Dodaj do ulubionych

6-latek czyta

14.04.09, 22:10
Oczywiscie to nic nadzwyczajnego. Ponieważ jest to jego nowe
odkrycie a do tego lubi to, zaczyna czytać coraz dłużej, szczególnie
przed snem. Tu pojawia się mój problem, na ile mu pozwolić. Jak na
razie reguluje sobie sam, czyli po 30-40 min przerywa i kładzie się
spać. Niestety zaczyna się to przedłużać (na początku było to 15
min.)
Jakie sa wasze dswiadczenia w tym zakresie? Na ile mogę mu pozwolić
żeby nie było ze szkodą dla niego?

Pozdrawiam wszystkich i liczę na jakieś wsparcie.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: 6-latek czyta 14.04.09, 22:27
      upewniam się, czy aby zrozumiałam: chcesz ograniczać dziecku czas
      czytania książek???
      Jeśli tak, to... napij się wody. Zamiast big_grin

      Chyba, że istnieją poważne podstawy, dla których musisz je
      ograniczyć, np. wady wzroku etc. wykluczające długotrwałe męczenie
      wzroku i długotrwałą koncentrację. W przeciwnym razie, zrazisz
      dziecko do ulubionej czynności. Wychowanie czytelnika w świecie tv i
      komputerów to prawdziwy sukces. Ciesz się i podsuwaj ciekawe książki
      smile
      • mamusia1999 Re: 6-latek czyta 15.04.09, 08:46
        tez bym sie po prostu cieszyla.
        jakby to mialy byc godziny zarwanego snu, to go wysylaj wczesniej do
        lozka.
      • smerfeta7 Re: 6-latek czyta 16.04.09, 10:36
        lolinka2 zgadzam się z tobą.
        Moja corka czyta od 4 roku zycia. Uwielbia czytac ciekawe dla niej
        ksiązki. I tak cztała do 8 roku zycia.
        Obecnie pani psycholog z poradni zabroniła jej czytać, kazała nam
        robić wszystko, aby ja odciągnąć od ksiązek, czego naprawde nie da
        sie zrobić. Motywowała to tym, że ma ogromny poziom wiedzy i dlatego
        nudzi sie w szkole. Fakt czytając sama szybko zrozumiala co to
        czasownik, rzeczownik czy przymiotnik, odmiany przez liczby, czasy
        itd..a czego nie rozumiała szukala w slownikach, wybierala sobie
        ksiązeczki w księgarni, gdzie były rozne zadania z częsciami mowy,
        labirynty, rebusy i inne.
        teraz okazało się, że od wszystkiego mamy ją odciągnąć, aby nie
        miała problemow z nuda w szkole.
        Wierz mi odebranie dziecku, tego co najbardziej lubi robić z
        polecenia pani psycholog z poradni PPP to dla dziecka kara.
        Nigdy nie ograniczalam corki jesli chodzi o czytanie, bo ona nawet
        czyta w tramwaju, choćby swoje gazetki. Nie widziałam w tym nic
        zlego, wręcz przeciwnie, uznawalam to za nawet za dobre ćwiczenie
        czytania, poszerzało to jej wiedzę, a przedewszystkim udoskonalało
        nauke języka polskiego, Która mi nie idzie za dobrze, jezeli chodzi
        o pisownię. Slownie znam dobrze język, ale pisowniasad
        Odebranie książek mojej corce to wwedług niej kara dla niej.
        Slyszała co mówila pani pedagog i psycholog w poradni siedząc na
        korytarzu i obecnie kategorycznie odmowiła jakiegokolwiek pujścia do
        poradni i rozmowy z tymi paniami, ktore zabronily jej robić to co
        zawsze bardzo lubiała.
        Ksiązki dla niej to świętość. Nawet jak kolega rzucił jej bajką, to
        tak płakala, że zniszczył jej książkę a miala wtedy 5 lat. Kleiła ją
        i plakała.
        Ja nie posluchalam zaleceń i nie zabraniam corce czytać tego co chce
        i wybierać sobie nadal ksiązki w księgarni.
        Jedyną rzeczą jaką nie lubi, to układac puzzli, do czego mamy ja
        własnie zmuszac, natomiast w programie komputerowym lubi ukladać i
        jak ma ochote to uklada.
        Ja starałam się corke zawsze zachęcac, ale daleka jestem od
        zmuszania, czy zabraniania czegoś, w czym nie widze nic zlego.
        Kazde dziecko rozwija się swoim tokiem, a my rodzice możemy tylko
        podazać za nim i starac się pomoc.
        Zabranianie dziecku czytania czy ograniczanie to dla mnie jakaś
        dziwna pomyłka, no chyba, że tak jak napisalaś ze względow
        zdrowotnych, ale calkowite odsunięcie dziecka od czytania jest dla
        mnie nie zrozumiale.
        • alabama8 Re: 6-latek czyta 16.04.09, 13:03
          smerfeta7,
          a Korzeniowskiemu to powinni zabronić chodzić, żeby w przyszłości
          nie odstawał od ogółu.
          Weź te panie z poradni kopnij mocno w cztery litery. Czytanie
          pogłębia wiedzę, rozwija wyobraźnię i nie widzę żadnych
          przeciwwskazań do czytania non stop. Jeśli to nie koliduje ze snem -
          jest OK. Jeśli koliduje z życiem społecznym, czy rozwojem fizycznym -
          to już przychodzi moment na zastanowienie. Jeśli czyta za dużo i
          nie spędza czasu z przyjaciółmi, nie ma koleżanek, nie uprawia
          sportu trzeba interweniować delikatnie. Nawet poprzez zapisanie do
          kółka czytelniczego - gdzie zawiąże przyjaźnie z innymi molami
          książkowymi.
          Nie możesz wychować odludka który tylko czyta, jeśli jednak ma
          normalne relacje z rówieśniakmi to niech czyta, czyta, czyta ... za
          parę lat wepchniesz ją do Millionerów, wygra główną nagrodę i za
          kasę kupi sobie ... bibliotekę smile
        • marianna777 Re: 6-latek czyta 02.05.09, 01:20
          Dziecko uczące się szybciej, lepiej, można spróbować promować
          wcześniej, może warto to rozważyć, aby córka nie nudziła sie w
          szkole.
          Swoją drogą napisz w której poradni zalecono Ci takie postępowanie
          to będę omijała ja szerokim łukiem, może nie tylko ja....
    • mama_misi Re: 6-latek czyta 15.04.09, 09:14
      Nie bardzo rozumię? Moja niespełna 6 latka wstaje o 6 rano i do 7.30
      czyta. W ciągu dnia jak ma tylko chwilkę też sięga po książkę czy
      gazetkę. Po co ograniczać dziecku możliwość czytania? Oczywiście
      robi tez inne rzeczy oprócz czytania, jeździ na rowerze, próbuje na
      rolkach, bawi się z kolezankami. Czyta kiedy chce i ile chce. Po co
      ograniczać, przecież czytanie to przyjemność.
    • zoja654 Re: 6-latek czyta 15.04.09, 09:14
      A po co mu ograniczać czytanie? To dobrze że chce czytać. Moja 5-
      latka też czyta i ja jestem z tego powodu zadowolona. Czyta dopóki
      sie nie zmęczy . Ja jej nie zmuszam i absolutnie nie ograniczam jej
      czasu czytania.To zależy od niej . Dzięki codziennemu czytaniu
      doskonali sie w tym.
    • mama_kotula Re: 6-latek czyta 15.04.09, 09:39
      Jakiś konkurs na najdurniejszy wątek ogłoszono, czy jak?

      Znaczy, jestem w stanie zrozumieć intencje - chodzi o to, aby nie zaniedbywał ruchu kosztem pozycji horyzontalnej z książką?

      Przed snem pozwalam czytać do oporu, w ogóle nie reguluję tego czasu, zawsze po prostu wchodzę jak dziecię już śpi, z książką na brzuchu.
      Nie chodzi o OGRANICZENIE czytania, bo to idiotyzm i walka z wiatrakami, tylko o zachowanie proporcji - dbaj o to, aby syn miał dostateczną ilość ruchu i tyle.
    • aluc Re: 6-latek czyta 15.04.09, 17:43
      nie kontroluję
      czasem zasypia z książką w łapie, czasem sam odkłada, stwierdzam jak
      przychodzę zgasić lampkę u młodszego

      w ogle kwestia czytania zdecydowanie nie jest dla mnie kategorią "czy
      i na ile pozwolić", dopuściłam do tego, że się nauczył czytać i od
      tego momentu przyjmuję, że straciłam w tym temacie wszelką kontrolę
      • verdana Re: 6-latek czyta 15.04.09, 19:44
        Ograniczać czytanie to dla mnie tak, jak ograniczac oddychanie. Nic
        dobrego z tego nie wyjdzie. Moje dziecko czyta do oporu. Opór
        następuje o godzinie pójscia spać, po czym czyta przy swietle a.
        lampy z korytarza , b. komorki. Wobec tego, ze czytanie w
        ciemnosciach nie psuje wzroku, wbrew temu, co sie sadzi, udaje, ze
        nie widzę.
        Najstarszy żle się uczył w szkole, bo zamiast odrabiać lekcje -
        czytał. Srednia- podobnie. Na studiach świetnie to zaprocentowało.
        • hankam Re: 6-latek czyta 30.04.09, 09:02
          To powinnaś kategorycznie zabronić! Oczy sobie popsuje!

          Moja babcia opowiadała, jak czytała ze świeczką pod kołdrą.
          Przy czym nigdy nie nauczyła się pisać, coś tam gryzmoliła, jak
          miała się podpisać, oblewała sie zimnym potem. Prawdopodobnie była
          dysgrafikiem, ale kto o tym wiedział ponad sto lat temu.
          • verdana Re: 6-latek czyta 30.04.09, 13:03
            Nie popsuje.
            Wbrew temu, co glosi tzw. opinia, czytanie w ciemnosciach NIE psuje
            wzroku.
            Dlugoletnie badania lekarzy wykazały, ze najwyzej oczy się męcza i
            tyle.
            • hankam Re: 6-latek czyta 30.04.09, 21:07
              Też mi się tak wydaje. Czytałam przy swietle księżyca.
              No, ale teraz już nie mogę.
              • verdana Re: 6-latek czyta 30.04.09, 21:20
                Ja nie czytalam i tez nie moge. Starość nie radość.
                A Twoja babcia to jak moj najstarszy - w bankach ma klopot, bo nie
                potrafi powtorzyc swojego podpisu, a mnie prosi o zrobienie listy
                zakupów, bo sam siebie nie przeczyta. Dobrze, ze są komputery.
    • jakw Re: 6-latek czyta 15.04.09, 20:18
      Nie przesadzaj - o ile nie koliduje mu to z pójściem spać o
      sensownej porze lub z polataniem od czasu do czasu po podwórku z
      kolegami.
    • marghe_72 Re: 6-latek czyta 16.04.09, 09:07
      a ja kontrolowac muszę
      Bo gdybym nie kontrolowała to dziecię czytałoby do północy smile
      Dlatego wieczorem (w ciągu tygodnia) jednak przypominam o zgaszeniu
      światła. Musi być w miarę przytomna w szkole
      W ciągu dnia może czytać ile wlezie.
      • epb3 Re: 6-latek czyta 16.04.09, 09:27
        ja czytalam nawet do 4 rano. do dzis pamietam jak z klejącymi się oczami
        myslalam jeszcze jeden rozdzial smile
        a ograniczanie Rodziców(ok polnocy prosba o zgaszenie swiatla) konczylo sie
        czytaniem z latarką pod kołdrą smile
        do dzis mi to zostalo smile generalnie czytam ksiązki na 2-3 razy. po nocach
        oczywiscie.
        owszem i byla w dziecinstwie i jestem dzis troche nieprzytomna po takiej nocy.
        ale odsypiam jak skoncze ksiązke(potem dopiero sięgam po nastepną) smile
    • smerfeta7 Re: 6-latek czyta 16.04.09, 10:38
      lis-a moja corka czyta juz 4 rok i nie zauwazylam u niej żadnych
      szkod, a raczej same plusy.
      • lis-a Re: 6-latek czyta 22.04.09, 18:46
        dziękuję wszystkim za opinie

