klasy integracjne plus czy minus??

31.08.09, 15:30
No właśnie jakie macie doświadczenia??
Macie dzieci w integracyjnych klasach?
Jak jest?
    • bablara Re: klasy integracjne plus czy minus?? 31.08.09, 22:05
      Moje dziecko uczeszcza do takiej klasy. Przy zapisie nie zastanawialam sie
      wlasciwie , czy takie klasy sa lepsze czy nie, bo mialam inne powody, ale one
      teraz sa juz niewazne. Twierdze ,ze warto posylac dzieci do takich klas.
      Dzieciaki bardzo sie zintegrowaly, wszystkie lubia sie . Wydaje mi sie ,ze
      bardziej uczulaja sie na ludzka krzywde , ale jednoczesnie jednoczesnie osoba
      chora to dla nich cos zwyczajnego (ale w takim pozytwynym znaczeniu), bo takie
      osoby sa w ich otoczeniu na codzien. Z tego co zauwazylam np. na urodzinach to
      dzieci z takich klas bardzo o siebie wzajemnie dbaja. Balam sie tylko, ze w
      takiej klasie bedzie nizszy poziom nauczania. Ale zupelnie nie potrzebnie, bo
      wiele dzieci z klasy mojego syna bralo udzial w konkursach miedzyszkolnych z
      naprawde dobrymi wynikami. Jedno ale, wszystko zalezy od nauczycielki, jak
      pokieruje takimi dzieciakami. U nas Pani sprawdziala sie w 100%smile
      • figrut Re: klasy integracjne plus czy minus?? 31.08.09, 22:16
        Niestety nie ma u nas takich klas. Niestety, bo z chęcią posłałabym tam moje
        dzieci z powodu który podała Bablara - Wydaje mi sie ,ze
        > bardziej uczulaja sie na ludzka krzywde , ale jednoczesnie jednoczesnie osoba
        > chora to dla nich cos zwyczajnego (ale w takim pozytwynym znaczeniu)
        , bo takie
        > osoby sa w ich otoczeniu na codzien.
        • grzalka Re: klasy integracjne plus czy minus?? 31.08.09, 22:30
          mam dziecko w takiej klasie- posłałam z premedytacją, bo byłam pewna, że dzieci
          "nieintegracyjne" na pewno nie mają rodziców oszołomów ani rodziców z marginesu
          (tacy nigdy nie posyłają dzieci do klas integracyjnych)- a dobra pani plus
          fajnie rodzice to zwykle fajna klasa- i tak właśnie jest
    • gemmavera Re: klasy integracjne plus czy minus?? 31.08.09, 22:33
      IMO wszystko zależy od konkretnej klasy, konkretnych dzieci i konkretnych
      nauczycieli.
      Moja córka chodzi do integracyjnej, moim zdaniem jest ok. No ale my jesteśmy z
      tej "drugiej strony".
      • somebody1234 Re: klasy integracjne plus czy minus?? 31.08.09, 22:44
        No ja niestety słyszałam parę razy deklaracje od rodziców tzw "światowych i
        tolerancyjnych" że owszem klasy niech sobie będą ale oni tam swoich dzieci nie
        poślą...nie bo nie...a jeszcze się czymś od dzieciaków upośledzonych i
        niepełnosprawnych zarażą...masakra...
    • mdro Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 08:34
      Ja mam bardzo pozytywne - mój syn właśnie zaczyna szósty rok w
      takiej klasie. Dużą zaletą jest mniejsza liczba dzieci, co skutkuje
      większym dopilnowaniem, także jeśli chodzi o naukę (średnia powyżej
      4, brak wyraźnie odstających "w dół"). Z tym, że akurat w tej klasie
      nie ma osób z bardzo widocznymi problemami - szczerze mówiąc, to ja
      nawet do końca nie wiem, które dziecko jest "integracyjne".
      • galaviva Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 12:00
        Mój młodszy syn chodzi do przedszkola integracyjnego, starszy chodzi już do
        szkoły, również integracyjnej. Plus dla takich klas
    • kub-ma Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 12:35
      Myślę, że generalnie same plusy. Do tych wcześniejszych opinii
      dodam, że jest nauczyciel wspierający. Teoretycznie przydzielony do
      dzieci z orzeczeniem, ale w praktyce zna bardzo dobrze wszystkie
      dzieci i np. w razie niobecności wychowawcy, klasa ma nadal swojego
      nauczyciela. Również pomaga całej klasie, jeżeli jest taka potrzeba.
      Nieoceniony przy każdych wyjściach klasy poza teren szkoły, ponieważ
      potrzebne jest wtedy mniejsze zaangażowanie rodziców, a wiadomo, że
      ci pracują.
      Poza tym niektóre szkoły robią pewnego rodzaju selekcję uczniów
      zdrowych do takich klas, chcą by tacy uczniowie np. nie sprawiali
      większych problemów wychowawczych.
    • kwirynia Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 14:09
      Do tego wszystkiego co już moje poprzedniczki napisały dodam, że
      jestem w stanie obalić każdy argument in minus.

      Agrument typu "nie wiadomo jakie tam będą dzieci" jest bez sensu, bo
      posyłając dziecko do klasy nieintegracyjnej też tego nie wiesz.

      A opiszę wam jeszcze sytuację, która zdarzyła się w zeszłym roku u
      mojego dziecka.
      W połowie drugiego semestru wychowawczyni mojej córki
      zachorowała i od kwietnie nie było jej do samego końca. Jej
      obowiązki przejęła nauczycielka wspomagająca i wierzcie mi nie
      odczułam tego zupełnie - lekcje odbywały się normalnie.
      Gdyby taka sytuacja zdarzyła się w klasie "normalnej" to do dzieci
      przyszłaby nowa osoba (dobrze i tak jeśli to byłaby tylko jedna, a
      nie każdego dnia inna) nie znająca wogóle dzieci.
      Pozdrawiam K.

      p.s.jeszcze mi się przypomniało, że znam nauczycielkę z przedszkola
      integracyjnego, która za żadne skarby nie pośle swoich dzieci do
      integracji (nie mam pojęcia dlaczego??!!)
      • marychna31 Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 14:11
        > jeszcze mi się przypomniało, że znam nauczycielkę z przedszkola
        > integracyjnego, która za żadne skarby nie pośle swoich dzieci do
        > integracji (nie mam pojęcia dlaczego??!!)

        To może ją spytaj.
    • namiot_kulisty Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 14:35
      Moje dziecko chodzi do takiej klasy (ma orzeczenie o ADHD). Gdybym miał normalnego, zdrowego syna, nigdy bym go do takiej klasy nie posłał.

      To prawda, że jest pedagog wspierający, ale nie zmienia to faktu, że obydwie nauczycielki mnóstwo czasu spędzają na uspokajaniu chorych dzieci, w tym mojego. W tym czasie pozostałe marnują czas.

      Poza tym uczęszczanie do takiej klasy to swego rodzaju stygmatyzacja na resztę szkolnego życia. Będzie się to ciągnęło za moim synem nawet wtedy, gdy pójdzie już do klasy nieintegracyjnej, obawiam się, że pozostałe dzieciaki mu to wyciągną.

      Widzę, że większość rodziców zdrowych dzieci w klasie mojego syna to postępowe oszołomy: rozmaitego sortu artyści oraz mamuśki-aktywistki mające zbyt wiele wolnego czasu. Nie dziwię się, że akurat oni trenują poprawność polityczną na swoich własnych dzieciach.
      • papalaya średnio 01.09.09, 14:42
        nasi znajomi mają corke (3 klasa) w szkole społecznej w klasie
        integracyjnej, na 10 dzieci 7 to chłopcy, z 2 dziewczynek jedna
        prowie nie mówi po polsku (rodzice cudzoziemcy)i za bardzo nie robi
        w jego nauce posteów, druga chora nia jakieś niedowłady...córka
        znajomych po prostu nie ma w klasie mozliwości znalezienia normalnej
        przyjaciółki..
        • ms135pt normalnej? 01.09.09, 19:16
          no bo osboba niepelnosprawna fizycznie to juz napewno gorsza i nie warto sie z
          nia przyjaznic- bo i po co, w koncu coreczka znajomych zaslugule na sameładne,
          madre i grzeczne koleżanki
          Przerazaja mnie tacy ludzie jak papa;aya
      • kub-ma Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 14:53
        W wielu klasach tych nieintegracyjnych nauczyciele marnują czas na
        uspokajanie niktórych uczniów, którzy np. z ADHD nie mają nic
        wspólnego. Wierz mi, niemal w każdej klasie można spotkać szeroką
        gamę zachowań. Po to robi się pewien dobór dzieci do klasy
        integracyjnej, aby uniknąć innych problemów wychowawczych. A wtedy
        klasy ogólne nie są takie idealne. Poza tym klasy inegracyjne mogą
        mieć maksymalnie 20 uczniów, pozostałe już np. 28. A to robi dużą
        różnicę.
        Nie sądzę, by uczęszczanie do klasy integracyjnej miałoby być jakimś
        naznaczeniem na resztę edukacji szkolnej. Teraz dzieci są bardzo
        otwarte na wszystko co je otacza.
        Życzę samych świetnych kolegów Twojemu synowi.
        • namiot_kulisty Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 15:01
          Zdziwisz się, jak Twoje dziecko z klasy integracyjnej pójdzie do
          nieintegracyjnego liceum. Być może dopiero na studiach (o ile trafi na dobrą
          uczelnię po klasie integracyjnej, wątpię) spadnie z niego odium "downa".

          Ludzie są jacy są, nawet gdy pytam bądź co bądź obytych i wykształconych kolegów
          co sądzą o posyłaniu dzieci do klasy integracyjnej, ok. połowa z nich pyta, czy
          to ta klasa, gdzie trafiają dzieci upośledzone. Z normalnymi się nie kojarzy.
          • kub-ma Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 15:33
            No wlaśnie, pytasz dorosłych już ludzi. Nasze dzieci to zupełnie
            inne pokolenie: inny świat, inne otoczenie, inne bodźce, inny
            przekaz informacji. Dla nich klasy integracyjne mogą być już czymś
            bardzo normalnym. Może jestem naiwna, ale wierzę w nasze dzieci.
      • mdro Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 15:24
        > To prawda, że jest pedagog wspierający, ale nie zmienia to faktu,
        > że obydwie nauczycielki mnóstwo czasu spędzają na uspokajaniu
        > chorych dzieci, w tym mojego. W tym czasie pozostałe marnują czas.

        To ile tych dzieci jest? I wszystkie z ADHD? To znaczy, że przy
        dobieraniu grupy popełniono poważny błąd.

        > Poza tym uczęszczanie do takiej klasy to swego rodzaju
        > stygmatyzacja na resztę szkolnego życia.

        Chyba żartujesz - jaka stygmatyzacja? W jaki sposób może kogoś
        stygmatyzować fakt, że w klasie miało się kolegę z ADHD, dysleksją,
        niedosłyszącego czy jeżdżącego na wózku? Przecież to są normalne
        klasy, w którym kilkoro dzieci ma takie czy inne problemy - zresztą
        wcale niekoniecznie poważne dolegliwości (w klasie mojego syna jest
        np. chłopak, który poszedł do klasy integracyjnej ze wsględu na
        wychowywanie przez niedosłyszących rodziców, choć sam takich
        problemów nie ma).

        > Widzę, że większość rodziców zdrowych dzieci w klasie mojego syna
        > to postępowe oszołomy: rozmaitego sortu artyści oraz mamuśki-
        > aktywistki mające zbyt wiele wolnego czasu. Nie dziwię się, że
        > akurat oni trenują poprawność polityczną na swoich własnych
        > dzieciach.

        Ciekawe, że uważasz fakt uznawania za normę styczności z kimś z
        problemami natury fizycznej czy psychicznej za oszołomstwo i
        hołdowanie "poprawności politycznej", i to sam mając dziecko z ADHD.
        Tzn. Twoim zdaniem "normalny" chłopiec nie powinien się z Twoim
        synem zadawać?
        • namiot_kulisty Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 15:58
          Niech się zadaje, ale po lekcjach.
          • fogito Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 17:14
            surprised to może trzeba było posłać syna do szkoły specjalnej,
            żeby 'normalnym' nie przeszkadzał.
            • somebody1234 Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 18:04
              No dyskusja się rozkręca..to dobrze...macie różne punkty widzenia i ja powoli
              zaczynam mieć pogląd na tą sprawę..więc dawajcie dziewczyny dalejsmileJa bym
              optowała za klasą integracyjną...chociaż...
              • lubie.garfielda Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 18:44
                Mnie też bardzo intryguje ten temat gdyż najbliższa mi podstawówka
                ma klasy integracyjne.

                Niestety potwierdzam, że ludzie którzy powinni być na poziomie
                niestety często nie są i jak słyszą o tym od razu zastrzegają że
                swoich zdrowych w życiu by nie posłali do takiej klasy za to (mówili
                to gdy jeszcze nie mieli kompletu pociech na świecie) że w przypadku
                gdyby ICH dziecko by takiej klasy potrzebowało no to oczywiście.

                Nurtuje mnie też jeszcze jedna sprawa: jak bardzo może być obciążone
                dziecko by trafić do klasy integracyjnej i czy to rozgraniczono czy
                wychowawcy działają intuicyjnie?
                • kwirynia Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 19:58

                  > Niestety potwierdzam, że ludzie którzy powinni być na poziomie
                  > niestety często nie są i jak słyszą o tym od razu zastrzegają że
                  > swoich zdrowych w życiu by nie posłali do takiej klasy

                  Tym bardziej byłabym skłonna posłać dziecko do klasy integracyjnej,
                  żeby nie natrafić na takich rodziców w "normalnej" klasie.

                  K.

                • kub-ma Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 20:08
                  Klasy integracyjne mogą mieć maksymalnie 20 uczniów, w tym
                  maksymalnie 5 z orzeczeniem. Orzeczenie można otrzymać w rejonowej
                  Poradni Psychologicznej (na wniosek rodziców). Najpierw
                  przeprowadzają tam badania: psychologiczne, lekarskie i chyba
                  pedagogiczne. Trzeba donieść ewentualnie zaświadczenia lekarskie.
                  Spotyka się zespół orzekający i decyduje, czy dziecku takie
                  orzeczenie się należy. Najlepiej zgłosić się odpowiednio wcześnie,
                  bo te formalności trochę trwają.
                  Pozostałe dzieci, to dzieci bez orzeczeń, choć mogą mieć np. opinię
                  o dysleksji.
                • mdro Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 20:21
                  > Nurtuje mnie też jeszcze jedna sprawa: jak bardzo może być
                  > obciążone dziecko by trafić do klasy integracyjnej i czy to
                  > rozgraniczono czy wychowawcy działają intuicyjnie?

                  Tzn. o skierowaniu do klasy integracyjnej nie decydują nauczyciele,
                  ale poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Oczywiste jest, że nie
                  skierują do szkoły dziecka z zaburzeniami psychicznymi czy
                  fizycznymi na tyle poważnymi, że uniemożliwiają normalną naukę i
                  stałe uczęszczanie na zajęcia. Dzieci z orzeczeniem może być w
                  klasie od 3 do 5, w zależności od liczebności całej klasy. Mogą to
                  być zresztą nie tylko wskazania zdrowotne, ale i społeczne
                  (wspomiany przeze mnie wyżej przypadek). Z tego, co wiem, w szkołach
                  raczej starają się, by z poważniejszymi problemami było jedno-dwoje
                  dzieci w klasie.
    • kai_30 Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 19:08
      Moi obaj synowie chodzą do szkoły integracyjnej. U podłoża decyzji o zmianie
      szkoły na integracyjną była nerwica szkolna, której nabawił się młodszy w
      pierwszej klasie normalnej, masowej szkoły.

      Plusów jest wiele - to, o czym wspominały już osoby wyżej (wyrabianie pewnej
      wrażliwości u dziecka), ale też na poziomie zwykłej szkolnej codzienności - w
      klasie młodszego jest 12 dzieci ( w tym troje integracyjnych - z cukrzycą), u
      starszego jest 19 (jeden chłopiec na wózku). Moi obaj mają dysleksję i w tej
      szkole "ożyli" - tam nie ma parcia na "wyniki klasy", tylko na postęp ucznia
      jako takiego. A procent dzieci z adhd jest niewiele większy niż w innych
      szkołach (w klasach moich synów brak).

      Ponieważ klasy są mniej liczne (to jest regulowane ustawą, liczba dzieci
      integracyjnych w klasie również) i nauczycielki są dwie na klasę naprawdę
      łatwiej się tam uczy.
    • kwirynia Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 20:02
      Argumenty typu, że dzieci z orzeczeniem "ciągną" klasę w dół jest
      niedorzeczny.
      W klasie moich pociech, dzieci uczące się najgorzej wcale nie są
      dziećmi niepełnosprawnymi, a w klasie syna chłopiec z orzeczeniem
      wygrał wojewódzki konkurs ortograficzny.

      Klasy integracyjne w "mojej" szkole rywalizują z innymi klasami na
      tym samym poziomie (a czasem osiągają najlepsze wyniki w szkole)
      K.
      • kub-ma Re: klasy integracjne plus czy minus?? 01.09.09, 21:52
        Dokładnie. Do dzisiaj pamiętam szkolny konkurs z formułą podobną do
        teleturnieju "Jeden z dziesięciu". Na końcu pozostało w grze dwoje
        uczniów: chłopiec z orzeczeniem i dziewczynka z równoległej klasy.
        Po ostatnim pytaniu okazało się, że wygrała dziewczynka. Nim my
        widzowie załapaliśmy kto wygrał, to "przegrany" chłopiec już wstał i
        podszedł do dziewczynki, żeby jej pogratulować. Patrzyliśmy na tę
        scenę jak urzeczeni, bo było to takie szczere.
Pełna wersja