dori7
20.02.07, 01:07
Trzy opowieści o Pustelniku.
Opowieść pierwsza.
Pustelnik, IX karta Wielkich Arkanów, najczęściej przedstawia starca z długą,
siwą brodą. Karta ta wielu klientom tarocistów kojarzy się całkowicie
negatywnie i budzi niemal taki sam lęk, jak wyobrażająca najczęściej kościstą
postać z kosą karta XIII - Śmierć. W naszej kulturze głęboko zakorzeniony jest
strach przed samotnością i przed starością, a przygarbiony starzec z siwą
brodą kojarzy się z jednym i drugim. Kartę Pustelnika często wyciągają osoby,
które właśnie otrząsają się po bolesnym rozstaniu z parterem, rozwiedzione,
porzucone, rozczarowane. Widząc ją, wpadają w rozpacz, myśląc, że Tarot
właśnie wydał na nie wyrok samotności, a więc i smutku do końca życia.
Przekonanie ich, że może być inaczej, bywa trudnym zadaniem.
Ze względu na ten strach właśnie niektórzy tarociści rezygnują z talii
przedstawiających postaci ludzkie. Wybierają te z kotami, smokami czy innymi
baśniowymi stworami. Zwróciła mi na to uwagę znajoma tarocistka, posługująca
się między innymi Tarotem Białych Kotów: ludzie widząc fantastyczne postaci
zwierząt nie odczuwają takiego strachu i są bardziej otwarci na słowa
wróżbity. Szukającym rady i pociechy ludziom łatwiej jest wtedy zaakceptować
fakt, że karta ta nie musi być skazaniem, karą czy niepomyślną przepowiednią.
W taliach tych nie rzuca się w oczy biała broda - emblemat starości - lecz
najważniejszy element obrazu: latarnia. Pustelnik bowiem symbolizuje
człowieka-poszukiwacza skarbu, bogactwa mającego oczywiście wymiar duchowy, a
nie materialny. Aby go znaleźć, musi być sam. Pustelnik oznacza często wyprawę
w głąb siebie i okres przemyśleń, a także przewartościowań, gdyż samotność
stwarza dystans, który pozwala ujrzeć sprawy w innym świetle.
Są wewnętrzne walki, które trzeba stoczyć samemu, bez pomocy bliskich i
problemy, które rozwiązać można tylko samotnie. Tak po prostu jest: Gandalf
Szary, aby stać się Gandalfem Białym, musiał sam, bez wsparcia przyjaciół
stoczyć swoją walkę z demonem. Osoba załamana po rozwodzie czy nieudanym
związku potrzebuje czasu, by dojść do siebie, przeanalizować swoje
postępowanie, wyciągnąć wnioski i zastanowić się, czego naprawdę chce od
życia. Musi na jakiś czas zostać emocjonalnym Pustelnikiem, choć marzy o
drugiej osobie, która pomoże jej otrząsnąć się po porażce i bolesnych
przeżyciach. Taka osoba istnieje i może pomóc - jest to psychoterapeuta, dobry
tarocista, astrolog. Nie jest nią i nie powinien być nowy partner, gdyż w
takiej sytuacji nie stworzą nigdy dojrzałego, partnerskiego związku, a jedynie
kaleki układ pacjent - lekarz, bądź mądry i doswiadczony rodzic - bezradne i
wymagające opieki dziecko.
Ciag dalszy tekstu ( opowiesc druga i opowiesc trzecia) tutaj:
kuferek.blox.pl/2006/10/Opowiesc-o-trzech-pustelnikach.html#ListaKomentarzy