        wiecie - nie chodziło mi o zabranianie czytania, oczywiście, jeśłi
        ktoś to tak zrozumiał, to jest to nieporozumienie;

        co do regulacji czytania - ilości, czasu przeznaczonego, rodzaju
        tego, co jest czytane - czyli za odpowiedzi na temat - jeszcze raz
        dzięki

        ja na razie sprawdza się formuła: po kąpieli i po uporządkowaniu
        pokoju możesz czytać, potem ,o ustalonej porze, ja przychodzę,
        czytam na głos wam obu (sześciolatek ma o rok młodszego brata, ktory
        sam jeszcze nie czyta), potem gasimy światło.

        Ale co będzie, jak będzie chciał jeszcze, po zgaszeniu światła? na
        ile jeszcze pozwolic? Argument, żeby rano był wypspany i miał siły
        na nowo czytać chyba zadziałasmile moje dziecko jest dość czułe na
        punkcie wąsnego samopoczucia, a ponadto rozsądne, trafiają do niego
        jasno wytłumaczone argumenty racjonalne
        • deszcz.ryb Re: 6-latek czyta 23.04.09, 00:06
          Przykro mi, argument o wyspaniu nie zadziała. smile Wiem po sobie - jak książka jest ciekawa, to nie ma przebacz - TRZEBA przeczytać do końca.

          Aha, zainteresuj się, w jakiej pozycji dziecko czyta - jeżeli na leżąco, to niech czyta leżąc na brzuchu i podpierając się na rękach. Każda inna pozycja leżąca niszczy oczy [w sumie to ja i tak czytam, jak mi wygodnie, ale tak powiedziała mi okulistka, więc się jej słucham tongue_out].
          • how-ever Re: 6-latek czyta 29.04.09, 23:32
            Nic, tylko się cieszyć, że nie musisz syna zaganiać batem do książek, bo sam się
            do nich garnie smile Czytanie to tylko i wyłącznie korzyść- pobudzanie wyobraźni,
            ciekawości świata, zasobu słów, a podejrzewam, że i wyrabianie (przynajmniej
            częściowo) pamięci wzrokowej. Oczywiście, także poszerzanie słownictwa i
            późniejsza łatwość w poprawnym posługiwaniu się słowem pisanym. Ale o tym
            wszystkim pewnie doskonale wiesz smile
            Trudno jest powiedzieć dziecku "jest już późno, kończymy czytanie", kiedy jest
            ono w środku pasjonującej książki- głównie dlatego, że podczas lektury
            najzwyczajniej w świecie nie chce się spać. Do tego dochodzi też zainteresowanie
            tym, co stanie się dalej. Na mnie hasło "Agnieszka, gaś już światło" (słyszane
            właściwie do matury- obecnie już nie, bo studiuję i nie mieszkam z rodzicami)
            działało wręcz frustrująco, gdy byłam dzieckiem. Potem stosowałam podstęp-
            gasiłam światło na parę minut, a potem włączałam z powrotem smile Myślę, że nie
            byłoby złym pomysłem uzgodnienie z synem pewnego kompromisu, jeżeli będzie
            chciał czytać po nocach- teraz zgasimy światło na 10 minut. Wrócę po tym czasie
            i jeżeli nie zaśniesz, to będziesz mógł czytać jeszcze pół godziny/inna ilość
            czasu, ale potem definitywnie idziemy spać. Jak wspomniałam- podczas lektury nie
            czuje się senności, ale po odłożeniu książki i zgaszeniu światła można zasnąć
            bardzo szybko smile
        • mariefurie Re: 6-latek czyta 30.04.09, 12:04
          Wydaje mi się ze kompromisy tu nie zadziałaja.
          ja swojego brałam "fortelem". wink
          Wyglądało to mniej więcej tak, ze zagadywałam go, aby opowiedziąl co przeczytał, czy to ciekawe, ile mu stron zostalo, ze jutro na pewno doczyta do końca, że końcówki są najciekawsze itd itp, taki słowotok, aby mu nieco przeszkodzić i się oderwał od ksiązki. wtedy, aby podtrzymac dyskusję ze mną, mówił "czekaj, czekaj, tylko do konca strony doczytam", i w tym momencie juz nie było problemu aby ksiażke odłożył. Gasilismy światło, i mlody cos tam opowiadal, po czym zaczynał coś bełkotać w półśnie, no to juz wiadomo było, ze zasypia .... wink
          Choć bywalo też tak, że jak już "zasnął", i wydawało mi się ze spi, to rano i tak go znajdywałam z otwartą książką pod poduszką....co znaczyło, że jeszcze do książki wrócił, po powiedzeniu wszystkim "dobranoc".

          Kompromis, jeśli już, na tym polegał, że z piątku na sobote i z soboty na niedzielę mógł czytać do oporu. Czyli, aż zasypiał z książką w ręku. W tygodniu za to była umowa - że o 21. książki "idą" spać tudzież czytelnicy. Choć granica 21. była dośyć płynna.

          Ja bym sie tym w ogóle nie przejmowała. dziecko tez ma ograniczona wytrzymałośc. Więc jak tak poczyta przez pare nocy i bedzie miał problem ze wstawaniem, to na trzeci wieczór po przeczytaniu pierwszego zdania - po prostu sam padnie.

          To tak, jak niektórzy rodzice mają ambicje wpychania dziecku jedzenia na siłę (bo MUSI! jeść). Nie musi, jeśli nie chce. Żadne dziecko dobrowolnie nie zaglodziło się na smierć.
          Tak samo jak żadne nie umarło z powodu niewyspania. smile
          • sion2 czytanie w łóżku 03.05.09, 18:08
            Ja mam tylko jedna uwage - o czytanie w łóżku. Nie chodzi o to że
            czytanie w ciemnosci niszczy wzrok ale o to że w łózku najczęściej
            czyta sie leżąc na boku. Wtedy jedno oko ma blizej do ksiazki a
            drugie dalej. Jesli praktykuje sie to kilka lat po godzine i wiecej
            dziennie i wlasnie w kiepskim oswietleniu niestety ale u osob
            predysponowanych do krotkowzrocznosci jest to bardzo szkodliwe.
            powstaje wada krotkowzrocznosci przy czym jedno oko ma wieksza a
            drugie mniejszą. Przerobilam to na sobie - czytalam od 6 roku zycia
            do konca podstawowki codziennie pod kołdrą przy swietle z latarki
            wlasnie w takiej pozycji. Krotkowzrocznosc i tak bym miala ale nie
            musialam dorobic sie roznicy miedzy prawym a lewym okiem az dwie
            dioptrie sad.
            • verdana Re: czytanie w łóżku 03.05.09, 18:32
              Ja mam róznicy 8 dioptrii. Nie od czytania, bo czytałam leżąc na
              róznych bokachsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka