Nie lubię świąt...!!!

IP: 217.30.129.* 23.12.03, 19:14
Nienawidzę świąt!!! W przyszłym roku będą inaczej wyglądać. NIenawidzę tej
komedii, tego wszystkiego tych kłótni, zmęczenia, nie ma to dla mnie
znaczenia. NIe czuję się akceptowana w domu i nie czuję atmosfery świąt.
Drażnią mnie one, i te pokazywanie fałśzywej radości.
Czuję się jeszcze bardziej smaotna w święta niż kiedykolwiek. Matka, która
pokazuje fochy, jak chcę coś zrobić to mam wykłąd na temat tego co zrobiłąm,
a czego ine, ile rzeczy powinnam zrobić a ilu rzeczy nie powinnam, i to trw
pół godizny...
Jeszcze w dodatku na wigilię przyjdzie trochę rodizny... Jest mi tak
strasznie źle... Imieniny mnie nie cieszą, zresztą święta to zawsze awantury
w domu, kłótnie, albo się inkt nie odzywa. Szkoda słów...
Tylko rozmowa z innymi ludźmi mi pomaga, ale tak na serio... Nie udając to
mam dołą od środy... świątecznego...
    • aborys Re: Nie lubię świąt...!!! 23.12.03, 19:38
      Pierwszy raz od wielu lat jadę na święta kompletnie nieprzygotowany.
      Zawsze to jak gotowałem i piekłem na święta. Lubię to. Święta ze względów
      logistycznych u teściów/dziadkó, którzy zawsze się kłócą i męczą innych. Ale
      dzieci jakby tego nie słyszą i zawsze się cieszą.
      Drzewko, śnieg, Mikołaj, ciasta...
      W tym roku tak zapieprzam, że przyjadę na święta pół godziny przed Wigilią, a w
      sobotę już wracam 600 km.

      Te święta to cały mój urlop od roku...
      Choćby wszyscy nie wiem jak się kłócili i byli nieszczerzy - i tak będzie
      pięknie.
    • Gość: filik Re: Nie lubię świąt...!!! IP: *.acn.waw.pl 23.12.03, 20:07
      jestem w identycznym nastroju
    • Gość: ewka Re: Nie lubię świąt...!!! IP: 217.30.129.* 24.12.03, 15:50
      Dzisiaj wigilia, nic sie nie zmieniło, dostałąm jedną kartkę świąteczną, ale za
      to barzo sie z niej ucieszyłam, w ogóle się jej nie spodziewałąm!!!
      Matka chyba nie zbyt szczerze złożyła życzenia imieninowe... To nie ma
      większego sensu, humor mam lepszy wstałąm rano z łóżka i ciągle coś robię to
      daje mi poczucie, że żyje.
      O 18,00 wigilia, przychodzi trochę rodziny, i co? i nic... potem pasterka,
      która mnie cieszy w całym tym dniu.
      Życzę wszystkim innego-lepszego podejścia do świąt...
      Całuję
Pełna wersja