verdana 18.05.09, 19:51 Poszukuję obozu językowego w polsce dla gimnazjalisty. Zalezy mi, aby bylo sporo nauki i jak najmniej atrakcji - ma byc to karny oboz... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
burza4 Re: Obóz językowy 18.05.09, 21:27 jak ma być za karę to nie wiem, dobre obozy organizuje podwarszawskie biuro Chris, zajęcia od rana do nocy (8 godzin z językiem dziennie, w tym film w oryginale), ale fajne i dzieciary są zachwycone... Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:36 W Chrisie to chyba już dawno nie ma miejsc, z tego co wiem ich obozy sprzedają się jak świeże bułki -- Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Obóz językowy 18.05.09, 21:36 No wybacz, ale dawno tak sie nie usmiałam. Miałam w dawnych czasach wykladowce historii, krociutko, bo go wylali za nieprawomyślnosc (teraz jest chyba profesorem), ktory tak sie na nas zezłoscil za nieuctwo i bezmyślnosc, ze stwierdził, ze jedyne, co moze pomóc, to obóz karny: 8 godzin snu, 8 godzin kamieniolomow, 8 godzin marksizmu-leninizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 18.05.09, 22:57 Czegoś takiego właśnie szukam!!!! Ile się dostaje za dzieciobójstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:05 verdana napisała: > Ile się dostaje za dzieciobójstwo? Nie wiem, ale to i tak nie ma znaczenia - za dzieciobójstwo w pierdlu będziesz miała zapewnione dobre rżnięcie do końca kary No nie poznaję koleżanki... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:11 co ty koltula verdana jest liberalna ale jak ktos zlamie jej zasady z tych trzech na krzyz to jest masakra. Mam podobnie i wczoraj na fali PMSa pokazalam dzieciom jak wyglada gniew pana Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:08 a co ci dzieć takiego zrobił? jak bardzo chcesz, mozesz go na wakacje do mnie przyslac - dopoki nie wroce z pracy, bedzie sprzatal mieszkanie i pisal wypracowania z francuskiego, a jak przyjde, poda mi obiad, po czym bedzie gruntownie przepytywany. i tak az po niego nie przyjedziesz. (w zasadzie moglby tez pisac wypracowania z hiszpanskiego, ale francuski ma trudniejsza ortografie) Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:16 Dzieciobójstwo to ejst krótko po porodzie, a teraz to byś była sądzona za morderstwo. Może pogadaj z harcerzami, ale takimi, co to obozują w lesie i sami latrynami kopia saperki A w ramach języka pamiętnik pisany codziennie, albo listy do mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:23 Jesli to moze byc oboz angloalbo franco, to przyslij Stwora do mnie, do Toronto - ja juz Mu/Jej zapewnie odpowiedni jezykowy wyzysk czlowieka przez czlowieka Powaznie mowie, mam doswiadczenie w dreczeniu CUDZYCH dzieci Jezykowo rowniez a wrecz przede wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:27 Jak bym miała na bilet do Kanday - to wyslalabym Ci go jutro, bez biletu powrotnego oczywiscie. Co zrobilo dziecię - była umowa, ze jak będzie ukrywal zle stopnie, to nie pojedziemy razem na wakacje. No i ukrywał. Ergo -całe lato przesiedze w Warszawie - a caly rok czekam tylko, aby wyjechac w Tatry. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:29 Wyslij go na zabita wies, gdzie jezdzi PKS raz dziennie na cale lato do pomocy przy gospodarstwie i pracach w polu, a sama jedz w Tatry. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:31 myelegans napisała: > Wyslij go na zabita wies, gdzie jezdzi PKS raz dziennie na cale lato do pomocy > przy gospodarstwie i pracach w polu Byłabym ostrozna - to mogloby mu sprawic przyjemnosc, a nie w tym rzecz. Niech siedzi w Warszawie i chodzi na kursy językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Obóz językowy 19.05.09, 09:17 > Byłabym ostrozna - to mogloby mu sprawic przyjemnosc, a nie w tym rzecz. wlasnie - moj brat raz pojechal do wujka pracowac jako parobek . niedosc, ze dawali mu dobre jedzenie, dali traktorem pojezdzic, to jeszcze dostal 100 czy 200zl zaplaty Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Obóz językowy 19.05.09, 15:35 NO. A ja kiedys kopalam fundamenty, i bardzo milo to wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:30 Ale dlaczego Ty - Ty jedź w Tatry, on niech siedzi w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Obóz językowy 18.05.09, 23:43 Biletu nie kupie, bo jestem okropnie skapa Baba Jaga ale wikt, opierunek i brak atrakcji moge zapewnic z przyjemnoscia. Going once... Going twice... PS. Nawiazujac do innego watku w rzadku, moze wystarczy zakaz masturbacji jako kara na lato Odpowiedz Link Zgłoś
deja-vu Re: Obóz językowy 20.05.09, 13:36 jak będzie ukrywal zle stopnie, > to nie pojedziemy razem na wakacje. a moze ukrywal bo swiadom konsekwencji, na wspolne wakacje nie chcial wcale jechac . w takiej sytuacji kara bedzie wlasnie zabranie go w Tatry. I oczywiscie - nie ma zmiluj sie - 30 km dziennie plus 200 slowek w dowolnym jezyku na pamiec Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:33 Chciał. Wiem, ze to brzmi jak samochwalstwo, ale bardzo chciał... Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:42 verdana napisała: > Co zrobilo dziecię - była umowa, ze jak będzie ukrywal zle stopnie, > to nie pojedziemy razem na wakacje. No i ukrywał. Ergo -całe lato > przesiedze w Warszawie - a caly rok czekam tylko, aby wyjechac w > Tatry. Cóż, w ramach umowy Ty masz karę bo nie pojedziesz na upragniony urlop w Tatry, a dziecko pojedzie na obóz szlifować język Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 20.05.09, 15:21 Fakt. Ale i dziecko ma - absolutnie nie znosi angielskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
maria.ludwika Re: Obóz językowy 19.05.09, 08:51 Niemcy organizują takie karne obozy pracy na Syberii, ale to dla młodocianych przestępców Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Verdano 19.05.09, 10:24 verdana napisała: (...) Obawiam się, że możesz się na mnie obrazić za to co powiem. Ale i tak to powiem. Doradzałabym ci ostrożność w pisaniu na forach o swoich sprawach rodzinnych. Już dawno nie jesteś anonimowa. Można łatwo sprawdzić, jak się nazywasz i jak nazywają się twoje dzieci. Jest OK, jeśli piszesz o własnych sprawach. Ale gdy piszesz o sprawach twoich dzieci, to już zaczyna przekraczać rozsądne granice ekshibicjonizmu. Twój syn miałby prawo obrazić się na ciebie. Na jego miejscu też ukrywałabym przed tobą różne sprawy. Wybacz szczerość. Lubię czytać twoje opinie na forach, ponieważ są rozsądne. Ale ten ekshibicjonizm zaczął mnie niepokoić. To nie pierwszy raz. Np. zwróciłam niedawno uwagę na to, co pisałaś o jednej studentce - że wysłałaś jej delikatnie sformułowaną opinię w pewnej sprawie, ale jednocześnie... na ogólnopolskim forum w internecie napisałaś, co naprawdę o niej myślisz. Zastanów się. Doradzałabym ci zwrócenie większej uwagi na dyskrecję. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Verdano 19.05.09, 10:33 Masz 100% racji. Ja tez mam takie same refleksje czytajac wiele innych postow. Zanim napisze, ustalam, czy dziecię pozwoli. Nie pozwoli - a czesto nie pozwala - siedze cicho. Jesli chodzi o studentke , hmm... o ile pamietam to był watek o mowieniu prawdy - i ja nie zawsze pisze prawdę. Tzn. owszem, taki przypadek byl, ale dotyczył kogo innego. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Verdano 19.05.09, 10:37 no wlasnie kto moze powiedziec jak bardzo verdana jest prawdziwa? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Verdano 19.05.09, 10:39 IMO Verdana nie jest prawdziwa. Nijak się ma do prawdziwej. Jedynie prawdiwa jest nadwaga. Prawdziwa Verdana cechuje sie zerową asertywnoscią np. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Verdano 20.05.09, 08:49 > Jesli chodzi o studentke , hmm... o ile pamietam to był watek o > mowieniu prawdy - i ja nie zawsze pisze prawdę. Tzn. owszem, taki > przypadek byl, ale dotyczył kogo innego. Heh, być może teraz też nie piszesz prawdy. ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Verdano 20.05.09, 14:34 Oczywiscie. NIGDY na forach nie pisze calej prawdy. Byc może nawet jestem samotnym facetem przed 30-tka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Anuszka 19.05.09, 15:39 Takie posty to wg mnie już sie kwalifikuja na prive. A nie na forum, za to ze zmienionym nickiem. To nieelegancko. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Anuszka 20.05.09, 08:48 verdana napisała: > Nawet za zgoda zainteresowanego? No właśnie ta zgoda zainteresowanego jest dla mnie dziwna. Ja bym w życiu nie zgodziła się, żeby matka wypisywała po forach, co przeskrobałam i jaką dostałam za to karę. I to praktycznie po nazwisku. Nie wiem, czy twój syn zdaje sobie z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Anuszka 20.05.09, 14:33 To jest wyjatkowo niekompromitujące 14-latka wykroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Obóz językowy 19.05.09, 15:57 Karny obóz językowy????? Jak najmniej atrakcji???? Po raz kolejny Verdano Twoje podejście do życia/wychowania/dzieci jest bardzo odmienne niż moje. Bo według mnie uczniowi w każdym wieku, a w gimnazjum szczególnie trzeba ufać i......sprawdzac, kontrolować, chodzić na wywiadówki, rozmawiac z nauczycielami i wtedy nie ma niespodzianek i nie trzeba wymyslac tworów co najmniej dziwaczynych takich jakie proponujesz. Karny obóz językowy nic nie da, a już szczególnie nic jesli chodzi o nauczenie sie języka. Najwyżej syn go sobie obrzydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 19.05.09, 16:39 Mam wrażenie, ze fakt nie mowienia przez nastolatka mamie o stopniach jest wyjątkowo mało kompromitujacy - szczegolnie jeśli sam delikwent nie oponuje, aby to opisać. Jakbym nie chodziła na wywiadowki, to przeciez bym nie wiedziała, jakie ma stopnie, prawda? Czyli chodzę, ale nie codzienne jednak... Dziwne, ze nikt nie rozumie ironii - karne obozy jezykowe nie istnieją. Istnieją natomiast takie, gdzie jest sporo języka, a nie tylko zajecia dodatkowe - i o taki mi wlasnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Obóz językowy 19.05.09, 17:12 verdana napisała: > Dziwne, ze nikt nie rozumie ironii - karne obozy jezykowe nie > istnieją. Istnieją natomiast takie, gdzie jest sporo języka, a nie > tylko zajecia dodatkowe - i o taki mi wlasnie chodzi. Hej, hej, hej - co to znaczy "nikt nie rozumie" - jedna Protozora to nie NIKT; reszta chyba zrozumiala Oh to generalizowanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 19.05.09, 17:16 Fakt, pokornie sie kajam. Usprawiedliwia mnie taki katar, ze myslenie mi wysiadlo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Obóz językowy 19.05.09, 19:10 Verdanko, ja wiem że to niepopularna sugestia, ale może by tak - zanim wyślesz do tej karnej kolonii - jednak spróbować dojść do tego, DLACZEGO sym ukrywał przed tobą złe oceny? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 19.05.09, 20:08 Ja już docodzilam tego przez 12 lat przy poprzednim i 8 przy tym. Czterech pscyhologow dochodzilo, wszyscy mieli załamanie nerwowe Domowy psycholog nie potrafi nawet teraz, jako czlek dorosly i ksztalcony w psychologii dzieciecej, wyjasnić swego niegdysiejszego zachowania. Poza tym syn jest idealny, psiakrew. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Obóz językowy 19.05.09, 21:09 Czyli twój syn jest takim przypadkiem jak ja , odpowiedzią będzie "nie wiem" - i w dodatku będzie to odpowiedź zgodna z prawdą, choć trudno w to uwierzyć. Karanie nie odniesie ŻADNEGO skutku, poza twoją osobistą satysfakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:19 Karanie odnosi skutek - jeden, ale bardzo ważny. Dwa, po namysle 1. Jesli ktos nie wywiazuje się z umowy, nie moze liczyć na to, ze nie będzie odczuwał tego skutków 2.Oszustwo (nie samo ukrywanie stopni, ale zapewnianie mnie solenne przed wywiadowka, ze jest OK) nie jest tolerowane. Oczywiscie, nie liczę, ze syn przestanie stopnie ukrywać. Licze na to, że za parę lat, będąc człowiekiem doroslym, bedzie pamietał, ze oszukiwanie nie wzbudza niczyjej sympatii i aprobaty. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:41 Zgadzam się. Oszukiwanie, w szczególności oszukiwanie własnej matki nie może nie pociągać za sobą żadnych konsekwencji. IMO konsekwencje powinny być takie, aby w przyszłości oszukiwanie było bolesne dla oszukującego. Nie mam tu na myśli oczywiście ani pasa, ani upokarzania. Ale bardziej o konsekwencje emocjonalne. Oszukiwanie bliskiego człowieka jest bardzo nie w porządku. I dziecko powinno poczuć, jak bardzo to jest nie w porządku. Jak bardzo niszczy zaufanie i bliskość. Ale też warto ułatwić dziecku mówienie prawdy. Warto pytać o to, jakie konsekwencje mówienia prawdy wywołują u niego największy strach. Warto oswoić z tymi konsekwencjami i porównać je z konsekwencjami, jakie się ciągną za oszukiwaniem. Warto też zapytać o to, co ułatwiłoby mu mówienie prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 20.05.09, 15:23 To juz przerabiałam na najstarszym - i wtedy klamstwo, nie ukrywam, było częściowo moja winą. Teraz bardzo się pilnuje - czasem powiem po kolejnej dwói krotkie kazanie, a czasem i to nie. Poza tym jest jeszcze wyrozumiala siostra, ktorej ostatecznie mozna powiedzieć, a ona na pewno obroni... I nic, cholera. Ciesze się, ze mnie rozumiesz - tu nie chodzi o samo ukrywanie, bo to moge jakos tam zrozumiec - chodzi raczej o zaprzeczanie, ze się ukrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Obóz językowy 19.05.09, 20:57 Proto dla mnie to jednak jest roznica czy ja sie dowiem od dziecka, czy odkryje zakamuflowane w czasie wywiadowki. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Obóz językowy 19.05.09, 20:52 Wystarczy raz nie powiedziec, bo "po co im zawracac glowe, jeszcze sie zmartwia, bedzie gadanie, powiem jak poprawie", a pozniej rzecz odlozona, odklada sie dalej sama i idzie z gorki. Jak nie powiem czegos rodzicom na poczatku sprawy, to juz im nie mowie i mnostwo rzeczy ukrywalam, nadal ukrywam, niektore wychodzily, inne nie, wiekszosc nie wychodzila. Tak sie tez ich chroni, albo wlasna dupe tez sie ochrania. Zapytany dlaczego, pewno powie, ze nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Obóz językowy 19.05.09, 21:44 Abstrahując od meritum sprawy, obsmarkałam się ze śmiechu. Verdana, kocham Cię, słowo! Co do syna - z tego co piszesz wynika dla mnie, że NIE MA takiej szansy żeby syna nawrócić i żeby zaczął Ci mówić o stopniach SAM z tzw. nieprzymuszonej woli. Sorry, ale chyba musisz się z tym pogodzić. Cecha osobnicza, wiesz, tak jak siedzenie w łazience mojej nastolatki przez pół godziny ZANIM puści wodę. Na pytanie, co do @#$%^&* robiła przez ten czas odpowiada zdziwiona - nic. Nie przeskoczę, muszę przeżyć. I Ty chyba musisz przeżyć to, że syn nie będzie mówił o złych stopniach. W sumie i tak się dowiadujesz na wywiadówce, odpuść sobie może, co? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:21 Nisar, mnie nie chodzi o niemowienie. Tak szczerze, miedzy nami, to ja niemówienie nawet rozumiem. Chodzi mi o klamstwa prosto w oczy, kiedy parokrotnie przypominałam mu o umowie, pytalam, czy moge rezerwować pokoj, czy na pewno niczego złego na wywiadówce się nie dowiem. I on za każdym razem przysiegał, ze jest w porzadku. Moge tolerowac zatajanie stopnie, nie nieuczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Obóz językowy 19.05.09, 21:46 nie afiszowanie się z nieciekawymi stopniami to standard, rzecz u nastolatka tak oczywista jak pryszcze. pogadać naturalnie trzeba, matka ma to w zakresie obowiązków, ale robić dym? po co? a co zostanie jak naprawdę nawywijają? Sybir? Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: Obóz językowy 19.05.09, 23:13 Ale przecież stopni nie można olać. Jest Gimnazjum Liceum i Studia. Może i delikwent nadawałby się od razu na studia ale musi wcześniej skończyć liceum a tego nie da się zrobić nie skończywszy gimnazjum z przyzwoitymi ocenami. I tu pojawia się nie rozwiązywalny problem. Bo nie można wzruszyć ramionami i uznać ze to wada osobnicza. Trzeba się przejmować denerwować i karać a także wydwać fortunę na douczanie. I tak aż dostanie się na studia bądź zdobędzie magisterium. A potem można odetchnąć z ulgą. Na chwilę oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Ratyzbona! 20.05.09, 07:26 Ale problemem podnoszonym przez Verdanę nie są de facto złe stopnie, tylko ich ukrywanie. I o ile też jestem zdania, że złych stopni, lekceważenia obowiązków itd. olać nie można (vide mój post o związku trói z chemii z wyjazdem na obóz), o tyle sam fakt ich ukrywania... cóż, jak mówię, zdaje się, że nie da się od Verdany syna wyegzekwować innego zachowania. I jeszcze jedno: cokolwiek byśmy my rodzice, nie mówili i jakkolwiek nawet nie próbowalibyśmy faktycznie wprowadzić w czyn niemania pretensji do dziecia za złe stopnie, to nie ma cudów, przyznanie się do jedynki (albo kilku) atmosfery w domu nie poprawia. Więc często dzieć kumuluje sobie takie sytuacje, bo w sumie ochrzan wtedy jeden, a nie za każdym razem. Poza tym są osoby - także dorosłe - które twardo uważają że jeśli się o problemie nie powie, to go nie ma. To są osoby, które nawet mając rosnący w oczach pieprzyk nie pójdą na badania, bo dopóki nie ma diagnozy nie ma choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Ratyzbona! 20.05.09, 14:22 No to się róznimy - ja moge olac stopnie, nigdy nieuczciwość. Wole dziecko niedouczone, niz wychowywanie oszusta - dla mnie to są rzeczy nieporownywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Ratyzbona! 20.05.09, 15:50 Ale czy on był PYTANY o stopnie i twierdził że nie ma złych? Bo ja rozumiem, że on się z tymi złymi po prostu nie ujawniał, co akurat raczej rozumiem, z powodów powyżej. I to jest wtedy dla mnie przemilczenie a nie nieuczciwość. Chyba że jednak źle zrozumiałam... Odpowiedz Link Zgłoś
nisar A, sorry, 20.05.09, 15:52 dopiero doczytałam Twoją odpowiedź powyżej. No to faktycznie paskudnie. Przemilczenie - da się z tym żyć i zrozumieć. Ale łgarstwo w żywe oczy to zdecydowanie co inszego. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Obóz językowy 20.05.09, 14:39 He, he, dobre, zapamiętam na przyszłość, jak mi córka zacznie bruździć! Odpowiedz Link Zgłoś