sanis
15.10.03, 09:27
Mój syn nie chce chodzić na religię, ponieważ tuż przed jego 1-sza komunią
katechetka go uderzyła (ponieważ "przeszkadzał" podczas cwiczeń
przygotowujacych do tak wielkiego dnia). Byłam bardzo oburzona tym
zdarzeniem, a mój syn jest świadomy tego, że nikt nie ma prawa go bić.
Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania i uwazam , że kary sa
potrzebne, ale wymierzane TYLKO przez rodziców. Katechetkę zjechałam równo za
to co zrobiła, bo to nie sa czasy że nauczycielom wolno wszystko. Obcy ludzie
moga co najwyżej zwrócic sie z pretensjami bezposrednio do rodziców.