Dodaj do ulubionych

piersiątka- to mam dorastających córek

24.03.09, 10:06
Dziewczyny, proszę o pomoc/radę. Mojej córce - 9,5 lat zaczęły
bardzo gwałtownie rosnąć piersi. Mówię gwałtownie, bo nagle ŁUP!
pewnego dnia zadzwoniła do mnie, że ją bardzo bolą cycuszki i
zrobiły się "gulki". To było jakiś miesiąc- półtora temu. Teraz są
już dość widocznie zarysowane - no generalnie proces w toku nie ma o
czym debatować. Problem w tym, że ją cały czas te piersi bardzo bolą
i strasznie swędzą. Mam wrażenie że czasem chciałaby je aż
rozdrapać. Jedna brodawka wręcz ma uszkodzony naskórek w kilku
miejscach ale córka mówi, że na pewno nie od drapania- jak twierdzi
nie drapie (ja powiedziałąm , żeby głaskała) a naskórek pęka sam.
Czy któraś z Was miała takie problemy? Czy oprócz smarowania kremem
natłuszczającym coś jeszcze można zrobić? Ja z autopsji nie pamiętam
aż takich cierpień. Znajoma, która ma córkę rok starszą mówi, że jej
córka nie narzeka na nic. Szkoda mi jej bo ją to rozdrażnia bardzo
i męczy się po prostu. Macie jakieś doświadcznia?
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 10:19
      Natłuszczaj delikatnym kremem Oilatum czy czymś takim.
      Sprawdż ubrania, może ją obcierają.
      Moja córka na bolesne guzki miała przepisany żel Lioton 1000.
    • mika_p Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 10:20
      Dwie rzeczy mi przychodza na mysl:
      1. Telefon do p. Moniki, doradcy laktacyjnego, bo mnie się objawy skojarzyły z
      grzybicą. Telefon znajdziesz tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      2. Wizyta na Lobby Biuściastych:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
    • azile.oli Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 10:20
      Moja córka nie miała takich problemów, ale miałam ja. Bez drapania
      robiły mi się strupki. Pomagało smarowanie oliwką dla niemowląt i
      dobry, bawełniany biustonosz. Możesz też poradzić się lekarza. są
      preparaty ziołowe, które podawałam córce przy rozregulowanych
      miesiączkach. M ożna kupić bez recepty. Dla pocieszenia : ten
      problem powinien wkrótce sam minąć, ale jeśli ma takie predyspozycje
      to może też cierpieć np przed miesiączką.
    • esmeraldine Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 10:32
      Muszę powiedzieć, że twój post mnie pocieszył. Moja córka (10 lat)
      też narzeka na swędzenie i bolesność, ciągle się drapie, też od
      kilku miesięcy ewidentnie rośnie jej biuścik smile Ponieważ kompletnie
      nie pamiętam, żebym ja cierpiała jakoś z tego powodu, zaczynałam się
      niepokoić. Ale jak widzę to się zdarza więc chyba nie ma powodu do
      niepokoju smile
    • tititu Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 11:34
      Też miałam kiedyś podobny problem... Pomogła oliwa z oliwek. A
      drapać i tak drapałam i się wściekałam...
      Kup jej proszę ładny, bawełniany biustonosz na poprawę humoru...
      Może też stosować jakiś krem do biustu, bo rosnąc może powodować u
      niektórych dziewczyn rozstępy? Dla kobiet w ciąży są całę serie,
      może dermatolog zna coś na młodszy biust?
    • ewa_m8 Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 12:15
      moja córcia jeszcze za mała, ale ja pamietam z autopsji, jak
      rosnące "guziczki" potrafia mocno boleć... biuścik rósł mi szybko i
      ból wywoływało bieganie, podskok, spanie na brzuchu etc i do tego
      pojawił sie wstyd, bo jako jedyna w klasie nie byłam płaska.
      Postaraj się, aby córka dumna była, że staje juz się pomału kobietką
    • marzena-max Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 15:32
      wielkie dzięki. Co do biustonosza- to chyba tylko taki- nito-top
      nito staniczek bez miseczek ale co to za różnica - i tak nosi
      podkoszuleczki- dość obcisłe więc jej nie latają po brzuchu. smile
      Pozdrawiam
      • kkokos Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 18:48
        jak widzę słowo piersiątka, to mam ochotę mordować
        to taki niby czuły, w rzeczywistości przeraźliwie protekcjonalny i naruszający
        intymność dziewczyny (bo tylko ona ma prawo aż tak czule o swoim ciele mówić)
        wyraz. odbierałam go jako ładowanie się z butami w moje intymne i bardzo dla
        mnie zawstydzające sprawy, wiłam się z upokorzenia, kiedy moja matka tak o moim
        biuście mówiła. właśnie wtedy, kiedy miałam 12 lat i biust mi zaczął nagle
        szybko rosnąć.
      • green_sofia Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 19:58
        Po pierwsze podpisuję się pod tym co napisała kkokos a po drugie kup
        jej normalny stanik, z miseczkami a nie top. Topy są dobre dla
        dziewczynek w przedszkolu, a Twojej córce zaczął rosnąć biust co za
        tym idzie potrzebuje normalnego stanika. Topy i to obcisłe
        spłaszczają piersi i powodują że mogą w przyszłości być niekształtne
        lub obwisłe.
        • esmeraldine Re: piersiątka- to mam dorastających córek 24.03.09, 20:13
          Przyznam, że też razi mnie to zdrobnienie smile Ja jak rozmawiam z córą
          nazywam rzecz normalnie, piersiątka - to by mi chyba nie przeszło
          przez gardło, sama jako dziecko nienawidziłam takich sformułowań.
          • pasik Re: piersiątka- to mam dorastających córek 25.03.09, 09:40
            A mnie doprowadza do szału kiedy kobiety karmiące piszą że dają swojemu dziecku cycka, cyca, cycy.
        • marzena-max Re: piersiątka- to mam dorastających córek 25.03.09, 09:33
          Ha ha ha!!!! Wiedziałam no normalnie wiedziałam! Kochane dziewczyny
          szanuję to, że wy mówicie o piersiach swoich córek ale sądzę że
          jeżeli komuś nie podoba się że użyłam sformuowania piersiątka - co
          absolutnie nie powinno być tematem roztrząsanym na tym wątku - to
          powinien zachować to dla siebie również szanując i mając tolerancję
          do odmienności innych ludzi. Moja córka o swoich piersiach
          mówi "CYCKI". No mnie się to nie podoba ale jeżeli jej z tym dobrze
          to niech sobie mówi jak uważa. Czy ja zwracając się do Was powinnam
          sformuować temat "rosnące cycki"???? bo tak mówi moja córka? Są
          dookoła nas ludzi którzy zdrabniają absolutnie każdy rzeczownik -
          jest to trochę śmieszne ale tacy ludzie są i nie przyszłoby mi do
          głowy słowo daję aby ich strofować, że są mało poważni. Uważacie że
          jak powiem CYCKI to nie naruszę jej intymności (co to za brednia
          swoją drogą) Generalnie temat jest nieco intymny ale ja z córką nie
          mamy na tym polu żadnych zahamowań. Piersiątka właśnie - aby wyrazić
          pieszczotę, troskę, i podkreślić co dopiero startujące w dorosłe swe
          życie- bo nie rozwinięte piersi dojrzałej kobiety ale biedne, bolące
          piersiątka. Zdrobnienie jak najbardziej poprawne w języku polskim.
          Czepiacie się kobiety, ale myślę że musicie gdzieś podbudowywać
          własne ego. Poza tym to jak mi się zdaje w tekście użyłam słowa
          piersi???- a nie pamiętam zresztą to na prawdę nie ważne.
          PS. Biustonosz z miseczkami jej kupię jak tylko będzie cokolwiek tam
          włożyć. Na razie - rozmawiałam z nią wczoraj- ona chciałaby taki
          topik bardzo - bo jakieś tam koleżanki mają. I tak jak napisała
          poprzedniczkabędzie dumna z rosnących jej PIERSI. smile
          • mamusia1999 Re: piersiątka- to mam dorastających córek 25.03.09, 18:42
            mysle ze slowo jak to slowo - dopiero w konkretnej sytuacji nabiera
            jakiegos znaczenia emocjonalnego. dla Twojej corki to po prostu
            slowo, ktorego pieszczotliwie uzywa jej mama w rzeczowej rozmowie
            w obliczu problemu.
            dla innych to sytuacja, kiedy mama publicznie wobec swoich lub
            corki kolezanek wywlekala intymnosci i jeszcze sie do tego
            podsmiewala.
            te wszystkie kremy to pewnikiem najlepsze wyjscie i delikatny top
            tez. mnie najgorzej swedzialy brodawki w zle dopasowanym bo lekko
            za duzym w misce staniku (czasy siermiezne byly)
            chociaz....czekaj...mnie wtedy higienistka kazala nie smarowac,
            zeby sie te (nagle wystajace) brodawki jak najszybciej troszke
            zahartowaly. no ale moje tylko swedzialy i byly zaczerwienione, bez
            strupkow etc. lata potem polozna tez kazala bardzo oszczednie
            smarowac lanolina, zeby naskorka zbytnio nie rozmiekczac...badz tu
            madry i pisz wiersze.....
            ale tak na marginesie i z innej manki: z takimi dolegliwosciami to
            juz tak bywa, ze im bardziej sie czlowiek irytuje tym bardziej
            dolega. a juz ze swiadem to na pewno. moze jej oprocz tego topu
            zrob jakis "kobiecy" prezencik z tej okazji. zeby miala jakis powod
            do radosci a nie tylko dolegliwosci. a przy okazji moze wtedy z
            CYCKOW zrobi sie...BIUST.
          • kkokos Re: piersiątka- to mam dorastających córek 25.03.09, 19:23
            jeżeli komuś nie podoba się że użyłam sformuowania piersiątka (...) to
            > powinien zachować to dla siebie

            a dlaczego????????? dlaczego nie mam prawa napisać, że nie podoba mi się to
            słowo?????

            również szanując i mając tolerancję
            > do odmienności innych ludzi.

            o, czyli ty nigdy-przenigdy nie powiesz komuś, że coś ci się nie podoba, bo go
            szanujesz i masz tolerancję dla innych ludzi.
            ciekawe. ja słowo szacunek rozumiem zupełnie inaczej.

            a teraz, zgodnie z własną filozofią, nie powinnaś broń boże odpowiadać na mój
            post - z szacunku dla mojej odmienności, oczywiście smile
    • mimige rozstepy 25.03.09, 19:29
      Nie wiem czy to dobry pomysl, ale zadzwon do swojego ginekologa i
      zapytaj sie czy mozna tak malej dziewczynce posmarowac kremem
      p/rozstepom. Jak bylam mala, jak ona, prawie z dnia na dzien pojawil
      mi sie biust i biodra i niestety rozstepy. Skora, choc rozciagliwa,
      po prostu nie starczylo jej i popekala. Moi rodzice mieli wiecej
      problemow z tymi rozstepami niz ja. Obawiali sie jakis kompleksow u
      mnie, tylko ze ja bezkompleskowa jestem. Wtedy, w glebokim
      socjalizmie, nie bylo tego typu kremow, wiec masz szanse i sprobuj,
      moze firmy Mustelli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka