Dodaj do ulubionych

warsztat nr.9

13.11.07, 07:24
Co przyniósł mi dzień 18 stycznia 2007 roku? Jak ten dzień spędziłam, jakie
towarzyszyły mi emocje, nastroje, jaka była pogoda? Co z mojego punktu
widzenia było głównym wydarzeniem tego dnia? Czy ten dzień wpłynął na jakieś
zmiany w moim dotychczasowym życiu, jeśli tak to na jakie.
Obserwuj wątek
    • herbatazcytryna Re: warsztat nr.9 13.11.07, 18:11
      Ogólny klimat dnia:
      Wisielec, Moc – załatwiłaś coś, co się za Tobą długo ciągnęło
      Najważniejsze wydarzenia – Księżyc, 3 denarów - praca związana z przeszłością,
      Emocje – Cesarz – duma Cię rozpierała i przypływ pewności siebie
      Pogoda – as buław – wietrzna, ale słońce
      Zmiany w życiu? VI buław i Śmierć - na pewno. Odniosłaś jakieś zwycięstwo,
      które było efektem wcześniejszej pracy. Było ono trudne i w sumie tuż po nim,
      sama jego nie byłaś pewna.
      Mi się to wszystko kojarzy z egzaminami np egzaminem dyplomowym itp. Ale to
      takie sobie odczucie.
      Pozdrawiam smile
      • betulanana Re: warsztat nr.9 13.11.07, 19:43
        18.01.2007
        co przyniósł ten dzień canadzie ogólnie
        rycerz pentakli
        jak spędziła dzień
        giermek kielichów
        jak była pogoda
        wisielec
        czego oczekiwała canada po tym dniu
        as mieczy, sprawiedliwość
        jakie uczucia w niej wzbudził
        4 pentakli
        Co z jej punktu widzenia było głównym wydarzeniem tego dnia
        cesarzowa
        jaką zmianę spowodował
        7 kielichów
        co teraz o tym dniu canada myśli
        6 kielichów
        piękna historię zobaczyłam przez moment w tym rozkładzie:
        spotkanie nad wodą mężczyzny który sprawił że poczuła się jak
        kobieta! z tęsknotą wspomina tamten dzień, który zaiste jawi się jak
        dzień kiedy spelniają się marzenia. a to wszystko wydarzyło się w
        momencie kiedy zakończyła poprzedni związek (as mieczy,
        sprawiedliwość). dzień był marny, nastroje wisielcze albo wręcz
        przeciwnie, nastąpiła nagła zmiana w aurze i ludzie z przyjemnością
        wychodzili odpocząć na zewnątrz (choć w styczniu jakoś tego nie
        widzę smile.
        i choć na początku opierała się trochę przed tym uczuciem, to wielką
        mądrość i wiedzę jej dało to doświadczenie. jeszcze przez moment
        przyszła myśl że mógłby to być dzień ślubu z długoletnim partnerem.

        a teraz druga historia, bardziej materialna która do mnie przemawia
        z ust rycerza pentakli:
        sprawa urzędowa, formalna która była wypracowana przez dłuższy czas.
        wygląda mi to na koniec studiów, albo zakończenie jakiejś sprawy
        sądowej która przyniosła niezależność finansową i spełnienie marzeń

        • gosiadzika Re: warsztat nr.9 14.11.07, 07:42
          mi wyszło na pytanie co się stało tego dnia:
          Sprawiedliwość dziesięć monet paź pucharów
          nie wiem czemu ale skojarzyło mi się z sądem dziećmi i podziałem majątku
          ide pomyśleć
          • canada53 karty gosidzikiej 19.11.07, 19:09
            gosiadzika napisała:

            > mi wyszło na pytanie co się stało tego dnia:
            > Sprawiedliwość dziesięć monet paź pucharów

            Sprawiedliwość = sfinalizowanie umowy
            10 Monet = radość z posiadania, dzielona z cała rodziną (u której się zresztą
            zapożyczyłam)
            Paź Pucharów = wzruszenie i radość dziecka, kiedy dostanie nową zabawkę
        • canada53 karty betulanany 19.11.07, 19:06
          betulanana napisała:

          > co przyniósł ten dzień canadzie ogólnie
          > rycerz pentakli
          Nowy własny środek lokomocji

          > jak spędziła dzień
          > giermek kielichów
          Radość z nowej zabawki

          > jak była pogoda
          > wisielec
          Deszcz wisiał w powietrzu i po południu znowu zaczęło padać.

