Dodaj do ulubionych

Zwalniacie dzieci w wuefu?

12.09.08, 18:21
Ja właśnie zwolniłam na cały rok. Dostałam pismo od dyrekcji, ze wyraża zgodę
na zwolnienie na cały rok szkolny. Wy też dostajecie takie pisma? Nie
wystarczy zaświadczenie lekarskie?
Obserwuj wątek
    • bomba001 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 12.09.08, 19:12
      nie zwalniamy, wysylamy do szkoly sportowej i na dodatkowe treningi, bo maly
      uwielbia ruch.
    • wieczna-gosia Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 12.09.08, 19:24
      nie, ja lubie miec wysportowane dzieci
      • ally Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 13:14
        niestety, nie widzę związku między wysportowaniem a ćwiczeniem na wf-ie wink
        • jkmjkm Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 17:46
          WF jest bez sensu. Dziecko się poci i nieładnie pachnie. A poza tym, nie lubię
          chudzielców. Mój Aleksander ma może nieco nadwagi, ale za to jest taki słodki,
          gdy się uśmiechnie smile
          • nikiwegier Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 18:54
            Nie mam wprawdzie jeszcze dzieci, ba, sam jestem dopiero w klasie maturalnej,
            ale przejrzałem to forum, i patrząc na TĄ wypowiedź krew mnie zalała.
            W-F jest bez sensu? W szkole jest to pewna forma odpoczynku od stresu związanego
            z nauką. Rozumiem oczywiście, że dzieciak się poci - smród na lekcjach przy
            braku natrysków i braku czasu na kąpiel w szkole po W-Fie jest sporym problemem,
            tu się zgodzę. Ale W-F jest pewną formą rekreacji. Człowiek zdrowy musi uprawiać
            jakiś sport - chyba że jego zdrowie naprawdę wyklucza taką możliwość.
            Ale przede wszystkim współczuje twojemu synkowi Aleksandrowi. Jeśli nie chce
            pani posyłać go na W-Fy, bo słodko wygląda gdy się uśmiecha, to jemu współczuje
            matki, a pani inteligencji. Jeśli pani tak dalej to potraktuje, pani syn nie
            będzie miał 'małej nadwagi', a będzie wyglądał znacznie gorzej. Wiem, bo sam
            niemal tak nie skończyłem - na szczęście ojciec w porę zareagował i chociaż sam
            nadal mam parę kilo nadwagi, mogę spokojnie przebiec kilometr, grać w piłkę jak
            mi się podoba i lubić sport. Wtedy każda czynność dla młodego człowieka jest
            prosta, a nie jakimś wysiłkiem. Zamiast myśleć o dobrze swoim, warto jednak
            pomyśleć o przyszłości dziecka. Dziękuje.
            • jkmjkm Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 18:59
              Rozumiem Cię dziecko, ale naszą rodzinę stać na samochód dla syna i nasz syn nie
              musi biegać kilometr.
              • jacek226315 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 19:41
                To dobrze ,iz stac Was na samochod ,ale co to ma wspolnego z
                bieganiem.?To ,ze stac Was na samochod nie dowodzi,ze stac Was na
                krzte rozumu.Zafunduj dziecku lektyke.W stanach pelno pulchnych
                potworow. Ciekawym czy chcielibyscie by Wasze dziecko bylo obiektem
                kpin kolegow i kolezanek w klasie,bo nie bedzie mial tchu by
                swobodnie przebiec paru metrow czy odbic pilke.Glupota nie ma
                granic.No coz chlopa z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopa nigdy
              • jacksparrow1 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 19:45
                A to jest jeszcze glupsze wytlumaczenie.To twoja inteligencja jest
                ponizej inteligencji rosliny doniczkowej.Serwujesz dzieciakowi
                zawalik, wylew i co jeszcze "wesol;ego" Ciekawe czy wtedy tez sie
                bedzie tak slodko usmiechal.
                Dzieciak moze byc koslawy i nieporadny na tych lekcjach.Nie musi byc
                lekkoatleta.Te lekcje powinny byc jednak troche zreorganizowane zeby
                byly przyjemne dla wszystkich a nie tylko dla tych bardziej
                sprawnych dzieciakow i o to powinni rodzice walczyc a nie o
                zwolnienia.Rozumiem jak nauczyciel ma durne i wygorowane
                zapatrywanie i przegania uczniow na kazdej lekcji bo bieg na 100 m
                kazdy z uczniow ma pokonac w czasie olimpijskim i bedzie cisnac az
                dzieciaki dokonaja tego cudu.
              • kiddo5 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 19:30
                buahahahaha czy nikt nie dostrzegł nutki sarkazmu w poście jkmjkm, naprawdę
                nikt tu nie jest uwrażliwiony na poczucie humoru?
                • portobello_belle Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 22.09.08, 10:59
                  heh, dokladnie, gosciu sobie robi jaja, a Wam malo zylka nie
                  peknie smile))
              • mallard jkmjkm! 23.09.08, 12:36
                Musisz się znęcać?! wink
          • m_zonka jnjkmjkm / nie karmić trolla!!! 19.09.08, 14:56
          • kamelka76 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 21:46
            Mam nadzieję, że żartujesz!!! Moja matka też tak robiła i nienawidzę
            jej za to!!! Zapytaj lekarza, jaką głupotę i jaką krzywdę dziecku
            robisz!!!
            • chaberek10 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 12:17
              jestes nie powazna. jak mozna napisac ze nie nawidze matki.
              • jacek226315 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 12:53
                chaberek10 napisala:
                > jestes nie powazna.jak mozna napisac ze nie nawidze matki.
                Tak samo jak matka moze mowic wszem i wobec. ,ze nie nawidze syna.
                Osobiscie znam taka matke ktora koniecznie chciala corke ,w ogole
                niedopuszczala do siebie mysli ,iz moze urodzic syna a urodzila. Syn
                ma juz ponad czterdziesci lat a ona ciagle z duma stwierdza,ze go
                nie nawidzi.I niech mnie ktos przekona,ze ona nie mysli pewna
                czescia ciala
          • chaberek10 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 12:15
            zwalniana przez moja MAMe z Wf i kocham ja za to i nie tylko za to.
            panowal smrod okrotny na sali w szatni. Moje dziecko zwalnialam tez
            regularnie. Wyrosl na prostego dobrze zbudowanego Pana i ma sie 10
            razy lepiej od tych fikajnozkow. no ale On pracuje a nie gnebi
            mlodziezy, takie moje zdanie. w demokratycznym ponoc kraju wolno je
            wurazac. Wf isci isc do porzadnej pracy.
    • gopio1 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 12.09.08, 19:25
      Ale dlaczego zwalniasz? Jeśli dziecko ma jakieś problemy zdrowotne, to czy nie
      wystarczy zwolnić z wykonywania określonych ćwiczeń? Kurcze, ruch jest tak
      potrzebny każdemu dziecku!
      • verdana Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 12.09.08, 19:59
        Najstarszego zwolniłam, bo w jego liceum było 10 lekcji, wf był na
        11 i 12. Nawet dyrekcia radziła, by zwalniać, bo mlodzież padała na
        wf-ie na pysk.
        Bez powodu nie zwalniam, nawet zaziębionych.
        • joa66 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 12.09.08, 20:09
          Ja nie zwalniam, ale sama byłam zwolniona przez rok po operacji na
          wyrostek i komplikacjach. Zaświadczenie przejęła wuefistka, dyrekcja
          żadnego pisma nie wydała, ale domyslam się, ze było w jakiś aktach
          jako podkładka od brak stopnia z Wf na świadectwie.

          Ale to sto lat temu byłosmile
        • kkokos Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 15.09.08, 09:44
          > Bez powodu nie zwalniam, nawet zaziębionych.

          a dla mnie zaziębienie jest jak najbardziej powodem do zwolnienia.
          sama byś nie chciała, gdy nos masz zasmarkany i łeb ci od tego pęka,
          żeby ktoś cię przeganiał w kółeczko w niedogrzanej sali i kazał
          robić skłony i wymachy, pogwizdując i pokrzykując nad twoją głową,
          że za mało żwawo się ruszasz
          • przeciwcialo Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 15.09.08, 10:37
            Przeziębione dziecko zwalniam z wf- pisze stosowna prosbę do
            nauczyciela.
            Sama nie chciałabym z katarem biegać po sali ani grac w piłke i co
            chwile przerywac gre na smarkanie.
            • mor_lena Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 17.09.08, 14:00
              Ja tak samo. Właśnie dziś moja zakatarzona i kaszląca córka poszła
              do szkoły uzbrojona w pisemną prośbę o zwolnienie z ćwiczeń w tym
              tygodniu.
              • obietnica_poranka Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 08:08
                A dlaczego dziecko zakatarzone idzie wogóle do szkoły? Pozarażać
                inne dzieci?
        • hanulllka Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 20:54
          Dyrekcja radziła, żeby zwalniać??? Co to za szkoła? Po prostu nie mogę uwierzyć
          w to co tu czytam.
          Dziecko, w szczególności w wieku szkolnym potrzebuję aktywnego ruchu, nie tylko
          po to, by zrzucić parę kalorii, ale również po to, by móc wyładować chociażby
          nadmiar energii, odetchnąć od siedzenia w ławce i usprawnić płuca... zresztą
          powodów jest tysiące. Nawet jeśli na lekcji w-fu dziecko nie daje rady
          wytrzymałościowo, można porozmawiać z nauczycielem, by zmniejszył tempo i
          dopasował możliwości do słabszych uczniów. Naprawdę nie jestem w stanie
          zrozumieć rodziców, którzy bez konkretnego powodu (może być nim tylko
          przeciwwskazanie ze względu na zdrowie dziecka) zwalniają dziecko z zajęć
          wychowania fizycznego. Krzywdzą w ten sposób dziecko i nawet nie zdają sobie
          sprawy z tego, jak bardzo może się to potem odbić na ich całym dalszym życiu!
        • six_a Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 00:01
          jak to padała na pysk? powinna się poruszać po 10 godzinach
          siedzenia w ławkach. może to kwestia tego, jak ten wf wyglądał?
    • zebra12 Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 07:07
      Miałam ją zamiast wf zapisać na basen, ale znów ma problem z zatokami więc sama
      nie wiem. Za rok ją chyba puszczę na ten wf - jak oczywiscie lekarz pozwoli.
      A jak poprosić o zwolnienie z niektórych ćwiczeń? Problem jest w tym, ze ona się
      nie może przemęczać, zwisać głową w dół - czyli przewroty też odpadają, nie może
      dostać piłką w głowę.
      No już sama nie wiem. Pomyślę za rok.
      • guderianka Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 08:14
        Nie wiem czy całkowite zwolnienie to dobry pomysł-dziecko powinno
        mieć trochę ruchu podczas lekcji, integrować się z grupą , przebywać
        z nią a nie iść do domu. Poza tym zwolnienie z wf całkowite to
        pójście na łatwiznę. Moja córka jest niepełnosprawna a mimo to
        ćwiczy na WF, nauczyciel ma od lekarza wytyczne czego dziecko nie
        może robić. Cwiczy również dziewczynka po retinopatii wcześniaczej a
        calkowite zwolnienie ma dziecko niewidome (z wadą serca i guzem w
        główce) oraz chłopiec z epi
        • zebra12 Masz rację, ale boję się 13.09.08, 08:33
          Dam jej rok czasu. Ona sobie po lekcjach gra na boisku z kosza. Ogólnie dużo się
          rusza, spaceruje. Wiesz, ona była w sumie 6 tygodni w szpitalu i wyszła dopiero
          w sierpniu. Niech sobie dojdzie do siebie. Mózg się powoli goi i mimo, ze zmiany
          już są praktycznie niewidoczne na rezonansie, to jednak trzeba być ostrożnym.
          • guderianka Re: Masz rację, ale boję się 13.09.08, 09:22
            Hm
            A widzisz różnicę między graniem w kosza po lekcjach bez opieki
            kogokolwiek a graniem w kosza na lekcji ?
            • jola_ep Re: Masz rację, ale boję się 13.09.08, 13:40
              > A widzisz różnicę między graniem w kosza po lekcjach bez opieki
              > kogokolwiek a graniem w kosza na lekcji ?

              Zależy z kim gra.

              Pozdrawiam
              Jola
            • wieczna-gosia Re: Masz rację, ale boję się 15.09.08, 12:17
              nie jest na wf smile)
            • fasolala Re: Masz rację, ale boję się 18.09.08, 13:28
              guderianka napisała:

              > Hm
              > A widzisz różnicę między graniem w kosza po lekcjach bez opieki
              > kogokolwiek a graniem w kosza na lekcji ?

              Na wstępie powiem, szkołę i WF (również na studiach) już skończyłam. Szerze
              mówiąc, to nie widzę, różnicy między graniem na boisku po lekcjach a graniem na
              WFie, bo nauczyciele przeważnie olewają dzieci i siedzą w swoich kanciapach
              zajęci własnymi sprawami. Tak przynajmniej było podczas moich zajęć przez
              ostatnie 13 lat. Nauczyciele przeważnie zajmowali się nami przez 15 minut,
              podczas rozgrzewki, po której każdy był spocony, a co za tym idzie śmierdzący, a
              potem musiał w takim stanie lecieć na następne 4 czy 5 lekcji...
              Pamiętam jak moja koleżanka spadła ze starej, chwiejącej się równoważni (to co
              na tej równoważni musiałyśmy robić to przesada), po kilku minutach przybiegła
              nauczycielka ze swojego kantorka, żeby na nią nawrzeszczeć, że nie uważa!

              Sama w drugiej klasie liceum byłam zwolniona z biegania (wyżebrałam od lekarza)
              bo tego nienawidziłam robić z pewnych przyczyn a w ostatniej miałam zwolnienie
              na cały rok. Powiem, że byłam wtedy dużo szczęśliwsza i niekontuzjowana.

              Oczywiście trzeba zadbać o ruch dziecka, ale lekcje WFu w większości szkół nie
              są do tego najlepszym sposobem...
              • mieczyslaw.dyrektor [...] 18.09.08, 16:34
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • przeciwcialo Re: Masz rację, ale boję się 14.09.08, 20:07
            Po szkole gra w kosza i nie boisz się że w tedy dostanie w głowe?
            Niekonsekwentna jesteś.
            W takiej sytuacji ja dałabym zakaz gry w piłke a pilnowałabym
            spacerów. Porządnych, długich.
            • zebra12 Gra sama, albo ze mną 15.09.08, 13:32
              Nie z jakąś drużyną. Tylko sobie kozłujemy lub rzucamy do kosza. Powtórzę raz
              jeszcze, nigdzie nie wychodzi beze mnie!
              • exxon71 Re: Gra sama, albo ze mną 18.09.08, 17:49
                > Powtórzę raz jeszcze, nigdzie nie wychodzi beze mnie!

                Powtórzę? A gdzie wcześniej to napisałaś? Przeczytałem cały wątek i
                jakoś nie zauważyłem

                • pawel1940 Re: Gra sama, albo ze mną 18.09.08, 20:29
                  > Powtórzę raz jeszcze, nigdzie nie wychodzi beze mnie!

                  Biedne dziecko...
          • malabju Re: Masz rację, ale boję się 20.09.08, 11:59
            zebra12 napisała:

            > Dam jej rok czasu. Ona sobie po lekcjach gra na boisku z kosza.

            najpierw piszesz że nie może dostać piłką w głowę a potem że gra
            sobie w kosza, gdzie tu logika i konsekwencja?

        • jola_ep Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 08:34
          > Nie wiem czy całkowite zwolnienie to dobry pomysł

          Moim zdaniem zależy od nauczyciela. Przy takich ograniczeniach odpada cała masa
          ćwiczeń, szczególnie jak wuefista lubuje się w grach zespołowych z piłką ...
          Wtedy nawet siedzenie na ławeczce może być niebezpieczne.

          Przy całościowym zwolnieniu trzeba zadbać o dawkę ruchu - może jakieś zajęcia
          typu nauka tańca?

          > Poza tym zwolnienie z wf całkowite to
          > pójście na łatwiznę.

          Nieprawda. Czasem to trudniejsza droga. Bo o ruch dziecka trzeba zadbać, a
          najprościej jest pozwolić, aby zapewniła go szkoła.

          Pozdrawiam
          Jola
          • guderianka Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 09:24
            Bo o ruch dziecka trzeba zadbać, a
            > najprościej jest pozwolić, aby zapewniła go szkoła

            Lepiej nie pozwalać i wykluczać dziecko z zajęć ?Dziecko , które
            może się poruszać, grać w kosza,itp ?Nie widzę za bardzo logiki w
            takim działaniu..
            • jola_ep Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 13:46
              > Lepiej nie pozwalać i wykluczać dziecko z zajęć ?

              Jeśli nie jestem pewna w 100% wuefisty? Tak. Jak najbardziej. Wolę kontrolę.
              Przy okazji nauczyciel musi mieć pewność, że dziecko nie dostanie piłką w głowę.
              Nie wiem, na ile taka pewność jest możliwa w zatłoczonej sali, gdy dzieciaki
              grają np. w piłkę ręczną.

              Pozdrawiam
              Jola
              • moniowiec Re: Córka jest w 5 klasie 18.09.08, 12:59
                albo nie doczytałam albo nie było: a co twojej córce jest? ma wstrząs mózgu, guza że nie może byc uderzana piłką? a co zobisz jak sama sie w głowe uderzy np. w szafkę? moze kask kup a nie zwalniaj z wf-u! czytałam że ma problem z zatokami. ok, ja rozumiem zwolnic na tydzien, dwa z powodu choroby, ale na rok bo ma chore zatoki? to tak jakbym nie mogla pisać na klawiaturze bo igłą w palec się ukłułam... dojdzie do takiego stanu że z powodu miesiączki będą zwalniać dzieci... a potem na rehabilitację albo lament że dziecko od noszenia torby ma skrzywienie kręgosłupa...
                • moniowiec Re: Córka jest w 5 klasie 18.09.08, 13:11
                  przepraszam, teraz doczytałam ze to wylew. a wiem że to nie przelewki. może można zapisać na cś łatwiejszego? nie wiem - aerobik, siłownia, a niekoniecznie gry zespołowe czy skłony i wymachy? u nie w szkole można było własciwie nic nie robić na wfie a za to chodzić na basen i dostać ocoene własnie z uczęszczania na niego jako zajęcia dodatkowe.
                  • aiczka Re: Córka jest w 5 klasie 18.09.08, 19:14
                    ... taniec, joga, tai-chi
              • jacek226315 Re: Córka jest w 5 klasie 18.09.08, 19:57
                glupszego wukretu nie moglas wymyslec.A jak z hustawki spadnie,czy
                guza nabije idac to pewnie tragedie robisz.Gdzie drw rabia tam wiory
                leca.Najlepiej wsadzic dziecko w szklana kule i podziwiac jak rosnie
                wewnatrz
      • jakw Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 12:10
        A lekarz nie może napisać jakie ćwiczenia są dozwolone, a jakie nie?
        U nas w szkole zwolnienia lekarskie z Wf są chyba ważne z pół roku.
        • verdana Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 12:29
          Uważam, ze dziecko, które mialo wylew nie tylko nie powinno cwiczyć,
          ale nawet nie powinno miec wyłącznie zwolnienia tylko z okreslonych
          cwiczeń. Żaden nauczyciel wf nie jest przygotowany na taka sytuację,
          nie wie co dziecku wolno, a co nie, poza tym czesto na sali dziecko
          zostaje popchniete, uderzone piłka - za duże ryzyko.
          • marina2 Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 12:39
            zebra na kosza bym jej nie puszczała,ale dobrała jakieś łagodne
            ćwiczenia.może rehabilitant coś podpowie?
            piłka do kosza jest ciężka
            dzieci nie zwalniam ganiam na basen,konie,rower,wiosła
            • zebra12 Ona nie chodzi na kosza 13.09.08, 14:05
              Odbija sobie piłkę z koleżankami i ze mną. Cały czas jestem z nią.
          • guderianka Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 13:29
            poza tym czesto na sali dziecko
            > zostaje popchniete, uderzone piłka - za duże ryzyko

            Taka sytuacja może się zdarzyć na przerwie,w szatni, przy
            wychodzeniu ze szkoły
            Zresztą-to lekarz powinien decydować a nie matka
            • verdana Re: Córka jest w 5 klasie 13.09.08, 13:49
              I tak lekarz daje zwolnienie. Ale ja bym w takim wypadku
              zminimalizowała ryzyko - oczywiscie, ze wyeliminowac się go nie da,
              ale jednak kontuzje na wf-ie sa znacznie częstsze niz w klasie.
              • zebra12 Ma żyć jak staruszka 13.09.08, 14:13
                Takimi słowami pożegnali nas lekarze w czerwcu po pobycie w szpitalu. Jednak
                lekarze z Katowic pozwolili na trochę więcej. Ale na wf nikt się nie zdecydował.
                Ostatnio córka siedziała podczas lekcji wf na ławce i dostała piłką w głowę...
                Dlatego teraz wychodzi do biblioteki.
                Za rok dam ją na wf, ale poproszę o zwolnienie z niektórych ćwiczeń. Mnie też
                zależy na ruchu dla niej. W tym roku biorę pod uwagę ten basen. Są zajęcia w
                szpitalu. Prowadzi lekarz.
      • aiczka Re: Córka jest w 5 klasie 18.09.08, 19:09
        O ile nauczyciel nie jest jakims skrajnym przypadkiem bylego wojskowego
        nielubiacego oferm, to ze zwolnieniem z wybranych cwiczen nie powinno byc
        problemu. Sama mialam przez jakis czas zwolnienie z "cwiczen obciazajacych
        nadgarstki". Lekarz powinien opisac w zaswiadczeniu w prostych slowach, czego
        uczniowi nie wolno a uczen miec swiadomosc tego i ewentualnie przypominac
        nauczycielowi w trakcie zajec. W niektorych szkolach organizuje sie rowniez
        zajecia korekcyjne lub oddechowe dla zebranych z roznych klas uczniow nie
        mogacych uczestniczyc w zwyklym WFie.
    • 0golone_jajka I potem mamy taką młodzież 17.09.08, 11:08
      co piłki złapać nie umie, nie mówiąc już o wrzuceniu jej do kosza.
      Dziecko potrzebuje ruchu, a jak dostanie piłką w głowę, to tragedii nie będzie. Biedactwo nie może fikołka zrobić... ojejejej. Pierdoła z niej wyrośnie i tyle. Jak moja teściowa. Jak miała nogę w gipsie, to nie potrafiła o kulach na kilka schodków wejść i trzeba ją było niemal wnosić. Dramat.
      • mama_kotula Re: I potem mamy taką młodzież 17.09.08, 11:14
        Jajku, ja wiem, iżeś prowokator - ale z tego, co zapomniała wspomnieć autorka
        wątku, a co chyba najbardziej istotne dla uzasadnienia zwolnienia z wf,
        tymczasowego - córka jest świeżo po przebyciu ciężkiego zapalenia mózgu.
        • 0golone_jajka Re: I potem mamy taką młodzież 17.09.08, 11:18
          To zmienia nieco obraz sytuacji. Ale nawet z tegopowodu zwalnianie na ROK to chyba jakaś pomyłka.

          A ja nie prowokator tylko mówię co myślę. W sieci łatwiej smile Normalnie też to mówię. Ale w myślach smile
          • mama_kotula Re: I potem mamy taką młodzież 17.09.08, 11:26
            0golone_jajka napisał:
            > To zmienia nieco obraz sytuacji. Ale nawet z tegopowodu zwalnianie > na ROK to chyba jakaś pomyłka.

            Jajku, żaden nauczyciel nie podejmie w takim przypadku ryzyka zwolnienia tylko z niektórych ćwiczeń - bo w razie wypadku może dojść do sytuacji spornych, czy akurat to ćwiczenie dziewczyna mogła wykonywać, a i sporo zalezy od tego, czy wykonywała je prawidłowo.

            Rozwiązaniem byłyby specjalne zajęcia z wychowania fizycznego prowadzone przez fizjoterapeutę/rehabilitanta - u nas na uczelni tak było, osoby ze wskazaniem do całorocznego zwolnienia (np. ja - wada wzroku z zagrażającym odklejeniem siatkówki + astma wysiłkowa) nie były z wf zwalniane, a chodziły własnie na takie zajęcia.
            Póki takiego rozwiązania nie ma - imo konieczne jest zwolnienie na pół roku przynajmniej (ze względów technicznych - na semestr), całkowite. Ponieważ zwykły wuefista nie ma przygotowania do pracy z ludźmi po urazach czy ciężkich chorobach mózgu itp.


            Bo co do meritum się z tobą zgadzam - spora liczba całorocznych zwolnień jest dla picu li i jedynie, bo np. ocena z wuefu zaniżyłaby średnią. Albo dziecinie po prostu się NIE chce ćwiczyć.
            • mama_kotula Ogolone_jajka 17.09.08, 11:39
              >A ja nie prowokator tylko mówię co myślę. W sieci łatwiej smile >Normalnie też to
              mówię. Ale w myślach smile


              A mogę to sobie do sygnaturki pożyczyć? Ładnie proszę <dyg> smile
              • 0golone_jajka Re: Ogolone_jajka 17.09.08, 11:43
                Schlebiasz mi smile jasne że możesz
          • zebra12 Kochany Jajku 17.09.08, 16:10
            Ja bym naprawdę bardzo chciała, żeby ona ćwiczyła, ale ona przeszła udar
            niedokrwienny mózgu. Nie może się jej zwiększać ciśnienie wewnątrzczaszkowe, bo
            może dojść do ponownego udaru. Dlatego lekarze zalecają ruch, ale o takim
            natężeniu, które by nie wywoływało takich skutków. Czyli np spacery, pływanie,
            odbijanie piłki itp. Nie może dawać głowy na dół, fikać koziołków, musi uważać,
            żeby nie dostać piłką w głowę.
            • grzalka nie rozumiem 17.09.08, 18:31
              zakładasz wątek "czy zwalniacie dzieci z w-f" wiedząc doskonale, że Twoja córka
              jest w zupełnie wyjątkowej sytuacji zdrowotnej, w przeciwieństwie do większości
              dzieci w jej wieku

              no jasne, że zdrowych dzieci nikt z w-f zwalniać nie powinien, a dzieci chore
              powinny być z niego zwolnione jeśli są wskazania
              • evee1 Re: nie rozumiem 18.09.08, 05:04
                Tez troche sie zdziwilam. Moze zebrze chodzilo o technicza strone
                takiego zwolnienia, ale szkoda, ze nie napisala jasniej, ze corka
                przeszla udar i ma powazne powody, zeby pewnych cwiczen nie
                wykonywac. Napewno nikt nie reagowalby w malo przyjemny sposob,
                wiedzac, ze corka jest w takiej sytuacji.
                Pomysl zwolnienia zdrowego dziecka na rok z WF jest faktycznie
                kuriozalny i ja reakcjom ludzi sie nie dziwie, ale sama nie
                skomentowalam smile.
            • 0golone_jajka Droga Zeberko 18.09.08, 11:01
              Gdybyś była napisała w pierwszym poście o przypadku medycznym Twej córki, to w ogóle bym się nie wypowiadał. Ale tej informacji nie było i to brzmiało tak jakbyś wypisywała dziecko bo miałyście takie widzimisię.
              Zdrowia córce życzę.
              • anajas Re: Droga Zeberko 18.09.08, 12:01
                Dla twojej córki polecam z całą pewnością basen, taniec, jakiś niezbyt
                intensywny aerobik. Ja bym na twoim miejscu porozmawiała z wuefistą - jeśli na
                zajęciach z wf realizuje się którąś z wyżej wymienionych "dyscyplin" (mogłaby
                też wykonywać ćwiczenia z lekkiej atletyki) to warto by córka na nie chodziła
                (czyli częściowe zwolnienie). Natomiast jeśli wuefista preferuje tylko gry
                zespołowe - zwolnij ją w ogóle i zapisz gdzieś na w.w. zajęcia - te które
                bardziej jej odpowiadają.
              • zebra12 To było tak na rozkręcenie dyskusji :) 18.09.08, 14:01
                Byłam ciekawa z jakich powodów inni zwalniają dzieci z wf. Moja córka chodziła
                przez 4 lata na jiu - jitsu, basen i rytmikę. Jestem za sportowym wychowywaniem
                dzieci!
                A tak w ogóle to lubię czytać Twoje posty! Pisz, pisz!
                Mamy podobne poglądy.... smile
                • g_l_o_r_i_a Re: To było tak na rozkręcenie dyskusji :) 19.09.08, 15:56
                  ja bym wolała tę kasę zainwestować w języki obce wink
                  wf-u się na maturze nie zdaje.
                  no, ale kto nie ma w głowie.... ten się usportawia wink
    • atojaxxl Dyrekcja postąpiła prawidłowo 18.09.08, 12:23
      O zwolnieniu z zajęć wychowania fizycznego decyduje dyrektor szkoły na podstawie
      przedłożonego zaświadczenia lekarskiego oraz pisemnego wniosku rodziców
      /opiekunów prawnych dziecka. W niektórych szkołach nie żąda się wniosku
      rodziców, ale to jest postępowanie nieprawidłowe.
    • prawdziwy.optymista Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 13:23
      Napisz mu jeszcze zwolnienie z życia, odpowiedzialności, dorosłości, empatii,
      życzliwości, umiejętności kochania itp. A na koniec zamknij go pod kloszem. Wrrr.

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • serwal Zwalnianiu dzieci z WueFu mówię "Nie". 18.09.08, 13:29
      Musisz mieć dobry powód, aby zwolnić dziecko z Wychowania Fizycznego.
      Bo jeśli jest zdrowe i może ćwiczyć, a Ty nie chcesz posyłać go na
      te lekcje, to nie zdziw się jeśli Twoje dziecko, będąc przed
      trzydzistką, będzie miało choroby kręgosłupa, względnie jakąś inną
      chorobę "cywilizacyjną".
    • majenkir Nie zwalniajcie bez powodu!!! 18.09.08, 14:13
      Ja bylam dzieckiem zwalnianym. Powod niby byl, ale taki z lekka
      naciagany.... Mialam problemy z nerkami, ale nie sadze, zeby wf
      moglby w jakis sposob zaszkodzic. Nie cwiczylam przez polowe
      podstawowki i cale liceum. No i do tej pory jestem
      taka "nieruchawa" wink)).
    • mlody419 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 14:52
      Uważaj bo wuefiści to barany! Ja miałem zwolnienie częściowe (kilka
      lat temu) nie wiedział co mi wolno co nie. Gdy protestowałem, że nie
      wolno mi biec na kilometr to 1 dostałem. Rodzice z nim rozmawiali,
      pielęgniarka szkolna. Nic nie dawało. Skończyło się że miałem
      całkowite. W naszym kraju zajęcia wf w szkole polegają na
      sprawdzeniu listy i daniu piłki. Róbta co chceta. Siatka dobra, kosz
      dobra, gała dobra. A chu** kogo obchodzi, że ktoś jest chory, czy
      poprostu słaby jest w takie gry. Zobacz Tomka Majewskiego, w tv
      mówił jakie miał problemy na wf, a przecież złoto na IO w Pekinie
      zdobył. Trzeba zmienić proces kształcenia nauczycieli wf. U mnie na
      uczelni ten kierunek kończy nawet najgorsza patologia. A później
      takie coś ma zajmować się moim dzieckiem 4 godziny w tygodniu.
      Lepiej sama zadbaj o rozwój fizyczny swojego dziecka. Ja po operacji
      sam ćwiczyłem, "rehabilitowałem się".
      • kodam3 do młodego419 21.09.08, 16:07
        Jesteś w wielkim błędzie młody.Nie uogólniaj,bo to
        niesprawiedliwe.Nie znasz wszystkich nauczycieli wuefu,ani ich metod
        pracy.Być moze Ty masz takie doświadczenia,ale to nie powód,zeby
        obrażać wszystkich.
        Równie dobrze mozna powiedzieć,ze blondynki to idiotki/sorry,ale idę
        tokiem rozumowania młodego/,a młodzi to sami narkomani i
        alkoholicy,a starsi to wapniacy,politycy to złodzieje...i tak dalej.
        Nigdy na lekcji nie przesiaduję w kantorku,a moi uczniowie mają
        niemal stuprocentową frekwencję na wuefie.
        Ale widzę,ze Ty wyrobiłeś już sobie pogląd na temat nauczycieli
        wychowania fizycznego.Na mój też?
        Przecież nic o mnie nie wiesz?
    • morekac Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 15:00
      Hm, ja też jak zwalniam moją na dłużej- to też szło to przez
      dyrektorkę. Jak zwialniam z powodu przeziebienia, krótkiej
      kontuzji - piszę do wfisty w dzienniku.
    • kowaliska Może podanie? 18.09.08, 16:44
      Najlepiej niech Zebra przyniesie to zwolnienie i wniosek z oświadczeniem w dwóch
      egzemplarzach, a szanowne forum rozpatrzy jej sprawę i zdecyduje czy wolno jej
      zwalniać swoje dzecko czy też nie.
      Tak mi się nasunęło po przeczytaniu całego wątku.
      Przecież ona pyta JAK to się odbywa, a nie CZY to zrobić! A tu od razu nowa
      dyskusja o wyższości chodzenia na WF nad niechodzeniem na WF!
      A nie przeceniacie czasem roli tych dwóch godzin tygodniowo? Jak się dziecko na
      co dzień nie rusza to i w szkole niewiele z tego będzie.
      • jkmjkm Re: Może podanie? 18.09.08, 17:49
        Właśnie, takie niewyćwiczone dziecko nie powinno chodzić na WF, bo może sobie
        krzywdę zrobić. Taki WF-ista, co siedzi w kantorku, to jeszcze pół biedy.
        Najgorsi są nadgorliwcy, którzy torturują nasze dzieci tymi wszystkimi
        wygibasami. I po co to komu?
        • jacek226315 Re: Może podanie? 18.09.08, 20:08
          wiesz jkmjkm po co te wszystkie wygibasy,a po to by nie bylo takiej
          kompromitacji naszych sportowcow jak w Pekinie/jesli oczywiscie
          wiesz o czym mowie/.Ale Polacy sa tak samo zdolni w sporcie jak i w
          polityce,nauce, muzyce, dbaniu o wlasna higiene i w kreowaniu
          wlasnego image
          • g_l_o_r_i_a Pierdzielisz bez składu... 19.09.08, 09:18
            To spójrz, jaka żenada w innych dziedzinach: jak mało Oscarów dla Polaków, jak mało Nobli, jakie porażki w naukach ścisłych...

            nie każdy musi być sportowcem.
            • jacek226315 Re: Pierdzielisz bez składu... 19.09.08, 09:59
              gloria :jesli Twoja uwaga sie tyczy mnie to chybilas ,poniewaz
              zaznaczylem,iz w kazdej dziedzinie mamy mierne wyniki. Moglibysmy
              wygrywac tylko w tym wypadku gdyby uchwalono nagrody Nobla w
              wymyslaniu bzdurnych przepisow,wtedy gwaratowane zdobywanie nagrod
              co roku
        • szyderczy_szyderca Re: Może podanie? 19.09.08, 09:07
          > Właśnie, takie niewyćwiczone dziecko nie powinno chodzić na WF, bo
          > może sobie krzywdę zrobić.

          Najlepiej wypisz je ze szkoły w ogóle, bo jeżeli jest tak samo nie wyćwiczone
          umysłowo jak ty to może sobie krzywdę zrobić tą nauką.
    • zebra12 Zapisałam ja dziś na basen i na gimnastyke korek. 18.09.08, 19:55
      Dziś byłam tu i tam i zapisałam córkę na basen oraz na gimnastyke
      korekcyjną.
    • zloty.strzal Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 22:44
      Nie zwalniajcie- mówię z punktu widzenia ucznia zwalnianego.
    • picnawode Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 18.09.08, 23:47
      Boisz sie, ze sobie paznokcie złamie?
      • zebra12 Tiaa picnawode, może Ty nie masz innych zmartwień. 19.09.08, 11:53
        Ale nie każdy drży o pazurki. Boję się, zeby moje dziecko nie zostało kaleką. We
        wcześniejszych postach wyjaśniłam dlaczego.
    • evee1 Halo, halo - komus tu nie styka. 19.09.08, 06:36
      Ludzie, jak odpisujecie, to przynajmniej badzcie laskawi przeczytac
      wczesniejsze posty. Autorka juz dawno wyjasnila dlaczego chce corke
      zwolnic z WF, a tu pojawiaja sie kolejne posty swiadczace o
      kompletnej ignorancji piszacych.
      • zebra12 Evee, nie przejmuj się! 19.09.08, 11:44
        Niewiele osób czyta poprzednie posty. Ale to nawet śmieszne jest. Moja dziecko
        zostało okrzyknięte kaleką, niezdarą i inną tam ofiarą. Ktoś nawet napisał, żeby
        sobie pazurków nie połamała... Hhehehe, lepiej nic nie pisać. Niektórym się
        zdaje, że wszystkie dzieci są zdrowe i silne. A tak niestety nie jest!
    • anulac Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 07:45
      Nie zwalniam. Nie chce z dziecka robic kaleki i niedorajdy.Na pewno
      troche ruchu nie wyjdzie mu na zle.
      • zebra12 Anulac 19.09.08, 11:50
        A jeśli przez lekcję wuefu Twoje dziecko stanie się kaleką? Zrozum, ze NIE KAŻDY
        może ćwiczyć! Moje dziecko ma zwolnienie lekarskie, nie moje! A co jej jest
        napisałam we wcześniejszych postach.
        A Ty jako matka, zapisałabyś dziecko po udarze mózgu na wf?
        • Gość: jacek226315 Re: Anulac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:04
          a jesli przez cwiczenia z algebry stanie sie kaleka umyslowym to co,?
          Wypiszesz go w ogole ze szkoly?
    • g_l_o_r_i_a Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 09:25
      Nawet zdrowe dziecko (zwłaszcza będące dziewczynką) nie wyniesie niczego z zajęć wf-u.
      Chyba, że przeziębienie po ćwiczeniach w zimnej sali albo uraz głowy, kiedy nie do końca zdolny kolega rzuci piłką lekarską nie w tę stronę, w którą powinien.
      Rozumiem jeszcze ideę wf-u w wypadku chłopców - wuefiści z reguły rzucają im piłkę do gry w nogę i dzieciaki biegają. PODOBNO każdemu chłopcu sprawia to radość - jeśli tak jest, to niech naprawdę biega, ale wątpię, aby gra w piłkę nożną wpływała na prawidłowy rozwój wszystkich mięśni i kości.
      Dziewczynki na lekcjach wuefu są ignorowane - zwłaszcza, gdy wuefista prowadzi zajęcia, nie wuefistka. Taki palant często naprawdę nie umie zrozumieć, że bóle brzucha w czasie miesiączki są naprawdę dotkliwe, i żadne ćwiczenia ich nie łagodzą - chyba że prawdziwe, trwające minimum 20 minut ćwiczenia rozciągające.

      Lekcje wuefu są za krótkie. Brakuje często rozgrzewki.
      Oprócz gier zespołowych, które nie każdy musi lubić, bardzo często nie robi się nic, a jeżeli to "nic" nie jest niczym podług myśli nauczyciela, to dostaje się na semestr tróję, która obniża średnią i cześć czapka.
      Dlatego ja nie chodziłam na wf przez całe liceum, a pomimo tego jestem szczupła, zdrowa i raczej wysportowana.
      I chociaż palę, to nadal jestem w stanie wytrzymać 3 godziny aerobiku pod rząd albo przebiec kilometr bez większej zadyszki wink

      • pi-l Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 09:51
        > Rozumiem jeszcze ideę wf-u w wypadku chłopców
        Chłopcy mogąbiegać, ale dziewczynki mają leżeć i pachnieć? LOL.
        > Rozumiem jeszcze ideę wf-u w wypadku chłopców - wuefiści z reguły rzucają im p
        > iłkę do gry w nogę i dzieciaki biegają.
        Bezsensone granie w piłkę jakos nei ma wiele spólnego z ideą WF-u, wręcz przecniwnie - dość drastycznie się z nią kłóci. Chociaż fakt, że w 99,9% polskich szkół nie ma WF-u, tylko jest to, o czym mówisz...
        > Dziewczynki na lekcjach wuefu są ignorowane - zwłaszcza, gdy wuefista prowadzi
        > zajęcia, nie wuefistka. Taki palant często naprawdę nie umie zrozumieć, że ból
        > e brzucha w czasie miesiączki są naprawdę dotkliwe, i żadne ćwiczenia ich nie ł
        > agodzą - chyba że prawdziwe, trwające minimum 20 minut ćwiczenia rozciągające.
        Z tego co pamiętam ze swojej szkoły (nie tak dawno temu) to najbardziej nieczułe na różne bóle etc. dziewczyn były właśnie nauczycielki... Zresztą nie generalizuj; w praktyce wygląda to tak, że 3/4 klasy jest zwolnionych z WF-u przez "życzliwych" rodziców i nic nie robi a do pozostałej części nauczyciel musi dopraszać się, aby raczyła uczestniczyć w lekcji.
        > Lekcje wuefu są za krótkie. Brakuje często rozgrzewki.
        > Oprócz gier zespołowych, które nie każdy musi lubić, bardzo często nie robi si
        > ę nic, a jeżeli to "nic" nie jest niczym podług myśli nauczyciela, to dostaje s
        > ię na semestr tróję, która obniża średnią i cześć czapka.
        Prawda.
        > Dlatego ja nie chodziłam na wf przez całe liceum, a pomimo tego jestem szczupł
        > a, zdrowa i raczej wysportowana.
        Naprawdę? Czy też moze wysportowana w porówaniu do innych kobiet, z których 90% było zwolnionych z WF-u? wink
        Mnie nie wydaje się ,aby rezygnacja z zajeć WF była dobrym rozwiązaniem. Raczej należy postarać się, aby były prowadzone z sensem... Chociaż wiem, to nierealne w polskiej rzeczywistości. Ale czy na pewno od gier zespołowych jan np. siatkówka lepsze jest siedzenie przez ten czas na ławce?
        > I chociaż palę, to nadal jestem w stanie wytrzymać 3 godziny aerobiku pod rząd
        > albo przebiec kilometr bez większej zadyszki wink
        To znowu też nie jest jakaś szczególna sprawność... A przy okazji - palenie i tak jest niezdrowe. ;]
        • jacek226315 Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 11:36
          ciekawe,zjawisko,iz takie chetne do pisania zwolnien z w-fu sa
          mamunie,tatusiowie bardziej chodza po ziemi widac
      • green_sofia Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 12:36
        A może byś tak nie generalizowała co ? Bo np w mojej szkole wuef był
        rewelacyjny, zawsze porządna rozgrzewka, nauczyłam się przez te trzy lata wielu
        ćwiczeń gimnastycznych - ciekawe czy ty, taka wysportowana potrafisz zrobić skok
        zawrotny i skok prosty przez skrzynię? A skok przez kozła z zatrzymaniem i
        wymachem? staniesz na rękch przez choćby 5 sekund i przejdziesz do przewrotu
        przodem? zrobisz banalny przewrót tyłem z prostymi nogami OD POCZATKU DO KONCA?
        Potrafisz wykonać w siatkówce atak prosty z obu nóg i atak z obiegnięcia z
        jednej nogi? a czysty dwutakt na lewą rękę? Szczerze wątpię. Ja tego też
        wszytskiego nie umiałam i nauczyłam się na wuefie własnie. A moi wuefiści to
        może i byli nadgorliwcy ale teraz mimo że mam tylko 160cm wzrostu, nie jednego
        dryblasa ogram w siatkę i kosza.
        • gazdziikowa Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 15:37
          to chyba jakaś szkoła dla cyrkowców była. Spacery też dobrze wpływają na
          zdrowie, nie każdy chce i lubi akrobatykę, stanie na rękach nie jest marzeniem
          wszystkich a już na pewno nie powinno się zmuszać ludzi do ćwiczeń, których nie
          lubią.
          • gdabski Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 18:01
            Spacery też dobrze wpływają na
            > zdrowie, nie każdy chce i lubi akrobatykę, stanie na rękach nie jest marzeniem
            > wszystkich a już na pewno nie powinno się zmuszać ludzi do ćwiczeń, których nie
            > lubią.

            Fajna eskalacja argumentów :o <ściana>

            Szkoda, że faktycznie trudno się czegoś nauczyć na wf-ach. Mnie przez pięć lat
            nie potrafili zagrywki siatkarskiej nauczyć. Sprawdziany często przebiegały bez
            jakiegokolwiek wcześniejszego instruktażu. Ktoś umie, to umie, jak nie umie, to
            dostanie pałę zamiast wytłumaczenia.

            /Gdabski
          • green_sofia Re: Śmiechu warci jesteście :) 19.09.08, 21:20
            Wręcz przeciwnie, publiczne LO. Nawet klasy sportowej tam nie było.
      • kodam3 Re: Śmiechu warci jesteście :) 21.09.08, 16:37
        glorio
        O czym ty piszesz?
        Dlaczego niby dziewczynki nie maja niczego "wynieść" z tej lekcji
        Jakie przeziebienie,jaki uraz-ile lekcji wuefu widziałaś oprócz
        swojej, kiedys tam w szkole?
        Co ty mozesz wiedzic o idei wuefu?
        Dziewczynki na lekcji wuefu są ignorowane? Chcesz spytać "moje"
        dziewczynki?
        Nie chodziłas na wuef w szkole a mimo to jesteś wysportowana? A w
        jaki sposób sprawdzasz to swoje wysportowanie?
        No i zdrowa pewnie przy tym,bo te fajki to tylko taki szczegół.
        Wytrzymujesz trzy godziny aerobiku?
        A gdzie ty sie aerobikujesz przez trzy godziny? Non stop kardio?
        Ja jestem instruktorka aerobiku i moje zajecia trwaja godzinę w tym
        rozgrzewka,ćwiczenia aerobowe i ok.15 minut stretchingu.
        Wiesz co?
        Nie obraź się,ale bzdury wypisujesz.
    • horatio_valor Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 11:52
      Nie wiem, jak teraz wygląda WF w szkołąch, ale kilkanaście lat temu,
      kiedy ja chodziłem do szkół, WF był fikcją i absurdem, i to tym
      większym, im później. Zazwyczaj sprowadzał się do tego, że znudzony
      wuefista wychodził ze swojej kanciapy, kazał zrobić parę skłonów w
      ramach rozgrzewki, po czym rzucał piłkę, żeby sobie dzieci grały, i
      wracał czytać gazetkę. Kto chciał i umiał, ten grał w tego kosza, a
      kto akurat nie lubił albo nie chciało mu się, przeczekiwał lekcję
      obok sali na materacach.

      Zero zróżnicowania ćwiczeń, żadnych programów (np. nauka piłki
      ręcznej, siatkowej, takiej czy owakiej, czy choćby skakania przez
      kozła). Strata czasu.

      Jeśli WF mojego dziecka będzie tak samo wyglądać, z czystym
      sumieniem załatwię zwolnienie na cały rok, albo i permanentne.
      • pi-l Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 12:09
        > Zero zróżnicowania ćwiczeń, żadnych programów (np. nauka piłki
        > ręcznej, siatkowej, takiej czy owakiej, czy choćby skakania przez
        > kozła). Strata czasu.
        W moim Gimnazjum była rozgrzewka, profesjonalne ćwiczenia gimnastyczne etc. W ciagu trzech lat w piłkę graliśmy może z 5 razy. Pommo tego duża część klasy była na stałe z WF-u zwolniona - bo przecież to wstyd i hańba dla takiego 15-latka, żeby zrobić klka pajacyków i przysiadów...
        • gdabski Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 17:47
          > Pomimo tego duża część klasy był
          > a na stałe z WF-u zwolniona

          Może właśnie dlatego. Większość dzieci woli jednak gy sportowe a nie gimnastykę suspicious

          /Gdabski
    • zewszad_i_znikad Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 12:37
      Nie mam dzieci, natomiast sama byłam dzieckiem częściowo zwalnianym
      z wuefu. Źle wspominam ten przedmiot. Od wczesnego dzieciństwa mam
      ciężkie uczulenie i (wprawdzie niezbyt silną) astmę, już na początku
      szkoły byłam mało sprawna. I wyniosłam z wuefu przede wszystkim
      uraz: mówi się, że liczy się udział, że ocenia się starania, a nie
      wynik... zawsze okazywało się, że moje starania zasługują najwyżej
      na tróję. W liceum miałam wuefistów z gatunku "macie piłkę,
      pograjcie sobie w siatkówkę" - niestety, byłam najmniej sprawna w
      klasie i po prostu nie chcieli, żebym z nimi grała.
      Oprócz tego byłam zwolniona z basenu, ogólnie staram się unikać
      basenów z wodą chlorowaną. Wyjście na basen jest dla mnie pewnym
      problemem - nie mogę myć włosów bez rękawiczek gumowych (od szampnu
      bardzo mnie szczypią podrapania, dużo bardziej niż np. od środka do
      mycia naczyń - mogę zrobić minizmywanie typu 2 szklanki i talerzyk
      bez rękawiczek, natomiast mycia głowy bez rękawiczek nie wytrzymam),
      również z powodu uczulenia nie powinnam używać suszarki (po prostu
      mnie swędzi po suszeniu), więc pływanie zimą jest pewnym kłopotem.
      Kiedy poszłam na studia, dostałam zwolnienie, ale w pierwszym
      semestrze próbowałam chodzić na siłownię. Wspomnienia trochę lepsze -
      miałam większą swobodę - ale nie do końca:
      1. Pani mgr wychowania fizycznego ot, kazała nam się rozgrzać,
      wpuszczała nas na salę - i nie pilnowała. Może byłoby lepiej, gdyby
      potraktowała mnie odrobinkę jak dziecko i wyjaśniła mi, że mimo
      silnych nóg wyciskanie 100 kg na "zgniataczu kolan" nie jest dobrym
      pomysłem. Nie uprzedziła mnie, przed 2 miesiące miałam problemy z
      kucaniem.
      2. Słynne "miesiączka nie zwalnia". Bóle jak bóle - proszę bardzo,
      jeżeli mnie boli, mogę łyknąć pyralginę, mogę nawet jakoś ćwiczyć
      mimo bólu - ale nie chciałabym mieć zakrwawionych majtek i spodenek.
      Nie lubię mówić anatomicznie - ale krótko mówiąc jestem dziewicą (i
      zamierzam nią pozostać całe życie) i nie mogę używać tamponów. W
      takiej sytuacji niektóre rodzaje wysiłku fizycznego stanowią ryzyko -
      w wieku 12 lat przekonałam się, że nie mogę jeździć na rowerze w
      czasie okresu (9-letni brat koleżanki obejrzał siodełko i zauważył,
      że chyba mam ubrudzone smarem wink), ćwiczenia wykonywane na leżąco
      (np. właśnie ten bardzo mnie pociagający "zgniatacz kolan")
      stwarzają ryzyko, że krew przecieknie za podpaskę. Pani mgr owszem
      pozwalała mi nie ćwiczyć, ale zawsze po wygłoszeniu złotej myśli na
      temat tego, czy okres zwalnia od ćwiczeń.
      Mam 27 lat i niestety w dalszym ciągu jestem mało sprawna fizycznie,
      ale nie przypisuję tego wuefowi - raczej temu, że tak czy inaczej
      nie byłam w stanie pewnych ćwiczeń wykonać, może za mało się
      zawzięłam... Muszę schudnąć do ok. 65 kg (1,63 m), bo waga jest już
      niebezpieczna dla moich kolan. Tym niemniej uprawiam sport - jeżdżę
      na rowerze, łyżwach, nartach biegowych, na nartach zjazdowych jeżdżę
      wręcz naprawdę dobrze, choć osiągnięcie wysokiego poziomu (przede
      wszystkim przełamanie obaw, zaufanie swoim umiejętnościom) zajęło mi
      nie 4, a ok. 11 lat. Oprócz tego uprawiam pewien nietypowy sport -
      zakochałam się w skoczniach narciarskich i wspinam się na nie (oraz
      je fotografuję - na razie 5 albumów "Pamiętnika Skoczniołazicy"),
      póki co byłam na szczycie dokładnie 200 skoczni, moim celem jest co
      najmniej 1000. Jest to męczące - muszę przystawać, żeby złapać
      oddech, bardzo szybko dostaję zadyszki - ale mogę padać na pysk, a i
      tak będę skoczniołazować.
      Ogólna refleksja: podobnie jak zebra12 chciałabym przypomnieć, że
      nie wszystkie dzieci są piękne i zdrowe. Jeżeli przynajmniej jedno z
      rodziców jest wysportowane, a dziecko bardziej posłuszne niż ja wink,
      dla wielu dzieci dużo lepszym pomysłem niż WF może być uprawianie
      sportu z rodziną. Nie jest dobrze drwić sobie z dziecka, które "nie
      umie zrobić fikołka" (przyznaję, ja nie umiem - czy raczej po prostu
      obawiam się, że przy nieostrożnym fikołku mogłabym sobie złamać kark
      pod własnym ciężarem), w ten sposób można tylko zrazić dziecko. WF
      zdaje się obliczony pod dzieci wysoce sprawne - dla mnie zawsze
      niewyobrażalny był np. przerzut przez skrzynię (na szczęście to
      wuefistka mi złagodziła, kazała mi przejść przez skrzynię, jak
      umiem); wydaje mi się jednak, że PRZECIĘTNIE sprawne dziecko nie
      umie zrobić salta albo może by umiało, ale zwyczajnie się boi. I nie
      jest dobrze wytwarzać w nim przekonanie, że jeżeli takich rzeczy nie
      umie, jest beznadziejną łamagą.
      • pinkdot Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 15:18
        >ale krótko mówiąc jestem dziewicą (i
        > zamierzam nią pozostać całe życie) i nie mogę używać tamponów.

        Gratuluję podjęcia takiej długoterminowej decyzji. Oprócz zwalniania się z
        wuefu, chyba na biologię jednak też nieregularnie chodziłaś...w błonie
        dziewiczej jest taki otworek, przez który przedostaje się krew miesiączkowa,
        przez który to również można wprowadzić tampon, wcale owego dziewictwa nie
        tracącwink. Nie obawiaj się, żadnej "przyjemności" chodząc z tym tamponem nie
        zaznasz, jeżeli o to chodziwink.
        • g_l_o_r_i_a przyganiał kocioł garnkowi. 19.09.08, 15:54
          To chyba z Twoją obecnością na biologii było niezbyt ok, ponieważ błona dziewicza jest różna, przez jedną tampon przejdzie, przez inną nie.
          Popytaj, jak nie wiesz.
          Najlepiej ginekologów.

          p.s. uwaga o przyjemności była nie na miejscu.
          ja podziwiam i szanuję tych, którzy są odpowiedzialni i do łóżka nie chodzą z byle kim.
          przynajmniej potem nie zapełniają foruw "aborcja".
          • tracja4 Re: przyganiał kocioł garnkowi. 21.09.08, 08:47
            Wkurza mnie, że przy dyskusji o dziewictwie dzieli się kobiety na dwie grupy:

            1) albo dziewice
            2) jak już nie dziewice to ewidentnie puszczalskie

            Mam 23 lata, straciłam dziewictwo z kolesiem, z którym spędziłam 4 lata, nie
            puszczam się, przed pierwszym razem poszłam do lekarza porozmawiac o
            antykoncepcji, żeby potem "nie zapełniać forów aborcja".
    • flood101 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 13:09
      Głupota rodziców jak widać nie zna granic. Co innego, gdy lekarz faktycznie
      zabrania ćwiczeń na zajęciach WF (np. z powodu przebytej operacji).
      • jacek226315 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 15:54
        flood101 chciales powiedziec chyba :glupota matek
        • batman43 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 20:36
          matka, co zwolnio dzieci z wuefu nie jest matkom, bo robi dzieciom krzywde.
      • gazdziikowa Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 15:55
        na czym ma polegać na głupota?
        • jacek226315 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 15:57
          madrej glowie dosc dwie slowie
          • gazdziikowa Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 19.09.08, 17:32
            nie może jednak rozwiniesz myśl smile
    • six_a Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 00:03
      nie, tylko jak są chore.
    • basi-a-80 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 11:37
      U nas w szkole nie ma takich pism. Ja zwalniam tylko córkę z wuefu jak jest
      dzień po chorobie.A jeśli ma zwolnienie od lekarza to na wybrane ćwiczenia(miała
      je tylko raz i to na dwa tygodnie).
      • nisar Tak. 20.09.08, 12:01
        Zwalniam. Powodem jest kretyński program tych zajęć i moja własna
        trauma ze szkoły podstawowej. Mianowicie na lekcjach wf oczekiwano
        ode mnie rzeczy, których nigdy nie byłam w stanie wykonać (stanie na
        rękach i przewrót w przód przez część skrzyni). Być może jestem
        upośledzona ruchowo, nie wiem, ale te ćwiczenia są poza moimi
        możliwościami. WF miałam w poniedziałki i od niedzieli rana
        truchlałam na tę myśl. Niestety, nie wpadło mi do głowy poprosić
        mamę o zwolnienie mnie z tego rodzaju ćwiczeń.
        W tym roku córka chciała chodzić na wf. Do czasu kiedy się
        dowiedziała, że ma się nauczyć m.in. robić wymyk i odmyk. Tego
        samego dnia poprosiła o zwolnienie. Nie muszę chyba pisać, jak
        dobrze ją rozumiem.
        • green_sofia Re: Tak. 20.09.08, 12:17
          A jak kiedyś zechce studiować fizjoterapię albo Turystykę i Rekreację to już
          będzie po sprawie bo tam właśnie na testach wstępnych trzeba wymyk i odmyk zrobić smile

          A tak btw to ona nigdy na trzepaku nie wisiała? Bo potoczna przewrotka to
          właśnie jest odmyk smile
          • jacek226315 Re: Tak. 20.09.08, 12:59
            a tak najlepiej to zwolnic coreczki ze wszystkich przedmiotow. To
            ciekawe,ze wlasciwie to tylko zwalniaja mamusie swoje
            corusie,chlopcy jakos daja sobie rade.
        • flood101 Re: Tak. 20.09.08, 13:09
          Z podejściem "aby dziecku włos z głowy nie spadł" możesz tylko wychować niezłą
          sierotę. Dzieciak musi się czasem wybiegać, zmęczyć fizycznie. Trzeba zadbać o
          to by był sprawny ruchowo, miał przyzwoitą kondycję, umiał grać w piłkę
          (zwłaszcza jeśli to chłopiec) - to decyduje o jego pozycji wśród rówieśników.
          Jeśli boi się skoczyć przez skrzynię, to niech się w końcu odważy... Bo co robi
          dziecko, jeśli wróci o godzinę wcześniej ze szkoły? Najczęściej jest to
          dodatkowa godzina przed kompem.
          • nisar Cóż, moja biedna "sierota" 20.09.08, 13:24
            doskonale pływa i jeździ na nartach, lubi biegać i chodziła ze mną
            na aerobic (póki mogłam chodzić ja), łazi z nami po górach i męczy
            się później niż my. A na trzepaku nie wisiała i nie chce. Wolno jej.
            Nie bardzo rozumiem, dlaczego każde dziecko powinno lubić akurat
            taki rodzaj ćwiczeń?
            • jola_ep Re: Cóż, moja biedna "sierota" 20.09.08, 14:48
              Jeśli jest w miarę wysportowana, to może w końcu by się jej udało?
              Czy nie jest tak, że trochę przenosisz na nią swoje uprzedzenia i lęki?

              Pozdrawiam
              Jola
        • memphis90 Re: Tak. 21.09.08, 10:47
          Z matematyki też zwalniasz, bo nie lubi całek i boi się dzielenia? Takie posty
          są po prostu śmieszne- żadne dziecko nie rodzi się z umiejętnością robienia
          fikołków czy wymyków. Jak chodzi na wf czy ćwiczy cokolwiek innego- to się
          nauczy, pewnych rzeczy lepiej, innych gorzej, innych nie opanuje nigdy (mnie na
          przykład przerosło sięganie głową do kolan, nigdy nie byłam tak rozciągnięta).
          Ale zwalnianie dziecka z wf, bo boi się nawet SPRÓBOWAĆ zrobić banalnego
          fikołka, jakie inne dzieciaki uskuteczniają na trzepaku od 5 roku życia, to
          hodowanie kaleki.
          • gazdziikowa Re: Tak. 21.09.08, 19:46
            zbyt idealistyczne podejście do wf. Żadne dziecko nie rodzi sie z umiejętnością
            robienia fikołków, gwiazdy, czy skoku przez kozła. Natomiast sposób w jaki
            próbuje się tego dzieci nauczyć na wf, moze być wysoce zniechęcający.
            Na zajęciach prywatnych do niczego się dzieci nie zmusza, trener nie ośmiesza i
            nie wprawia dziecka w stres, mówiąc grozi ci trója, jeżeli nie nauczysz się grać
            w piłkę. WF w polsce nie jest śmieszny jest nudny i zniechęcający, często są to
            zajęcia na które nie warto tracić czasu. Może dziecko się boi zrobić fikołka
            teraz, nie musi nauczyć się tego na już bo pan wfista tak karze. Córka nisar
            rozwija swoje umiejętności sportowe w innych dziedzinach, od fikołka życie nie
            zależy. Joga mówi robisz tyle ile możesz, na wszystko przyjdzie czas.
    • joannka2 Re: Zwalniacie dzieci w wuefu? 20.09.08, 16:04
      Absolutnie nie! Jeszcze dodatkowo zapisałam syna do szkółki piłkarskiej - 3
      godz. tygodniowo za 120zł/m-c. A wf ma za darmochę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka