Dodaj do ulubionych

Pierwsza klasa

07.09.09, 15:18
Czy teraz taka jest szkoła?
Jak u Was...
Na wstępie
- rodzice mają kupić do klasy
dywan, bo reforma zakłąda zabawy na dywanie a w klasie go nie ma
czajnik elektryczny - dzieci mają pić ciepłą herbatę ale nia ma
czajnika
szklanki - na spotkania klasowe/wywiadówki itp
tacki, ceratki itp
to na początku
- basen rano a po tym jeszcze kilka godzin zajęć w tym angielski i
możliwy angielski dodatkowy - ciekawe jaką maluchy będą mieć
koncentrację
Obserwuj wątek
    • pam_71 Re: Pierwsza klasa 07.09.09, 15:29
      No u Nas kolorowo nie jest. Parę lat temu w tzw. niżu - część sal nauczania
      zintegrowanego przejęło Przedszkole. Teraz 5 oddziałów z klas I-III chadza na
      dwie zmiany ;-/ 3 dni na 8:00, 2 na 11:30 (po semestrze zmiana). Basen siłą
      rzeczy - raz przed, raz po lekcjach.
      My malowaliśmy klasę społecznie ... ale nie "na rozkaz" tylko z własnej
      inicjatywy (no może po dyskretnej sugestii Nauczycielki). Wykładzina już była
      (tzn. szkoła zakupiła).
      Polska szkoła publiczna ciągle pozostawia wiele do życzenia, choć z drugiej
      strony zawsze można wybrać prywatną/społeczną - tam pewnie My-Rodzice mamy
      więcej do powiedzenia wink Może ktoś z Mam/Tatusiów się wypowie wink
    • ewapoznan Re: Pierwsza klasa 08.09.09, 13:26
      Niczego z podanych rzeczy nie kupujemy, a dywanu z tego co widziałam
      w sali nie ma. Na herbatę dzieci schodzą do stołówki podczas jednej
      z przerw. Dzieci chodzą na 8:00 lub na 11:00, a w-f też raz na
      pierwszej lekcji, raz na ostatniej.
      • k1234561 Re: Pierwsza klasa 09.09.09, 05:36
        To ja się wypowiem jak ta sytuacja wygląda z perspektywy szkoły
        prywatnej.W moim przypadku katolickiej.Więc zeszłego roku,kiedy
        córka była w pierwszej klasie,też dywan lub wykładzinę trzeba było
        skombinować.Pani oficjalnie się pytała,czy ktoś z rodziców ma coś
        takiego na zbyciu.Myśmy akurat mieli,nowiutką wykładzinę
        dywanową.Mąż wyposażał nowe biura w firmie i siłą rzeczy został
        nadmiar.Czajnika nie kupowaliśmy,ponieważ już był w mini-kuchni
        szkolnej.Musieliśmy zakupić kubki,z grubego szkła (arcoroc) bo tylko
        takie można wkładać bez obaw do wyparzarki czy czegoś
        podobnego.Składaliśmy się na piłki do koszykówki,jedna z mam
        zasponsorowała dzieciom skakanki,bo też przez skakankę musiały się
        nauczyć skakać,a w szkole nie było.
        Właściwie ciągle na coś się składamy,ponieważ szkoła jako
        prywatna,nie podlega pod gminę,nie ma dofinansowań itp.rzeczy.Toteż
        oprócz czesnego,bardzo często dochodzą co rusz dodatkowe wydatki.Ale
        ja się absolutnie nie skarżę,wiedziałam w co się "pakuję".Niemniej
        muszę przyznać,że te dodatkowe wydatki niewiele jak widać odbiegają
        od tych w szkołach państwowych.U nas dochodzi jeszcze tylko czesne.
        • fogito Re: Pierwsza klasa 09.09.09, 06:35
          Szkoła prywatna, wysokie czesne i brak składek na cokolwiek. Ale
          dywanów w salach nie zauważyłam. Są chyba dywaniki z IKEI i jak
          dzieci siadają to sobie rozkładaja same na podłodze.
    • madzia.b2 Re: Pierwsza klasa 09.09.09, 08:39
      u nas w szkole państwowej w I klasie sześciolatków jest dywan
      (nowy), są nowe krzesła i stoliki, są nowe szafki gdzie dzieci
      zostawiają książki. Nic nie musieliśmy kupowac. Nauka trwa zaledwie
      tydzień, ale dzieci zachwycone panią, szkołą i mam nadzieję, że ten
      stan się utrzyma. Aha, posiłki są trzy (nieobowiązkowe, na życzenie
      rodziców), prawie wszystkie dzieci korzystają.
      Angielski dodatkowy tez może być, ale to zależy od rodziców. Nie ma
      obowiązku zapisywania.
    • gostyk80 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 08:08
      Ale na apelach i tego typu uroczystościach wygląda to zupełnie inaczej: gostynintv.pl/index.php/archiwum/32-kulturarozrywka/2958-krzysztof-ziemiec-na-spotkaniu-z-mionikami-ksiek
    • gostyk80 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 08:16
      Ale na apelach i tego typu uroczystościach wygląda to zupełnie inaczej: gostynintv.pl/index.php/archiwum/31-wywiady/2949-s-ju-penoprawnym-uczniami-szkoy
    • valtho Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 08:24
      Szkoła płatna - dywanów brak, na czajnik nikt by się nie zgodził, ze względu na ryzyko poparzeń. Woda jest dostępna dla wszystkich z dystrybutorów. W ciągu roku są 2 imprezy - gwiazdkowa i święto szkoły - organizowane w czynie społecznym przez rodziców. Gwiazdkowa to drobiazg, bo po "przedstawieniu" przygotowanym przez nauczycieli i dzieci, rodzice przygotowują poczęstunek - ktoś kupi soki, ktoś upiecze ciasto lub przyniesie owoce. Święto szkoły to wielkie przedsięwzięcie - piknik rodzinny z masą atrakcji, wymaga to dużego zaangażowania wielu osób. Generalnie wszystkie atrakcje nie związane z edukacją przygotowują od początku do końca rodzice. I nie ma problemu ze znalezieniem chętnych.
    • monikaa13 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 08:49
      Szkoła nowa - pierwszy rok otwarta ale dużo minusów ma. Przede wszystkim malutka, ciasno (budynek miał być przeznaczony na inną działalność, potem stwierdzono, że będzie szkoła dlatego taki mały). Brak sali gimnastycznej. Brak świetlicy tzn. jest ale to jednocześnie stołówka, mała - więc są stoliki i krzesła ale brak wykładziny i miejsca do zabawy na podłodze więc dzieci siedzą cały czas na plastikowym krześle. Brak boiska. Klasy 26 osób.

      Na plus: brak szatni - każdy ma swoją szafkę, w sali są wykładziny, herbata jest codziennie, szkoła nowa więc cieplutka i przyjemna, sprzęty nowe, ławki, krzesła nowe, każde dziecko ma swój laptop ale tylko na zajęciach komputerowych czyli 1h w tygodniu.

      Do szkoły klasy nic nie kupujemy, nie ma takich uwag, żeby coś kupić ew. można zrobić np. jakieś ozdoby na święta itp. Żadnych tacek, kubków nie kupujemy - to jest dostępne w stołówce. Składamy się klasowo co miesiąc na wydatki klasowe np. mikołajki i jest też składka szkolna na radę rodziców 40zł na rok - to idzie dla szkoły na organizację jakiś imprez szkolnych np. dzień dziecka.

      Takich luksusów jak basen nie ma! Jest gimnastyka korekcyjna i zajęcia dodatkowe np. plastyczne itp.
    • iwoniaw Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 08:53
      Nie, u nas w publicznej szkole jest dywan, szafki, kuchnia ze szklankami (których na wywiadówkach wszelako nie ma potrzeby używać, bo i po co?) i dystrybutory z wodą.
      W basenie rano nie widzę nić kuriozalnego ani nagannego - wręcz dobrze, że się dzieciaki rano dobudzą i rozruszają, zanim usiądą nad czymś wymagającym koncentracji.
      • an.16 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 10:09
        U nas (szkoła publiczna) jest dywan, szafki na książki i dystrybutor z wodą (zimną). Niczego nie kupowaliśmy, wychowawczyni własnoręcznie (w wakacje) odmalowała klasę. Basen też jest z samego rana i nie widzę w tym nic złego. Angielski, skoro macie dodatkowy to przeciez twoje dziecko nie musi chodzić. U nas też jest 2 razy w tyg, ale moje dziecko nie chodzi. Chodzi za to (z panią ze świetlicy) i grupą innych na zajęcia do pobliskiego domu kultury (śpiew, drama i plastyka), na tańce (w szkole) i na narty (w parku). Ma 6 lat jest pełne zapału i wypoczęte. W łóżku przed 20.00smile Szkoda tylko że nie maja ciepłej herbaty, to fakt. Czy rzeczywiście powinny mieć? Jeśli tak, to poruszę ten temat na zebraniu.
    • melancho_lia Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 10:19
      U nas:
      - klasy wyposażone, nic nie kupujemy dodatkowo
      - jedynie pani prosi o chusteczki higieniczne (takie wyciagane) raz na jakiś czas
      - czasem ksero
      - basen po lekcjach w ramach wf, od połowy listopada dojdą łyżwy (tor łyżwiarski niedaleko szkoły)
      - wszelkie zajęcia dodatkowe po lekcjach
    • sion2 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 10:46
      Sejm wniosek o referendum odrzucił a mnie poraziły dane podawane na kilka minut przed głosowaniem że według NIK (a trudno posadzac te instytucje za stronnicza) jedynie niecałe 14 % szkół w kraju spełnia wymogi odpowiedniego wyposażenia dla najmłodszych dzieci a według Panstwowej Inspekcji Sanitarnej ponad 900 szkół nie spełnia wymogów sanitarnych oraz ponad 700 szkół nie spełnia wymogów bezpieczenstwa - to ostatnie nie pamietam doklanie o jakie bezpieczenstwo chodziło.
      A MEN wywalił 4 miliony złotych (!!) na produkcję i emisję spotu jak to wszystkim szesciolatkom w szkole dobrze jest.
      Porażka.
      • an.16 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 15:06
        > A MEN wywalił 4 miliony złotych (!!) na produkcję i emisję spotu jak to wszystk
        > im szesciolatkom w szkole dobrze jest.

        A może jest im tam dobrze, lepiej nawet niż w ukochanym (przez rodziców z obłędem w oczach) przedszkolu pomimo prawdy objawionej w raporcie NIK? Nie mieści Ci się w głowie, że dziecko może po prostu lubić szkołę? I nie jest w stanie tego zmienić zimna woda w kranie i nie taki sedes o jakim marzą Elbanowscy?
        • jakw Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 17:07
          an.16 napisała:
          > Nie mieści Ci
          > się w głowie, że dziecko może po prostu lubić szkołę?
          Jakoś jeszcze nie spotkałam dziecka z paroletnim stażem uczniowskim, które by przedkładało szkołę ponad wakacje...
          • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 09:11
            A spotkałaś, kogoś kto pomimo, ze lubi swoją prace, cieszy sie, ze idzie na urlop?
            • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:44
              mamma_2012 napisała:

              > A spotkałaś, kogoś kto pomimo, ze lubi swoją prace, cieszy sie, ze idzie na url
              > op?
              Chyba nie cieszy miało być? A owszem. Znam kilka osób przymusowo wywalonych na urlop z powodu nadmiarów zaległego urlopu w czasie , kiedy wcale tego urlopu brać nie chciały.
    • abiela Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 15:18
      Nie pojmuję czemu dzieci mają pić ciepłą herbatę?? O co z tym chodzi?
      Czemu w Polsce dzieci sześcioletnie nagminnie nazywane są maluchami? Dla mnie maluch to jest do lat max trzech.

      • olga727 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 16:00
        abiela napisała:

        > Nie pojmuję czemu dzieci mają pić ciepłą herbatę?? O co z tym chodzi?

        Może dlatego:Aby zwyczajnie zimą się rozgrzać ? Nie wpadłaś na to ? Dzieci na wsiach,często muszą wstać o 6 rano,aby o 6.30 dojechać kilka kilometrów do szkoły. Nie wszystkie dzieci dowożone są spod domu samochodem rodzica,pod drzwi szkoły.
        • abiela Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 16:54
          olga727 napisała:


          > Może dlatego:Aby zwyczajnie zimą się rozgrzać ? Nie wpadłaś na t
          > o ? Dzieci na wsiach,często muszą wstać o 6 rano,aby o 6.30 dojechać kilka kil
          > ometrów do szkoły. Nie wszystkie dzieci dowożone są spod domu samochodem rodzic
          > a,pod drzwi szkoły.

          Nie wpadłam. Tu w Niemczech nie znam ani jednego dziecka pijącego z własnej woli herbatę. Chyba że jakąs owocową, a to i tak na zimno. Moje dzieci przy wszystkich napojach czekają aż ostygną. Nawet jeśli to jest ciepłe kakao.
          Myslę, że ciepłe pomieszczenie do ogrzania wystarczy. Poza tym zroumiałam, że ta herbata nie jest podawana na wejściu tylko na którejś przerwie, to wtedy dzieci już chyba są zagrzane?
          • jakw Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 17:19
            abiela napisała:

            > Tu w Niemczech nie znam ani jednego dziecka pijącego z własnej wol
            > i herbatę.
            A co piją? Wodę?
            • abiela Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 23:46
              jakw napisała:

              > abiela napisała:
              >
              > > Tu w Niemczech nie znam ani jednego dziecka pijącego z własnej wol
              > > i herbatę.
              > A co piją? Wodę?

              Głównie tak, tylko to jest dozwolone w szkole u moich dzieci. Moja córka pija jeszcze mleko, a syn sok jabłkowy z wodą lub ostudzoną herbatę owocową.
              • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 08:48
                Tyle że woda w zimie nie wydaje mi się jakimś super napojem - nawet bez jechania gimbusem przez kilkadziesiąt minut.
                • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:01
                  jakw napisała:

                  > Tyle że woda w zimie nie wydaje mi się jakimś super napojem - nawet bez jechani
                  > a gimbusem przez kilkadziesiąt minut.

                  Przynajmniej zęby się nie psują. Słodkie napoje są zabronione z tego powodu.
                  • jakw Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 10:22
                    > Przynajmniej zęby się nie psują. Słodkie napoje są zabronione z tego powodu.
                    Ale pewnie obrzydliwe słodkie serki, od których zęby psują się skuteczniej, są dozwolone?
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 21:22
                      jakw napisała:

                      > > Przynajmniej zęby się nie psują. Słodkie napoje są zabronione z tego powo
                      > du.
                      > Ale pewnie obrzydliwe słodkie serki, od których zęby psują się skuteczniej, są
                      > dozwolone?

                      Nie, nie wolno na śniadanie przynosić żadnych słodkich rzeczy. Choć widuję dzieci z actimelami i jakąś podobną drobnicą. Moja córka czasem prosi o kupno takich niewielkich jogurtów do szkoły, bo są praktyczne ale nosi ze sobą szczoteczkę i potem myje zęby.
                      Co kilka miesięcy przychodzi do szkoły edukatorka w tej kwestii - opowiada o próchnicy, robi jakiś teatrzyk, wszystkie dzieci dostają szczoteczki do zębów itp.
                      Nie dam sobie uciąć na 100% ręki ale nie znam chyba żadnego dziecka z leczonymi zębami tutaj, w Polsce za to multum.
                      Czytałam nawet dziś wyniki badań europejskich na temat stanu zębów dzieci: Szwecja, Dania i Niemcy były w czołówce wśród dwunastolatków, u dzieci poniżej szóstego roku życia też występowanie próchnicy skokowo maleje. W artykule wskazywali, że problem ten dotyczy rodzin niewydolnych społecznie.
                • di_kormia Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 20:00
                  a dlzcego nie? zalecenia dietetyków są jasne, wszedzie na swiecie- głownym napojem powinna byc woda! i moje dzieci nie pija herbaty- bo po co?
                  woda mleko, poranny sok bez cukru- co to za paranoja z tą herbatka!
                  • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 21:32
                    di_kormia napisała:

                    > a dlzcego nie? zalecenia dietetyków są jasne, wszedzie na swiecie- głownym napo
                    > jem powinna byc woda! i moje dzieci nie pija herbaty- bo po co?
                    > woda mleko, poranny sok bez cukru- co to za paranoja z tą herbatka!

                    Dziękuję za słowo wsparcia. Nie chciałam już bardziej wkładac kija w mrowisko ale mnie także ta podawana dzieciom teina zaskoczyła.
                    • abiela A propos różnic w pogodzie 11.11.13, 21:27
                      www.rmf24.pl/foto/swiat/zdjecie,iId,1241485,iAId,93684#ad-image-0
                      • olga727 Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 10:30
                        abiela napisała:

                        > www.rmf24.pl/foto/swiat/zdjecie,iId,1241485,iAId,93684#ad-image-0

                        W Polsce w górach też leży śnieg. W Rosji też( nie piszę o Syberii). Ciekawe ile czasu w tej Bawarii ten śnieg potrzyma ?
                        • abiela Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 11:23
                          olga727 napisała:

                          > abiela napisała:
                          >
                          > > www.rmf24.pl/foto/swiat/zdjecie,iId,1241485,iAId,93684#ad-image-0
                          >
                          > W Polsce w górach też leży śnieg. W Rosji też( nie piszę o Syberii). Ciekawe i
                          > le czasu w tej Bawarii ten śnieg potrzyma ?

                          Stuttgart to nie góry.
                          Pewnie całą zimę, oglądała kiedyś skoki narciarskie? Na serio myślisz, że śnieg w Niemczech to okazjonalny szron raz na dwa miesiące?
                          Nie rozumiem więc czemu Polacy tak się oburzają na przysłowiowe misie polarne i syberyjskie zimy, o których mawiają mniej poinformowani mieszkańcy krajów zachodnioeuropejskich.
                          • olga727 Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 11:56
                            Czy ja gdzieś pisałam,że się obrażam,o te "misie czy syberyjskie mrozy" ? nie przypominam sobie. Co do Stuttgartu,to gdzie on leży,nad morzem ? Nie; w górach,a przynajmniej na południu Niemiec blisko gór. Na pocieszenie: u nas też ma spaść śnieg w większości kraju.
                            • abiela Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 13:11
                              olga727 napisała:

                              > Czy ja gdzieś pisałam,że się obrażam,o te "misie czy syberyjskie mrozy" ? nie p
                              > rzypominam sobie. Co do Stuttgartu,to gdzie on leży,nad morzem ? Nie; w górac
                              > h,a przynajmniej na południu Niemiec blisko gór. Na pocieszenie: u nas też ma
                              > spaść śnieg w większości kraju.

                              A co ma morze do tego? Najczęsciej wyjątkowo zimno jest na samej północy Niemiec, na wyspie Sylt.

                              OK, tutaj popełniłam błąd logiczny - sądziłam jednak, że Polacy w większości prtestują, gdy słyszą bajki o mrozach i misiach. Zawsze zaopminam o polskiej tendecji do martyrologii.
                              • olga727 Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 19:15
                                abiela napisała:

                                > olga727 napisała:
                                >
                                > > Czy ja gdzieś pisałam,że się obrażam,o te "misie czy syberyjskie mrozy" ?
                                > nie p
                                > > rzypominam sobie. Co do Stuttgartu,to gdzie on leży,nad morzem ? Nie; w
                                > górac
                                > > h,a przynajmniej na południu Niemiec blisko gór. Na pocieszenie: u nas t
                                > eż ma
                                > > spaść śnieg w większości kraju.
                                >
                                > A co ma morze do tego? Najczęsciej wyjątkowo zimno jest na samej północy Niemie
                                > c, na wyspie Sylt.
                                >
                                > OK, tutaj popełniłam błąd logiczny - sądziłam jednak, że Polacy w większości pr
                                > testują, gdy słyszą bajki o mrozach i misiach. Zawsze zaopminam o polskiej tend
                                > ecji do martyrologii.

                                Czy ten wątek jest aby nadal o pierwszej klasie szkoły podstawowej ? Bo coś mi się zdaje,że trochę odjechał od tematu głównego.
                                • abiela Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 21:19
                                  olga727 napisała:

                                  >
                                  > Czy ten wątek jest aby nadal o pierwszej klasie szkoły podstawowej ? Bo coś mi
                                  > się zdaje,że trochę odjechał od tematu głównego.

                                  A to w czymś przeszkadza?
                                  • olga727 Re: A propos różnic w pogodzie 12.11.13, 21:46
                                    abiela napisała:

                                    > olga727 napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > Czy ten wątek jest aby nadal o pierwszej klasie szkoły podstawowej ? Bo
                                    > coś mi
                                    > > się zdaje,że trochę odjechał od tematu głównego.
                                    >
                                    > A to w czymś przeszkadza?
                                    "Wróćmy do korzeni" czyli początku tego wątku.
          • olga727 Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 19:02
            abiela napisała:


            > Nie wpadłam. Tu w Niemczech nie znam ani jednego dziecka pijącego z własnej wol
            > i herbatę. Chyba że jakąs owocową, a to i tak na zimno.
            W której części Niemiec mieszkasz ?
            Moje dzieci przy wszyst
            > kich napojach czekają aż ostygną.
            Czy gdzieś jest napisane że:dzieci piją gorącą tą herbatę ?

            > Myslę, że ciepłe pomieszczenie do ogrzania wystarczy. Poza tym zroumiałam, że t
            > a herbata nie jest podawana na wejściu tylko na którejś przerwie, to wtedy dzie
            > ci już chyba są zagrzane?

            W Polsce zimą jest znacznie zimniej niż w Niemczech. Dziecko przed wyjściem z domu pije coś ciepłego ale dojeżdżając do szkoły jest mu już znowu zimno i na przerwie śniadaniowej rozgrzewa się ciepłą herbatą. .
            • abiela Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 23:49
              olga727 napisała:


              > W której części Niemiec mieszkasz ?
              > Moje dzieci przy wszyst
              > > kich napojach czekają aż ostygną.
              > Czy gdzieś jest napisane że:dzieci piją gorącą tą herbatę ?

              W Berlinie. No ale napisałaś, że piją herbatę, by się rozgrzać. Skoro nie piją jej ciepłej to po co ją gotować? Nie prościej pić coś mniej problematycznego. Nie nabijam się, autentycznie nie rozumiem po co stwarzac problem.
              >

              > W Polsce zimą jest znacznie zimniej niż w Niemczech. Dziecko przed wyjściem z
              > domu pije coś ciepłego ale dojeżdżając do szkoły jest mu już znowu zimno i n
              > a przerwie śniadaniowej rozgrzewa się ciepłą herbatą.
              .

              Piszesz o Suwałkach? W Polsce jest zimniej niż w Niemczech? Np. zimniej niż w Alpach, tak?
              No ale zanim będzie przerwa śniadaniowa, będą jakieś lekcje to się chyba zdąży rozgrzać? Poza tym pisałaś wyżej, że nie piją gorącej. A poza tym te sześciolatki w Polsce zimą same do szkoły te długie kilometry chodzą?
              • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 07:00
                abiela napisała:

                > olga727 napisała:
                >
                >
                > > W której części Niemiec mieszkasz ?
                > > Moje dzieci przy wszyst
                > > > kich napojach czekają aż ostygną.
                > > Czy gdzieś jest napisane że:dzieci piją gorącą tą herbatę ?

                > W Berlinie. No ale napisałaś, że piją herbatę, by się rozgrzać. Skoro nie piją
                > jej ciepłej to po co ją gotować? Nie prościej pić coś mniej problematycznego. N
                > ie nabijam się, autentycznie nie rozumiem po co stwarzac problem.

                Piją ciepłą ale nie gorącą ( taką,aby ust i buzi nie poparzyć)

                > Piszesz o Suwałkach? W Polsce jest zimniej niż w Niemczech? Np. zimniej niż w A
                > lpach, tak?
                Wiesz,piszę o Polsce:środkowej i wschodniej;góry to inna sprawa. Pojedź np.na taką Lubelszczyznę czy w inny region na "ścianie wschodniej" - to tam zawsze jest zimniej niż np. w Szczecinie. U mnie w północno-centralnej Polsce też potrafi być zimno.

                > No ale zanim będzie przerwa śniadaniowa, będą jakieś lekcje to się chyba zdąży
                > rozgrzać?
                Przerwa jest zwykle po pierwszej lekcji, a wcześniej postój sobie na przystanku w mrozie i wietrze kilka minut;to zmarzniesz na kość(choćbyś nie wiem jak ciepło ubrana była),potem autobusem szkolnym jedź nawet kilkanaście kilometrów to zobaczysz( w Polsce dzieci tyle jeżdżą autobusami do szkoły/przedszkola),czy do przerwy śniadaniowej się tak rozgrzejesz ?!
                Poza tym pisałaś wyżej, że nie piją gorącej.
                Ale piją ciepłą ,a co mają się poparzyć tą gorącą herbatą ?
                A poza tym te sześciolat
                > ki w Polsce zimą same do szkoły te długie kilometry chodzą?
                Chodzą do przystanku autobusowego z rodzicem,a co to ma wspólnego ? trzeba dotrzeć do przystanku i tyle. Chodzi tu o godzinę ,kiedy to dziecko musi na tym przystanku się stawić:np.6.35.Wiadomo:rano jest najzimniej i w dodatku najciemniej !
                • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:00
                  olga727 napisała:

                  > Wiesz,piszę o Polsce:środkowej i wschodniej;góry to inna sprawa. Pojedź np.na
                  > taką Lubelszczyznę czy w inny region na "ścianie wschodniej" - to tam zawsze je
                  > st zimniej niż np. w Szczecinie. U mnie w północno-centralnej Polsce też potraf
                  > i być zimno.
                  >

                  MOże i jest średnio zimniej, w Berlinie też miewamy minus 15 i minus 20.


                  > Przerwa jest zwykle po pierwszej lekcji, a wcześniej postój sobie na przystank
                  > u w mrozie i wietrze kilka minut;to zmarzniesz na kość(choćbyś nie wiem jak cie
                  > pło ubrana była),potem autobusem szkolnym jedź nawet kilkanaście kilometrów to
                  > zobaczysz( w Polsce dzieci tyle jeżdżą autobusami do szkoły/przedszkola),czy do
                  > przerwy śniadaniowej się tak rozgrzejesz ?!

                  Nie wiedziałam, że w POlsce autobusy nie są ogrzewane. Gdy ja jeszcze w Polsce mieszkałam pamiętam przynajmniej, że często były wręcz przegrzewane ale rozumiem, że mogło się to zmienić.

                  Pamiętam z dzieciństwa, że chodziłam do szkoły pieszo ok 20-30 minut (w zalezności ile miałam lat, gdy bylam w 1-2 klasie pewnie jeszcze dłużej), zimą także, ale przez całe 12 lat szkoły nigdy nie było ciepłej herbaty. Szkoła była ogrzewana i nie przypominam sobie żebyśmy marzli.
                  • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:23
                    abiela napisała:
                    > MOże i jest średnio zimniej, w Berlinie też miewamy minus 15 i minus 20.

                    No właśnie:Miewacie ! śniegu też macie na 2 m.wysokości ?-nie sądzę.

                    > > Przerwa jest zwykle po pierwszej lekcji, a wcześniej postój sobie na prz
                    > ystank
                    > > u w mrozie i wietrze kilka minut;to zmarzniesz na kość(choćbyś nie wiem j
                    > ak cie
                    > > pło ubrana była),potem autobusem szkolnym jedź nawet kilkanaście kilometr
                    > ów to
                    > > zobaczysz( w Polsce dzieci tyle jeżdżą autobusami do szkoły/przedszkola),
                    > czy do
                    > > przerwy śniadaniowej się tak rozgrzejesz ?!
                    >
                    > Nie wiedziałam, że w POlsce autobusy nie są ogrzewane. Gdy ja jeszcze w Polsce
                    > mieszkałam pamiętam przynajmniej, że często były wręcz przegrzewane ale rozumie
                    > m, że mogło się to zmienić.
                    Może i grzeją ale czy jesteś w stanie szybko rozgrzać się po mocnym przemarznięciu ?

                    > Pamiętam z dzieciństwa, że chodziłam do szkoły pieszo ok 20-30 minut (w zalezno
                    > ści ile miałam lat, gdy bylam w 1-2 klasie pewnie jeszcze dłużej), zimą także,
                    > ale przez całe 12 lat szkoły nigdy nie było ciepłej herbaty. Szkoła była ogrzew
                    > ana i nie przypominam sobie żebyśmy marzli.

                    Masz dość wybiórczą pamięć. Czy jjja gdzieś napisałam,że szkoły nie są ogrzewane ?
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:33
                      olga727 napisała:

                      > No właśnie:Miewacie ! śniegu też macie na 2 m.wysokości ?-nie sądzę.
                      >
                      Nie w Berlinie nie, bardzo dobrze działają służby miejskie, ale Niemcy to nie tylko Berlin. Rozumiem, że cała Polska regularnie ma minus 20 i 2 metry śniegu, tak?

                      > Masz dość wybiórczą pamięć. Czy jjja gdzieś napisałam,że szkoły nie są ogrzewa
                      > ne ?

                      A ja nie pisze o szkołach, chyba niezbyt uważnie czytasz.
                      I niestey mylisz się, mam bardzo dobrą pamięc.
                      • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:47
                        abiela napisała:

                        > olga727 napisała:
                        >
                        > > No właśnie:Miewacie ! śniegu też macie na 2 m.wysokości ?-nie sądzę.

                        W polskich miastach,też nie ma śniegu na 2 m.ale poza nimi,to już się zdarzają nie odśnieżone drogi i trzeba dziecko do przystanku doprowadzić.Im więcej śniegu,tym wolniej idziesz,a idąc wolniej musisz wcześniej z dzieckiem wyjść i dłużej marznie. Zdarza się często,że ludzie nie mieszkają przy głównej drodze,tylko gdzieś w polu.

                        > Rozumiem, że cała Polska regularnie ma minus 20 i 2 metry śniegu,

                        Rodzina z Polski nie informuje cię,o pogodzie w kraju ?

                        > > Masz dość wybiórczą pamięć. Czy ja gdzieś napisałam,że szkoły nie są o
                        > grzewa
                        > > ne ?

                        Pisałaś o ogrzewanych szkołach ,przypomnij sobie;o spacerach do szkoły też pisałaś- wink
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 21:36
                          olga727 napisała:


                          >
                          > W polskich miastach,też nie ma śniegu na 2 m.ale poza nimi,to już się zdarzają
                          > nie odśnieżone drogi i trzeba dziecko do przystanku doprowadzić.Im więcej śnie
                          > gu,tym wolniej idziesz,a idąc wolniej musisz wcześniej z dzieckiem wyjść i dłuż
                          > ej marznie. Zdarza się często,że ludzie nie mieszkają przy głównej drodze,tylko
                          > gdzieś w polu.

                          No to tak się i w wielu innych krajach zdarza, Polska nie jest ewenementem na skalę światowa.

                          >
                          > > Rozumiem, że cała Polska regularnie ma minus 20 i 2 metry śniegu,
                          >
                          > Rodzina z Polski nie informuje cię,o pogodzie w kraju ?

                          Nie musi, umiem czytać.

                          >
                          > > > Masz dość wybiórczą pamięć. Czy ja gdzieś napisałam,że szkoły nie
                          > są o
                          > > grzewa
                          > > > ne ?
                          >
                          > Pisałaś o ogrzewanych szkołach ,przypomnij sobie;o spacerach do szkoły też pisa
                          > łaś- wink

                          Nie, pisałam o AUTOBUSACH.
              • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 08:58
                Abiela, między ciepłą a gorącą herbatą jest kilkadziesiąt stopni Celsjusza wink A niektóre autobusy szkolne to potrafią jechać i godzinę zbierając dzieciaki (także te 6-letnie) ze wszystkim możliwych przysiółków. Co do temperatur - owszem, im bardziej na wschód tym w Europie zimniej. Przecież Anglia jest na podobnej szerokości geograficznej co północna Polska, a gdy w zimie spadnie kilka cm śniegu to jest to kataklizm pogodowy.
                • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:03
                  jakw napisała:

                  > Abiela, między ciepłą a gorącą herbatą jest kilkadziesiąt stopni Celsjusza wink
                  > A niektóre autobusy szkolne to potrafią jechać i godzinę zbierając dzieciaki (t
                  > akże te 6-letnie) ze wszystkim możliwych przysiółków. Co do temperatur - owszem
                  > , im bardziej na wschód tym w Europie zimniej. Przecież Anglia jest na podobnej
                  > szerokości geograficznej co północna Polska, a gdy w zimie spadnie kilka cm ś
                  > niegu to jest to kataklizm pogodowy.

                  Znam geografię i znam się na klimacie, ale nie mówimy o Suwałkach tylko o całej Polsce. W Niemczech są Alpy, jest wiele pasm górskich, są tereny bardzo chłodne, więc nie przyjmuję argumentu, że Polska jest krajem takim strasznie zimnym za zasadny.
                  • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:29
                    abiela napisała:

                    > Znam geografię i znam się na klimacie, ale nie mówimy o Suwałkach tylko o całe
                    > j Polsce. W Niemczech są Alpy, jest wiele pasm górskich, są tereny bardzo chłod
                    > ne, więc nie przyjmuję argumentu, że Polska jest krajem takim strasznie zimnym
                    > za zasadny.
                    Niemcy sięgają aż do Holandii i nie ma tam takich mrozów jak w Polsce. Oczywiście,że na zach. Polski jest cieplej,ale na przeważającym terenie naszego kraju występują znacznie większe i dłużej trawjące spadki temperatur niż w Niemczech.
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:36
                      olga727 napisała:


                      > Niemcy sięgają aż do Holandii i nie ma tam takich mrozów jak w Polsce. Oczywiś
                      > cie,że na zach. Polski jest cieplej,ale na przeważającym terenie naszego kraju
                      > występują znacznie większe i dłużej trawjące spadki temperatur niż w Niemczech.

                      I dlatego wszystkie pierwszaki w Polsce muszą pić ciepłą herbatę? Ciepła herbata zaradzi mrozom?
                      Nie lepiej walczyć o mniejsze klasy, o ciekawe lektury, o rzeczy, które umilą dzieciom naukę, niż o herbatę.
                      Napisz jeszcze jaką herbatę się tym dzieciom serwuje?

                      Może mam małą wyobraźnię albo znam same dziwne dzieci, ale nie mogę uwierzyć, ze dla dzieci ta herbata jest tak ważna i z przyjemnością ją piją.
                      • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:56
                        abiela napisała:

                        > olga727 napisała:
                        >
                        >
                        > > Niemcy sięgają aż do Holandii i nie ma tam takich mrozów jak w Polsce. O
                        > czywiś
                        > > cie,że na zach. Polski jest cieplej,ale na przeważającym terenie naszego
                        > kraju
                        > > występują znacznie większe i dłużej trawjące spadki temperatur niż w Niem
                        > czech.
                        >
                        > I dlatego wszystkie pierwszaki w Polsce muszą pić ciepłą herbatę? Ciepła herbat
                        > a zaradzi mrozom? Nie zaradzi mrozom,ale w te mrozy rozgrzeje zmarznięte dzieciaki,które muszą czekać w mrozy na przystankach iczekać na gimbusy. Pamiętam ze swoich lat szkolnych: nie dojeżdżałam do szkoły,ale woźna zawsze przychodziła do klasy z wiaderkiem herbaty i nalewała nam do kubków.

                        > Napisz jeszcze jaką herbatę się tym dzieciom serwuje?
                        To zależy od szkoły,ale na ogół czarną.
                        > Może mam małą wyobraźnię albo znam same dziwne dzieci, ale nie mogę uwierzyć, z
                        > e dla dzieci ta herbata jest tak ważna i z przyjemnością ją piją.

                        To wejdź kiedyś do polskiej podstawówki i zobacz jak to wygląda. wink
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 21:37
                          olga727 napisała:

                          > To zależy od szkoły,ale na ogół czarną.

                          Nie znam ani jednego polskiego ani niemieckiego dziecka, które pije czarną herbatę.

                          > > Może mam małą wyobraźnię albo znam same dziwne dzieci, ale nie mogę uwier
                          > zyć, z
                          > > e dla dzieci ta herbata jest tak ważna i z przyjemnością ją piją.
                          >
                          > To wejdź kiedyś do polskiej podstawówki i zobacz jak to wygląda. wink

                          Będzie trudno, bo moje dzieci są objęte obowiązkiem szkolnym i nie bywam w Polsce w tym czasie, ale spytam znajomych.
                      • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 22:37
                        abiela napisała:
                        > I dlatego wszystkie pierwszaki w Polsce muszą pić ciepłą herbatę? Ciepła herbat
                        > a zaradzi mrozom?
                        > Nie lepiej walczyć o mniejsze klasy, o ciekawe lektury, o rzeczy, które umilą d
                        > zieciom naukę, niż o herbatę.
                        W warunkach finansowych większości gmin łatwiej jest zapewnić ciepłą herbatę niż mniejsze klasy. Która to herbata naukę może ciut umilić bo delikwentowi będzie przyjemniej. A o ciekawe lektury lub ich zniesienie to należałoby walczyć z podstawą programową.
                  • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 22:58
                    abiela napisała:
                    > Znam geografię i znam się na klimacie, ale nie mówimy o Suwałkach tylko o całe
                    > j Polsce.
                    40 km na wschód od Wwy bywa w zimie kilka stopni mniej niż w Wwie. Przy jeździe z zachodu na wschód w miarę wczesną wiosną jakoś dziwnie się składa , że bardziej na zachód już duże liście , a na wschodzie dopiero pąki. Naprawdę nie trzeba jechać z Zielonej Góry do Suwałk żeby coś takiego zauważyć. Wystarczy przejechać się z Wwy do Siedlec.
                    Ze 2 lata temu była sprawa dzieci z Łupkowa (chyba także tych z klas I-III) dowożonych do szkoły w Komańczy - co zajmowało im bodaj godzinę, na dokładkę z przesiadką. Przy czym podejrzewam, że nie każde miało porządną kurtkę na zimę, bo bezrobocie jest na tamtych trerenach spore.
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 00:26
                      jakw napisała:


                      > 40 km na wschód od Wwy bywa w zimie kilka stopni mniej niż w Wwie. Przy jeździe
                      > z zachodu na wschód w miarę wczesną wiosną jakoś dziwnie się składa , że bardz
                      > iej na zachód już duże liście , a na wschodzie dopiero pąki. Naprawdę nie trzeb
                      > a jechać z Zielonej Góry do Suwałk żeby coś takiego zauważyć. Wystarczy przejec
                      > hać się z Wwy do Siedlec.

                      Ale ja to wszystko wiem i nadal uważam, że herbata nie jest czynnikiem niezbędny, gwarantującym ogrzanie dzieci. Nadal zakładam, że autobus i szkoła jest ogrzewana.

                      > Ze 2 lata temu była sprawa dzieci z Łupkowa (chyba także tych z klas I-III) dow
                      > ożonych do szkoły w Komańczy - co zajmowało im bodaj godzinę, na dokładkę z prz
                      > esiadką. Przy czym podejrzewam, że nie każde miało porządną kurtkę na zimę, bo
                      > bezrobocie jest na tamtych trerenach spore.

                      To może lepiej starać się o te kurtki niż o kubek herbaty?
                      • jakw Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 10:25
                        abiela napisała:
                        > Ale ja to wszystko wiem i nadal uważam, że herbata nie jest czynnikiem niezbędn
                        > y, gwarantującym ogrzanie dzieci. Nadal zakładam, że autobus i szkoła jest ogrz
                        > ewana.
                        Szkoła - prawdopodobnie jest. Autobus - różnie bywa. Przystanek - dobrze jeśli jest jakiś daszek.

                        > To może lepiej starać się o te kurtki niż o kubek herbaty?
                        Ale te kurki to jest zupełnie inny resort czy urząd...
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 21:23
                          jakw napisała:


                          > Szkoła - prawdopodobnie jest. Autobus - różnie bywa. Przystanek - dobrze jeśli
                          > jest jakiś daszek.
                          >
                          Naprawdę jestem bardzo nieprzyjemnie zaskoczona, że dzieci są dowożone do szkoły nieogrzewanymi autobusami.

                          > > To może lepiej starać się o te kurtki niż o kubek herbaty?
                          > Ale te kurki to jest zupełnie inny resort czy urząd...
                          >

                          Jasne, że inny ale jeśli już ktoś ma wolę walki to może zacząc od podstaw?
              • morekac Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 09:50
                Np. zimniej niż w Alpach, tak?
                W Dolomitach zimą jest cieplej niż w polskich górach. Przynajmniej na tych wysokościach, na których ludzie chodzą do szkoły.
                Moja gimnazjalistka zimą bierze termos do szkoły.
                • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:04
                  morekac napisała:

                  > Np. zimniej niż w Alpach, tak?
                  > W Dolomitach zimą jest cieplej niż w polskich górach. Przynajmniej na tych wyso
                  > kościach, na których ludzie chodzą do szkoły.
                  > Moja gimnazjalistka zimą bierze termos do szkoły.

                  A co mają Dolomity wspólnego z Polską i Niemcami?
                  • morekac Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 22:42
                    To ty wyskoczyłaś z tymi Alpami...
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 00:27
                      morekac napisała:

                      > To ty wyskoczyłaś z tymi Alpami...

                      Mam wrażenie, że dość wyraźnie napisałam, że piszę o Niemczech.
                      • jakw Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 10:27
                        abiela napisała:

                        > morekac napisała:
                        >
                        > > To ty wyskoczyłaś z tymi Alpami...
                        >
                        > Mam wrażenie, że dość wyraźnie napisałam, że piszę o Niemczech.
                        Bo jak wiadomo wink, we włoskich Alpach klimat jest zupełnie różny od kilmatu w Alpach francuskich, niemieckich czy austriackich ?
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 21:26
                          jakw napisała:

                          > Bo jak wiadomo wink, we włoskich Alpach klimat jest zupełnie różny od kilmatu w
                          > Alpach francuskich, niemieckich czy austriackich ?
                          >

                          Jak wynika z podanych danych tak - zresztą dlaczego mam dawać na przykład Włochy skoro pisze o Niemczech i Polsce? Co ma piernik do wiatraka?
          • di_kormia Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 19:58
            ale to polska jest- uszatka na glowach na wsi, uzywki dla dzieci- co za kraj sad
        • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 09:23
          To moze termosik z ciepla herbatka rozwiazalby problem?
          • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:29
            mamma_2012 napisała:

            > To moze termosik z ciepla herbatka rozwiazalby problem?
            Termosik rozwiązuje problem, natomiast dokłada dodatkowy ciężar do plecaka. Za tzw. "moich czasów" pamiętam, że na przerwę śniadaniową (przynajmniej w młodszych klasach) szło się do stołówki, gdzie panie kucharki raczyły dziatwę ciepłym mlekiem. Fakt, nie wszyscy lubili kożuch na mleku wink.
            • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 11:11
              A nasza klasa miała najfajniej, bo koleżance babcia przysyłala z dalekiego swiata jakies smakowe słodziki do mleka i czasem mieliśmy słodkie mleczkowink

              Wiesz, w każdej szkole bedzie jakis problem, w jednej brak toalety na piętrze, w innej miejsca do wydawania herbatki, a gdzie indziej małe okienko w sali, czy obdrapane ławki.
              Ale to zawsze sa sprawy, ktore załatwić trzeba w ramach konkretnej szkoły i zwykle sa mozliwe jakies rozsądne (choc czesto nieidealne) rozwiązania.

      • jakw Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 17:14
        abiela napisała:

        > Nie pojmuję czemu dzieci mają pić ciepłą herbatę?? O co z tym chodzi?
        Może chodzi o klimat? Ostatnio moje młodsze dziewczę chodzi do szkoły z termosikiem.

        > Czemu w Polsce dzieci sześcioletnie nagminnie nazywane są maluchami? Dla mnie m
        > aluch to jest do lat max trzech.
        Bo 6-latki w szkole to maluchy w porównaniu z 13-latkami?
        • abiela Re: Pierwsza klasa 08.11.13, 23:50
          jakw napisała:

          > abiela napisała:
          >
          > > Nie pojmuję czemu dzieci mają pić ciepłą herbatę?? O co z tym chodzi?
          > Może chodzi o klimat? Ostatnio moje młodsze dziewczę chodzi do szkoły z termosi
          > kiem.

          Znaczy, ze co z klimatem nie tak?

          >
          > > Czemu w Polsce dzieci sześcioletnie nagminnie nazywane są maluchami? Dla
          > mnie m
          > > aluch to jest do lat max trzech.
          > Bo 6-latki w szkole to maluchy w porównaniu z 13-latkami?
          >
          >

          Ale nikt nic nie porównywał. Sześciolatki tytułowano tu maluchami bez porównywania z trzynastolatkami.
          • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 09:01
            abiela napisała:
            > Znaczy, ze co z klimatem nie tak?
            Twierdzisz, że jest taka sama temperatura jak w Niemczech?

            >
            > Ale nikt nic nie porównywał. Sześciolatki tytułowano tu maluchami bez porównywa
            > nia z trzynastolatkami.
            Ale każdy ma w głowie, że taki 6-latek trafi do szkoły gdzie latają tabuny 6-klasistów, a być może i gimnazjalistów.
            • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:07
              Gimnazjaliści i dzieciaki z końca podstawówki przemieszczaja sie juz raczej w małych stadkach i koncentrują sie na rówieśnikach, nie zwracając sobie głowy "drobnica" placzaca sie pod nogami.
              Poza tym zajecia w szkołach sa tak organizowane, zeby dzieciaki np. z zerówki korzystały z tzw. ciągow komunikacyjnych i toalet, wtedy kiedy reszta ma lekcje.
              • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:24
                Szkoła podstawowa starszej: styk I-klasistów ze starszymi rocznikami występował:
                a) przy udawaniu się na angielski
                b przy udawaniu się na informatykę
                c) przy udawaniu się na wf na sali gimnastycznej
                d) gdy tabun starszych uczniów akurat kończył lekcje i z dzikim rykiem wolnych mustangów udawał się galopem do szatni; gdzieś po drodze było skrzyżowanie z drogą młodszych roczników do świetlicy
                Żadnej z tych rzeczy nie udało się załatwić w godzinach poza przerwami klas starszych. Klasę I 6-latków w owej szkole umiejscowiono w podziemiach (likwidując starszym pracownię do plastyki, zajęć technicznych i muzyki), zmuszając ich do latania do toalety piętro wyżej. Obok była jeszcze stołówka więc nawet jeśli nie wychodzili na przerwę to przez 3 przerwy mieli w pakiecie dodatkowy hałas generowany przez starszych uczniów.
                Szkoła młodszej: młodsze roczniki mają zajęcia na wyższych piętrach, więc główne elementy styku "kultur" to droga do/z szatni, na wf czy na stołówkę. Przy czym to ostatnie daje się jakoś bezproblemowo rozwiązać. Za to klasa I 6-latków w dn 1.09 liczyła 29 osób.
                W obu przypadkach są to podstawówki z klasami I-VI, a nie szkoły typu: przedszkole+zerówka+podstawówka+gimnazjum.
                • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:43
                  Znam wiele szkol, gdzie udało sie wypracować rozsądne rozwiązania.
                  Zreszta nawet w opisanym przez Ciebie przypadku dzieci ze starszymi kolegami spotykały sie tylko w najgorszym razie ze dwa razy dziennie i to pewnie pod opieka nauczyciela, czyli np. na przerwach nie musiały bać sie startowania przez wyrosnietego szostoklasiste.
                  Nie chodzi przecież o to, zeby młodsze dzieci były niewidzialne dla starszych i na odwrót, tylko, zeby były bezpieczne.

                  Jedyny argument, ktory dla mnie jest rozsądny to liczebność klas. 20 osob w grupie maluchów to rozsądna ilośc (zwłaszcza, ze zwykle kilka sztuk choruje). I cała dyskusja powinna sie skoncentrować na początku, co zrobic, zeby zmniejszyć ilośc dzieci w klasach, a nie na jakis zakurzonych szmatach, ktorych obecność ma zapewnić dzieciom szczęśliwe dzieciństwo w szkolesmile
                  • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:48
                    mamma_2012 napisała:
                    > Jedyny argument, ktory dla mnie jest rozsądny to liczebność klas. 20 osob w gru
                    > pie maluchów to rozsądna ilośc (zwłaszcza, ze zwykle kilka sztuk choruje). I ca
                    > ła dyskusja powinna sie skoncentrować na początku, co zrobic, zeby zmniejszyć i
                    > lośc dzieci w klasach,
                    W Wwie, gdzie rządzi partia rządząca, na dokładkę zachęcająca do wcześniejszego wysyłania do szkoły, w tym roku szkolnym klasy I miały liczyć po conajmniej 25 osób. I w szkole młodszej liczą 29-30 osób, z wyjątkiem klasy intergracyjnej. To tak odnośnie argumentów przedstawianych przez fanów reformy.
                    • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:56
                      Dlatego cała energia powinna isc w rozwiazanie tego problemu, a wtedy wiele innych rozwiąże sie samo.
                      • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 11:19
                        mamma_2012 napisała:

                        > Dlatego cała energia powinna isc w rozwiazanie tego problemu, a wtedy wiele inn
                        > ych rozwiąże sie samo.
                        Niestety, do tej pory energia decydentów , czy to na szczeblu ministerialnym, czy samorządowym, skupiała się na ograniczaniu kasy na szkoły.
            • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:04
              jakw napisała:


              > >
              > > Ale nikt nic nie porównywał. Sześciolatki tytułowano tu maluchami bez por
              > ównywa
              > > nia z trzynastolatkami.
              > Ale każdy ma w głowie, że taki 6-latek trafi do szkoły gdzie latają tabuny 6-kl
              > asistów, a być może i gimnazjalistów.
              >

              No ale w czym problem? W szkole mojego dziecka też są sześcioklsisci i nic się nie dzieje.
              • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:34
                abiela napisała:

                > No ale w czym problem? W szkole mojego dziecka też są sześcioklsisci i nic się
                > nie dzieje.

                Różnica jest taka,że w Niemczech nie ma takich "zespołów szkół":zerówka;podstawówka,gimnazjum ;czyżbym się myliła ? U was podstawówka kończy się na IV klasie (ok.10 lat) prawda i starszych tam nie ma.
                • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:38
                  olga727 napisała:


                  > Różnica jest taka,że w Niemczech nie ma takich "zespołów szkół":zerówka;podsta
                  > wówka,gimnazjum ;czyżbym się myliła ? U was podstawówka kończy się na IV klasie
                  > (ok.10 lat) prawda i starszych tam nie ma.

                  W Berlinie podstawówka kończy się na 6 klasie. Można ją opuścić już po czwartej klasie, ale nie robią tego wszyscy. Wtedy dzieci w piątej klasie chodzą do Gymansium, w którym są dzieci i młodzież aż do matury.
                  Zerówek nie ma. Dzieci idą do szkoły w roku, w którym kończą 6 lat. W przypadku moich dzieci jest to 5 lat i 10 miesięcy.
                  • olga727 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 20:58
                    abiela napisała:

                    > W Berlinie podstawówka kończy się na 6 klasie. Można ją opuścić już po czwartej
                    > klasie, ale nie robią tego wszyscy. Wtedy dzieci w piątej klasie chodzą do Gym
                    > ansium, w którym są dzieci i młodzież aż do matury.
                    > Zerówek nie ma. Dzieci idą do szkoły w roku, w którym kończą 6 lat. W przypadku
                    > moich dzieci jest to 5 lat i 10 miesięcy.
                    U was,to co land to inne przepisy odnośnie szkoły.
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 21:38
                      olga727 napisała:

                      > U was,to co land to inne przepisy odnośnie szkoły.

                      Informujesz mnie czy jak?
                      • abiela Krótki research wśród znajomych 09.11.13, 22:04
                        Zamieszkanie: wieś, Wrocław, niezbyt duże miasto na Śląsku - herbaty w szkole nie ma, szkoły przegrzane, dzieci w momencie się zagrzewają po wejściu, także te, które jeżdżą autobusem.
                        Faktycznie niektóre dzieci piją w domu czarną herbatę z cytryną - dla mnie nowość.
                        W szkole niektóre z tych dzieci dostają mleko w kartonie. Żadne z tych rodziców nie widzi potrzeby podawania herbaty w szkole.
                        • jakw Re: Krótki research wśród znajomych 09.11.13, 23:01
                          abiela napisała:

                          > Zamieszkanie: wieś, Wrocław, niezbyt duże miasto na Śląsku -
                          (...)
                          >Żadne z tych rodziców
                          > nie widzi potrzeby podawania herbaty w szkole.
                          Mam wrażenie, że robiłaś research w najcieplejszym rejonie Polski wink
                          • abiela Re: Krótki research wśród znajomych 10.11.13, 00:25
                            jakw napisała:

                            > abiela napisała:

                            > Mam wrażenie, że robiłaś research w najcieplejszym rejonie Polski wink
                            >

                            Nie mam znajomych w Suwałkach. Dalszy research - w Gdyni też herbaty nie ma.
                            Ale za to się dowiedziałam, że termos z herbatą stoi w świetlicy w Rheinland-Pfalz.
                            • jakw Re: Krótki research wśród znajomych 10.11.13, 10:33
                              abiela napisała:
                              >
                              > Nie mam znajomych w Suwałkach.
                              Byłam kilka razy w okolicach Suwałk na wakacjach. Z mojego punktu widzenia początek zimy następuje tam prawdopodobnie w okolicach 1 października wink. A autobus szkolny jeździ po wszystkich okolicznych szutrówach bo domy stoją rzadko, a szkoła jedna w promieniu chyba kilkunastu kilometrów.

                              > Ale za to się dowiedziałam, że termos z herbatą stoi w świetlicy w Rheinland-Pf
                              > alz.
                              No widzisz, to i w Niemczech zdarzają się dzieci, które pijają ciepłą herbatę wink
                              • abiela Re: Krótki research wśród znajomych 10.11.13, 21:28
                                jakw napisała:


                                > Byłam kilka razy w okolicach Suwałk na wakacjach. Z mojego punktu widzenia pocz
                                > ątek zimy następuje tam prawdopodobnie w okolicach 1 października wink. A autobu
                                > s szkolny jeździ po wszystkich okolicznych szutrówach bo domy stoją rzadko, a s
                                > zkoła jedna w promieniu chyba kilkunastu kilometrów.

                                No i co z tego? Przecież piszemy ogólnie o krajach, mogę też przytoczyć przykłady niemieckich Pcimiów, gdzie dzieci mieszkają ileś tam kilometrów od szkoły, nota bene nie słyszałam, żeby tu były atubusy szkolne (musze się doedukowac). Usiłujesz mi udowdnić, że Polska w porównaniu z Niemcami jest Syberią a różnice klimatyczne między tymi krajami sa jak między Finlandią i Portugalią. I herbata ma załatwić ten problem.

                                >
                                > > Ale za to się dowiedziałam, że termos z herbatą stoi w świetlicy w Rheinl
                                > and-Pf
                                > > alz.
                                > No widzisz, to i w Niemczech zdarzają się dzieci, które pijają ciepłą herbatę ;
                                > -)
                                >

                                No są, doszkoliłam się! Akurat koleżanka która meldowała tę herbatę pisała, że jej syn nie pije, bo kubka mu nie kupiła ;P
                      • olga727 Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 10:53
                        abiela napisała:

                        > olga727 napisała:
                        >
                        > > U was,to co land to inne przepisy odnośnie szkoły.
                        >
                        > Informujesz mnie czy jak?
                        Jeśli tego nie wiesz ? to tak,informuję.
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 21:30
                          olga727 napisała:

                          > abiela napisała:
                          >
                          > > olga727 napisała:

                          > Jeśli tego nie wiesz ? to tak,informuję.

                          No chyba oczywiste, że wiem, zwłaszcza, że wyraźnie podkreślałam o którym landzie pisze. Nie rozumiem po co to napisałaś?
    • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 09:59
      Im wiecej czytam o tych problemach, ktore decydują czy szkoły sa gotowe na dzieci czy nie tym bardziej mi ręce opadają.
      Co to za schiza z tymi dywanikami? Moje młodsze chodzi do wypasionego, prywatnego żłobka i dywanik jest w kaciku jednej salki, gdzie dzieci czytają bajeczki, a mówimy o żłobku, gdzie dzieci większość czasu spędzają w parterze, w domu tez nie mam dywanów ani ogrzewanej podłogi.
      Juz o tych nieszczesnych toaletach nie wspomnę, bo wychodzi na to, ze w każdym polskim domu jest oddzielna minilazienka dla dzieci.
      Jesli jakies dzieci sa bardzo male, to problem rozwiąże ikeowy czy jeszcze tańszy plastikowy schodek.

      Corka zanim skończyła 6 lat zaczela spędzać w szkole po 8 godzin dziennie. Codziennie mieli siedem lekcji (bardzo duzo zajęć stolikowych, bo salka maleńka), ale dzieciaki bez problemow dawały radę, a ze szkoły wracały uśmiechnięte. Wiekszosc chodziła jeszcze na jakies zajecia dodatkowe, bo nadal miały duzo energii.

      Zrzuta po 5-10 złotych definitywnie rozwiąże problem czujnika i szklanek dla całej klasy.

      A co do malowania klas, kupowania rolet czy innych udogodnień, to było to od zawsze i uwazam, ze w sumie fajnie jesli to nadal funkcjonuje. Chodzi o to, ze rzeczy, ktore sa nasze, za ktore zapłaciliśmy czy przy ktorych sie nameczylismy szanuje sie bardziej. Takie malowanie klasy to fajna integracja dla rodzicow i jak dobrze to zorganizować to sprawdzi sie lepiej niż piknik rodzinny, a efekt sprawi, ze dzieciaki beda czuły sie przyjemniej.

      A jeszcze tak odnośnie zabaw polegających na grzebaniu praktykiem w ziemi (to był jeden z zarzutów państwa E.), to powiem, ze w pewnych drogich, prywatnych szkolach trzeba za takie atrakcje sporo zapłacićtongue_out

      Jak tak dalej pójdzie, to dzieciaki nerwicy nabawia sie jeszcze zanim pójdą do szkoły, bo jak sie tego wszystkiego słucha, to normalnie strach sie bać.
      • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:08
        Mama2012, ale zdajesz sobie sprawę, że nie wszystkie 6-latki są w stanie usiedzieć spokojnie przy stoliku przez parę godzin dziennie? Tyle że teraz rozsądny rodzic akurat tych delikwentów nie pcha do I klasy. Więc to, że "6-latki teraz dają radę"/"ja poszłam do I klasy mając 6 lat i nie było problemu" mogą to być badania oparte na źle dobranej próbie.
        A jeśli chodzi o malowanie klasy przez rodziców to pragnę cię poinformować, że gdybym miała zbędny czas to z chęcią pomalowałabym sobie mieszkanie a nie klasę.
        • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:28
          Te osoby, ktore nie maja czasu na malowanie klasy zwykle dysponują kasa na farbe, ktorej moga nie miec osoby z luzami czasowymi i juz problem z głowy.

          A mądry rodzic, ktory wie, ze jego dziecko bedzie chodziło do szkoły z wyprzedzeniem podejmuje działania, zeby przygotować je do funkcjonowania w szkole. Oczywiscie wymaga to sporo wysiłku, ale na tym polega odpowiedzialne rodzicielstwo.

          Wcześniej tak na to nie patrzylam, ale przy okazji tych okoloreferendalnych dyskusji, jasno widać, ze spora cześć rodzicow, wychodzi z założenia, ze oni urodzili, trzymali w domu (bo czasem do tego ogranicza sie wychowanie), a dalej przechodzą w tryb "żądamy"
          • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:39
            mamma_2012 napisała:

            > Te osoby, ktore nie maja czasu na malowanie klasy zwykle dysponują kasa na farb
            > e, ktorej moga nie miec osoby z luzami czasowymi i juz problem z głowy
            Weź ty sobie obejrzyj średnie płace w Polsce, ile w Polsce średnio ludzie pracują tygodniowo i zastanów się ilu ludzi w Polsce ma nadmiar kasy i czasu. Na dokładkę minister Rostowski nie oferuje mi żadnych ulg podatkowych z tego powodu, że miałabym wyłożyć kasę czy czas na malowanie budynku, którego właścicielem jest samorząd. Który to samorząd też ma kasę z moich podatków oraz subwencję oświatową (także z moich podatków) na moje "sztuki" uczniów.
            >
            > A mądry rodzic, ktory wie, ze jego dziecko bedzie chodziło do szkoły z wyprzed
            > zeniem podejmuje działania, zeby przygotować je do funkcjonowania w szkole. Ocz
            > ywiscie wymaga to sporo wysiłku, ale na tym polega odpowiedzialne rodzicielstwo
            > .
            A co wspólnego ma przygotowanie dziecka do chodzenia do szkoły z malowaniem jego klasy?
            • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 10:54
              Nasza narodowa mentalność, każe nam szukać problemów, a nie rozwiązań. W innym kraju, jesli wszystkim rodzicom w klasie wiedzie sie tak zle, ze dwadziesciapare osob nie uzbiera na puszke farby, dzieci upieklyby ciasteczka, czy zrobiły kiermasz pie...k i zebrały kasę na puszkę farby i miałyby przy tym radoche.
              Jesli ludzie chcą na wszystko znajda sposób i rozwiazanie. Minimum dobrej woli prawie zawsze wystarcza
              • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 11:18
                mamma_2012 napisała:

                > Nasza narodowa mentalność, każe nam szukać problemów, a nie rozwiązań. W innym
                > kraju, jesli wszystkim rodzicom w klasie wiedzie sie tak zle, ze dwadziesciapar
                > e osob nie uzbiera na puszke farby,
                Przyznaj się, że w życiu nie miałaś do czynienia z malowaniem choćby 1 pokoju... Nie jedna puszka farby, a kilka czy kilkanascie. Do tego wiaderka,pędzle, wałki, folie ochronne i bardzo prawdopodobne, że jakaś substancja do mycia ścian przed. Plus wykombinowanie odpowiedniej ilości drabin i odzieży ochronnej. Plus zastęp rodziców do przesuwania/wynoszenia mebli (zawartość zapewne też trzeba jakoś zabezpieczyć). I zrobienie tego tak, żeby w weekend się zmieścić. Pamiętając, że farba musi wyschnąć, a meble trzeba wstawić z powrotem przed poniedziałkiem. A jak ktoś spadnie z drabiny i złamie nogę to kto będzie płacił odszkodowanie?


                dzieci upieklyby ciasteczka, czy zrobiły ki
                > ermasz pie...k i zebrały kasę na puszkę farby i miałyby przy tym radoche.
                Za te pierdółki to rzeczywiście możnaby tylko puszkę farby kupić. Tyle że puszką to możesz sobie toaletę w domu pomalować.I pewnie niewiele więcej. Pod warunkiem, że znajdziesz pędzel..
                > Jesli ludzie chcą na wszystko znajda sposób i rozwiazanie. Minimum dobrej woli
                > prawie zawsze wystarcza
                Malowanie klasy to poważne przedsięwzięcie organizacyjne, a nie suma minimów
              • morekac Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 11:24
                W innym
                > kraju, jesli wszystkim rodzicom w klasie wiedzie sie tak zle, ze dwadziesciapar
                > e osob nie uzbiera na puszke farby, dzieci upieklyby ciasteczka, czy zrobiły ki
                > ermasz pie...k i zebrały kasę na puszkę farby i miałyby przy tym radoche.
                Zdecydowanie tańsze wydaje się jednak zebranie na puszkę farby. Upieczenie ciasteczek też kosztuje, o czasie pracowników szkoły, którzy musieliby być celem obsługi kiermaszu - nie wspomnę. I wybacz- utrzymanie budynków szkół to zadanie gminy. Rodzice - jeśli mogą i chcą - mogą zrzucać się na gadżety uznawane za 'niekonieczne'.

                Nasza narodowa mentalność, każe nam szukać problemów, a nie rozwiązań.

                Miały być szkoły przystosowane do potrzeb młodszych dzieci? Miały być dywaniki? Miały być małe klasy?

                Na razie wygląda na to, że nasza narodowa mentalność powoduje, że jak wójt/burmistrz/dyrekcja coś tam postanowią, to rodzice mają się dostosować bez szemrania i bez patrzenia na ręce swoich wybrańców. Władza sobie zaoszczędzi i wyda te pieniądze na swoje premie... wink
                Jeśli więc nie są, dlaczego rodzice mają za to płacić? Znam przyjemniejsze cele zorganizowania kiermaszu. I przyjemniejsze sposoby na wydawanie pieniędzy...
                • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 11:40
                  Widzisz, tez bym chciała, żebyśmy żyli w kraju, ktory stać na wypasiona bezplatna szkole w każdej dzielnicy, ale nie żyje i nie zanosi sie na zmiany w przewidywalnej przyszłości.
                  Dlatego próbuje sie odnaleźć w takiej rzeczywistości jaka jest. Miałam możliwość, wiec zdecydowałam sie płacić, za szkole bliższa idealowi i cześć ludzi robi tak jak ja (chociaż oczywiscie ta kasę, czy czas spędzony na jej zarabianiu moznaby spożytkować inaczej)
                  Nie wszyscy maja taka możliwość, wiec kombinują co zrobic, zeby szkola ich dzieci, nawet kosztem pewnych nakładów finansowych czy własnego czasu była bliższa idealowi.
                  Ci ludzie tez znaleźliby sposób na alternatywne zagospodarowanie tych zasobów.
                  I w koncu jest cześć ludzi, ktorzy mowia, ze skoro sie należy, to oni palcem nie kiwna, bo powinno byc jakos tam, a nie jest.

                  Jak nie weźmiemy spraw w swoje ręce, to władza i tak zmarnuje kasę na to co zwykle, a koszty naszego "strajku" poniosą dzieci.
                  A w to, ze ludzie wybiorą mądra "władze" przestałam wierzyć, jeszcze zanim uzyskałem czynne prawo wyborcze.
                  A jak sobie pomyśle, ze nowa "władza" moga byc tacy Elbanowscy to aż słabo mi sie robi.
                  • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 12:17
                    > Jak nie weźmiemy spraw w swoje ręce, to władza i tak zmarnuje kasę na to co zwy
                    > kle,
                    Jeśli pomalujesz klasę zamiast oczekiwać tego od władzy (i poinformować ją o tym) to władza będzie przekonana właśnie o tym, że pozwalasz jej na marnowanie kasy na to co zwykle.
                    Mnie najbardziej do idei oczekiwania czegoś od władzy przekonało referendum ws HGW. Bo nagle pani prezydent miasta stołecznego dziwnie się uaktywniła z działalnością władz samorządowych w zamian poprzedniego oczekiwania, że np. "rodzice pomalują szkoły". Oraz to, że po zebraniu podpisów pod referendum ws 6-latków pan premier nagle ogłosił, że od przyszłego roku klasy I mają liczyć max 25 uczniów. Tylko się zastanawiam dlaczego w obu przypadkach trzeba było zbierać podpisy pod referendum, żeby władza łaskawie zaczęła się zastanawiać nad tym, co należy do jej obowiązków.
                    • bogusia1231 Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 12:58
                      Przeczytałam pierwszy post i stwierdziłam, że autorce raczej nikt nie dogodzi. Bo o ile mogę sie zgodzić z oburzeniem o zakup dywanika (chociaż osobiście nie robiłabym o to problemu), zakup czajnika (wydaje mi się zupełnie niepotrzebny, dojeżdżałam do szkoły , ale po 5 minutach od wejścia do szkoły było już ok),
                      to już:
                      kubki mają być dla rodziców i dzieci - można sie złożyć, może być akcja każdy przynosi swój (tak jak szczoteczkę)
                      więc nie przesadzajmy
                      to, że basen na pierwszej lekcji - moje dzieci regenerują się maksymalnie w ciągu pięciu minut po wyjściu z wody i tak jest z większością znanych mi dzieci, chyba że rodzice dziecku inaczej wmówią to wtedy zaczynają sie zwoklnienia z w-f-u
                  • morekac Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 23:19
                    Nie piszemy o wypasionych szkołach, tylko o szkołach przyzwoitych - czyli z salami w stanie przyzwoitym i przystosowanych dla młodszych dzieci (mam tu na myśli dywanik - były zapewnienia, że będą w klasach dla 6-latków, reforma zakłada zresztą zabawy na dywanie, należy więc to traktować jako niezbędny sprzęt szkolny). A tu proszę - zrzuta na dywan.

                    Osobiście jestem zresztą zdania, że zamiast wyręczanie tzw. władzy w jej obowiązkach jest bezsensowne. W byłej podstawówce córek jest jeden nierozwiązywalny do wieków problem - szkoła jest za mała, problem jest nierozwiązywalny ( i nie są w stanie tego zmienić wycieczki na sesje rady dzielnicy ani inne takie).
                    A rodzice, owszem, zaangażowani w kiermasze i inne takie. Tylko jakoś dziwnie woleli piec ciasta i chodzić na kiermasze w celu innym niż remont szkoły. wink
                    BTW: u nas basen też był często przed lekcjami. Dzieciom to nie szkodziło - im chyba żaden wysiłek fizyczny nie 'szkodzi' tak bardzo jak dorosłym - szybciej się regenerują.
                    • jakw Re: Pierwsza klasa 09.11.13, 23:40
                      morekac napisała:
                      > BTW: u nas basen też był często przed lekcjami. Dzieciom to nie szkodziło - im
                      > chyba żaden wysiłek fizyczny nie 'szkodzi' tak bardzo jak dorosłym - szybciej
                      > się regenerują.
                      Ale po basenie to pani może nie być w stanie prowadzić lekcji z powodu wyczerpania psychicznego wink
                    • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 02:14
                      Dla mnie z edukacja jest dokładnie taka sama sytuacja jak ze służba zdrowia, jedno i drugie mamy teoretycznie zagwarantowane, ale jesli chcemy otrzymać usługę na przyzwoitym poziomie to sami musimy o to zadbać.
                      Placac za wizyte u lekarza tez wyreczasz "władze", a jednak pewnie czesto korzystasz z takiego rozwiązania. A jezeli nawet pójdziesz z dzieckiem do państwowego dentysty i zapyta sie czy doplacisz za lepsza plombe, to odmówisz, tłumacząc sie tym, ze państwo powinno to dziecku zapewnić?

                      A i jeszcze trzeba pamietac, ze "władza" nie bierze sie z kosmosu, tylko sami ja wybieramy, skoro podejmujemy, jako narod, głupie decyzje to ponosimy tego konsekwencje.
                      • morekac Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 07:53
                        Samą edukację jako edukację dzieci miały na przyzwoitym poziomie.
                        Ale naprawdę nie zamierzam wyręczać mojej dzielnicy w budowie czy rozbudowie szkoły. Albo w utrzymaniu budynku w przyzwoitym stanie. Jako że uważam, że jest to jeden z podstawowych obowiązków gminy i należy tego po prostu wymagać. Inaczej skończy się na tym, że rodzice będą musieli najpierw wznieść szkołę własnymi rękami.

                        A i jeszcze trzeba pamietac, ze "władza" nie bierze sie z kosmosu, tylko sami j
                        > a wybieramy, skoro podejmujemy,
                        Co miałaś na myśli? Chodzę na wszystkie wybory. I głosuję.
                        U nas nawet przedstawiciele RR przeszli się kilka razy na sesję rady dzielnicy. Celem lobbingu.

                        A jezeli nawet pójdziesz z dzieckiem do państwoweg
                        > o dentysty i zapyta sie czy doplacisz za lepsza plombe, to odmówisz, tłumacząc
                        > sie tym, ze państwo powinno to dziecku zapewnić?
                        Akurat jest zapisane, jaka plomba (czy inne świadczenie) się należy i sprawa jest jasna - za coś więcej się dopłaca.
                        W przypadku moich córek jest to sytuacja teoretyczna na razie... Z tymi plombami. smile
                      • jakw Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 10:42
                        mamma_2012 napisała:

                        > Dla mnie z edukacja jest dokładnie taka sama sytuacja jak ze służba zdrowia, je
                        > dno i drugie mamy teoretycznie zagwarantowane, ale jesli chcemy otrzymać usługę
                        > na przyzwoitym poziomie to sami musimy o to zadbać.
                        I w tym celu malujesz u lekarza poczekalnię albo kupujesz mu krzesło?

                        > Placac za wizyte u lekarza tez wyreczasz "władze", a jednak pewnie czesto korzy
                        > stasz z takiego rozwiązania. A jezeli nawet pójdziesz z dzieckiem do państwoweg
                        > o dentysty i zapyta sie czy doplacisz za lepsza plombe, to odmówisz, tłumacząc
                        > sie tym, ze państwo powinno to dziecku zapewnić?
                        To, jakie plomby NFZ gwarantuje , jest jasno określone w przepisach pt. "koszyk usług gwarantowanych". Malowanie klasy przez rodziców w żadnych przepisach nie występuje. Za to występuje zapewne zapis, że za utrzymanie budynku szkolnego odpowiada samorząd.

                        > A i jeszcze trzeba pamietac, ze "władza" nie bierze sie z kosmosu, tylko sami j
                        > a wybieramy, skoro podejmujemy, jako narod, głupie decyzje to ponosimy tego kon
                        > sekwencje.
                        Przez te niemal ćwierć wieku wybieralnej władzy to pewnie ze 2 razy zdarzyło mi się głosować na partie, które potem sprawowały władze (a wybieram zawsze). Podejrzewam, że większość ludzi ma podobną "skuteczność" w wybieraniu władzy. W każdym razie zależność "jesteś odpowiedzialny za władze, bo je wybrałeś" wydaje mi się dosyć dyskusyjna w przypadku jednostkowego wyborcy.
                        • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 11:21
                          Idąc na prywatna wizytę, nie dość, ze wyreczasz państwo, to jeszcze malujesz poczekalnie lekarzowi, którego wybrałas, opłacasz rachunek za prąd i wynajęcie gabinetu i wspierasz zakup wygodnych fotelikow w poczekalni.

                          W przepisach pewnie nie ma nic o jakosci malowania scian w szkole, ani o stanie dywanika ani pewnie nawet o roletach w oknie. Czyli "państwo" teoretycznie wywiązało sie ze swoich obowiązków (masz szarobura ścianę i zakurzony kawałek szmaty, jakości takiej jak nfzetowskie plomby) jesli chcesz, zeby było lepiej musisz sama o to postarać.

                          Co do władzy i wyborów, napisałam, ze wybieramy jako naród, a ze znaczna cześć narodu wybiera zle, to sie babramy w tym guanie, ponosząc konsekwencje błędów innych. Zreszta przy obecnym systemie wybierania "władzy" nic sie nie zmieni. Zadna z liczacych sie partii nie ma dobrych pomyslow i dobrych intencji, jedni gorsi od drugich. Ci, ktorzy pewnie by sie sprawdzili nie maja siły przebicia i dopóki nie zmieni sie konstytucja czy mentalność ludzi ( to pierwsze łatwiej zmienić) bedzie zle, wiec jak dla mnie trzeba liczyć na siebie albo zawiewac z kraju.

                          • jakw Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 11:39
                            mamma_2012 napisała:

                            > Idąc na prywatna wizytę, nie dość, ze wyreczasz państwo, to jeszcze malujesz po
                            > czekalnie lekarzowi, którego wybrałas, opłacasz rachunek za prąd i wynajęcie ga
                            > binetu i wspierasz zakup wygodnych fotelikow w poczekalni.
                            Ale jeśli idziesz do nfz-owego dentysty to zapłaciłaś już w podatku i co najwyżej powinnaś dopłacać za ekstra-plombę.

                            >
                            > W przepisach pewnie nie ma nic o jakosci malowania scian w szkole, ani o stanie
                            > dywanika ani pewnie nawet o roletach w oknie. Czyli "państwo" teoretycznie wyw
                            > iązało sie ze swoich obowiązków (masz szarobura ścianę i zakurzony kawałek szma
                            > ty, jakości takiej jak nfzetowskie plomby) jesli chcesz, zeby było lepiej musis
                            > z sama o to postarać.
                            Dywanik chyba właśnie występuje w podstawie programowej - więc szkoła powinna mieć dywanik. A zauważ, że problem nie był: "dywanik stary, ale jeszcze się nada;jeśli państwo chcecie nowy to ..." tylko "szkoła nie ma dywanika". Co do szmatodywaników, rozwalających się ławek czy brudnych ścian tudzież innych atrakcji w postaci ilości toalet - występują zapewne w przepisach Sanepidu...


                            >
                            > Zreszta przy obecnym systemie wybierania "władzy" nic sie nie zmieni.
                            Przy takim założeniu to chyba nie warto fatygować się do urny. Jeśli będzie egzekwowane wymaganie, że politycy mają nie marnować kasy na "niewiadomoco" to stopniowo powinny podnieść się standarty życia politycznego. A na szczeblu samorządowym takie wymaganie postawić chyba łatwiej niż urzędnikowi w MENie.

                            > Ci, ktorzy pewnie by sie sprawdzili nie maja siły przebicia i d
                            > opóki nie zmieni sie konstytucja czy mentalność ludzi ( to pierwsze łatwiej zmi
                            > enić) bedzie zle
                            Nie wiem czy tak łatwo zmienić konstytucję. 2/3 głosów chyba na to potrzeba. Która koalicja rządząca miała tyle?
    • di_kormia Re: Pierwsza klasa 10.11.13, 19:53
      nic nie kupowalismy.
      czajnika oczywiscie nie- a dlaczego dzieci maja pic piele herbatki???? herbata to uzywka, nie dla dzieci- placilismy za baniak z woda.
      tak, basen na pocztatku, dzieci klasach sportowych tez maja na poczatku- nie przeszkadza im to osiagac najwyższych w szkolach wyników (tak wlasnie jest!)
    • q_fla Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 09:19
      Nic z tych rzeczy. Basenu na pierwszej lekcji szczerze zazdroszczę.
      • an.16 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 10:42
        "Może mam małą wyobraźnię albo znam same dziwne dzieci, ale nie mogę uwierzyć, ze dla dzieci ta herbata jest tak ważna i z przyjemnością ją piją. '

        Jasna sprawa. teraz dzieci sa pojone zimną woda i rozmaitymi "sokami" Tez mam znajoma , której chyba nigdy do głowy nie przyszło, że dziecko może lubić herbatę. Jej córka (5,5) pierwszy raz w życiu napiła sie świeżo zaparzonej, lekko posłodzonej czarnej herbaty u mnie w domu i kiedy mama przyszła ja odebrać poprosiła mnie, abym dała jej mamie przepis na to "pyszne picie". Mama miała średnią minę jak jej tłumaczyłam jak zaparzyć herbatę. I pewno nadal uważa, że "to nie dla dzieci" bo podczas każdej wizyty mała (6 lat) prosi mnie o herbatę. Pewno koi żołądek po wszelkich piciach i lodach dostępnych u niej w domu na okrągło.
        • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 10:57
          a jak parzysz tą herbatę ? taką z torebki czy inną i co do niej dodajesz ? Pytam całkiem serio ?
        • di_kormia Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 11:21
          alez herbata to jest uzywka i nie powinna byc dawana dzieciom!
          nie ma ŻADNYCH powodow, zeby dzieci pily ciepłe napoje- jest to kwestia przyzwyczajenia.
          ani moj maz, ani dzieci nei pija- bo po co?
          moze kawki dasz dziciakowi? a moze zajara?
          typowo polska mentalnosc!
          • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 11:48
            di_kormia napisała:

            > alez herbata to jest uzywka i nie powinna byc dawana dzieciom! Czy ktoś każe dzieciom wiadro tej herbaty wypić ,czy 1 kubek/szklankę ?
            > nie ma ŻADNYCH powodow, zeby dzieci pily ciepłe napoje- jest to kwestia przyzwy
            > czajenia.
            > ani moj maz, ani dzieci nei pija- bo po co?
            Kogo to interesuje,że wy nie pijecie ? To tylko wasza sprawa.
            > moze kawki dasz dziciakowi? a moze zajara?
            Piją też kawę,ale zbożową z mlekiem. Może twoje dzieci jarają ? że wyjeżdżasz z takimi argumentami ?

            > typowo polska me
            ntalnosc! Ty masz chyba kompleksy na tym tle ?
            A jaka jest twoja mentalność ?
            • di_kormia Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 12:32
              herbata to jest uzywka, nie powinna byc podawana dzieciom!
              nikogo nie obchodzi, że my nie pijemy- ale nie gadajcie bzdur, żedzieci pic powinny- po prostu fatalne przyzwyczajenie i tyle.
              wg dietetyków dzieci powinny pic wode!!!! rozcienczone soki i mleko- i to dotyczy tez dzieci szkolnych!
              słodka herbatka- no nie wiem, ale nawet w przedszkolu dzieci dostawały wode (co prawda po interwencji rodziców).
              • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 19:18
                di_kormia napisała:

                > herbata to jest uzywka, nie powinna byc podawana dzieciom!
                > nikogo nie obchodzi, że my nie pijemy- ale nie gadajcie bzdur, żedzieci pic po
                > winny- po prostu fatalne przyzwyczajenie i tyle.
                > wg dietetyków dzieci powinny pic wode!!!! rozcienczone soki i mleko- i to dotyc
                > zy tez dzieci szkolnych!
                > słodka herbatka- no nie wiem, ale nawet w przedszkolu dzieci dostawały wode (co
                > prawda po interwencji rodziców).

                Nie będę pisać na nowo argumentów,za podawaniem herbaty dzieciom przedszkolnym i szkolnym - bo mi się nie chce.
                • di_kormia Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 19:35
                  napisz choc jednej- co do podawania herbaty i jeden- podawania goracych płynów - bo sa koszmarnie niezdrowe choc to nasza narodowa tradycja!
                  • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 19:53
                    di_kormia napisała:

                    > napisz choc jednej- co do podawania herbaty i jeden- podawania goracych płynów
                    > - bo sa koszmarnie niezdrowe choc to nasza narodowa tradycja!

                    Ciepła (nie gorąca) herbata ,rozgrzewa zmarznięte dzieci. Ta podawana ciepła herbata,nie jest esencją z cukrem,tylko jest znacząco rozcieńczona. wink
                    • di_kormia Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 20:27
                      daje uczucie ogrzania, nic innego.
                      teina- sama poczytaj.
                      nie ma ZADNYCH powodow, zeby podawac używki. powinny wrecz byc zabronione.
                      a czymze jest ta twoja herbata jak nie esencja z cukrem? obrzydliwa lura z cukrem?
                      • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 20:30
                        di_kormia napisała:

                        > daje uczucie ogrzania, nic innego.
                        > teina- sama poczytaj.
                        > nie ma ZADNYCH powodow, zeby podawac używki. powinny wrecz byc zabronione.
                        > a czymze jest ta twoja herbata jak nie esencja z cukrem? obrzydliwa lura z cukr
                        > em?
                        To już twoja interpretacja.
                    • abiela Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 21:22
                      olga727 napisała:


                      > Ciepła (nie gorąca) herbata ,rozgrzewa zmarznięte dzieci. Ta podawana
                      > ciepła herbata,nie jest esencją z cukrem,tylko jest znacząco rozcieńczo
                      > na. wink

                      Ale nadal nie wyjaśniłaś mi czy autobusu dowożące dzieci do szkoły nie są ogrzane? I dlaczego dzieci nie można ogrzać przed lekcjami kilkoma skłonami, przysiadami? Czemu nie można podać kakao, jeśli ma być ciepłe?
                      Rozumiem, że nauczycielka ma zalewać gorącą wodą ekspresówki? Potem dzieci czekają aż herbata ostygnie? Ile minut ma ta przerwa?
                      • olga727 Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 21:43
                        abiela napisała:

                        > olga727 napisała:
                        >
                        >
                        > > Ciepła (nie gorąca) herbata ,rozgrzewa zmarznięte dzieci. Ta po
                        > dawana
                        > > ciepła herbata,nie jest esencją z cukrem,tylko jest znacząco rozc
                        > ieńczo
                        > > na. wink
                        >
                        > Ale nadal nie wyjaśniłaś mi czy autobusu dowożące dzieci do szkoły nie są ogrza
                        > ne? I dlaczego dzieci nie można ogrzać przed lekcjami kilkoma skłonami, przysia
                        > dami? Czemu nie można podać kakao, jeśli ma być ciepłe?

                        Bo rano nie ma na to na ogół czasu.Nikt nie przeprowadza ogólnych skłonów.
                        Kakao,rządzi się innymi przepisami sanepidu,niż herbata. Jeśli chodzi o mleko: to dzieci (w naszej szkole) dostają smakowe serwowane w kartonikach na zimno w ramach programu:"szklanka mleka".

                        > Rozumiem, że nauczycielka ma zalewać gorącą wodą ekspresówki? Potem dzieci czek
                        > ają aż herbata ostygnie? Ile minut ma ta przerwa?

                        U nas jest stołówka. Kucharka przygotowuje herbatę w czasie lekcji,poprzedzającej przerwę śniadaniową i jest ona w odpowiedniej temperaturze podawana dzieciom.
                        • abiela Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 22:50
                          olga727 napisała:

                          > U nas jest stołówka. Kucharka przygotowuje herbatę w czasie lekcji,poprzedzając
                          > ej przerwę śniadaniową i jest ona w odpowiedniej temperaturze podawana dzieciom
                          > .

                          No to po co ta walka o czajniki elektryczne?
                          Herbata taka z kotła? Jejku pamiętam tę kotłówę ze szpitala i przedszkolasad
                          • olga727 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 09:52
                            abiela napisała:

                            > No to po co ta walka o czajniki elektryczne?
                            > Herbata taka z kotła? Jejku pamiętam tę kotłówę ze szpitala i przedszkolasad

                            To podaj mi teraz cytat,gdzie :walczę o czajnik w klasie ! wink Czy ja gdzieś napisałam coś takiego ? Nie przypominam sobie.tongue_out
                            • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 10:50
                              Herbata, a sprawa polskabig_grin
                              Proponuje kolejne pytanie do referendum "Czy pani/pana zdaniem sześciolatki w szkole powinny dostawać herbatę czy kakao"

                              • olga727 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 10:56
                                mamma_2012 napisała:

                                > Herbata, a sprawa polskabig_grin
                                > Proponuje kolejne pytanie do referendum "Czy pani/pana zdaniem sześciolatki w s
                                > zkole powinny dostawać herbatę czy kakao"
                                >
                                A widzisz tu jakąkolwiek sprawę polską ?
                                • mamma_2012 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 11:09
                                  Spokojnie, ja zwyczajnie nie wiedziałam, ze herbata dla 6/7 latków moze budzić tyle kontrowersjismile
                                  Jak dla mnie jesli 90 % płynów przyjmowanych przez dziecko stanowi woda, to spokojnie mozna sobie zaszaleć z herbatka, soczkiem czy nawet jakimś gazowancem.
                                  I z tej listy herbata wydaje mi sie najmniejszym problemem (przecież dzieciakom nie daje sie herbaty po turecku), zreszta dla tych o słabszych nerwach i scislejszej diecie mozna zaserwowac jakas owocowa wersje.
                                  • olga727 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 11:23
                                    mamma_2012 napisała:

                                    > Spokojnie, ja zwyczajnie nie wiedziałam, ze herbata dla 6/7 latków moze budzić
                                    > tyle kontrowersjismile

                                    Sorry za moją reakcję wink ale męczy mnie to zdziwienie co niektórych na ten temat i robienie z herbaty śmiertelnego zagrożenia dla dzieci.. Dla mnie takim zagrożeniem i to dużo większym jest Coca Cola ( i wszelkie jej podróby) oraz inne gazowane podawane z rana( i nie tylko),bo mogą dzieciakom zwyczajnie żołądek i żeby wykończyć. sad
            • abiela Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 13:13
              olga727 napisała:

              > di_kormia napisała:
              >
              > > alez herbata to jest uzywka i nie powinna byc dawana dzieciom! Czy ktoś k
              > aże dzieciom wiadro tej herbaty wypić ,czy 1 kubek/szklankę ?

              Jeśli uważasz, że dawka ok 40-50 mg teiny jest dla dziecka dobra...
              • 4panerny Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 13:58
                Rozumiem, że kompot, bo zwykle słodzony, to też samo zło? A nie daj Boże Cola, lub inna Ice Tea. Rozumiem, że Wasze dzieci absolutnie nie mogą tego dotykać a już na pewno od czasu do czasu się napić? Mac Donalds czy inna pizzeria też nie wchodzi w grę, bo to sam syf a nie jedzenie?

                Ja uważam że wszystko, tylko w rozsądnych ilosćiach jeszcze nikomu nie zaszkodziło
                • abiela Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 14:00
                  4panerny napisała:

                  > Ja uważam że wszystko, tylko w rozsądnych ilosćiach jeszcze nikomu nie zaszkodz
                  > iło

                  Jasne, ale codzienna herbata nie jest przypadkowa wizytą w McDonaldzie czy IceTea wypitą od święta tylko nawykiem.
        • abiela Re: Pierwsza klasa 12.11.13, 11:24
          an.16 napisała:


          > Jasna sprawa. teraz dzieci sa pojone zimną woda i rozmaitymi "sokami" Tez mam z
          > najoma , której chyba nigdy do głowy nie przyszło, że dziecko może lubić herbat
          > ę. Jej córka (5,5) pierwszy raz w życiu napiła sie świeżo zaparzonej, lekko pos
          > łodzonej czarnej herbaty u mnie w domu i kiedy mama przyszła ja odebrać poprosi
          > ła mnie, abym dała jej mamie przepis na to "pyszne picie". Mama miała średnią m
          > inę jak jej tłumaczyłam jak zaparzyć herbatę. I pewno nadal uważa, że "to nie d
          > la dzieci" bo podczas każdej wizyty mała (6 lat) prosi mnie o herbatę. Pewno ko
          > i żołądek po wszelkich piciach i lodach dostępnych u niej w domu na okrągło.

          Nie bardzo rozumiem co jest złego w piciu wody?
          Umiwesz sobie wyobrazić, że istnieje jeszcze coś pomiędzy piciem wody, a czarnej herbaty??
          O sokach nigdzie nie wspominałam. Jedyny sok jaki moje dzieci piją to własnej roboty mieszany z wodą lub jabłkowy mieszany z wodą.
          • an.16 Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 11:20
            > Nie bardzo rozumiem co jest złego w piciu wody?
            > Umiwesz sobie wyobrazić, że istnieje jeszcze coś pomiędzy piciem wody, a czarne
            > j herbaty??
            A co takiego dobrego? Dla mnie niewiele, choc wiem że ematka= zimna niegazowana woda. Taką ma dziecko w klasie w dystrybutorze, ale chciałabym, aby akurat moje dziecko mogło sie napić ciepłej herbaty po drugim śniadaniu. To, że czarna herbata to używka jest kosmiczna bzdurą. Kubek ciepłej świeżo zaparzonej herbaty to bardzo zdrowy napój. Dodatkowo, ze wzgledu na dużą zawartość fluoru świetnie wzmacnia szkliwo. Pewnie, że mozna dziecko poić tylko zimnymi napojami. Podobnie nie potrzeba podgrzewać mieszanki i mozna dawać niemowlęciu zimną. Co kto woli.
            • abiela Re: Pierwsza klasa 13.11.13, 12:03
              an.16 napisała:

              > A co takiego dobrego? Dla mnie niewiele, choc wiem że ematka= zimna niegazowana
              > woda. Taką ma dziecko w klasie w dystrybutorze, ale chciałabym, aby akurat moj
              > e dziecko mogło sie napić ciepłej herbaty po drugim śniadaniu. To, że czarna he
              > rbata to używka jest kosmiczna bzdurą. Kubek ciepłej świeżo zaparzonej herbaty
              > to bardzo zdrowy napój. Dodatkowo, ze wzgledu na dużą zawartość fluoru świetnie
              > wzmacnia szkliwo. Pewnie, że mozna dziecko poić tylko zimnymi napojami. Podobn
              > ie nie potrzeba podgrzewać mieszanki i mozna dawać niemowlęciu zimną. Co kto wo
              > li.

              W wątlu podowana wiele przykładów, np,. herbaty owocowe, ziołowe, rozcieńczone soki.
              Jakoś od herbaty wole pastę z fluorem w dawce dostosowanej do wieku mojego dziecka, poza tym unikam wszelkich dotakowych źródeł fluoru.
              Nigdy by mi do głowy nie przyszło karmić moje dziecko chemicznie wyprodukowanych proszkiem zmieszanym z wodą.

              Ale wracając do meritum - nie pojmuje stwarzania problemu z kwestii braku w szkole czajnika i herbaty. Moimi postami chciałam przekazać, że zamiast się skupiać na sprawach istotnych (jakość nauczania, kwalifikacje nauczycieli) rozdrabniacie się na sprawach nie grających roli typu herbata i miniaturowy kibelek (tu ironizuję naturalnie).
              Nic się dzieciom nie stanie jak tej ciepłej herbaty nie będą miały! To nie są mimozy, dadzą radę bez kubka ciepłego napoju, serio!
              • an.16 Re: Pierwsza klasa 19.11.13, 12:03
                Przez ponad pół wątku starasz sie udowodnić, że ciepła czarna herbata jest niebezpieczna używką i że żadne ze znajomych ci dzieci nie pija takowej. Teraz odwracasz kota ogonem i wymieniasz różne inne picia, majaczysz o "dawce fluoru w paście dostosowanej do wieku twojego dziecka" i miniaturowych kibelkach. Jestem ostatnia osobą domagająca sie tego typu udoogodnień i ich brak jest dla mnie nieistotny. Ktoś jednak napisał w wątku, że dzieci maja prawo do kubka ciepłej herbaty w ciągu dnia. Jeżeli tak, to ja chciałabym, aby moje dziecko ten kubek wypiło. I tyle. A mojemu dziecku naprawde daleko do mimozy. Ma 6 lat jest w pierwszej klasie sportowej z 7 latkami. Radzi sobie świetnie, a w pływaniu wręcz sie wyróżnia. Co tydzień jeździ też 2 h na nartach. Uważam, że dobrze jej robi kubek ciepłego napoju w ciągu dnia. Ponieważ szkoła może co najwyżej zaoferować herbatę, niech to będzie herbata. Dla mnie lepsza opcja od zimnej wody i rozcieńczanych soków. Nie dostaje jednak tej herbaty i wyobraź sobie, że nie spędza mi to snu z powiek, nawet nie mam zamiaru sie o nią dopominać. Najważniejsze, że dziecko lubi swoją panią, koleżanki i chętnie do szkoły chodzismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka