Dodaj do ulubionych

Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycieli

    • aniaop Jest oficjalna diagnoza 16.01.09, 21:04
      Rabdomioliza miesni

      pl.wikipedia.org/wiki/Rabdomioliza
      Chlopak dochodzi do siebie, ale jeszcze tydzien spedzi w szpitalu.
      Radze zapoznac sie z opracowaniami podanymi przez Age, w jej wpisie.
      Paskudztwo to straszne i brzmi nieciekawie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Prokuratura i gazety 16.01.09, 21:12
        W takim przypadku sprawa nadaje się do gazet i prokuratury. Poważnie.
        Plus jeśli trzeba go leczyć, to jeszcze pozew cywilny o koszty.

        Napisz choćby na alert24.pl . Oni oddzwaniają, zbierają szczegóły i potem
        solidnie nagłaśniają takie wiadomości - idą do Gazety Wyborczej no i są cytowane
        przez inne media.

        Naprawdę, nie można takich rzeczy lekceważyć. To nie jest "kretyńskie polecenie
        nauczyciela", tylko przestępstwo dla prokuratora. Na miejscu rodziców tego
        chłopaka zrobiłabym dym na całą Polskę.
        • beata132 Re: Prokuratura i gazety 16.01.09, 22:44
          Mój mąż jest wuefistą, wg niego podstawowym i kardynalnym błędem
          nauczyciela był rodzaj kary.
          Karą nie może być wysiłek.
          Karą powinna być bezczynność, czyli np dzieciak ma siedzieć do końca
          lekcji na ławce, a reszta klasy bierze udział w zajęciach.
          Nie można zniechęcać do wysiłku. Wysiłek, czy ruch na wf-ie ma być
          przyjemnością, a nie czymś znienawidzonym.

          Nauczyciel wybrał najgłupszy rodzaj kary, a tym samym ukręcił sobie
          sznur na szyję.
          • przeciwcialo Re: Prokuratura i gazety 17.01.09, 16:37
            No faktycznie dla cwaniaczków- leniwców posadzenie na ławce to kara.
            Toz to nagroda- nie trzeba się pocic ganiając za piłka.
            • beata132 Re: Prokuratura i gazety 17.01.09, 19:22
              Przeciwciało, ale już w tym głowa nauczyciela żeby tak poprowadził
              zajęcia aby to siedzenie na ławce było karą. I wierz mi, że są tacy
              nauczyciele. Sama znam co najmniej kilkunastusmile

              Nie sztuka zakatować dzieciaka ćwiczeniami. Wtedy na pewno
              popamięta, ale czy o oto chodzi? Przecież dzieciak z góry skazany
              jest na przegraną. Trzeba go jeszcze zgnoić żeby udowodnić, że z
              nauczycielem się nie zaczyna? To jakaś paranoja. Wtedy na pewno
              pokocha wf i zajęcia fizyczne.
    • lu221 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 17.01.09, 14:10
      Wy wszyscy, ktorzy piszecie o zlym wychowaniu, ze niby to wina rodzicow, ze
      dziecko opluje nauczyciela...bla bla...
      Naprawdę, pora sie chyba zastanowic nad soba i wlasnym pogladem na zycie.
      Chlopcy zawsze beda chcieli kopac pilke i zawsze ja kopali, mimo zakazu, i mimo
      zakazu kopac beda.
      Tacy sie "madralinscy" znalezli, co zawsze byli super grzeczni i strasznie
      szanowali nauczycieli. Przypomnijcie sobie wlasne lata szkolne - bylo inaczej
      niz teraz, ale - uogolniajac - pilka to pilka, dziecko to dziecko.

      Osobiscie bylam takim przypadkiem w szkole na wf-e, ze mimo, iz jezdzilam konno,
      na rowerze, rolkach, nartach, to mialam trojczyne z wf-u. Bo przez kozla
      przeskoczyc nie moglam, bo na rekach ustac za dlugo nie umialam. A ia tak bylam
      najbardziej wysportowana ze wszystkich tych dzieci.

      W ogole, zajecia z wf-u to jakas pomylka, i to juz od wielu lat.
      I niech sie jeszcze trafi jakis pier.... nauczyciel - masakra gotowa.
      Mam nadzieje, ze chlopiec dojdzie do siebie i wszystko bedzie ok. I ze nie
      bedzie sie juz wiecej musial widywac z panem szanownym wuefista...
      • lu221 [...] 17.01.09, 14:16
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • mama-maxa ludzie dajcie spokój... 17.01.09, 18:11
          ja myslę, że zanim się tu kogoś oskarży czy tez obroni, to trzeba
          najpierw odwodnić, że tak własnie było, jak dziecika mówi. Nie
          stwierdzam, że kłamał, ale mógł prawda?? Mógł gdzies pójść, z kimś
          się pobić, chłopcy mają milion pomysłow...mógł i mógł nie przyznać
          się rodzicom, więc najlepiej zwalić na szkołe, tudzież nauczyciela.
          Niech to zbada ten, kto powinien, a więc np. prokuratora, a dopiero
          potem róbcie z tego aferę!!!

          Bo tak ukręciliście sznur na szyi wf-isty, nie wiedząc czy naprawde
          to on jest winny temu nieszczęściu.
          • Gość: jacek226315 Re: ludzie dajcie spokój... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 19:03
            brawo,wlasnie, moglo byc zupelnie inaczej. Kazdy kij ma dwa konce,a
            dzieci szczegolnie maja bujna wyobraznie
          • gaja78 Re: ludzie dajcie spokój... 18.01.09, 11:51
            mama-maxa napisała:

            > ja myslę, że zanim się tu kogoś oskarży czy tez obroni, to trzeba
            > najpierw odwodnić, że tak własnie było, jak dziecika mówi. Nie
            > stwierdzam, że kłamał, ale mógł prawda?? Mógł gdzies pójść, z kimś
            > się pobić, chłopcy mają milion pomysłow...

            Mógł, ale ma już postawioną diagnozę, która potwierdza prawdziwość jego wersji.
            • yoka1 Re: ludzie dajcie spokój... 18.01.09, 11:54
              a może już wcześniej coś się działo, tylko wysiłek to przyspieszył?
              • marwika63 Re: ludzie dajcie spokój... 21.01.09, 11:26
                Otóż to. Dzieciak mógł mieć juz wcześniej jakieś dolegliwości, które
                np. zlekceważyli rodzice. A większy wysiłek spowodował to, że
                choróbsko się ujawniło z całą mocą.
                Pewnie dla rodziców będzie teraz wygodniej oskarżać nauczyciela.
                Mam nadzieję, że trafne diagnozy lekarzy "powiedzą " całą prawdę.

                A tak wogóle, to dzieciaki zawsze (i dawniej i teraz) mialy różne
                pomysły, były krnąbrne, nieposłuszne. Jednak dawniej (jak to się
                mówi "za moich czasów") posłuch u nauczycieli i rodziców był
                większy niż to jest teraz. Brak należytego wychowania rodziców,
                pozwalanie na wszystko, bo "takie czasy", więc skutki są takie a nie
                inne. Wychodzi na to, że rodzice zaczęli się bać własnych dzieci.
                Mam 45 lat. Spróbowałabym poskarżyć się na nauczyciela, powiedzieć
                rodzicom, że jest niesprawiedliwy (a też tak bywało)..... to jeszcze
                oberwałabym od rodziców. Takie czasy były, takie wychowanie. Ale
                mimo wszystko na dobre nam to wyszło. Dzisiaj.... strach patrzeć
                jakie jest to "chowanie" dzieci i młodzieży.
            • Gość: jacek226315 Re: ludzie dajcie spokój... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 12:40
              ale diagnoza nie mowi kto jest winny
              • mama-maxa uparcie twierdzę!!! 18.01.09, 20:12
                otóż to!! a wysiłek to może oznaczać wszystko, bieganie z kumplami
                po ulicy też np, więc uparcie twierdzę, że nie należy kogos
                oskarżać, zanim mu się nie udowodni winy
                • angazetka Re: uparcie twierdzę!!! 18.01.09, 21:27
                  Ale tu jest forum internetowe, a nie sala rozpraw - my tylko
                  rozmawiamy, nie mając pewności co wiarygodności świadków i bez
                  zeznań drugiej strony wink
                  • mama-maxa Re: uparcie twierdzę!!! 18.01.09, 22:04
                    tak, ale już pogrzebaliscie zywcem tego nauczyciela, nie wiedząc czy
                    na prawdę jest winny. Na taki temat mozna rozmawiać teoretycznie, a
                    tu oparliście sie o jeden, nie potwierdzony przypadek, i w ten
                    sposób nazwaliście człowieka kretynem. dzieciak jest chory, przez
                    wysiłek, ale na boga nie wiadomo do końca czy przez tego
                    nauczyciela, więc nie obrażajcie, nie oskarżajcie!!! Najłatwiej jest
                    wieszac psy na innym człowieku!!!

                    Zbyt duzo tu emocji, zbyt duzo nieprzemyslanych postów...niestety

                    W ten sposób mozna by dyskutować, gdyby to wszystko było oficjalnie
                    potwierdzone i gdyby mu postawiono jakiś zarzut.
    • madissa Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 17.01.09, 21:51
      Wy tu sobie tak teoretyzujecie, a ja w ramach eksperymentu zaczęłam
      przedwczoraj robić przysiady. Tak jak zwykle - przysiady przeplatane innymi
      ćwiczeniami wysiłkowymi, wymachami itp. przy miłej, energetyzującej muzyczce.
      Zrobiłam ich ze stówkę podczas sesji - ja wiem, trwającej z kwadrans. Nic
      nowego, tyle, że w ostatnio miałam parenaście dni przerwy. I DO DZISIAJ BOLI
      MNIE KOLANO, bo chyba coś sobie naderwałam !!!

    • ann-0 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 17.01.09, 22:30
      Dziecko może odmówić wykonania polecenia nauczyciela. Konsekwencje wyjaśnia
      rodzic. Cud,że od kopnięcia piłką nie ucierpiał ktoś inny.
      Szanowny tatusiu, życzę Ci, abyś to Ty pierwszy usłyszał od swojej córki,,
      "Pocaluj mnie w trabke", ktora badz co badz wdrozona juz w system
      oswiatowy,,.Nauczyciel
      • angazetka Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 10:15
        > Cud,że od kopnięcia piłką nie ucierpiał ktoś inny.

        Nie zamierzam popierać kopania piłki do siatki, ale... Nie
        demonizujmy może?
        • zdzislaw1048 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 10:34
          w msp w jedlinie zdroju nauczycielka w 1 klasie za karę że dziecko
          nie umie czytac i nie zna wszystkich liter nie zabrała go do
          biblioteki w celu wypożyczenia swojej pierwszej książki...-ta pani
          już tam nie pracuje...-ale tacy nauczyciele nie są żadkością...
          • zdzislaw1048 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 10:40
            ja też chodziłem do tej szkoły to widac jak napisałem ;rzadkością;
    • deela Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 12:19
      ja powiem tak
      jakby gowniarz sluchal nauczyciela i nie kopal tej cholernej pilki to by cala ta
      sytuacja nie miala miejsca
      • angazetka Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 12:50
        Super. Tylko czy niewłasciwe zachowanie ucznia usprawiedliwia
        niewłaściwe zachowanie nauczyciela?
        • mamabasia Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 13:17
          Uwazam tak jak Deela- gdyby słuchał nauczyciela cała sytuacja nie
          miałaby miejsca.
          Może rodziców tez tak słucha?
          • iwles Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 20:40


            > Może rodziców tez tak słucha?


            A wtedy co ? na 3 godziny łańcuchem do kaloryfera rodzice powinni
            przywiązac ????
            • mamabasia Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 20:55
              No to sie zagapili o 13 lat.
        • Gość: jacek226315 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 13:24
          A ja sie jeszcze raz zapytam,czy bylas przy tym?
          Poza tem czy niewlasciwym zachowaniem nauczyciela bylo zadanie tych
          200 przysiadow czy tez pompek.Moze to juz ktorys raz z koleii
          dzieciak byl karany,najpierw 50 pozniej 100 a jak to nie pomoglo to
          ilosc pompek podwoil.
          • angazetka Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 13:39
            Słuchaj, tak naprawdę nie ma znaczenia, bo nikt z nas nie był.
            Więcej - taka sytuacja mogła w ogóle nie mieć miejsca, a my od 300
            postów dyskutujemy czysto teoretycznie. Wiemy tyle, ile napisała
            autorka i musimy to przyjąć za dane.
            I uważam, że jakakolwiek kara fizyczna - karne przysiady w ilości,
            której się normalnie nie wykonuje, stanie przez 45 minut itd. - jest
            zachowaniem niewłaściwym ze strony nauczyciela.
            • mamabasia Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 13:56
              Stanie przez 45 minut to kara fizyczna???? Juz chyba sie zapetlasz.
              Mamy skutki tych bezstresowych metod wychowania.
              A wzywac do szkoły niektórych rodziców mozna cały rok- i tak nie
              przyjda. Nawet jak przyjda to sprawa sie kończy zakazem komputera na
              tydzień.
              • angazetka Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 15:24
                > Stanie przez 45 minut to kara fizyczna????

                A nagroda? Nie mogę stać zbyt dlugo, bo robi mi się słabo. Jako
                nastolatka (np. w dodatku miesiączkująca) - zemdlałabym.
                • Gość: jacek226315 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:05
                  a my mdlejemy czytajac Twe wypociny,biedna.
              • irycki Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 22.01.09, 00:51
                Bo rodziców, to sobie możesz ewentualnie POPROSIĆ! A regulamin szkolny wylicza
                dość dokładnie, jakie można stosować kary.
            • Gość: jac Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:03
              Moj Boze ,biedne dzieciatko nie moze postac ,nie moze pompek
              porobic,nie moze sie wysilic,nic dziwnego ,ze mamy pokraki
              startujace na olimpiadach
              • iwles Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 20:38

                > nic dziwnego ,ze mamy pokraki startujace na olimpiadach


                A Ciebie gdzie ostatnio można było podziwiać ?
        • deela Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 20:46
          uwazam ze zapanowanie nad ok 15 rozbrykanych szczeniakow to nie lada sztuka a na
          lebkow w tym wieku niewiele poza kara pseudofizyczna dziala
          jakby wykonywal polecenia nauczyciela to by W OGOLE nie bylo takiej sytuacji
          zawsze nauczyciel zly a dziecko biedne i skrzywdzone prawda? nauczyciel - toz to
          debil po prostu nieprawdaz?
          moze to szczeniaka nauczy sluchania polecen
    • vibe-b Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 17:11

      Ciekawa dyskusja- czy 200 przysiadow moglo wywolac tak fatalne
      skutki. Dobrze ze kobiety znaznie lepiej znosza wysile, w przeciwnym
      razie kazda kobieta bylaby kaleka po urodzeniu pierwszego dziecka smile

      Co do kar- uwazam ze najwlasciwsza kara w wypadku niewlasciwego
      zachowania na lekcji , czy to wf, historia czy matematyka powinno
      byc wyproszenie delikwenta z zajec. Nadrzednym celem jest przeca
      usuniecie zrodla klopotu by umozliwic innym uczniom korzystanie z
      zajec. poswiecanie winowajcy 50 % uwagi nauczyciela jest nie fair
      wzgledem innych.
      • yoka1 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 17:28
        tak, a po wyproszeniu ze sali, młodzian coś zdemoluje, albo co gorsze, wyjdzie poza teren szkoły i krzywdę sobie zrobi, typu auto go potrąci i nauczyciel z więzienia nie wyjdzie, bo podczas zajęć lekcyjnych za ucznia odpowiada szkoła, a dokładniej nauczyciel mający w czasie wypadku/incydentu zajęćia w owym delikwentem.

        To dla niezorientowanych - dlatego nawet do WC w czasie lekcji nauczyciel nie może wyjść i dlatego nauczycielki w ciąży idą od razu na L4, bo przy mdłościach musiałyby wymiotować przy uczniach w klasie do torebeczki nylonowej lub papierowej. Czy ktoś chętny do szkoły się zatrudnić, podobno nic się nie robi i ma się tyyyle wolnego?
        • vibe-b Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 17:34
          yoka1 napisała:


          > ęzienia nie wyjdzie, bo podczas zajęć lekcyjnych za ucznia
          odpowiada szkoła,

          no dobrze a jak sie w takim razie ma ta odpowiedzialnosc jesli uczen
          zerwie sie z lekcji? NIe, ze nie przyjdzie do szkoly ale zerwie sie
          z jednej lekcji? czy nie notuje sie "nieobecny" i umywa sie rece od
          odpowiedzialnosci? tak sobie dywaguje. W koncu z lancuchami na
          nogach uczniowie nie chodza.
          • yoka1 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 17:40
            jeżeli uczeń się urwie sam i jest zaznaczona nieobecność w dzienniku i nikt go nie wyprosił i nie wygonił, nauczyciel nie ponosi winy. Zawsze jest cała otoczka z dochodzeniem, bo wówczas zazwyczaj nie należy się odszkodowanie z ubezpieczenia i firma ubez dochodzi, jak to było.
            • vibe-b Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 18.01.09, 17:44
              Zawsze jest cała otoczk
              > a z dochodzeniem, b


              moja kolezanka, nauczycielka , wlasnie tak sobie radzi z niesfornymi
              uczniami. Jak ktorys bryka to go wyprasza. Co prawda rzecz nie
              dzieje sie w polsce ale mysle ze taki standard bylby dobrym
              rozwiazaniem.
    • jasio1231 Re: Errata 18.01.09, 18:06
      Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycieli

      Mysle, ze do powyzszego tytulu wkradl sie blad. Powinno byc:

      Nasze kretynskie dzieci i polecenia nauczycieli.

      Pozdrawiam
      • aniaop Re: Errata 18.01.09, 19:02
        I wez pod uwage Jasiu, ze czesc tych"kretynskich dzieci" tez
        zostanie nauczycielami, moze nawet twojego dziecka lub wnuka.
      • irycki Re: Errata 22.01.09, 00:58
        Niech zgadnę, jesteś belfrem? Nie chcieli cię nigdzie indziej?
    • 3paczka [...] 20.01.09, 17:49
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • wioskowy_glupek do Aniop 21.01.09, 13:11
        Aniaop nie przejmuj się widzisz że wypowiadają się tu w większości osoby które nawet nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Co ciekawe nawet nauczyciele się trafili. Przykre...

        Dziecko trzeba od małego uczyć że nauczyciela należy słuchać, ale nie zawsze. Niektórych należy odizolować i nigdy nie pozwolić się nad dzieckiem znęcać. Jeśli na WF każe się dziecku zrobić coś ponad jego siły to dzieko powinno spokojnie wytłumaczyć że nie da rady. Jeśli to nie pomoże odmówić wykonania ćwiczenia zarobić pałę a w tedy już rodzice powinni zainterweniować u dyrekcji aby ukrócić oszołomstwo. WF jest potrzebny ale to nie poligon.
    • marzeniemarcowe Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 21.01.09, 13:19
      wiem dokladnie co masz na mysli. W klasie u mojej corki (11lat) chlopak dostal
      po tylku od siostry na religii, weic przerabialam ten temat. Mysle, ze dzeiciaki
      sa na tyle bystre, ze same wyczuje, kiedy nauczyciele przeginaja. Dzieci nie sa
      asertywne, co wiecej boja sie nauczycieli. Dalam corce jasne wskazowki, jezeli
      uznasz, ze twoje zdrowie moze byc zagrozone mozesz wyjsc z klasy i isc prosto do
      sekretariatu (tu akurat sa ok) opowiedziec co sie dzialo, a nawet poprosic o
      telefon do domu. Pozdrawiam Marzena ps. nie przejmuj sie glupimi komentarzami,
      udaj ze ich nie ma.
    • surferka3 Re: Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycie 22.01.09, 18:26
      Zgadzam się tu głównie z babcia47 i jeszcze z wieloma osobami, a nie
      zgadzam się głównie z matt2 i jeszcze z niektórymi osobami o jego
      poglądach. Sama chodzę do 6 klasy podstawówki i uważam, że 200
      przysiadów za karę za kopanie piłki do siatki jest ni mniej ni
      więcej CHORE. W mojej klasie dziewczyny nigdy nie kopią piłki do
      siatki ani do kosza, a chłopcy czasem - dostają za to ok. 10
      przysiadów, najwięcej 20. Wiem, bo mamy wf razem raz w tygodniu i
      wtedy gramy właśnie w siatkówkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka