Gość: ewka
IP: 217.30.129.*
23.12.03, 19:14
Nienawidzę świąt!!! W przyszłym roku będą inaczej wyglądać. NIenawidzę tej
komedii, tego wszystkiego tych kłótni, zmęczenia, nie ma to dla mnie
znaczenia. NIe czuję się akceptowana w domu i nie czuję atmosfery świąt.
Drażnią mnie one, i te pokazywanie fałśzywej radości.
Czuję się jeszcze bardziej smaotna w święta niż kiedykolwiek. Matka, która
pokazuje fochy, jak chcę coś zrobić to mam wykłąd na temat tego co zrobiłąm,
a czego ine, ile rzeczy powinnam zrobić a ilu rzeczy nie powinnam, i to trw
pół godizny...
Jeszcze w dodatku na wigilię przyjdzie trochę rodizny... Jest mi tak
strasznie źle... Imieniny mnie nie cieszą, zresztą święta to zawsze awantury
w domu, kłótnie, albo się inkt nie odzywa. Szkoda słów...
Tylko rozmowa z innymi ludźmi mi pomaga, ale tak na serio... Nie udając to
mam dołą od środy... świątecznego...