          > czego oczekiwała canada po tym dniu
          > as mieczy, sprawiedliwość
          Sfinalizowania umowy kupna.

          > jakie uczucia w niej wzbudził
          > 4 pentakli
          4 własne kółka!!!

          > Co z jej punktu widzenia było głównym wydarzeniem tego dnia
          > cesarzowa
          I tak się też czułam i byłam traktowana przez sprzedawców, gdy odbierałam auto.

          > jaką zmianę spowodował
          > 7 kielichów
          Spełnienie marzeń i możliwość snucia innych dzięki temu że łatwiej się
          przemieszczać.

          > co teraz o tym dniu canada myśli
          > 6 kielichów
          Wspominam z wielką przyjemnością i ze wzruszeniem.

          > piękna historię zobaczyłam przez moment w tym rozkładzie:
          > spotkanie nad wodą mężczyzny który sprawił że poczuła się jak
          > kobieta! z tęsknotą wspomina tamten dzień, który zaiste jawi się jak
          > dzień kiedy spelniają się marzenia. a to wszystko wydarzyło się w
          > momencie kiedy zakończyła poprzedni związek (as mieczy,
          > sprawiedliwość). dzień był marny, nastroje wisielcze albo wręcz
          > przeciwnie, nastąpiła nagła zmiana w aurze i ludzie z przyjemnością
          > wychodzili odpocząć na zewnątrz (choć w styczniu jakoś tego nie
          > widzę smile.
          > i choć na początku opierała się trochę przed tym uczuciem, to wielką
          > mądrość i wiedzę jej dało to doświadczenie. jeszcze przez moment
          > przyszła myśl że mógłby to być dzień ślubu z długoletnim partnerem.
          >
          > a teraz druga historia, bardziej materialna która do mnie przemawia
          > z ust rycerza pentakli:
          > sprawa urzędowa, formalna która była wypracowana przez dłuższy czas.
          > wygląda mi to na koniec studiów, albo zakończenie jakiejś sprawy
          > sądowej która przyniosła niezależność finansową i spełnienie marzeń
          Akurat tutaj miała miejsce historia materialna, chociaż niektórzy ludzie mają
          bardzo osobisty stosunek do swoich pojazdów... Ale sprawa została ostatecznie
          sfinalizowana i dzięki temu uzyskałam o wiele większą niezależność.
      • canada53 karty herbatyzcytryną 19.11.07, 18:55
        herbatazcytryna napisała:

        > Ogólny klimat dnia:
        > Wisielec, Moc – załatwiłaś coś, co się za Tobą długo ciągnęło
        Jak najbardziej, czekałam na to od kilku miesięcy

        > Najważniejsze wydarzenia – Księżyc, 3 denarów - praca związana z przeszł
        > ością,
        Hmm, tutaj nie wiem jak to zinterpretować, ale oczywiście przeszłość miała duży
        wpływ.

        > Emocje – Cesarz – duma Cię rozpierała i przypływ pewności siebie
        Trafione w dziesiątkę.

        > Pogoda – as buław – wietrzna, ale słońce
        Po ustaniu deszczu, jak najbardziej.

        > Zmiany w życiu? VI buław i Śmierć - na pewno. Odniosłaś jakieś zwycięstwo,
        > które było efektem wcześniejszej pracy. Było ono trudne i w sumie tuż po nim,
        > sama jego nie byłaś pewna.
        Zdecydowanie tak, a i łatwo nie było. Tutaj aż się prosi na zwrócenie uwagi, że
        często na obydwu tych kartach postaci przedstawiane są jadące konno - więc
        zmiana związana ze środkami komunikacji.
    • morgana8 Re: warsztat nr.9 14.11.07, 18:01
      Co przyniosl dzien?
      2 puchary
      Jakiej dziedziny zycia dotyczylo to wydarzenie?
      Cesarz
      Jakie znaczenie mialo to wydarzenie?
      5 kijow - Umiarkowanie - Smierc
      Jakie emocje towarzyszyly temu wydarzeniu?
      Slonce - Krolowa pentakli - Krol pentakli

