aby się upomnieć o to co było umówione. Obawiam się tylko
            > niestety,że poprostu zaszło tu nieporozumienie oni trochę inaczej rozumieli
            to
            > co obiecywali i ty tez i teraz masz żal. Jezeli tak nie jest to rozmowa
            > powinna wyjasnić sprawę, jeżeli Cię oszukali (no bo tak jest-niewypłacenie
            > umówionej pensji to oszustwo i złodziejstwo) to lepiej od razu się zwolnij
            bo
            > ludzie nieuczciwi w małych sprawach potrafią być i w dużych- np zwolnią Cię
            z
            > dnia na dzień albo oskarżą że ich okradłaś.
            >
            > Ale zanim to zrobisz zastanów się czy napewno poprawnie interpretujesz całą
            > sytuację ? Może tak nie do końca jednak takie były te Wasze ustalenia ????


            napisalam jasno. Sami wyznaczyli ilosc godzin i stawke oraz ten jeden dzien
            wolny- zgodzialm sie na to. Z ich ust padla odpowiedz w sprawie urlopu,
            odpowiadaly mi warunki, zgodzilam sie na nie. Nie jestem kretynka. Mam
            zrozumiec druga strone- staram sie. Ale krew sie we mnie gotuje, gdy chce
            przebrac maluszka a w szafie poukladane brudne (!) jego ciuszki. Prosilam, by
            mu kupili letnia czapeczke - do tej pory jej nie ma, na spacer zabieralam go
            bez czapki- no sorrki, ale z mojej malej pensji nie bede kupowac cudzemu
            dziecku ubran, zwlaszcza, ze rodzice sa niezle sytulowani! I tak czesto kupuje
            mu buleczki, bo w domu nie ma pieczywa- szkoda mi dzieciaczka.


            Na moja pensje zarabiaja....- no przeciez to bylo z gory ustalone, nikt im nie
            bedzie dziecka bawil "gratis". I pani by sie irytowala, gdyby miala pani
            takich pracodawcow. Nawet nie moge ustalic sobie wizyty u lekarza czy
            stomatologa, bo nie mowia na ktora wroca z pracy.

            Zmienic prace, tak moge, ale dalam slowo, ze bede przynajmniej rok malym. To,
            ze oni nie dotrzymuja slowa nie oznacza ze ja tez mam tak postepowac.

            Dobrze interpretuje to co napisalam - prosilam o wolny dzien , bo musze
            zalatwic sprawy studenckie- jest juz wrzesien, kiedy mam to zrobic??? Dziekan
            przyjmuje przez godzine, a z dzieckiem nie ma mozliwosci zalatwic wszystkiego.

            Post napisalam po to, by mamusie najpierw pomyslaly, czy one same sa w
            porzadku wobec opiekunki zanim napisza o nich niezyczliwy post.

            pozdrawiam
          • byhanya Re: Tak nie mozna ! 15.09.03, 22:06
            Gość portalu: agatka_s napisał(a):

            > ...a moze powinnaś dbać o ich interes bo to one (matki) zarabiają i na Twoją
            > pensję...
            Jasny gwint sama jestem matka tojki dzieci jak zamawialam nianie to chcby nie
            wyplacano mi w pracy jak trzeba, to niania dostawala to co sie jej nalezalo!
            Przeciez to nie jej wina ze ma sie dziadowskich pracodawcow.

            nie placa? - znajdz sobie inna robote
    • roseanne Re: Tak nie mozna ! 09.09.03, 20:27
      tak to niestety bywa droga Nianiu..
      przechodzilam przez to, gdy sama bylam w Twojej pozycji. Bylam kiedys niania i
      tez mnie oszukano na godzinach, wyplacie..... smotne to

      jesli nie masz spisanego dokumentu to niestety nie dojdziesz swoich praw zbyt
      latwo. Slowne umowy niestety sa czesto zapominane, albo wykrecane na kazda
      mozliwa strone.

      mamuski drogie, Niania ma racje pilnujmy sie.... z obie strony

      W Kanadzie jest niepisana umowa, ze placi sie od godziny. Jesli spoznie sie 15
      minut place za pelna godzine.
      Nie mam niani etatowej, tylko "w razie potrzeby". Staram sie zawsze jasno
      okrelic czego wymagam, jak dlugo mnie nie bedzie itd.
      • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 20:51
        dziekuje za zrozumienie i pozdrawiam smile
        • Gość: jjj Re: Tak nie mozna ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 21:47
          Ja też się cieszę, że ktoś wreszcie napisał coś rozsądnego. Przyczyny
          konfliktów między nianią a rodziną dziecka naprawdę mogą leżeć po obu stronach
          i dziwię się, że mamy nie są w stanie spojrzeć na konflikt z tej drugiej strony.
          Dziwię się ludziom, którzy postępują niefair w stosunku do niani, przecież ona
          opiekuje się ich dzieckie, powinni dbac o dobre z nią stosunki.
          A wyrażona powyżej uwaga, że matka dziecka pracuje na pieniądze niani jest bez
          sensu. Na pieniądze niani pracuje ona sama, przecież ma je dostać za swoją
          własną pracę!
          Myślę, że w tym konkretnym przypadku chyba dobrze byłoby mimo wszytsko
          porozmawiać otwarcie o swoich żalach, może ci ludzie myslą, że jak niania nic
          nie mówi, to wszytsko jest ok i ona nie ma żalu?

          • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 22:31
            hmm, oni zdaja sobie sprawe, wiedza, w jakiej jestem sytuacji i to
            wykorzystuja. Mowilam im, ze kupilam dziecku np ryz na mleku, jogurt czy
            buleczke a im przez mysl nie przyszlo czy sa mi cos za to winni - chociaz w
            domu nie bylo tych produktow. A wypadaloby, zapytac....
            • Gość: agatka_s Re: Tak nie mozna ! IP: *.acn.pl 10.09.03, 08:53
              Komentarz, że mamy pracują na nianie był próbą zwrócenia uwagi, że należy się
              również indentyfikować z sytuacją rodziny w której sie pracuje bo od niej (tej
              sytuacji) w duzej mierze zależy nasz byt. Oczywiście, że nianie ciężko
              pracują i pensja nalezy sie im za tą uczciwą pracę i to jest jasne jak słońce,
              ale jeśli mama malca zostanie zwolniona z pracy (np za niezostawanie po
              godzinach) to i nianię to spotka, bo nowa sytuacja materialna spowoduje, że na
              nianię bezrobotnej mamy stać już nie będzie. To tak jak w kazdej prywatnej
              firmie (w państwowych niestety do tej logiki jeszcze daleko): jezeli nam
              zalezy na tym aby nie stracić pracy musimy robić wszystko aby nasza firma nie
              zbankrutowała...


              To co opisuje niania świadczy, że ta rodzina jest nieuczciwa, "cwaniacka" i
              wykorzystuje ewidentnie dziewczynę. Ale to jest ta konkretna rodzina (choć
              pewnie takich ludzi są miliony, niekoniecznie tylko zatrudniających nianie) i
              nie wolno uogólniać że wszyscy rodzice podopiecznych tacy wredni już są bo to
              nieprawda. Utyskiwanie na ogół rodziców i dawanie im rad jak powinni
              postępować z nianiami, niestety nic nie zmieni w tej konkretnej sytuacji. Ja
              myślę droga nianiu, ze te same argumenty, które tu przytaczsz powinnaś
              przekazać rodzicom dziecka. Masz do tego pełne moralne prawo i nie ma nic
              upokarzającego jezeli poprosisz o zwrot pieniędzy, które Ci sie według umowy
              należą (urlop, zakupy dla dziecka). Musisz to zrobić rzeczowo, kulturalnie i
              grzecznie bez jakichkolwiek krzyków czy agresji bo wtedy rodzice twojego
              podopiecznego nie będą mieli argumentów aby Ci odmówić (oczywiście jeżeli taka
              była rzeczywiscie umowa). No ale oczywiście może sie okazać, że jedyną reakcją
              bedzie zwolnienie z pracy no i to jest ta cena którą musisz wkalkulować zanim
              podejmiesz takie rozmowy. Jeżeli boisz się stracić pracy to niestety
              pozostaje ci siedzieć cicho, mam nadzieje ze nie bedziesz tylko swoich
              frustracji wobec rodziców przenosic na dziecko, bo ono nic tu nie jest winne.
              • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 21:40
                Dzieciak jest super, i nie widze powodu dlaczego mialabym mu dokuczac. On jest
                naprawde biedny, zadko widuje rodzicow, a jesli juz to na godzine- moze dwie.
                Czasami mam wrazeni, ze rodzice uwazaja, iz moim obowiazkiem jest
                wychopwywanie ich dziecka - smutne....

                Jesli chodzi o rodzine...- znajde lepsza prace to im podziekuje- sorry, ja
                naprawde nie mam wolnego czasu dla siebie - pracuje 10- 12 godzin nie
                wliczajac w to dojazdow. Na dluzsza mete noie da sie tak pracowac. Przykro, ze
                bede musiala zostawic maluszka, ale niestety....
    • roseanne ps 09.09.03, 23:21
      przepraszam za literowki
    • Gość: Iza2 Re: Tak nie mozna ! IP: *.k.mcnet.pl 10.09.03, 08:48
      Niestety, niania nie raz spotka się z ludzi, którzy jak
      to się mówi z nędzy do pieniędzy... Wydaje im się, że
      płacą i mogą traktować ludzi jak niewolników. Za grosz
      kultury i podstaw dobrego wychowania. To samo jest
      później, gdy te dzieciaki trafiają do płatnych szkół i
      mamuśki płacą więc uważają, że mają prawo zbluzgać z
      błotem panią nauczycielkę i wyrzucić ją z pracy. Niestety
      też niania, jako osoba pracująca na czarno, bez umowy
      jest z góry na straconej pozycji. Może tylko zerwać
      warunki dżentelmeńskiej umowy, skoro z nią je złamano,
      nie płacąc za urlop. Ale niania nie ma sumienia krzywdzić
      dziecka za chamstwo jego rodziców. Może więc tylko
      poczytać Nianię z Nowego Jorku.
    • farika Re: Tak nie mozna ! 10.09.03, 22:25
      moja niania ma 55 lat i jest Algierka , ma normalna umowe o prace ktora
      respektujemy , w tym roku wyjechala na 4 tygodnie platnych wakacji , niezbyt to
      bylo nam na reke ale poradzilismy sobie ( sami wychechalismy na 2 tygodnie) ,
      najblizsza babcia - 500km , a druga 2000km- nie jest to latwe ale kazdy ma
      prawo do urlopu i wypoczynku .
      Staramy utrzymac dobry klimat bo przeciez opiekuje sie naszym malym i to ona
      jest z nim przez wiekszosc czasu podczas kiedy my pracujemy , nie zawsze jest
      to bajka ale wysilek powinien byc obustronny .Mysle ze to ze bylam przez rok
      fille au pair i opiekowalam sie dziecmi pomoglo mi troche w zrozumienu tej
      drugiej strony..
      pozdrawiam
      • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 07:16
        smile Gdymym ja miala takich pracodawcow.....


