Dodaj do ulubionych

warsztat nr 7

30.10.07, 23:21
Dla odmiany proponuję mały powrót do opisu rzeczy nieożywionych.

Jest u mnie w domu kryształowe lustro. Napiszcie proszę, co się w nim odbija
(które to pomieszczenie mieszkania i jakie elementy tego pomieszczenia można w
nim zobaczyć)?
Obserwuj wątek
    • coill Re: warsztat nr 7 31.10.07, 03:08
      piekne!
      • herbatazcytryna Re: warsztat nr 7 02.11.07, 13:18
        Już się nie mogę doczekać, co mi wyjdzie, ale czekam aż miną Zaduszki smileZ
        nieożywionymi rzeczami jakoś nie mogę złapać dobrego tropu, ale może tym razem smile
        • romy_sznajder Re: warsztat nr 7 02.11.07, 21:37
          Hehewink Jaka aktywnoscwink
          To ja szybciutko zaczne.
          2 Kijow:
          ftp://ftp.lysator.liu.se/pub/magick/Tarot/Riderwaite_jpg/Minors/Wands/wands02.jpg
          Widac okno...lub drzwi. A zlotym srodkiem OKNO/DRZWI sa drzwi balkonowe. Widac
          zielen i oczywiscie odbicie czlowieka. Poniewaz rowniez tylem, wiec: drzwi
          wejsciwe lub wlasnie taras, okno.
          Duzo zieleni na pewno. Framuga na pewno. I jeszcze na pewno jakas jasnosc,
          swiatlo naturalne.
          Usmialabym sie, gdyby odbijal sie jakis obraz (polaczenie ram i globusa), ale
          stawiam raczej ze widac kawalek balkonu lub okna. I zielen.
          Tak czy nie?
    • herbatazcytryna Re: warsztat nr 7 03.11.07, 00:27
      Popuściłam wodze fantazji smile
      Diabeł , śmierć, giermek denarów i siódemka kielichów
      Poprzez Diabła i Śmierć - myślę sobie gorąco, a śmierć to przemiana np
      składników w potrawę ( kiedyś ktoś o tym pisał) - więc odbija się kuchnia.
      Dokładniej stół ( w końcu kielichy). Często przy nim siedzi jakiś uczeń lub
      student. Chyba, że i stół i biurko, ale jakoś nie wydaje mi się
      • betulanana Re: warsztat nr 7 04.11.07, 23:58
        zadałam 3 pytania i wyciągnęłam 3 karty:
        1. gdzie się mieści lustro - 7 kielichów (kuchnia. u mnie na karcie
        są kielichy i lejąca się woda)
        2. jakie pomieszczenie odbija się w lustrze - 4 buław (pokój
        dzienny, bawialnia, salon.. miejsce spotkań, relaksu, odprężenia,
        zabawy)
        3. jakie elementy odbijają się w lustrze - 9 pentakli i 3 pentakli
        (u mnie na 9 pentakli są owoce i warzywa, no i jest to karta brama,
        więc może wyjście na ogródek. a że na mojej karcie 3 pentakli jest
        woda więc może ogródek z oczkiem wodnym, albo jakąś kaskadą.
        pomyślałam sobie jeszcze o tzw. zimowym ogrodzie, czyli zielonym
        pomieszczeniu wewnątrz domu. tylko skąd tam woda? na akwarium mi to
        nie wygląda. więc może jakieś naczynie z wodą... kwiaty w wazonie?
    • coill Re: warsztat nr 7 05.11.07, 00:59
      które pomieszczenie sie odbija w lustrze? - 7 PUcharów. Mysle ze sypialnia albo
      kuchnia.

      elementy - 6monet,4monety(chcialam jeszcze jedna INNA wypadł AS MONET _ wiec
      odpuscilam,karty uparły sie na monetywink
      Pieniądze,bizuteria,ubrania? Albo drogie przedmmioty. I Moze w miejscu
      naprzeciw lustra zdarza sie np. za cos komuś płacic badz dawac
      pieniadze/bizuterie - np wychodząc na zakupy mąż prosi cie o drobne,albo ty
      wymieniasz swoje monety,moze tam daje sie prezenty sobie.. Moze trzymasz tam
      jakas skarbonke i nawet wage masz?hehe smile) Ew.Moga byc widoczne jeszcze
      lekarstwa, kwiatki(np suszone,czy jesienne ozdoby jak jarzębina).Monety sa
      okrągle wiec moze i cos okrągłego? Ale to juz na upartego szukam,bo bardzo
      chcialabym odbic od tych pieniedzy;/ Co jest okrągłe w domu hm..halogeny
      jakies?(choc oswietlenie to dla mnie bardziej kijesmile

      Jakie było najwazniejsze/najwieksze zdarzenie które zobaczyło Lustro od ką jest
      w domu Canady?
      Ksiezyc oraz 9tka pucharów dociagnieta.
      Spłodzenie dziecka,ciaza, albo cos z tym zwiazanego,moze tylko romans..? WIdze
      tez tu "potwierdzenie" ze to sypilnia jest widziana,poprostu tam ktos spi i
      marzyy,jednak pytalam o zdarzenie nie o to co sie odbywa i robi.
      W ostatnim tygodniu jakie istotne rzeczy widziało lustro? Gwiazdasmile Hm...No
      chyba jakas pani sie tam przeglądała,a moze na jego "oczach" dostał
      ktos(rozumiem ze Ty) Jakis prezent?smile
    • canada53 lustereczko, powiedz przecie... 05.11.07, 22:41
      Jutro minie tydzień, ale z racji Wszystkich Świętych i Zaduszek czasu na ostatni
      warsztat było dosyć mało. Jak myślicie, przedłużyć go jeszcze o jakie dwa dni?
      • coill Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 00:27
        mozesz ale mi sie cos wydaje ze jak ktos inny nie chce czy nie itneresuje sie
        tematem do dwa dni nie wiele dadza,wkoncu warsztat 'wisi' od przed-świąt,tyle tu
        tarocistów a jakosw warsztatach malo kto bierze udzialsad
        • romy_sznajder Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 01:36
          Mnie sie zdaje, ze w ogole wczoraj minal tydzien: 30-31.X + 1+5.XI., ale jak
          uwazacie, a co do przedluzania, to ja mam zdanie drastycznie odmiennewink
          Takie warsztaty nawet na platnych kursach dosc szybko sie nudza, tu tez po
          poczatkowej euforii widac znuzenie i brak zainteresowania. Wiec poki jestesmy
          nieliczne chetne, to ja jestem za przyspieszeniem i to taki radykalnym, typu dwa
          dni. Nie - co dwa dni, tylko zaczynamy w pt, rozwiazanie w nd. Mnie rozciaganie
          w czasie zniecheca, bo czekamy jakby nie wiem jakie emocje w gre wchodzilywink

          Wydaje mi sie, ze Anahella rzucila ten okres w pierwszym warsztacie tak na rybe
          (albo na rozbieg) i zrobila sie ZASADA, tyle ze czas w necie szybko plynie,
          inaczej niz w zyciu - gdzie sie zyje rytmem tygodniowym.

          Oczywiscie zalezy jakie pytanie, jesli ktos wymysli PROBLEM, gdzie trzeba
          usiasc, pomyslec, wziac odpowiedzialnosc, to trzeba wykrzesac kawalek wieczoru.
          Ale proste mechaniczne pytanie? Albo sie trafia, albo sie nie trafiawink

          Tyle ode mnie. Po prostu przez tydzien to ja zapominam jakie bylo pytanie - albo
          w necie jestem i wtedy jestem niemal non-stop, albo nie ma mnie dluzej i wtedy
          zaden tydzien czy dwa dni mi roznicy nie robia. Nie macie podobnie?
          • herbatazcytryna Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 07:35
            Myślę podobnie jak Romy i popieram wniosek o skrócenie tego okresusmileMam
            nadzieję, że odpowiedź będzie dzisiaj smile
            Pozdrawiam
          • coill Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 20:26
            1.mowilam o osobach nie tych ktorym sie znudzilo,a tym ktore nawet sie dołączyly
            sie ani razusmile
            2...wiesz co? mi sie wydaje,ze duza czesc zrezygnowala po 1szym warsztacie bo
            nie trafila w odpowiedzi,a pewnie niektorym sie wydawalo ze odrazu im wyjdzie,i
            choc to logiczne ze nie kazdy z okreslaniem np polozenia w czyims domu doniczki
            ma doswiadczenie i sobvie poradzi,moze niektorym zapał opadł i sobie darowali
            wysiłkow...
            • canada53 Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 20:41
              coill napisała:

              > 1.mowilam o osobach nie tych ktorym sie znudzilo,a tym ktore nawet sie dołączyl
              > y
              > sie ani razusmile
              > 2...wiesz co? mi sie wydaje,ze duza czesc zrezygnowala po 1szym warsztacie bo
              > nie trafila w odpowiedzi,a pewnie niektorym sie wydawalo ze odrazu im wyjdzie,i
              > choc to logiczne ze nie kazdy z okreslaniem np polozenia w czyims domu doniczki
              > ma doswiadczenie i sobvie poradzi,moze niektorym zapał opadł i sobie darowali
              > wysiłkow...

              Ech, myślę że Ci, którzy zrezygnowali po pierwszej niezbyt owocnej próbie dużo
              stracili. Osobiście pierwsze podejście miałam kompletnie kulą w płot, ale
              później z warsztatu na warsztat było coraz lepiej. To bardzo uczące
              doświadczenie, ale jak ze wszystkim w życiu trzeba troszkę potrenować żeby dojść
              do wprawy.
              Jeśli idzie o tygodniowy termin, to myślę że jest on całkiem niezły. Ja na
              przykład nie mam każdego wieczoru czasu ani też ochoty, żeby stawiać karty.
              Później jeszcze trzeba się nad kartami zastanowić i wszystko opisać. Raz w
              tygodniu zawsze znajdę na to chwilę, ale gdyby było mniej czasu, to chyba
              miałabym trudności żeby zdążyć.
              • morgana8 Re: lustereczko, powiedz przecie- poza konkursem 06.11.07, 21:20
                Ech, duzo latwiej mi cos znalezc, jezeli ktos tego faktycznie szuka smile

                Kladlam karty na to lustro, ale nie zapisalam jakie to byly. Wyszlo tak:
                - kuchnia, bo jakies skojarzenie z naczyniami
                - pokoj, w ktorym bawia sie dzieci. To byla chyba 5 kijow.
                - okno. To byla na pewno 3 mieczy smile
                Nie pamietam pytan do pozostalych kart. Byly podobne do pytan coill. Pytanie do
                3 mieczy bylo najprostsze: Co odbija sie w lustrze?
                A co moze pokazywac riderowska 3 mieczy? Poduszke do igiel? Wykombinowalam, ze
                to okno, za ktorym pada deszcz smile
                • canada53 Re: lustereczko, powiedz przecie- poza konkursem 06.11.07, 21:41
                  Dzieci, chociaż już takie mocno dorosłe, rzeczywiście się w tym pokoju bawią.
                  A co do kuchni, o której większość pisała to muszę się przyznać, że jest w tym
                  pokoju jeszcze (wprawdzie nieużywana i niepodłączona do prądu nawet), ale
                  doskonale w lustrze się odbijająca... kuchenka mikrofalowa. Trafiła tutaj
                  podczas remontu kuchni i tak została, bo w kuchni nie ma już na nią miejsca i za
                  bardzo nie wiadomo co z nią teraz zrobić. Więc sobie stoi na podłodze obok
                  komputera i czeka nie wiadomo na co.
              • romy_sznajder Re: lustereczko, powiedz przecie... 06.11.07, 21:47
                O! To sobie karty zakpily. Karta wlasciwie. 2 Kijow, czyli jakas fascynacja
                druga osoba, goraca linia, zauroczenie, czerpanie energii z relacji... niezle,
                komputer.. bede szczera, komputer nie wpadl by mi do glowy, ale rozmowa, typu
                czat, forum, powinna wpasc. A dwa komputery... powinnam byla dociagnac karte i
                nie traktowac obrazka doslownie. Nigdy tego nie robilam, uczylam sie czegos
                przeciwnego (istoty, ducha karty) i prosze, jak prztyczek w noswink
                Rozmowa telefoniczna pasuje, zwlaszcza jesli Canada lubi gadacwink

                Rozumiem, ze mam wymyslec pytanie?

    • canada53 Rozwiązanie warsztatu nr 7 06.11.07, 19:56
      Hmm, tym razem mało nas uczestniczyło i praktycznie wszystkim wyszło 7 Pucharów.
      Była więc mowa o kuchni i o sypialni, a lustro stoi sobie spokojnie w... pokoju
      komputerowym. Fakt, nie jest to może pomieszczenie w którym można by się
      spodziewać dużego, kryształowego lustra, ale ono naprawdę tam stoi oparte o
      ścianę tuż obok drzwi. Trafiło tam podczas remontu przedpokoju, w którym stało
      wcześniej. Ale że lustro jest już dosyć stare i mocno zniszczone (ma plamy i
      trochę uszkodzoną ramę), więc po wyremontowaniu przedpokoju jakoś tak do niego w
      tym stanie nie pasowało. Postanowiliśmy dać je więc do renowacji, ale już od
      paru lat się do tego zbieramy, a lustro nadal grzecznie czeka w kącie pokoju w
      sąsiedztwie książek, sprzętu grającego, kabli, części komputerowych, dyskietek i
      innych elementów związanych z informatyką oraz naprzeciwko wielkiego,
      dwuosobowego biurka o fantazyjnym kształcie na którym stoją dwa komputery i
      telefon. Przy biurku oczywiście dwa fotele. Biurko stoi pod oknem (okno
      dokładnie na przeciwko lustra), na parapecie są jedynie dwa kaktusy, ale za
      oknem faktycznie rosną drzewa. Drzwi balkonowych w tym pokoju nie ma, w ogóle
      jest to bardzo mały pokoik (typowy pokój dla dziecka w mieszkaniu w blokach).
      Trzeba przyznać, że kiedyś, kilka lat temu był on rzeczywiście sypialnią mojego
      lubego. Teraz spędzamy w tym pomieszczeniu praktycznie całe wieczory, często
      przy herbacie albo innym napoju (stąd chyba te uparcie pokazujące się wszystkim
      Kielichy). Tutaj koncentruje się nasze życie domowe, tutaj rozmawiamy, snujemy
      plany, czasami flirtujemy. Zdarza się że na ekran komputera trafi jakiś film
      albo gra, często w tle gra muzyka (to chyba znowu te 7 Kielichów). Jeśli idzie o
      pieniądze, to oczywiście mam konto internetowe i wszelkie sprawy dotyczące
      budżetu domowego rozwiązuję właśnie przed komputerem. Tutaj piszę moje listy, tu
      rozmawiam przez telefon. To wszystko odbija się na co dzień w lustrze. Do
      przeglądania się używamy innego lustra w przedpokoju.

      No i która z Was wygrała konkurs? Mam poważny dylemat, każda miała pewne
      elementy zgodne, ale żadna nie zobaczyła najważniejszego. Chyba jedynie Romy
      była najbliżej celu: okno z widokiem na świat (w rzeczywistości i w przenośni,
      bo obecnie komputer można tak chyba nazwać).
      • gosiadzika Re: Rozwiązanie warsztatu nr 7 06.11.07, 20:12
        ZNOWU NIE ZDĄŻYŁAM sad ale to wynika z wielkich problemów osobistych mojej przyjaciółki................
        ale rzeczywiście romy wyciągnęła jedną kartę i najbardziej trafną myślę smile
        i tez jeste mza skróceniem
      • coill Re: ? 06.11.07, 20:16
        czewgos nie rozumiem. To mielismy patrzec gdziue stoi lustro czy co odbija? Bo
        ja nie zadawalam pytania gdzie...tylko co w nim widac i tereaz nie bardzo kumamsmile
        • canada53 Re: ? 06.11.07, 20:34
          Doskonałe pytania zadawałaś. Ale oczywiście to co się w lutrze odbija zależy też
          od tego gdzie ono stoi. W tym wypadku odbija się w nim tylko okno, wnętrze
          jednego pomieszczenia (które opisałam) oraz życie toczące się w tym pokoju. No i
          te komputerowe ekrany, na których można wyczarować praktycznie wszystko.
          • coill Re: ? 06.11.07, 22:29
            ok. a wiesz co? Ta 7 kielichow doskonale pasuje mi do okna oraz do ekranu
            kopasmilePosac na karcie siedzi(tyłem)do nas i patrzy na rózne kieliszki z roznymi
            rzeczami,to jak serfowanie po internecie,albo jak wygladanie przez oknosmile
            A co do tych monet ktore zaatakowały wszystko co wylosowalam to mysle ze jak
            mowilam rzeczy cenne-czyli papiery i komputery. Ale nie kasa i bizuteria jak mi
            sie zdawalosmile
            • coill Re: ? 06.11.07, 22:31
              az i co jeszcze wazne - ten Ksiezyc...bo Co mialo "widziec"waznego ostatnio
              lustro skoro odbija sie w nim tylko okno?smile Piekny ksiezyc nocą i juzsuspicious..I
              Gwiazde...samo niebo
            • canada53 Re: ? 06.11.07, 23:04
              Im więcej się zastanawiam, tym mi bardziej się 7 Kielichów z wirtualną
              rzeczywistością tworzoną w komputerach kojarzy.
              Karta którą Romy podlinkowała, czyli 2 Buławy pięknie pokazuje 2 komputery (w
              sieci) podłączone do internetu - nawet globus jest!
              Ale jeszcze jedno mi umknęło. Coill pisała o Gwieździe i o prezencie. Wszystko
              się zgadza w 100%, tyle że to nie ja dostałam prezent ale go dawałam. W zeszłym
              tygodniu mój luby miał urodziny i prezent zostawiłam mu rano na biurku przed
              ekranem jego komputera, żeby go sobie znalazł jak wróci z pracy. Lustro więc
              przez cały dzień ten prezent "oglądało". Co ciekawsze, zawartość prezentu wlewa
              się do kielicha (sic!).
              • coill Re: ? 06.11.07, 23:35
                łe ojej to jednak cos wiecej zgadlam niz tylko jakis poszlag,ze rzeczy sa drogocenne haha smile
    • canada53 7 Kielichów 06.11.07, 20:10
      Te 7 Kielichów jakoś nie dają mi spokoju. Tak sobie myślę, że mogły one
      symbolizować samo lustro, w którym różne rzeczy się odbijają. Możliwe, że tym
      razem trzeba było wziąć pod uwagę fakt, iż pierwsze wrażenie odczytane z kart
      może być mylące i trzeba zacząć szukać odpowiedzi trochę innymi drogami?
      Zauważcie zbieżność cyfr - w końcu był to warsztat nr 7.

      Aha, zapomniałam jeszcze dodać w poprzednim komentarzu, odnośnie karty XVIII
      Księżyc że nic przed tym lustrem nie było płodzone (no, chyba że ja o tym nie
      wiem...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka