nisar
19.11.08, 16:02
Koleżanka mojej Elki napisała klasówkę z fizyki różowym długopisem.
Bez sensu, jasne, ale z drugiej strony... Nauczycielka darła się na
nią jak opętana, dziewczyna płakała przy całej klasie (druga klasa
gimnazjum, opinia koleżanek itd.). Fizyczka wywrzeszczała do niej,
że nie ma zamiaru tego sprawdzać, że pójdzie do dyrektorki itd.
I tak się zastanawiam - czy to faktycznie takie przestępstwo? No ten
wiek tak ma, głupi jest i tyle, dziewczyna pewnie nawet nie
pomyślała logicznie. Pomijam kwestię wrzasków, generalnie ma
babsztyl szczęście, że to nie na moją córkę sobie pozwoliła, ale tak
ogólnie, co myślicie?