"podwórko"-macie?

13.04.09, 10:10
mieszkam w wielkim miescie, na nowym, strzezonym, zagrodzonym osiedlusad
oczywiscie u nas nie ma podworka w sensie zjawiska socjologicznego, dzieci
wychdza na chwile pod opieką dorosłych, raczej rzadko, czesciej sa wozone na
zajecia, na wizyty do "odpowiednich" kolegów , siedza przed komputerami i
telewizorem. podworkowe zycie w powijakach, ale wiem, ze nigdy sie nie rozwinie.
Ale w okolicy mamy stere osiedle, i tam podworko, tzn dzieci zostawione same,
mniejsze z opieka, chlopcy i dziewczynki w roznym wieku, bawiace sie razem
mimo dzielacych ich roznuc razem, tworzace "bandy", "namawiające" się
przeciwko sobie, czasem bijace, grajace w piłke klasy czesto do poznych
godzine wieczornych...mieszja sie dzieci z roznych srodowisk, niektore z
"trudnych" do ot, taki przyczółek do społeczeństwa.
moje dzieci uwielbiaja tam chodzic, moj 8 latek zostaje juz tam sam.
zazdrosze osoba, ktore maja podworkasad macie ?
    • lukrecja34 Re: "podwórko"-macie? 13.04.09, 10:43
      mamysmile mieszkamy w bloku z lat 70-tych,z ogromnym podwórkiem,dookoła pełno
      dzieciaków,w tym moje.mój brat mieszka na takim strzeżonym osiedlu-fakt
      ładnie,bezpiecznie ale..ani skrawka ziemi dla dzieci.a osiedle to zamieszkują
      głównie młode małżeństwa z małymi dziećmi.bratowa chodzi z córką na takie
      właśnie podwórko o jakim jest ten wątek.u nich nie ma kupki piachu,pół
      huśtawki,zjeżdżalni..nie mówiąc o dzikich krzakach,gdzie można zbudować szałas..
    • inguszetia_2006 Re: "podwórko"-macie? 13.04.09, 11:31
      Witam,
      Nie mam. Mieszkam w bliźniaku. Wokół też bliźniaki, ale średnia
      wiekowa gimnazjalna, a córka ośmiolatka, rocznikowo.
      Też na tym ubolewam, bo jak byłam takim szczawiem, to mama wysyłała
      nas na podwórko o 10 rano, meldowaliśmy się na obiad, a potem
      przychodziliśmy na kolację. Zabawa była przednia, podchody, kapsle,
      nawet scyzorykiem waliłam w glebę i byłam zawsze USA;-D
      Było też strasznie, bo jak malowali bloki, to właziliśmy na
      rusztowania. A jak wymieniali rury, to bawiliśmy się w wojnę waląc w
      siebie błotem i gliną i ukrywając się w okopach. To było piękne;-D
      Oddałabym duszę diabłu, by moja córka też tak mogła się bawić;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • kocianna Re: "podwórko"-macie? 13.04.09, 15:46
        Ogrodzone osiedle, podwórko jest. Na samym placyku bawią się głównie maluchy i
        przesiadują ich mamy, obok przemykają od czasu do czasu bandy dziewczyńskie i
        chłopakowe, wydrze się czasami sąsiadka przez okno, żeby trawnika nie zdeptali -
        generalnie całkiem fajnie jest.

        Ale podobno nasze podwórko to ewenement. Te mamy maluchów dobrze się znają,
        podrzucamy sobie nawzajem dzieciaki w potrzebie, spokojnie można skoczyć do domu
        wywiesić pranie i zostawić dziecko pod opieką "cioć", a w zimie chodzimy do
        siebie nawzajem w gości. I wszyscy nam tego zazdroszczą.
    • kanna Re: "podwórko"-macie? 13.04.09, 16:52
      mam ogródek, a obok sa sąsiedni ogródki i dzieciaki przełaża..

      Jako dziecko mieszkałam na blokowisku i spędzałam całe dni latając z
      innymi dzieciakami miedzy blokami. Moja mama dalej tam mieszka, ale
      moje dzieci nie wychodza tam same na podwórko - liczba samochodów na
      metr kwadratowy jest wieksza niz mieszkańców, chodniki zmienione w
      parkingi, koszmar sad Sa piekne , ogrodzone place zabaw i moja mama
      prowadza tam moje dzieci - same pewnie jeszcze długo nie pojda, bo
      ja się o nie boje sad
      Prosto z klatki wychodzi sie pod jadące samochody.

      pozd. Ania
      • neospasmina Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 10:12
        nie mam i ubolewam bardzo;
        starszy spędza czas w parku z boiskami sportowymi w okolicy szkoły,
        ale trzeba tam iśc jakieś 15 min. od domu; młodsza trzeba prowadzać
        i z nią tam siedzieć; podwórko byłoby jak znalazł...
    • przeciwcialo Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 11:51
      Na szczęście zycie podwórkowe u nas kwitnie, pod okiem dorosłych ze
      wzgledu na wiek potomstwa.
    • grazbed Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 12:06
      Ma identycznie. Wielkie miasto, ogrodzone osiedle. Podwórko jest ale bywają tam
      tylko maluchy. Starsze dzieci tam nie bywają, nawet w weekendy. Na ogół nie
      chodzą do pobliskiej podstawówki, są dowożone do dalszych szkół więc się nie
      znają. Obok stare osiedle, przy blokach podwórek brak ale jest osiedlowy ogródek
      "jordanowski", w którym się spotykają, bawią, namawiają. Córka bawi się tam
      rzadko, naogół z przypadkowymi dziećmi.
    • ewa_m8 Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 12:56
      my mieszkamy na osiedlu domków, placu zabaw brak (okropieństwo) do
      najbliżych huśtawek musimy urządzać wyprawę samochodową sad dobrze,
      ze mamy chociaż polankę (domy są na obwodzie okręgu,a w środku jest
      polanka) tam dzieciaki mogą się bawić, grają w piłkę najczęściej
      albo jeżdżą dookola rowerami lub na rolkach. Bardzo intryguje ich
      oczywiście pobliska budowa dalszej części osiedla, ale nie pozwalam
      im tam chodzić, bo widziałam nie zabezpieczone studzienki sad
    • kerry_weaver Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 20:45
      > mieszkam w wielkim miescie, na nowym, strzezonym, zagrodzonym
      osiedlusad

      ja też

      i na tym osiedlu mam cudowne, ogromne, ogrodzone podwórko, na którym
      od rana do nocy jest pełno dzieciaków - grają w piłkę, badmintona,
      są dwa place zabaw dla starszych i młodszych, kawał trawnika, alejka
      do jazdy na rolkach, rowerach, hulajnogach...
      bandy, grupki, gra w klasy, wszystko to jak najbardziej jest.
      5,5 letnia córka wychodzi już sama, mogę obserwować zabawy z tarasu
      (parter) a w razie czego wystarczy "skok przez płot" i już jestem
      przy niej.
      • mami7 Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 21:38
        podobnie, bo mieszkamy w wielkim miescie, na nowym strzezonym osiedlu, w okolicy
        samych nowych strzezonych, zagrodzonych osiedli, ale podwórka są i dzieciaki na
        nich szaleją. chodza do róznych szkół, znają sie jednak z podwórka.
        wspinają sie, biegają, jezdza na rowerach. ostatnio najlepsza jest gra w zbijaka.
        a w dodatkowo odgrodzonej częsci placu zabaw czesto pojawiaja sie rodzice z
        młodszym rodzenstwem.

    • bomba001 Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 23:32
      niestety, dla mnie podworko na zagrodzonym osiedlu to nie podwórko....
      to nie jest "społeczeństwo", to po prostu dzieciaki, ktore nie reprezentuja
      roznych warstw społecznych. z odobnych domow.
      przynajmiej tak jest na naszym osiedlu: wszyscy w miare dobrze wychowani, a
      przynajmniej "przygładzeni" z zewnatrz, duzo kasy, konkurencja raczej na
      wielkosc bryki rodzicow niz na biegi czy zbijak. wiekszosc dzieci w prywatnych
      szkolach chyba, a na pewno nikt z lokalnych. nie ma osob przypadkowych.
      takie mi sie nie odobasad
      • bomba001 Re: "podwórko"-macie? 14.04.09, 23:33
        sorki, cos mi P nawalasad
      • mami7 Re: "podwórko"-macie? 15.04.09, 16:58
        bomba001 napisała:

        > niestety, dla mnie podworko na zagrodzonym osiedlu to nie podwórko....
        > to nie jest "społeczeństwo", to po prostu dzieciaki, ktore nie reprezentuja
        > roznych warstw społecznych. z odobnych domow.
        > przynajmiej tak jest na naszym osiedlu: wszyscy w miare dobrze wychowani, a
        > przynajmniej "przygładzeni" z zewnatrz, duzo kasy, konkurencja raczej na
        > wielkosc bryki rodzicow niz na biegi czy zbijak. wiekszosc dzieci w prywatnych
        > szkolach chyba, a na pewno nikt z lokalnych. nie ma osob przypadkowych.
        > takie mi sie nie podobasad
        >
        w takim razie u mnie tak nie jest wink u nas dzieci konkurują kto wygra na czas,
        komu uda się gdzies tam wspiąć, kto wygra w zbijaka, itd. zabawa jest przednia.
        tylko mój syn chodzi do szkoły prywatnej, a dzieciaków biega kilkanaście, z
        okolicznych, publicznych szkół.
        nawet nie mam pojęcia czym jeżdżą moi sąsiedzi wink.
        • grzalka Re: "podwórko"-macie? 16.04.09, 19:08
          mamy- takie "klasyczne"- czyli wielkie, w miarę bezpieczne, dzieci w różnym
          wieku, jest plac zabaw i boisko no i obowiązkowy trzepak, wszystkie dzieci się
          znają, od 6-7 lat wychodzą już same, korzyści ogromne

          poprzednio mieszkaliśmy na nowym osiedlu gdzie był mikroskopijny placyk zabaw i
          instytucji "podwórka" nie było- musieliśmy się przeprowadzić do starego bloku i
          jak się okazało ma to więcej plusów niż minusów
          • grazbed Do Grzalki 16.04.09, 19:12
            Mam prywatne pytanie, wyślę e-maila na gazetowy. Czy mogłabyś króciutko
            odpowiedzieć?
            • grzalka Re: Do Grzalki 16.04.09, 19:19
              jasne
Pełna wersja