marzena-max
24.03.09, 10:06
Dziewczyny, proszę o pomoc/radę. Mojej córce - 9,5 lat zaczęły
bardzo gwałtownie rosnąć piersi. Mówię gwałtownie, bo nagle ŁUP!
pewnego dnia zadzwoniła do mnie, że ją bardzo bolą cycuszki i
zrobiły się "gulki". To było jakiś miesiąc- półtora temu. Teraz są
już dość widocznie zarysowane - no generalnie proces w toku nie ma o
czym debatować. Problem w tym, że ją cały czas te piersi bardzo bolą
i strasznie swędzą. Mam wrażenie że czasem chciałaby je aż
rozdrapać. Jedna brodawka wręcz ma uszkodzony naskórek w kilku
miejscach ale córka mówi, że na pewno nie od drapania- jak twierdzi
nie drapie (ja powiedziałąm , żeby głaskała) a naskórek pęka sam.
Czy któraś z Was miała takie problemy? Czy oprócz smarowania kremem
natłuszczającym coś jeszcze można zrobić? Ja z autopsji nie pamiętam
aż takich cierpień. Znajoma, która ma córkę rok starszą mówi, że jej
córka nie narzeka na nic. Szkoda mi jej bo ją to rozdrażnia bardzo
i męczy się po prostu. Macie jakieś doświadcznia?