        Pozdrawiam

        PS. Dano mi ten dzien wolny, ale...., bede /wedlug rodzicow !/ miec godziny
        dodatkowe bo moj pracodawca musi odrobic "stracony dzien". Tak jakbym juz nie
        miala nadliczbowek.... Bedzie caly dzien z dzieckiem i on to nazywa straconym
        dniem????
        • apniunia Re: Tak nie mozna ! 11.09.03, 08:15
          no właśnie - stracony dzień... czy to jest mama, czy karierowiczka, której sie
          przydarzyło...i teraz ma tyle na głowie (praca, dom, dziecko, gary itd )sad((
          ja też jestem mamą pracującą i od ok roku przerabiam temat niani
          teraz moja córcia jest pod opieką 4tej opiekunki, no cóż nie wszystkie nianie
          były super, ale z kazdą miałam bardzo dobry kontakt (a przynajmniej tak mi się
          wydaje)
          nigdy nie wykorzystywałam niani pod względem prac domowych, zakupów
          (pieniędzy), czy godzinowo - zaufanie i normalne relacje to podstawa (nie chcę,
          żeby moim dzieckiem zajmowała się osoba, której nie lubię, czy nie ufam)
          pracuje w takiej firmie, że nadgodziny są na porzadku dziennym i nigdy nie wiem
          jak długo jeszcze muszę zostać w pracy - ale staram się, żeby niania na tym nie
          traciła - raz zostanie dłużej, ale przy najbliższej okazji"oddaje " jej te
          godziny - mąż idzie na późniejszą godz, albo szybciej wraca, proszę babcię,żeby
          ją zmieniła itp
          zawsze zostawiam "drobne" na drobne zakupy i nigdy z żadną z niań nie miałam
          nieporozumień na tym tle
          zgadzam się jednak z jedną z przedmówczyń, że niestety to matka zarabia na
          pensję niani i wysokość pensji, przynajmniej u mnie, zależy ściśle od mojego
          portfela
          co do urlopu, to zawsze ustalenia były indywidualne i dopasowane do nas
          wszystkich - jeżeli niania pracowała na godziny, to za dni wolne nie
          otrzymywała wynagrodzenia, jeżeli była (jest )na pensji, to nie ważne ile my i
          ona ma wolnego, lub ile jest nadgodzin pensja jest bez zmian
          co do prywatnych spraw do złatwienia przez nianię, to zawsze można to jakoś
          dogadać. Moja obecna niania ma 2ke dorastających już ale ciągle dzieci i
          załatwia mnóstwo spraw - mówi mi wcześniej, że musi pojechać do jakiegoś tam
          lekarza i ustalamy co wtedy z robimy z tym faktem itak dalej
          myślę,że trafiłaś na zwykłych wyżeraczy i dusigroszy, im zawsze będzie szkoda
          pieniedzy, żeby Ci za coś oddać, czy dopłacić
          szkoda dziecka, to fakt, ale Twoja litość nad nim, nie sprawi, że będzie mu
          łatwiej (a pewnie będzie miał nie ciekawie, no bo jak można nie kupić
          dzieciakowi głupiej czapeczki - co mamusia z pracy musiałaby wcześniej
          wyjść???, niech zamówi przez internet, to będzie siedziała do bólu w pracy, a
          czapeczka sama przyjedziesmile)
          czy pracując w jakiejś firmie z beznadziejnym szefem, za psie pieniądze, gdzie
          nie szanuje sie Twoich praw, też nie rozglądałabyś się za tym, żeby ją zmienić,
          bo np szkoda Ci koleżanki, która tez tam pracuje...

          • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 19:24
            hmm, ma Pani racje. Urlop....- hmmm, gdybym ja poprosila o urlop, bylaby
            afera, ze nie maja co z dzieckiem zrobic. Wedlug rodzicow tego maluszka urlop
            nalezy sie im, a ja nie mam nic do gadania. Wczoraj np. mieli przyjsc na 18, a
            spoznili sie przeszlo 15 min - a ja mialam zamowiona wizyte u lekarza sad
            dzisiaj ta sama spiewka- "bede na 18", i takze 15 min. Zaczynam sie czuc jak
            niewolnica. Na poczatku umowilismy sie, ze placa mi za godzine, potem
            wyliczyli ile tych godzin bedzie i zaproponowali pensje miesieczna - o.k. bo
            wysokosc pensji pokrywala sie z iloscia przepracowanych godzin. Potem zacely
            sie spozniania o 30 min, o godzine, 1,5 i tak jest do dzisiaj. Naprawde zaczne
            szukac innej pracy. Ja mam opory, ze zrobie im problem, ale patrzec od tego z
            mojej strony... - w kazdej chwili moga powiedziec mi "dziekuje" np tydzien
            przed tym jak dziecko dostanie sie do przedszkola.

            Kiedys,babcia malucha miala go popilnowac od 18 a przyszla na 18.45
          • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 19:25
            im sie nie "przydarza", rozumiem- raz na jakis czas zdarzaja sie nadgodziny
            ale nie codziennie
            • apniunia Re: Tak nie mozna ! 15.09.03, 12:51
              przeprowadź "męską " rozmowę z tymi ludźmi i jeśli nic się nie zmieni, to daj
              sobie spokój, jeśli jesteś sympatyczną osobą i profesjonalnie podchodzisz do
              swoich obowiązków, to nie powinnaś mieć problemów ze znaleziem innego bobaska
              do pilnowania - a przynajmniej tego Ci życzę
              • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 19:41
                hmm, nie tak latwo bedzie- jestem sama w Warszawie- rodzina 400 km, wiec zanim
                znajde nowa prace nie moge moim pracodawcom stawiac warunkow. korcze znaja
                moja sytuacje i to wykorzystuja sad. Pozdrawiam i dzieki za dobre slowo smile
                • apniunia Re: Tak nie mozna ! 16.09.03, 08:00
                  ale dostęp do internetu masz - wykorzystaj to
                  zapytaj np na tym forum, czy nie ma innej rodzinki chętnej, poszukującej akurat
                  niani
                  są ogłoszenia prasowe,
                  nie wiem jak jest w W-wie, ale ja wszystkie ogłoszenia prasowe umieszczam do
                  lokalnych gazet przez internet - nie jeżdżę osobiście do wydawnictw, czy
                  redakcji
                  na edziecku jest następne forum dla rodziców www.edziecko.pl
                  nie musisz najpierw rezygnować, a potem dopiero zqacząć szukać nowej pracy
                  zgłoś się do agencji opiekunek
                  fakt, że nie polecam nikomu (nawet wrogowi)sytuacji, w jakiej zostawiła mnie
                  pierwsza niania, że w niedziele popołudniu zadzwoniła, że w poniedziałek ona
                  już nie przyjdzie, a ja postawiłam pół 3-miasta na głowie, żeby znaleźć nianię
                  na 7.30 rano następnego dnia, ale moja niania również została postawiona w
                  sytuacji bez wyjścia (rodzinna tragednia)
                  dlatego jesli możesz i masz sumienie, to zachowaj się wobec nich ok (mimo tego,
                  że sama na to nie możesz liczyć) i nie stawiaj ich pod murem, że z dnia na
                  dzień rezygnujesz, tylko daj im chociaz tydzień (jak już znajdziesz coś
                  lepszego)
                  powodzienia
                  • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:52
                    oczywiscie, ze dam im czas na znalezienie nowej opiekunki, moze tez
                    sie "opamietaja" i zrozumia swoje postepowanie- dzisiaj, pracowalam 11godzin i
                    jeszcze sie spoznili po odbior malenstwa. Dodam, ze4 to sa nadgodziny, ktore
                    nie sa platne sad
                    Meczy mnie ta sytuacja.
                • kajoa Re: szukam opiekunki dla synka 16.09.03, 09:48
                  właśnie szukam opiekunki dla synka. skontaktuj się ze mną na priva proszę.
                  koniecznie podaj swoją stawkę, żebym wiedziała czy wogóle mamy o czym
                  rozmawiać. czekam na Twojego mailasmile
                  • graid Re: szukam opiekunki dla synka 16.09.03, 20:54
                    smile , ale nie mam zadnego namiaru- jakis e-mail prosze

                    pozdrawiam
                  • Gość: niania Re: szukam opiekunki dla synka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:58
                    a jakis namiar na Pania?
    • Gość: sabi Re: Tak nie mozna ! IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 16.09.03, 13:44
      Faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. Ja musze powiedziec mam nianie
      super i nie zamierzam zmieniac. Nam sie bardzo czesto zdarzaja wpadki z brakiem
      pieczywa etc, ale staram sie zeby w domu zawsze na wierzchu zostawaly jakies
      drobne. Tak na wszelki wypadek. Z urlopem jest gorzej. Czasami do ostatniej
      chwili nie wiemy, czy pojedziemy. Oboje z mezem pracujemy w takich firmach, w
      ktorych moga nam odwolac urlop nawet w ostatniej chwili. W zwiazku z tym ja nie
      moge takiego slowa dac swojej niani, chyba ze akurat babcia moze zastapic. Moja
      niania pracuje na godziny, ale sama mam problem moralny, bo glupio mi
      powiedziec niech Pani nie przychodzi jutro (gdy jest babcia) wiedzac, ze
      oznacza to dla niej nizsza pensje.
      • Gość: niania Re: Tak nie mozna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:57
        Pani zle mnie zrozumiala- ja "nie mam prawa do urlopu", urlop przysluguje
        rodzicom. Czasami zdarzaja sie sprawy, ktore trzeba zalatwic w dzien powszedni-
        nie jest to notorycznie ani czesto robione,niemniej, jesli prosi sie o
        ten /obiecany wczesniej/ dzien tydzien wczesniej i sa wykrety, to troche jest
        nie fair, zwlaszcza, ze sie wczesniej nie korzystalo, bo nie bylo takiej
        potrzeby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka