Dodaj do ulubionych

Warsztat 127

28.02.10, 19:33
Co powiecie na warsztat zdrowotny tym razem?wink
Pod koniec czerwca zeszlego roku wyladowalam w szpitalu. Pytanie co to byl za
szpital, co mi dolegalo,jak dlugo tam bylam,przebieg leczenia i czy zdrowa
wrocilam do domu?

moze byc taki temat? Jesli tak to zapraszam do udzialu w warsztaciesmile
Obserwuj wątek
    • dana-25 Re: Warsztat 127 28.02.10, 19:47
      Jak najbardziej, zdrowotnych warsztatów mamy bardzo mało, a ludzie czesto pytają
      się wróżek o zdrowie smile
      • kita32 Re: Warsztat 127 01.03.10, 00:19
        Świetny temat!
        • jasmin_25 Re: Warsztat 127 01.03.10, 11:20
          no to super, ze sie wam podobasmile
    • dezire3 Moje wywody;) 02.03.10, 10:43
      Jak długo tam byłaś?
      6 kielichów-od 6 do 12 dni

      Co ci dolegało?
      5 mieczy-słońce-rycerz buław-chyba to jakaś stara sprawa może
      pogarszało się stopniowo,wydaje mi się że to może coś z oczami…może
      wzrok ci się pogarszał

      Przebieg leczenia
      4 kielichy-9 buław-slońce
      Chyba najpierw były badania takie typu usg jeżeli w ogóle cos
      takiego się robi z oczami,może dużo zakroplania oczu,potem jakiś
      zabieg może laserowy i jedno oko było zasłonięte Az do ozdrowienia…

      Czy zdrowa wróciłaś do domu?
      5 monet-ksieżyc-8 buław
      Chyba raczej tak,może na początku jeszcze miałas problemy z
      równowagą widzenia ale potem poszło już z górki

      Co to był za szpital?
      Papież-chyba jakiś renomowany gdzie są specjaliści w danej
      dziedzinie

      Podejrzewam że naknociłamcrying poszłam jednym torem nie wiem czy
      dobrzewink
      • olkacool Wywody nr2 ;) 02.03.10, 12:27
        Pytanie co to byl za szpital 7 Monet Królowa Buław 7 Monet, miejsce w
        którym się czeka na coś (np decyzje), odpoczywa, może w ciąży byłaś i czekałaś
        na urodzenie.. chociaż przy Królowej buław to interwencję chirurgiczną widzę
        raczej, aktywne działanie lekarza.. może kobiecy oddział...

        co mi dolegalo As Kielichów 5 Buław
        Ten asik pokazał mi kiedyś torbiel na
        jajniku, może sprawy kobiece. Może miałaś problem z krążenie, ciśnieniem.

        jak dlugo tam bylam 9 Monet 10 Buław max 10 dni

        przebieg leczenia 4 Monet Król Buław Pustelnik
        Najpierw czekanie,
        niepewność, robienie badań.. potem aktywne działanie, może operacja a na końcu
        coś wycieli chyba z ciebie (bo pustelnik)

        jaka wróciłaś do domu 2 Buław księżyc Niby wszystko ok, ale pełna
        obław..może musiałaś zmienić tryb życia albo jakąś dietę zastosować..

        smile
        • jasmin_25 Re: Wywody nr2 ;) 02.03.10, 12:30
          Witam serdeczniesmile
      • jasmin_25 Re: Moje wywody;) 02.03.10, 12:29
        Witam pierwsza uczestniczkesmile
        • liri-th rozkład 03.03.10, 20:08
          Szpital - 5 buław+Świat
          dolegliwość - 8 mieczy
          okres pobytu - 9 monet
          przebieg leczenia - rycerz monet+8 monet+10 monet
          powrót - Gwiazda

          Szpital to był chyba renomowany, może jedyny specjalistyczny w kraju albo okręgu
          w którym mieszka Jasmin, chyba nie było łatwo znaleźć w nim miejsce.Jasmin miała
          problemy ze wzrokiem lub zawroty,bóle głowy.Najpierw długo ją
          diagnozowali,obserwowali,potem chyba odbyła się bardzo misterna operacja,dość
          ryzykowna,ale wszystko się udało(i chyba nieźle kosztowało, mam same
          monety)Wydaje mi się,że Jasmin była tam dość długo, w każdym razie jej czas się
          bardzo dłużył. Wróciła do domu praktycznie zdrowa, z nadzieją,że nie będzie
          musiała dalej zaprzątać sobie głowy tym schorzeniem.(tu mi jeszcze przyszła do
          głowy myśl,że może chodziło o operację plastyczną i Jasmin wróciła do domu
          odmieniona)
          • jasmin_25 Re: rozkład 03.03.10, 21:57
            liri-th witam na warsztaciesmile
    • rasid Re: Warsztat 127 04.03.10, 17:17
      Schorzenie: 8 mieczy
      Szpital: Rycerz monet
      Przebieg leczenia: 4 mieczy
      Czas leczenia: 2 monet
      Wynik: As mieczy

      Problem dotyczył raczej górnej partii ciała. Możliwe, że to zaburzenia równowagi (błędnik?), problem ze słuchem lub wzrokiem a także coś co się wiąże z utratą przytomności, atakami duszności. Kojarzy mi się także choroba egzotyczna, u nas nieczęsta (przywieziona z podróży?). Szpital to chyba prywatna klinika (takie miejsce gdzie trzeba płacić) lub szpital wojskowy.
      Leczenie wymagało leżenia, unieruchomienia na łóżku, nie mogłaś się poruszać, należało przestrzegać bardzo rygorystycznie jakiejś zasady. Wszystko trwało raczej krótko (2 dni?) lub też czas był zmienny (np. okazało się, że będzie krócej niż się zapowiadało).
      Chorobę rozpoznano dobrze i na koniec miałaś pełen obraz tego, co Ci dolega. Ja akurat nie lubię kojarzyć mieczy z cierpieniem, ale jeśli tarot był tu dosłowny, to można zaryzykować stwierdzenie, że ból do końca nie ustąpił, więc tak na 100% zdrowa z tego szpitala chyba nie wyszłaś.
      • jasmin_25 Re: Warsztat 127 04.03.10, 18:01
        Witaj Rasid smile
    • canada53 Moja interpretacja 04.03.10, 21:34
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/Nadlm3kwzHoq6mOoDB.jpg

      Dolny rząd:
      Pierwsza karta (XV Diabeł) = Jasmina
      Druga karta (9 Mieczy) = jej dolegliwość
      Trzy karty w środku (9 Denarów, XI Siła, 4 Kielichy) = przebieg leczenia
      Szósta karta (8 Buław) = Jasmina i jej samopoczucie po wyjściu ze szpitala
      Siódma karta (2 Denary) = końcowy efekt leczenia
      Trzy karty w środkowym rzędzie (X Koło Fortuny, I Mag, XIV Umiarkowanie) = szpital
      Karta w górnym rzędzie (As Mieczy) = długość pobytu Jasminy w szpitalu

      Wygląda mi na to, że dolegliwość Jasminy była dosyć bolesna (9 Mieczy) i mogła ją ona na jakiś czas przykuć do łóżka (XV Diabeł), albo co najmniej dosyć poważnie ograniczyć jej swobodę poruszania się. To było coś, co ciągle dawało o sobie znać, chyba nawet pozycja leżąca nie przynosiła jej ulgi, lub też ciężko się było z boku na bok przewrócić i ogólnie funkcjonować na co dzień. Te dwie karty sugerują, że Jasmina mogła zostać przez tę dolegliwość trochę unieruchomiona. Karta XV Diabeł symbolizuje skoncentrowaną energię, Miecze = komunikacja, przepływ informacji, 9 Mieczy pokazuje, że komunikacja ta nie przebiega tak jak trzeba, jest tam jakieś zawirowanie, więc wnioskuję że mogło by to być coś na kształt porażenia nerwu, ataku korzonków, rwy kulszowej, czy problem z kręgosłupem albo jakieś złamanie kości. Lub też cos ze wzrokiem lub słuchem.
      Leczenie rozpoczęło się od długich badań i pobytu w jakimś odizolowanym pomieszczeniu (9 Denarów) – może było to prześwietlenie. Nie wygląda mi na to, aby było to coś bardzo inwazyjnego, czy bolesnego. Następnie zaordynowano terapię (XI Siła), która chyba bardziej wygląda mi na zabiegi manualne (np. masaże, ćwiczenia, naprostowanie czegoś i unieruchomienie we właściwej pozycji – może założono gorset, gips czy też zastosowano inne urządzenie korygujące) niż na klasyczną operację podczas której się wkracza do akcji chirurg. Na koniec zapisano leki farmakologiczne (4 Kielichy – może kropelki? np. przeciwbólowe, uspokajające, wzmacniające itp.). Może też dano wtedy Jasminie jakieś zalecenia na przyszłość, skierowano na dodatkową terapię, ćwiczenia, kąpiele, itd.
      Po wyjściu ze szpitala okazało się, że to dopiero początek procesu dochodzenia do zdrowia (8 Buław), a na ostateczne efekty trzeba było jeszcze poczekać. Nie było od razu wiadomo, czy rehabilitacja się powiedzie, na razie należało uważać na wiele rzeczy, postępować ostrożnie i wystrzegać się gwałtownych ruchów i powoli oswajać się z sytuacją. Okazało się później, że dolegliwość Jasminy została trochę zaleczona, ale nie do końca (2 Denary) – możliwe, że cały czas pewne symptomy powracają, choć nie są one aż tak dokuczliwe, jak poprzednio. Jest lepiej, choć do pełni zdrowia jeszcze Jasmina nie wróciła.
      Szpital w tym rozkładzie określiły same WA (X Koło Fortuny, I Mag, XIV Umiarkowanie) – chyba była to jakaś ważna, duża placówka, np. klinika, do której chorzy przyjeżdżają z daleka (X Koło Fortuny). Szpital był dobrze wyposażony (I Mag) i zapewniał doskonałą opiekę medyczną (XIV Umiarkowanie). Leczą tam uznani specjaliści. Wszystkie te trzy karty razem wzięte skojarzyły mi się z ruchem, z dosłownym stawianiem ludzi na nogi – mogła być to więc ortopedia albo neurologia.
      Pobyt Jasminy w tym szpitalu był raczej krótki (As Mieczy) – trwał tylko tyle, ile wymagało postawienie diagnozy i zaordynowanie leczenia. As Mieczy to jakaś pojedyncza jednostka czasu – stawiam więc, że był to jeden dzień lub jeden tydzień.
      • jasmin_25 Re: Moja interpretacja 04.03.10, 21:45
        Witaj Canado smile
        • kita32 rozkład 05.03.10, 17:41
          Ale mam niesamowity rozkład! Jestem w szoku! Tak niezwykłego rozkładu jeszcze w życiu nie miałam!

          Zabieram się za spisanie interpretacji.
          • kita32 mój rozkład 05.03.10, 18:51
            rozkład:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/jvRZLQjnaLOi4vZfFB.jpg

            Na 9 kart aż 8 WA! I to jakie! 0, 1, 2, 3, 4, 5, 6 i 19 – początek drogi
            życiowej – wskazują na to karty od 0 do 6 oraz dodatkowa 19 też mówi o
            rozpoczęciu nowego etapu życia. (Karty miałam nie ułożone w kolejności, więc nie
            ma mowy, że wylosowanie tych kart mogło by być wynikiem złego potasowania. Nie.
            Tak wylosowałam z nie ułożonej i dobrze potasowanej talii.)

            Ja tu widzę ciążę lub podobne sprawy związane z porodem, ewentualnie z poczęciem
            dziecka.

            Ale po kolei.
            Co dolegało – Słońce; przebieg leczenia – Głupiec; stan bezpośrednio po powrocie
            do domu – Papież;
            Energia – Kochankowie; łatwo – Cesarzowa; trudno – Rycerz Pucharów;
            Samopoczucie Jasmin w szpitalu – Cesarz; jaki szpital – Mag; jak długo – Kapłanka.

            Interpretacja: Jasmin miała problemy związane z ciążą lub urodzeniem dziecka –
            najprawdopodobniej z utrzymaniem ciąży (Cesarz przy karcie dolegliwości –
            Słońcu). Jej problemy były jakieś zaskakujące, lub po prostu Jasmin była na nie
            nie przygotowana, zaskoczona nimi (Głupiec). Karta Głupca mówi chyba, że to
            pierwsze dziecko Jasmin miało się urodzić. Głupiec jest jednak przede wszystkim
            kartą przebiegu leczenia. Leczenie mogło być jakieś eksperymentalne albo
            niekompetentne. Pozostałe karty jednak przeczą niekompetentności, bo wynika z
            nich, że Jasmin była pod dobrą, życzliwą opieką (Kochankowie), lekarze pewni
            swoich racji (Mag), a w trakcie pobytu w szpitalu Jasmin zdobyła dużo wiedzy
            (Papież). Jasmin czuła się dobrze w szpitalu. Mąż/partner odwiedzał ją często i
            dbał o nią (Kochankowie). Ogólnie Jasmin czuła się przepełniona energią miłości
            (Kochankowie) i czuła się osobą ważną dla wszystkich (Cesarz).
            Wracając do Głupca jako karty przebiegu leczenia – ta karta może potwierdzać, że
            leczenie mogło polegać na uchronieniu małej istotki, która miała dopiero przyjść
            na świat.
            Papież na zakończenie leczenia szpitalnego i powrót do domu kojarzy mi się ze
            zwycięstwem – wszystko skończyło się dobrze.

            Problemy Jasmin mogły mieć związek z płynami (Rycerz Pucharów). Jeżeli Jasmin
            była w ciąży, to problemy mogły być z wodami płodowymi, jeżeli nie to z jakimiś
            innymi płynami ustrojowymi. Ewentualnie, ale to na ostatnim miejscu – z
            emocjami. Emocje mogły być, owszem, przy okazji, bo pobyt w szpitalu, jakieś
            zagrożenia zdrowotne – to zawsze pewien niepokój, obawy, strach. Może Jasmin
            miała również problem z zapanowaniem nad tymi emocjami.

            Szpital chyba był prywatny, lub po prostu prężny, z młodą kadrą, ale fachową
            (Mag). Jasmin była w szpitalu raczej dłużej niż krócej (Kapłanka to nie szybki
            Mag) – tyle ile było potrzeba. Jeżeli problem był z podtrzymaniem ciąży, to
            Kapłanka i Cesarzowa oznaczają, że była w szpitalu do urodzenia dziecka.

            Można powiedzieć, że interpretacje postawiłam na jedną kartę – na problemy
            związane z urodzeniem dziecka. Hmmm, może mam dzisiaj właśnie taki dzień. W
            pracy rozmawiałam dzisiaj z żoną kolegi, która ma termin porodu na połowę marca,
            czyli tuż, tuż. A przed chwilą (gdy już spisywałam tą interpretację) córka
            opowiedziała mi o koleżance z pracy, która poroniła.
            Zobaczymy w niedzielę, czy trafiłam, czy zdarzenia dnia nakierowały mnie na
            właśnie taką interpretację rozkładu kart.
            • jasmin_25 Re: mój rozkład 05.03.10, 19:01
              Witaj Kitasmile
      • canada53 Re: Moja interpretacja 07.03.10, 20:02
        canada53 napisała:
        > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/Nadlm3kwzHoq6mOoDB.jpg
        >
        > Dolny rząd:
        > Pierwsza karta (XV Diabeł) = Jasmina
        > Druga karta (9 Mieczy) = jej dolegliwość
        > Trzy karty w środku (9 Denarów, XI Siła, 4 Kielichy) = przebieg leczenia
        > Szósta karta (8 Buław) = Jasmina i jej samopoczucie po wyjściu ze szpitala
        > Siódma karta (2 Denary) = końcowy efekt leczenia
        > Trzy karty w środkowym rzędzie (X Koło Fortuny, I Mag, XIV Umiarkowanie) = szpi
        > tal
        > Karta w górnym rzędzie (As Mieczy) = długość pobytu Jasminy w szpitalu

        To jeszcze powrócę na chwilkę do mojego rozkładu już po poznaniu rozwiązania.
        XV Diabeł + 9 Mieczy => dolegliwość Jasminy była rzeczywiście poważna,
        podejrzenia lekarzy pesymistyczne. Jasmina musiała być po takich diagnozach w
        nie najlepszym stanie ducha (9 Mieczy). Diabeł to może być coś zakaźnego, co
        zaatakowało podstępnie i spowodowało, że Jasmina stała się potencjalnie
        niebezpieczna dla innych, bo mogła ich też pozarażać.
        Karty na pobyt w szpitalu (9 Denarów, XI Siła, 4 Kielichy) fajnie pokazały to,
        że leczenie posuwało się powoli do przodu (XI Siła), a Jasmina opierała się
        lekarzom i odmawiała jedzenia oraz przyjmowania niektórych leków (4 Kielichy).
        No i jeszcze ten As Mieczy opisujący długość pobytu w szpitalu. Nie wiem
        zupełnie jak go skojarzyć ze spędzonymi tam dwunastoma dniami, ale chyba
        doskonale pokazał on, że Jasmina wyszła z tego szpitala najszybciej jak się dało
        i na własne żądanie.
    • dana-25 Re: Warsztat 127 07.03.10, 11:12
      1.W jakim szpitalu znalazła się Jaśmin--Rycerz denarów
      2. Co dolegało Jasmin---Wisielec, 7 mieczy, Księżyc
      3.Jakie były objawy---3 monet, Cesarz
      4.Ja długo była w szpitalu
      • dana-25 Re: Warsztat 127 07.03.10, 11:23
        Ojej, ale mamy rozrzut, a ja to już kompletnie odjechałamsmile
        • kita32 Re: Warsztat 127 07.03.10, 14:23

          > Ojej, ale mamy rozrzut

          Jest przez to ciekawiej smile
        • jasmin_25 Re: Warsztat 127 07.03.10, 15:21
          Witaj Danasmile Rozrzut faktycznie niezly, niedlugo sie dowiecie o co chodzilo
          dokladniesmile
    • jasmin_25 Rozwiazanie 07.03.10, 18:08
      Przede wszystkim chcialam wam podziekowac za udzial w tym warsztacie,
      niewatpliwie trudnymsmile Trafienia mial kazdy, tak wiec gratulujesmile

      A co dokladnie ze mna sie dzialo..Wrocilam z krotkich wakacji, caly nastepny
      tydzien bylam totalnie spiaca, potem zaczely mi sie powiekszac wezly chlonne na
      calym ciele, dopadla mnie wysoka goraczka, mdlosci, problemy z oddychaniem i
      totalne oslabienie. Lekarka dala mi niepelne skierowanie, zabraklo ob, w zwiazku
      z tym druga lekarka do ktorej poszlam z wynikami przestraszyla sie niezle i
      sierowala mnie na rtg na oddzial dla chorych na raka. Tam stwierdzili, ze to
      pewnie rak i musza koniecznie pobrac mi probke z wezla chlonnego za kilka
      dni..Po weekendzie wiec znow do tej drugiej lekarki, tym razem z kompletnymi
      wynikami, rtg, skierownie do szpitala na mononukleoze. Tylko, ze u mnie na
      zakaznym nie bylo miejsc wiec wyladowalam w innym miescie.
      Oddzial kobiecy, zakazny, sama w pokoju, na dzien dobry kroplowki, usg, spiecia
      o to, ze nie jem. Jestem chudzina i mysleli, ze mam anoreksje. Ciekawe, zeby z
      zapaleniem watroby ktos byl w stanie normalnie jesc. Ordynator potem postawil
      wszystkich do pionu i mialam juz spokoj i bylo calkiem milo. Po kolei dopadlo
      mnie zapalenie watroby, sledziony, goraczka do 40+ stopni, wysypka w ustach,
      wymioty i na koniec porazenie nerwu twarzowego. Bylam tam 12 dni, potem
      dolaczyli mi towarzystwo do pokoju wiec bylo razniej. Zdarzalo mi sie odmawiac
      brania niektorych lekow, i wogole musieli mi wszystko tlumaczyc zanim mi
      cokolwiek zaaplikowali( po tym "raku" zrobuilam sie przewrazliwiona. Na koniec
      lekarz obiecal, ze wstrzyma sie z proponowanym lekiem sterydowym(narzekal, ze
      wolno idzie leczenie)do wynikow badan. Wyszly ok, usg tez lepsze niz bylo wiec
      mnie wypisali, z zaleceniem zastrzykow w domu i rehabilitacja pod okiem
      neurologa. Prawa polowe twarzy mi sparalizowalo calkiem, dostalam na to, oprocz
      zastrzykow, naswietlanie, laser i prady. Leczyli mnie na mononukleoze(na to nie
      ma lekarstwa, musi samo przejsc)ale okazalo sie, ze to nie bylo to ani zadna
      inna z popularnych chorob. Wiadomo tylko, ze to byl wirus jakis, wykluczyli
      popularne chorobska i dalej juz nie sprawdzali co to bylo.
      • jasmin_25 odp. Dezire 07.03.10, 18:12
        Jak długo tam byłaś?
        6 kielichów-od 6 do 12 dni

        Tak, dokladnie 12 dnismile

        Co ci dolegało?
        5 mieczy-słońce-rycerz buław-chyba to jakaś stara sprawa może
        pogarszało się stopniowo

        stara nie bo to wirus ale faktycznie pogarszalo się stopniowo, tu widac dosc
        konkretnie zapalenie okolic splotu slonecznego (watroba, sledziona)

        Przebieg leczenia
        4 kielichy-9 buław-slońce
        Chyba najpierw były badania takie typu usg

        Tak było usg!

        ,może dużo zakroplania oczu,

        Zakraplanie było ale dozylne, kroplowkamiwink

        potem jakiś
        zabieg może laserowy

        no faktycznie zabiegi laserowe tez były ale to już po powrocie do domu

        i jedno oko było zasłonięte Az do ozdrowienia…
        no nie tyle oko co cala polowa twarzy była w pewnym sensie „zaslonieta”, nie
        bylam w stanie nia ruszac

        Czy zdrowa wróciłaś do domu?
        5 monet-ksieżyc-8 buław
        Chyba raczej tak,może na początku jeszcze miałas problemy z
        równowagą widzenia ale potem poszło już z górki

        no nie calkiem, jeszcze się kiepsko czulam i przeszlam rehabilitacje twarzy. Ten
        ksiezyc chyba pokazuje ten postepujacy paraliz twarzy

        Co to był za szpital?
        Papież-chyba jakiś renomowany gdzie są specjaliści w danej
        dziedzinie

        Tak szpital był podobno jednym z lepszych w mojej okolicy, kadra tez wydawala
        się znac na rzeczy

        Podejrzewam że naknociłam poszłam jednym torem nie wiem czy
        dobrze


        Calkiem niezlesmiletrafien sporo tylko, ze nie chodzilo konkretnie o oczy
        • dezire3 Re: odp. Dezire 07.03.10, 19:40
          dziekuje jasmin że dopatrzyłaś sie u mnie czegoś poprawnego wink
          • jasmin_25 Re: odp. Dezire 08.03.10, 10:09
            Dezire przeciez chyba jako jedyna podalas dokladnie ilosc dni i zwrocilas uwage,
            ze byl zabieg laserowy i usg wiec nie musialam nic na sile wypatrywacsmile
      • jasmin_25 odp. Olkacool 07.03.10, 18:17
        Pytanie co to byl za szpital 7 Monet Królowa Buław 7 Monet, miejsce w
        którym się czeka na coś (np decyzje), odpoczywa, może w ciąży byłaś i czekałaś
        na urodzenie..

        no nie calkiem, w ciazy nie bylam ale tamtejszy oddzial polozniczy jest taki
        dosc znany

        może kobiecy oddział...

        Tak, tu się zgadza, babski oddzial!

        co mi dolegalo As Kielichów 5 Buław Ten asik pokazał mi kiedyś torbiel na
        jajniku, może sprawy kobiece. Może miałaś problem z krążenie, ciśnieniem.

        Tym razem raczej pokazal zapalenie ukladu limfatycznego, mialam powiekszona
        sledzione i wezly chlonne na calym ciele

        jak dlugo tam bylam 9 Monet 10 Buław max 10 dni

        no prawie dobrze, dokladnie 12 dnismile

        przebieg leczenia 4 Monet Król Buław Pustelnik Najpierw czekanie,
        niepewność, robienie badań.. potem aktywne działanie, może operacja a na końcu
        coś wycieli chyba z ciebie (bo pustelnik)

        tak naczekalam się sporo zanim mnie do tego szpitala wogole skierowali, potem
        już zaczeli mnie aktywnie leczyc. Na szczescie nic nie wycinali,może ten
        pustelnik oznacza, ze na koncu po wyjsciu ze szpitala musialam już sama się leczyc..

        jaka wróciłaś do domu 2 Buław księżyc Niby wszystko ok, ale pełna
        obław..może musiałaś zmienić tryb życia albo jakąś dietę zastosować..

        Tu bardzo ladnie pokazane, ze czesc mnie była oddzielona i nie mialam nad nia
        kontroli, paraliz twarzy konkretnie. A obawy faktycznie były, bo balam się ze
        już tak mi zostanie wink

        Calkiem dobrze ci poszlosmile
      • jasmin_25 odp. Liri-th 07.03.10, 18:23
        Szpital to był chyba renomowany, może jedyny specjalistyczny w kraju albo okręgu
        w którym mieszka Jasmin, chyba nie było łatwo znaleźć w nim miejsce.

        Jedyny nie ale szpital podobno jest jednym z lepszych w mojej okolicy, z
        miejscem faktycznie był problem w moim miescie i dlatego musialam wyjechac w
        swiat do innego szpitala.

        Jasmin miała
        problemy ze wzrokiem lub zawroty,bóle głowy.

        Faktycznie były zawroty glowy, bylam bardzo oslabiona, te 8 mieczy może
        pokazuje, ze caly organizm zostal zaatakowany przez tego wirusa

        Najpierw długo ją
        diagnozowali,obserwowali

        Tak dokladnie, nie wiedzieli co mi jestwink

        ,potem chyba odbyła się bardzo misterna operacja,dość
        ryzykowna,ale wszystko się udało(i chyba nieźle kosztowało, mam same
        monety)

        na szczescie operacji nie było a leczylam się z kasy NFZ, może te karty
        pokazaly, ze lekarze musieli się sporo napracowac zebym dobrze się poczula a
        rezultaty przychodzily bardzo powoli, lekarz mi mowil ze leczenie idzie zbyt wolno

        Wydaje mi się,że Jasmin była tam dość długo, w każdym razie jej czas się
        bardzo dłużył.

        Dokladnie, strasznie mi się to dluzylo, myslalam ze nigdy mnie stamtad nie
        wypuszcza wink

        Wróciła do domu praktycznie zdrowa, z nadzieją,że nie będzie
        musiała dalej zaprzątać sobie głowy tym schorzeniem.

        No niestety zdrowa nie wrocilam

        (tu mi jeszcze przyszła do
        głowy myśl,że może chodziło o operację plastyczną i Jasmin wróciła do domu
        odmieniona)

        Mysl w bardzo dobrym kierunku bo faktycznie wrocilam odmieniona( pol twarzy
        mialam nieruchome). Ta gwiazda wydaje mi się, ze pokazala konkretnie problemy z
        ukladem nerwowym

        Sporo trafien bylosmile
      • jasmin_25 odp. Rasid 07.03.10, 18:26
        Problem dotyczył raczej górnej partii ciała. Możliwe, że to zaburzenia
        równowagi (błędnik?), problem ze słuchem lub wzrokiem a także coś co się wiąże z
        utratą przytomności, atakami duszności.

        No na poczatku faktycznie ciezko mi się oddychalo i mialam zawroty glowy z
        powodu wysokiej goraczki. 8 mieczy chyba mialo pokazac, ze choroba zaatakowala
        caly organizm albo konkretnie wskazac na narzady wewnetrzne


        Kojarzy mi się także choroba egzotyczna, u nas nieczęsta (przywieziona z
        podróży?).

        Bardzo możliwe, ze przywiozlam to chorobsko z podrozy bo w zwiazku ze szkola
        mialam dwa wyjazdy a potem jeszcze kilka dni wakacji nad morzem, niestety nie
        wiem jaka to była konkretnie choroba


        Szpital to chyba prywatna klinika (takie miejsce gdzie trzeba płacić) lub
        szpital wojskowy.

        to nie


        Leczenie wymagało leżenia, unieruchomienia na łóżku, nie mogłaś się poruszać,
        należało przestrzegać bardzo rygorystycznie jakiejś zasady.

        Tak tu się zgadzasmile 2 tygodnie lezenia, ciezko mi się chodzilo bo bylam bardzo
        oslabiona a potem od tego lozka niewygodnego jeszcze jakies skurcze miesni mnie
        zaczely lapac


        Wszystko trwało raczej krótko (2 dni?) lub też czas był zmienny (np. okazało
        się, że będzie krócej niż się zapowiadało).

        no raczej 2 tygodnie a konkretnie 12 dni ale faktycznie jakbym tak nie
        marudzila, ze chce wyjsc to mogliby mnie chyba jeszcze tam zatrzymac wink

        Chorobę rozpoznano dobrze i na koniec miałaś pełen obraz tego, co Ci dolega.
        Niestety nie rozpoznali

        Ja akurat nie lubię kojarzyć mieczy z cierpieniem, ale jeśli tarot był tu
        dosłowny, to można zaryzykować stwierdzenie, że ból do końca nie ustąpił, więc
        tak na 100% zdrowa z tego szpitala chyba nie wyszłaś.

        Tak chorobsko dalej mnie meczylo, zwlaszcza ten paraliz twarzy, no i dalej bylam
        bardzo slaba

        Tez masz sporo trafiensmile
      • jasmin_25 odp. Canada 07.03.10, 18:33
        Wygląda mi na to, że dolegliwość Jasminy była dosyć bolesna (9 Mieczy) i
        mogła ją ona na jakiś czas przykuć do łóżka (XV Diabeł), albo co najmniej dosyć
        poważnie ograniczyć jej swobodę poruszania się.

        Tak dokladnie!


        To było coś, co ciągle dawało o sobie znać, chyba nawet pozycja leżąca nie
        przynosiła jej ulgi, lub też ciężko się było z boku na bok przewrócić i ogólnie
        funkcjonować na co dzień. Te dwie karty sugerują, że Jasmina mogła zostać przez
        tę dolegliwość trochę unieruchomiona.

        Owszem lezenie nie pomagalo a funkcjonowac nie mialam sily


        Karta XV Diabeł symbolizuje skoncentrowaną energię, Miecze = komunikacja,
        przepływ informacji, 9 Mieczy pokazuje, że komunikacja ta nie przebiega tak jak
        trzeba, jest tam jakieś zawirowanie, więc wnioskuję że mogło by to być coś na
        kształt porażenia nerwu,

        Dokladnie! gdzies po tygodniu zaczely się te problemy z twarza tzn, porazenie
        nerwu twarzowego


        Leczenie rozpoczęło się od długich badań i pobytu w jakimś odizolowanym
        pomieszczeniu (9 Denarów) – może było to prześwietlenie.Nie wygląda mi na to,
        aby było to coś bardzo inwazyjnego, czy bolesnego.

        Tak było przeswietlenie, rtg i usg, a na poczatku bylam sama w pokoju


        Następnie zaordynowano terapię (XI Siła), która chyba bardziej wygląda mi na
        zabiegi manualne (np. masaże, ćwiczenia, naprostowanie czegoś i unieruchomienie
        we właściwej pozycji – może założono gorset, gips czy też zastosowano inne
        urządzenie korygujące) niż na klasyczną operację podczas której się wkracza do
        akcji chirurg.

        Tak zaordynowano mi terapie tabletkowo-kroplowkowa, ta sila może tez pokazywac
        poczatkowe spiecia z kadra pielegniarska


        Na koniec zapisano leki farmakologiczne (4 Kielichy – może kropelki? np.
        przeciwbólowe, uspokajające, wzmacniające itp.).

        Leki tez, ale przede wszystkim kroplowki, duuzo kroplowek uncertain


        Może też dano wtedy Jasminie jakieś zalecenia na przyszłość, skierowano na
        dodatkową terapię, ćwiczenia, kąpiele, itd.

        Tak kazano mi się zglosic do neurologa na rehabilitacje i dali mi zestaw
        zastrzykow do domu

        Po wyjściu ze szpitala okazało się, że to dopiero początek procesu
        dochodzenia do zdrowia (8 Buław), a na ostateczne efekty trzeba było jeszcze
        poczekać. Nie było od razu wiadomo, czy rehabilitacja się powiedzie, na razie
        należało uważać na wiele rzeczy, postępować ostrożnie i wystrzegać się
        gwałtownych ruchów i powoli oswajać się z sytuacją.

        Tak dokladniesmile z tymi gwaltownymi ruchami tez, bo podobno powiekszona sledziona
        może peknac wiec doktorek kazal mi lezec w lozku


        Okazało się później, że dolegliwość Jasminy została trochę zaleczona, ale nie
        do końca (2 Denary) – możliwe, że cały czas pewne symptomy powracają, choć nie
        są one aż tak dokuczliwe, jak poprzednio. Jest lepiej, choć do pełni zdrowia
        jeszcze Jasmina nie wróciła.

        Na szczescie nie, czuje się już dobrze tylko kondycje mam bardzo kiepska ale
        chorobsko faktycznie dlugo mnie trzymalo wink


        Szpital w tym rozkładzie określiły same WA (X Koło Fortuny, I Mag, XIV
        Umiarkowanie) – chyba była to jakaś ważna, duża placówka, np. klinika, do której
        chorzy przyjeżdżają z daleka (X Koło Fortuny).

        Tak szpital duzy, podobno dobry a ja faktycznie przyjechalam z daleka do niego

        Szpital był dobrze wyposażony (I Mag) i zapewniał doskonałą opiekę medyczną (XIV
        Umiarkowanie). Leczą tam uznani specjaliści.

        wyposazenie wydawalo sie dobre, specjalisci tezwink

        Wszystkie te trzy karty razem wzięte skojarzyły mi się z ruchem, z dosłownym
        stawianiem ludzi na nogi – mogła być to więc ortopedia albo neurologia.

        Tu nie, na nogi stawiali faktycznie ale ludzi chorych zakaznie

        Pobyt Jasminy w tym szpitalu był raczej krótki (As Mieczy) – trwał tylko
        tyle, ile wymagało postawienie diagnozy i zaordynowanie leczenia. As Mieczy to
        jakaś pojedyncza jednostka czasu – stawiam więc, że był to jeden dzień lub jeden
        tydzień.

        no troszke dluzej bo 12 dni

        Sporo trafiensmile
      • jasmin_25 odp. Kita 07.03.10, 18:52
        Na 9 kart aż 8 WA! I to jakie! 0, 1, 2, 3, 4, 5, 6 i 19 – początek drogi
        życiowej – wskazują na to karty od 0 do 6 oraz dodatkowa 19 też mówi o
        rozpoczęciu nowego etapu życia.

        Trudno mi powiedzec, faktycznie pobyt w szpitalu dal mi niezle w kosc i zaczelam
        inaczej patrzec na wiele spraw, zwlaszcza zwiazanych z facetamismile

        Ja tu widzę ciążę lub podobne sprawy związane z porodem, ewentualnie z poczęciem
        dziecka.

        Nie to nie byla dzidzia, chociaz faktycznie wkrecilam sobie ciaze i poprosilam o
        tescik zanim mnie zaczeli faszerowac lekamiwink


        Interpretacja: Jasmin miała problemy związane z ciążą lub urodzeniem dziecka –
        najprawdopodobniej z utrzymaniem ciąży (Cesarz przy karcie dolegliwości –
        Słońcu).

        Nie, slonce tutaj to raczej wskazanie na watrobe i okolice splotu slonecznego.


        Jej problemy były jakieś zaskakujące, lub po prostu Jasmin była na nie
        nie przygotowana, zaskoczona nimi (Głupiec).

        Tak ta choroba to totalne zaskoczenie bylo


        Głupiec jest jednak przede wszystkim
        kartą przebiegu leczenia. Leczenie mogło być jakieś eksperymentalne albo
        niekompetentne.

        No tak, poczatki byly bardzo niekompetentne, nie zrobiono mi najwazniejszego
        badania i wprowadzilo to pozadne zamieszanie i zdenerwowanie.Potem tez bylo
        troche spiec z lekarzem

        Pozostałe karty jednak przeczą niekompetentności, bo wynika z
        nich, że Jasmin była pod dobrą, życzliwą opieką (Kochankowie),

        Tak zagadza sie, w szpitalu byl przyjazny klimat, pielegniarki tez zyczliwe(jak
        juz wyjasnila sie sprawa mojego niejedzeniawink)

        lekarze pewni
        swoich racji (Mag), a w trakcie pobytu w szpitalu Jasmin zdobyła dużo wiedzy
        (Papież).

        Taksmile

        Jasmin czuła się dobrze w szpitalu. Mąż/partner odwiedzał ją często i
        dbał o nią (Kochankowie).

        No ex wpadal ale w miedzyczasie zerwalismy ze soba, rodzice tez wpadali. Dbali o
        mnie faktycznie, ex tez

        Ogólnie Jasmin czuła się przepełniona energią miłości
        (Kochankowie) i czuła się osobą ważną dla wszystkich (Cesarz).

        Pewnie, ze bylam waznawink Zarzadzalam tez co moga mi dac a co nie, w zwiazku z
        tym zostalam oddzialowa buntowniczkawink Ale atmosfera byla faktycznie mila. A i
        lezalam jeszcze z dwiema osobami w tym pokoju, wiec bylysmy we 3.

        Wracając do Głupca jako karty przebiegu leczenia – ta karta może potwierdzać, że
        leczenie mogło polegać na uchronieniu małej istotki, która miała dopiero przyjść
        na świat.

        to nie

        Papież na zakończenie leczenia szpitalnego i powrót do domu kojarzy mi się ze
        zwycięstwem – wszystko skończyło się dobrze.

        Nie, papiez oznacza, ze dalej bylam pod fachowa opieka(rehabilitacja)

        Problemy Jasmin mogły mieć związek z płynami (Rycerz Pucharów).Jeżeli Jasmin
        była w ciąży, to problemy mogły być z wodami płodowymi, jeżeli nie to z jakimiś
        innymi płynami ustrojowymi.

        Tak, uklad limfatyczny konkretnie i odwodnienie z powodu goraczki. W zyciu nie
        mialam takiego kaca jak wtedywink


        Ewentualnie, ale to na ostatnim miejscu – z
        emocjami. Emocje mogły być, owszem, przy okazji, bo pobyt w szpitalu, jakieś
        zagrożenia zdrowotne – to zawsze pewien niepokój, obawy, strach.

        Tak, obawy byly, ale najwiecej emocji wywolywal we mnie ex bo sie nie moglismy
        kompletnie dogadac i zerwalismy w koncu.

        Może Jasmin
        miała również problem z zapanowaniem nad tymi emocjami.

        Tezsmile

        Szpital chyba był prywatny, lub po prostu prężny, z młodą kadrą, ale fachową
        (Mag).

        Tak ale szpital byl panstwowy.

        Jasmin była w szpitalu raczej dłużej niż krócej (Kapłanka to nie szybki
        Mag) – tyle ile było potrzeba.

        No cale 12 dni, dlugo jak dla mnie

        Można powiedzieć, że interpretacje postawiłam na jedną kartę – na problemy
        związane z urodzeniem dziecka. Hmmm, może mam dzisiaj właśnie taki dzień. W
        pracy rozmawiałam dzisiaj z żoną kolegi, która ma termin porodu na połowę marca,
        czyli tuż, tuż. A przed chwilą (gdy już spisywałam tą interpretację) córka
        opowiedziała mi o koleżance z pracy, która poroniła.
        Zobaczymy w niedzielę, czy trafiłam, czy zdarzenia dnia nakierowały mnie na
        właśnie taką interpretację rozkładu kart.


        Mozliwe, ze to taki dzien ale ja tez sobie wtedy dziecko wkrecilam wiec moze
        jakos to odczulas. A interpretacja calkiem trafnasmile
      • jasmin_25 odp. Dana 07.03.10, 19:04
        Jasmin znalazła sie na ortopedii. Było to coś z kręgosłupem, lub jakieś poważne
        złamania (kilka?)

        Nie, bylam na zakaznym. Ten rycerz monet to moze oznacza, ze ludzie tam wolno
        dochodza do zdrowia

        bo Jaśmin była tam całkowicie unieruchomiona, od stóp po
        głowę.

        No kazali mi lezec w lozku, zreszta i tak nie mialam sily chodzicwink

        Objawy - cos było pokruszone , jeżeli to złamanie, to bardzo
        skomplikowane, w wielu miejscach.

        To nie bylo zlamanie ale choroba uderzyla w wiele miejsc
        Wisielec, 7 mieczy, Księżyc - doslownie czekanie na wyniki, bole zwiazane z
        zapaleniem watroby, ksiezyc- porazenie, nerwu i paraliz twarzy

        Cesarz znowu mi wskazuje na kręgosłup, więc
        może te złamania + kręgosłup (ojej Jasmin).

        Nie, na szczesciesmile Cesarz to chyba moje zapedy do kierowanie tym leczeniemwinka z
        3 monet to oni za bardzo nie wiedzieli czym mnie leczyc bo tu tylko sie zwalcza
        objawy, konktetnego lekarstwa nie ma.


        W szpitalu leżała tyle ile trzeba,
        ok. 6 miesięcy, wyszła zimą.

        No tak ile trzeba ale na szczescie nie az tak dlugo, jakbym miala lezec 6
        miesiecy to by mnie chyba musieli przeniesc do szpitala psychiatrycznego, bo byl
        w poblizu a ja juz swirowalam po kilku dniachwink

        Przebieg leczenia był wolny
        Dokladnie!


        i polegał głównie na nieuruchomieniu części złamanych (gorset?), i walce z
        niewygodami związanymi z
        nieuruchomieniem (masaże, ćwiczenia, kąpiele itd.)

        No faktycznie bylam troche w tym lozku unieruchomiona, nie mialam sily sie
        ruszac a potem jakies kurcze miesni mnie dopadly jeszcze i troche bolalo


        oraz zażywania leków, głownie
        w płynie.

        Dokladnie, masa kroplowek, jeszcze sie okazalo ze kiepsko je znosze

        Najważniejsze to to, że Jaśmin wróciła do domu cała i zdrowa i
        szczęśliwa a wyniki miała bardzo dobre i nie było żadnych poważnych skutków
        ubocznych.

        Niestety nie, mialam paraliz twarzy, ten krol kielichow moze tez wskazywac na
        poteznego pogoraczkowego kaca,ktory mnie dlugo jeszcze meczyl. Ale wyniki
        faktycznie byly lepsze i dlatego zgodzili sie mnie puscicsmile

        Calkiem trafniesmile
        • dana-25 Re: odp. Dana 07.03.10, 22:16
          jasmin_25 napisała:

          > Calkiem trafniesmile

          Hahaha...

          Tak to jest z naszymi lekarzami, miałam podobną sytuację, tez nie umieli
          postawić diagnozy.
          Tez to opracowaliśmy na naszych warsztatach.
          Mam nadzieję, ze teraz jest wszystko OK.
          • jasmin_25 Re: odp. Dana 08.03.10, 10:16
            > > Calkiem trafniesmile
            >
            > Hahaha...
            Dana mialas przeciez trafienia, tylko sie skoncentrowalas na tym, ze bylam
            polamana ale to wcale trafien nie dyskwalifikuje, bo faktycznie bylam
            unieruchomiona, chora bylam w wielu miejscach, leczenie szlo bardzo wolno a leki
            dostalam glownie w plynie(kroplowki)smile

            > Tak to jest z naszymi lekarzami, miałam podobną sytuację, tez nie umieli
            > postawić diagnozy.
            > Tez to opracowaliśmy na naszych warsztatach.
            > Mam nadzieję, ze teraz jest wszystko OK.

            Tak juz jest ok, zaczelam sobie cwiczyc joge na poprawe kondycjismile Na twoich
            warsztatach nie bylam, potem do nich zerkne zeby popatrzec na karciochy.
      • jasmin_25 Zwyciezca 07.03.10, 19:13
        Rany to moj pierwszy warsztat i wlasnie mialam okazje sie przekonac, ze
        komentowanie to nie jest taka prosta sprawa jak mi sie wydawalo i wylanianie
        zwyciezcy tez wink

        Jak pisala Kita rozrzut w interpretacjach byl faktycznie bardzo duzy, mysle ze
        przydaloby sie wiecej warsztatow zdrowotnych zebysmy nabrali wprawy, ale i tak
        poszlo wam swietniesmile Gratulacje!
        Ciekawe, ze czesto sie pojawialo slonce, 8 mieczy, ksiezyc

        Wydaje mi sie, ze najwiecej trafien miala Canada i trafila dokladnie w jeden z
        objawow choroby czyli porazenie nerwusmile Tak wiec Canada prowadzi kolejny
        warsztat, gratulujesmile

        • dezire3 Gratulację 07.03.10, 19:35
          Gratulację Canadowink
        • canada53 Re: Zwyciezca 07.03.10, 19:44
          smile
          Faktycznie, temat nie był najłatwiejszy, lecz pomimo tego mieliśmy wszyscy
          całkiem sporo dobrych trafień.
        • dana-25 Re: Zwyciezca 07.03.10, 19:50
          Canado, gratulacje!!!

          Rzeczywiście przydało by się więcej warsztatów zdrowotnych, ale co zrobić ,
          mało chorujemywink
          • liri-th Re: Zwyciezca 07.03.10, 22:31
            Gratuluję Canadosmile
          • kita32 Re: Zwyciezca 07.03.10, 23:48
            Gratulacje, Canado smile
      • canada53 Re: Rozwiazanie 07.03.10, 19:41
        Ooo, to nieźle Cię wtedy dopadło! Całe szczęście, że wszystko dobrze się
        skończyło i że te pesymistyczne diagnozy lekarzy okazały się być nietrafione.
      • kita32 Re: Rozwiazanie 07.03.10, 23:29
        O rety, ale choróbsko! Nawet nie przypuszczałam, że tak można zachorować! Dobrze, że było-minęło.
        • jasmin_25 Re: Rozwiazanie 08.03.10, 10:19
          No ja tez nie przypuszczalam, ze takie chorobsko istnieje i polozy mnie na
          lopatki ale poprzedni rok wogole byl beznadziejny. Na szczescie dla mnie juz
          zaczal sie kolejny roczek, a co nie zabije to wzmocnismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka