Dodaj do ulubionych

Nastolatki

03.07.08, 15:01
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20150

Tutaj możemy porozmawiać o kłopotach naszych nastoletnich dzieci. Wspierajmy
się wzajemnie, bo to trudny czas dla nich i dla nas.
Obserwuj wątek
    • piastka Re: Nastolatki 04.07.08, 11:33
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20150

      Oj trudny, trudny. Debiutuję w tym względzie podwójnie smile
      • kinga435 Re: Nastolatki 12.07.09, 01:17
        byłby dużo łatwiejszy gdyby się odpowiednio wychowywało dziecko zanim weszło w
        ten wiek wink
        --
        Wpłyń na inteligencję Twojego dziecka
      • jolant_a Re: Nastolatki 26.11.09, 20:45
        bardzo trudny ja już ma 3 w wieku nastu 17,14,12 makabra czasami
        ale bardzo dużo rozmawiam z dziećmi mam ich 5 i staram się znajśc
        czas dla każdego chociaż chwile zeby porozmawiać dla nas ich problemy
        są błache a dla nich wielki i należy uważnie ich wysłuchać to nie
        beda szukać pomocy u kolegów i koleżanek to sprawdzone nigdy nie
        odesłałam dziecka z żadną sprawą zawsze staram się wysłuchać i tym
        sposobem mam dobre relacje z dziećmi i z ich znajomymi chętnie
        przychodzą i nie matrwie sie gdzie dzieci chodzą a córki koleżanki
        przychodzą do mnie po rade w różnych sprawach a córka ma 17 lat i
        jestem strasznie dumna że nie włóczą sie po osiedlu z kolegami tylko
        wolą posiedzieć w domu a chłopcy grają w piłkę nożną i inne sporty
        nie mają głupot w głowie
    • kowaliska Re: Nastolatki 04.07.08, 14:33
      Coś się ten link nie wkleił jak trzeba:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20150
      Może teraz lepiej, zobaczymy.
      U mnie na razie "przycichło", może wakacje mają taki kojący wpływ, a może to
      tylko cisza przed burzą?
    • lawenda43 Re: Nastolatki 27.07.08, 10:17
      Witam mamy nastolatków. Piszę po raz pierwszy i chciałabym usłyszeć
      opinie innych rodziców. Jak wielu z Was przeżywamy burzliwy okres
      naszego szesnastolatka. Chodzi mi jednak o konkretną sprawę. W
      ubiegłym roku wystąpiła już sprawa papierosów. Były rozmowy i
      postawiliśmy sprawę jasno, że nie będziemy finansować nałogu.
      Ostatnio wydawało się, że sprawa ucichła, ale wczoraj zauważyłam w
      spodniach zapalniczkę. Chodzi o to, czy dołożyć synowi, tak jak
      wcześniej obiecałam, połowę kwoty na dośc drogą komórkę, czy sie
      wycofać. Dodam, że syn w wakacje pracuje i może to wyglądać tak, że
      ja częściowo sfinansuję komórkę, a on będzie pracowł na papierosy.
      Proszę o rady.
      • joa66 Re: Nastolatki 28.07.08, 22:32
        Moim zdaniem skoro obiecałaś dołożyć połowę kwoty, powinnas
        dotrzymać obietnicy. Syn dołoży drugą połowę, a skoro nie robił
        żadnych zobowiązań dotyczących reszty zarobionych przez siebie
        pieniędzy, to teraz za późno na zmianę umowy.

        Jeżeli nie podoba Ci sie to w jaki sposób syn wydaje swoje pieniądze-
        wymaga to moim zdaniem oddzielnej rozmowy.
        • 3xmama Re: Nastolatki 25.08.08, 08:07
          Ja mam "gderliwego" nastolatka. Łazi po domu i gada... gada....
          gada.... co mu ślina na język przyniesie. Czasem boli to, co mówi a
          innym razem po prostu do prowadza mnie do szału! Na szczęście należę
          do osób raczej spokojnych, ale chciałabym kidyś po moim jednym
          zdaniu nie usłyszeć kilkuminutowego złośliwego monologu w wykonaniu
          nadąsanego czternastolatka.
          • llidkao Re: Nastolatki 27.09.08, 18:31
            A mój zaś od jakiegoś czasu ciągle narzeka, zupełnie jak sterany życiem weteran.
            Wszystko krzywe, nie takie i bez sensu.
            Zwykle puszczam te narzekania mimo uszu, ale czasem to grozi mi eksplozjawink))
            • kowaliska Re: Nastolatki 28.09.08, 10:53
              Ja w końcu przywykłam, uodporniłam się, nauczyłam się zachowywać anielski
              spokój. I właśnie teraz jakby zaczyna córce przechodzić ten rogaty okres. Aż się
              zastanawiam co jest przyczyną a co skutkiem...
              • 3xmama Re: Nastolatki 30.09.08, 13:28
                A ile ma córka? Ja mam wrażenie, że u nas w domu taki okres "ciszy"
                nie nastąpi. Jest coraz gorzej. Mało tego, czternastolatek wszedł w
                środkowy etap swojego "buntu" a dziesięciolatka zaczyna i niczym
                nie ustępuje swojemu bratu. Czuję, że u niej może być jeszcze gorzej
                niz u syna.
                • kowaliska Re: Nastolatki 01.10.08, 12:13
                  15 lat. Najgorzej było chyba jakieś dwa lata temu. Wszystko było źle, każda moja
                  uwaga, choćby najdelikatniejsza była "dołowaniem", na wszelkie polecenia
                  reagowała złością, zachowywała się tak, że chciało mi się trzasnąć drzwiami i wyjść.
                  Zanim wypracowałam sobie sposób reagowania, łatwo dawałam się sprowokować, a
                  przez to coraz mniej rozmawiałyśmy, głównie na siebie warczałyśmy.
                  W końcu dotarło do mnie że nie wolno mi się złościć, bo to do niczego nie
                  prowadzi. To trudne, ale na "zaczepki" zaczęłam reagować uśmiechem i
                  stwierdzeniem "kocham Cię słonko". Bojowo nastawioną nastolatkę zbijało z tropu
                  na tyle, że nawet udawało się spokojnie pogadać, a mi również pomagało spojrzeć
                  na wszystko z innej strony. Takie zaklęcie, pewnie każdy ma swoje.
                  Starałam się też jak najwięcej ją chwalić. Teraz jest łatwiej bo coraz częściej
                  NAPRAWDĘ jest za co. A może dawniej też było, tylko ja tego nie widziałam? Córka
                  jest wciąż bardzo wrażliwa na krytykę, łatwo zamyka się w sobie, myślę że to
                  moja wina, bo jak wielu rodziców popełniałam mnóstwo błędów. Niedawno
                  zdecydowałam się na pomoc psychologa. Byłam pełna obaw, ale na szczęście
                  świetnie trafiłyśmy. Żałuję że nie zaprowadziłam jej wcześniej. To niesamowite,
                  jak bardzo zwykłe rozmowy z kimś bezstronnym, ale doświadczonym pomagają w
                  "poukładaniu" sobie wszystkiego. Nie chcę tu opisywać konkretów, ale widzę
                  wielkie zmiany w krótkim czasie. Pewnie to wszystko stałoby się "samo", ale
                  dłużej by trwało, ze szkodą dla naszych relacji.

                  Ty masz więcej niż jedno dziecko, pewnie jest gorzej, bo jak piszesz naśladują
                  się nawzajem i trudniej nad tym wszystkim zapanować.
                  Jednak stopniowo wszystko się poprawi. Cierpliwości smile
                  • parvatti7 Re: Nastolatki 21.08.09, 00:15
                    Błagam o adres tego psychologa. pozdrawiam
              • jolant_a Re: Nastolatki 26.11.09, 20:47
                stanowczo za mało rozmów i spędzania wspólnie czasu to daje dużo bardzo
                dużo
          • parvatti7 Re: Nastolatki 21.08.09, 00:13
            rozumiem ciebie , mam dokladnie to samo z córką lat 14. Czasami poprostu nie zracam uwagi na to co mówi . Bo ile razy mozna cos odpowiedzieć na to że wszystko jest niesprawiedliwe to jak siostra / druga moja corka tez lat 14/ wczoraj wyprowadzała psa to był nmiejszy upał , albo na to ze siostra ma leiej bo jak siostra składała naczynia z suszarki to były dwa kubki mniej. I tak jest codziennie , kilka razy dziennie . Ona sobie pogada , potem zrobi co ma zrobić , miedzy czasie powie mi ze mnie kocha . I tak w kółko , sama nie wiem czy to dojrzewanie , hormony czy jakas choroba. No i jak cos się w czasie jej gderania odezwę ja lub mąż to gdera 3 razy więcej i obraża wszystki domowników łacznie z psem i kotami. LEPIEJ NMI , NAPISAŁAM SOBIE, nie jestem sama bo ktoś ma podobne problemy więc jest szansa że to norma wieku lat 14 . dzięki , pozdrawiam i życzę cierpliwości i wytrwałości i wszystkiego naj.
          • jolant_a Re: Nastolatki 26.11.09, 20:51
            moja rada więcej zainteresowania sprawami syna dla nas są błache dla
            nich wazne i znaleźć mu jakieś zajecie sport coś w tym rodzaju też mam
            syna w tym wieku i nie wiem co to znaczy zeby odpowiedział czy
            zapyskował mam jeszcze 4 dzieci 17,12,7 i 3,5
            i naprawde nie mam z nimi problemu dogadujemy się świetnie może to
            kiedyś sie zmieni ale narazie jest super
      • jolant_a Re: Nastolatki 26.11.09, 20:56
        ja uważam że skoro stać go na papierosy to niech ponosi jakieś
        finansowe sprawy związane z domem i powinien sam zakupić sobie
        telefon bo skoro jest już na tyle dorosły ze pali to powinien ponosić
        tego konsekwencje jak dorosły ale to pani zdecyduje ja mam 5 dzieci i
        córke w wieku 17 też podpalała i postawiłam jej sprawe tak jak pani
        a też pracuje we wakacje że jeżeli bedzie palić to będzie musiał
        ponosic częsciowe koszty związane z utrzymaniem domu i siebie i mam
        spokój
    • reniatoja o jaki cudowny watek, jak mi dobrze 03.10.08, 15:49
      moja corka za dwa miesiace skonczy 14 lat. Czasem ledwie z nia
      wytrzymuje. Kocham ja nad zycie, ale nie wytrzymuje tego
      dojrzewania. Ale napisze o tym wiecej w wolniejszej chwili, teraz
      nie mam czasu, ale dobrze jest znalezc ludzi, ktorzy maja podobne
      problemy.
      • 3xmama Re: o jaki cudowny watek, jak mi dobrze 05.10.08, 06:30
        Mój syn wyjechał w piatek na 3 dni na turniej sportowy. W domu
        cisza. Spokój. Córki bawią się bez większych zakłóceń, nikt nie
        wrzeszczy, płacze, piszczy, marudzi, narzeka, dogaduje, komentuje,
        trzaska drzwiami. Nie dzwoni domofon co kilka chwil (jak zwykle
        nudzący się koledzy), w mieszkaniu jest porządek i można przejść
        przez przedpokój bez obawy o wybicie zębów na porozwalanych butach.
        Potrwa to jeszcze kilka godzin.
    • mniejsze.zlo Re: Nastolatki 14.01.09, 22:19
      No właśnie mam 'problem' moim nastolatkiem. Niedlugo zaczynają się ferie, a on pierwszy raz wyjedzie na narty. W szkole organizują tygodniowy wyjazd, będzie tam razem kilkadziesiąt dzieciaków. No i ma wykupione jakieś ubezpieczenie w szkole, ale nie jestem pewna, czy będzie ono obowiązywało podczas tego wyjazdu.
      A wolę go dodatkowo ubezpieczyć, bo niestety Kamil ma 'tendencję' do odnoszenia kontuzji. Zdarza mu się to dosyć często: a to jakieś zwichnięcie, dwukrotne złamanie, czy powybijane palce (ile to razy...). Dlatego zastanawiałam się nad wykupieniem mu dodatkowego ubezpieczenia. Całkiem niedrogo wyliczyłam to w Uniqa, ale jakoś sama nie jestem przkonana. Co wy o tym sądzicie?
      Zapomniałam dodać, że jadą do Austrii.
      • roseanne Re: Nastolatki 21.01.09, 21:37
        nie iwem, jakie sa koszty leczenia, ale jakby moja corka, sklonna do wypadkow
        wyjedzala na dluzej to bym wykupila
        przerabialismy juz zlamanie nogi i nadgarstka z kilkumiesieczna rehabilitacja.
      • do_rcia Re: Nastolatki 30.05.09, 13:53
        Minęło już trochę czasu i na pewno syn już wrócił... Ja bym takie ubezpieczenie wykupiła. To nie jest takie drogie, a przynajmniej masz poczucie, że zrobiłaś, co w Twojej mocy...
        Ja mam zupełnie inny problem... Mój 15-latek opowiedział mi, że jego kolega kupił bez problemu alkohol (wysokoprocentowy) - podobno nie dla siebie - ale to inny temat. Wiem, że powinnam zareagować - jednak kiedy poinformuję o tym jego rodziców, to obawiam się, że mój młody już mi nigdy nic nie powie... Zrobić awanturę w tym sklepie? Przecież nie mam żadnych dowodów... Co byście poradzili?
        • ata-07 Re: Nastolatki 10.06.09, 22:09
          Najlepiej,niech syn się z nim nie koleguje.
        • alexxa6 Re: Nastolatki 11.07.09, 14:23
          Może znajdź kogoś neutralnego kto by poinformował tamtych rodziców jakie zakupy
          robi ich syn?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka