roseanne 21.01.02, 02:19 wlasnie zrobilam strone, prosze ludzi zainteresowanych tematem o opinie www.republika.pl/ulasmam/index.htm pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ala Re: prosba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 21:06 obejrzalam Twoja strone i choc nie jestem bezposrednio zainteresowana, to chce Ci powiedziec, ze mnie wiele rozjasnila. Doceniam Twoja prace. Wydaje mi sie,ze moj kolega z podstawowki mial te chorobe. Jego zachowanie odbierane bylo jako "dziwaczne" , bo odbiegalo od rowiesnikow. W klasie nie mogl sie poczatkowo przystosowac. Na lekcji wstawal , chodzil, do nauczycielki zwracal sie na ty , np. chodz ze mna do lazienki. i ona szla. dzieci sie smialy troszke , ale lubilismy go i pomagalismy mu. mial natrectwa i schematyczne zachowania-na przerwie biegal od sciany do sciany, lub machal linijka-ciagle nia machal. zmiezryl linijka cale boisko. mial dosc sztywne ruchy.uczyl sie wcale nie najgorzej. glownie liczenie-potrafil w kilka sekund przeprowadzic dzialanie na milionach. po prostu forest gump. ale kontakt z nim byl. bardzo serdeczny chlopiec. jakal sie. niestety zdaje sie , ze padal ofiara dreczycieli-naszych kolegow. brali do lazienki i strach pomyslec, co tam robili z nim. matka walczyla z nimi o w ogole o niego jak lwica. sama tez miala dosc niekonwencjonalne zachowanie. byla to rodzina muzykow. milo go wspominam, ale wiem,ze zycia latwego nie mial.choc my-dziewczyny chronilysmy go. widuje go czasami w nieciekawym osiedlowym towarzystwie-tam znalazl akceptacje. kiedy zaczeto mowic o autyzmie, pomyslalam ,z e to moze to, tylko w lagodniejszej wersji,ale po twojej stronce zastanawiam sie,z e to jednak moze byc Z>A> pozdrawiam Ciebie i Twojego chlopczyka, ktorego mama jestes barzdo dzielna a on wydaje sie byc sympatyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: prosba IP: 10.129.135.* 22.01.02, 00:44 mysle, ze zrobilas dobra robote. nie mam takiego problemu w rodzinie, ale z ogromnym zainteresowaniem przeczytalam to wszystko, co udalo ci sie umiescic na tej stronie.moja 12-letnia corka tez czytala... nasunely mi sie dwie takie refleksje: 1. to rzeczywiście dosc skomplikowana sprawa zdjagnozowac ta chorobe. mam trzy corki, i wiesz co, kazda z nich robi lub nie robi co tak jak twoj syn. nie maja tylko problmow w nawiazywaniu kontaktow - a to jak zrozumialam jest sprawa zasadnicza. i 2. tak sobie mysle, ze wszystkim dzieciom, i tym zdrowym i tym zdrowym troche inaczej dobrze by zrobila integracja pod fachwym przewodnictwem. byl taki czas kiedy chcialam poslac swoja corke do szkoly integracyjnej, ale te kilka lat temu w Warszawie byla jedna moze dwie... mysle ze kazda normalna szkola powinna miec klasy integracyjne z roznymi (sory) przypadkami. tak jak w zyciu. ale zycie czasami jest bardziej skomplikowane niz bysmy chcieli. mysle tez , ze jestes bardzo dzielna. moje corki sa zdrowe i nie tylko, a czasami daja mi w kosc. mysle, ze musialas pokonac wiele schodow w zyciu swoim i swojego syna... wiesz, jest taka ksiazka Johna R. Noe - Tajemnice prawdziwych zdobywcow ( org. Peak performance principles for high achievers) - mysle, ze spodobalaby ci sie. goraco pozdrawiam ps. bede pamietac o twojej stronie, moze sie kiedys komus przyda Odpowiedz Link Zgłoś