      Analiza dnia:
      Pierwsza polowa dnia:
      Gwiazda - Krol kijow
      Druga polowa dnia:
      5 pucharow - Swiat
      Spoleczny aspekt dnia:
      4 kije
      Negatywny aspekt dnia:
      4 puchary
      Ogolny charakter dnia:
      5 mieczy

      Wyglada to tak, jakbys kogos bliskiego za maz wyprawiala smile
      Cos sie tego dnia sformalizowalo, klamka zapadla, nic juz potem nie bylo takie
      same. Wyglada to na wazna uroczystosc rodzinna, moze religijna. POczatek czegos
      nowego, a jednoczesnie cos sie nieodwolalnie skonczylo. Cos sie z czyms
      polaczylo (Umiarkowanie, 2 kielichy). Dotyczylo to wszystko raczej bliskiego
      mezczyzny niz kobiety (syn, brat, maz?).

      Samo wydarzenie bylo oczekiwane. Byly watpliwosci, ale tego wlasnie dnia
      oczekiwanie wiazalo sie z wielka nadzieja i radoscia. Druga polowa dnia to juz
      raczej jakis niedosyt, ze to juz po wszystkim, to tylko tyle.

      Pogoda - nie wiem. Chyba byla powodem jakichs zmartwien i obaw (Rydwan, 9
      mieczy, Kaplanka).
      • morgana8 Re: warsztat nr.9 14.11.07, 18:15
        A moze to byla rocznica slubu?
      • morgana8 Re: warsztat nr.9 17.11.07, 21:24
        Hmmm... Przeanalizowalam jeszcze raz te swoje karty i wyszlo mi tak:

        - slub w bliskiej rodzinie - pasuje, ale nie ma tu zadnego waleta, wiec raczej
        dotyczyloby to ojca (te 2 kielichy na poczatku!, Cesarz i inne karty wskazujace
        na polaczenie),
        - zamieszkanie z partnerem pod jednym dachem, przeprowadzka do innego mieszkania
        - tez pasuje, ale Kanada pisala w watku o lustrze, ze remontowali mieszkanie
        kilka lat temu, wiec zakladam, ze nie,
        - sprawa sadowa, ugoda - powinna gdzies sie pojawic Sprawiedliwosc, a nie 5
        mieczy, raczej nie,
        - umowa, zalozenie firmy, sprawy majatkowe, zakup nieruchomosci - za malo
        pentakli, raczej nie,
        - dyplom, uzyskanie nowych kwalifikacji - pasuje, ale jakos nie chcial sie
        pokazac Kaplan jako nauczyciel, wiec raczej jednak nie egzamin.

        Karty wskazuja, ze tego dnia zaszla jakas wielka zmiana w zyciu Kanady. Cesarz
        sugeruje, ze dotyczylo to wladzy. Przeszlosc to 5 kijow - rywalizacja, konkurs,
        wspolzawodnictwo. Terazniejszosc to 2 puchary, Umiarkowanie, Gwiazda, Swiat, 4
        kije, 5 mieczy. To jest zwyciestwo, wygranie rywalizacji. Zamkniecie jednego
        etapu i poczatek nowego. Polaczenie i nowy poczatek w sensie spolecznym. Nie
        podroz, ale jednak zmiana otoczenia i inne relacje miedzyludzkie. Jeszcze zal za
        czyms, co sie skonczylo, odeszlo w przeszlosc (5 pucharow). Krol pentakli jako
        przyszlosc wskazuje, ze po tej zmianie wzrosl zakres odpowiedzialnosci lub
        zakres obowiazkow.

        Obstawiam tak: wygrany konkurs, zmiana pracy, awans.
        • canada53 karty morgany c.d. 19.11.07, 19:28
          > Karty wskazuja, ze tego dnia zaszla jakas wielka zmiana w zyciu Kanady. Cesarz
          > sugeruje, ze dotyczylo to wladzy. Przeszlosc to 5 kijow - rywalizacja, konkurs,
          > wspolzawodnictwo. Terazniejszosc to 2 puchary, Umiarkowanie, Gwiazda, Swiat, 4
          > kije, 5 mieczy. To jest zwyciestwo, wygranie rywalizacji. Zamkniecie jednego
          > etapu i poczatek nowego. Polaczenie i nowy poczatek w sensie spolecznym. Nie
          > podroz, ale jednak zmiana otoczenia i inne relacje miedzyludzkie. Jeszcze zal z
          > a
          > czyms, co sie skonczylo, odeszlo w przeszlosc (5 pucharow). Krol pentakli jako
          > przyszlosc wskazuje, ze po tej zmianie wzrosl zakres odpowiedzialnosci lub
          > zakres obowiazkow.
          >
          > Obstawiam tak: wygrany konkurs, zmiana pracy, awans.

          Tak, zmiana, można powiedzieć że dotycząca władzy. Prywatne zwycięstwo,
          zamknięcie jednego etapu i rozpoczęcie drugiego, nowy początek w sensie
          społecznym, zmiana otoczenia, inne relacje międzyludzkie. Malutki żal za
          przeszłością (stąd ten bilet tramwajowy zostawiony na pamiątkę). No i
          zdecydowany wzrost zakresu obowiązków i odpowiedzialnośći.
      • canada53 karty morgany 19.11.07, 19:23
        morgana8 napisała:

        > Co przyniosl dzien?
        > 2 puchary
        Aaa, wieczorem było małe świętowanie.

        > Jakiej dziedziny zycia dotyczylo to wydarzenie?
        > Cesarz
        Oczywiście Cesarz to władza i niezależne podejmowanie decyzji co do kierowania
        własnym życiem.

        > Jakie znaczenie mialo to wydarzenie?
        > 5 kijow - Umiarkowanie - Smierc
        Zamknięcie pewnego dosyć burzliwego etapu, osiągnięcie równowagi i rozpoczęcie
        nowego rozdziału.

        > Jakie emocje towarzyszyly temu wydarzeniu?
        > Slonce - Krolowa pentakli - Krol pentakli
        Radość ze stania się właścicielką (no, współwłaścicielką - w końcu ten Król
        pokazał się nie bez przyczyny).

        > Analiza dnia:
        > Pierwsza polowa dnia:
        > Gwiazda - Krol kijow
        Nadzieje i działanie w kierunku ich zrealizowania.

        > Druga polowa dnia:
        > 5 pucharow - Swiat
        Już po wszystkim, szkoda że ten dzień taki krótki. Wieczorem - telefony do
        znajomych i bliskich i wspólna radość.

        > Spoleczny aspekt dnia:
        > 4 kije
        > Negatywny aspekt dnia:
        > 4 puchary
        > Ogolny charakter dnia:
        > 5 mieczy
        Do tych kart jakoś trudno mi się odnieść, może później coś mi się nasunie.

        >
        > Wyglada to tak, jakbys kogos bliskiego za maz wyprawiala smile
        > Cos sie tego dnia sformalizowalo, klamka zapadla, nic juz potem nie bylo takie
        > same. Wyglada to na wazna uroczystosc rodzinna, moze religijna. POczatek czegos
        > nowego, a jednoczesnie cos sie nieodwolalnie skonczylo. Cos sie z czyms
        > polaczylo (Umiarkowanie, 2 kielichy). Dotyczylo to wszystko raczej bliskiego
        > mezczyzny niz kobiety (syn, brat, maz?).
        Była formalizacja, bliski mężczyzna też w niej troszkę uczestniczył, nowy
        rozdział w codziennym funkcjonowaniu się zaczął.


        > Samo wydarzenie bylo oczekiwane. Byly watpliwosci, ale tego wlasnie dnia
        > oczekiwanie wiazalo sie z wielka nadzieja i radoscia. Druga polowa dnia to juz
        > raczej jakis niedosyt, ze to juz po wszystkim, to tylko tyle.
        W 100% prawda.


        > Pogoda - nie wiem. Chyba byla powodem jakichs zmartwien i obaw (Rydwan, 9
        > mieczy, Kaplanka).
        Tak, ten deszczyk mnie martwił. No bo jak tutaj wyjechać takim czyściutkim
        Rydwanem na deszcz?
        • morgana8 Re: karty morgany 19.11.07, 19:41
          > Spoleczny aspekt dnia:
          > 4 kije
          > Negatywny aspekt dnia:
          > 4 puchary
          > Ogolny charakter dnia:
          > 5 mieczy
          > Do tych kart jakoś trudno mi się odnieść, może później coś mi się nasunie.

          Te karty w sumie niewiele wniosly do interpretacji calosci, ale byly bardzo
          pomocne, wzmacniajac wymowe pozostalych kart.

          4 kije
          Aspekt spoleczny dnia: Nowy poczatek, stabilizacja. Nowy wymiar w funkcjonowaniu
          rodziny, no i w funkcjonowaniu Canady smile

          4 puchary
          Negatywny aspekt dnia: Nadmiar emocji, przesyt.

          5 mieczy
          Ogolny charakter dnia: Canada zrealizowala swoj cel smile Zspokojone zostaly
          potrzeby Canady, a inni niech sie martwia sami o siebie, albo niech zazdroszcza
          pieknego Rydwanu smile))

          Ale mam radoche smile))
          • morgana8 Re: karty morgany 19.11.07, 19:45
            Te 4 kije w sumie nasunely mi mysl o slubie w rodzinie. W pewnym sensie sie
            zgadza - w koncu przybyl nowy czlonek rodziny.
            • canada53 Re: karty morgany 19.11.07, 19:59
              morgana8 napisała:

              > Te 4 kije w sumie nasunely mi mysl o slubie w rodzinie. W pewnym sensie sie
              > zgadza - w koncu przybyl nowy czlonek rodziny.

              O tak, na dodatek wziąć kredyt, to jak ślub z bankiem zawrzeć.
              • morgana8 Re: karty morgany 19.11.07, 20:03
                Aha, a przeglady co roku, OC do zaplacenia...
    • romy_sznajder Re: warsztat nr.9 16.11.07, 16:19
      Przeszkadza mi to, ze nie wiem ile lat ma Canada. Czy mniej wiecej tyle, ile
      sugeruje nick, czy ok. 30-tki....?
      Gdybym ja widziala, byloby mi latwiej, bo karty mowia cos o umowach, inwestycjach.

      Zrobilam rozklad WJ, i - kurcze - wcale nie rozjasnil. Nie ma jakiegos
      ksiazkowego wydarzenia.

      Ok. Do rzeczy.
      1. Walet Monet.
      2. PUSTELNIK.
      3. As Mieczy.
      4. 4 Mieczy.
      5. 8 Kijow.
      6. 2 Mieczy.

      dalsze, mniej osobiste pozycje:
      8. As Kijow.
      9. 2 Kijow.
      9. Krolowa Monet.
      10. 7 Pucharow.
      11. 5 Mieczy
      12. GLUPIEC.
      13. SMIERC.

      Na cos byly wydawane pieniadze. Na jakis "Nowy Poczatek". Nie wiem, czy to
      Canada byla nabywca, bo pierwsza moja mysl byla taka, ze Canada jest albo z
      rocznika ok. 1953, lub tez ma ok. 53 lat.
      wtedy mialabym obraz taki, ze kupila dziecku mieszkanie, ze jakis mlody Walet
      Monet wyżylowalwink Canade (Krolowa Monet) z pieniedzy, Canada doswiadczyla
      syndromu opuszczonego gniazda (Pustelnik na drugiej, negatywnej pozycji), ale
      nie jest to ostateczne w koncu rozstanie (Smierc dopiero "kiedys"), wszystko
      bylo umowione (2 Mieczy, 4 Mieczy), a kiedys dzieci zawsze sie odpepniaja od
      rodzicow (As Mieczy). Nowa droge zycia symbolizuje Glupiec na poz. "drugiego dna
      rozkladu".

      To wersja Canady dojrzalej kobiety, matki dziecku.

      Canada w wersji mlodszej i bezdzietnej tez najpewniej poczynila jakis zakup,
      spory, wymuszajacy okreslenie przedmiotu zakupu w umowie (Miecze).

      Mogla tez odebrac jakis dyplom (duzo mieczy + walet monet --> FORMALIZM)

      Cokolwiek Canada zrobila bylo w jej zyciu nowatorskie i robione po raz pierwszy
      (Walet, Glupiec). Bylo wejsciem na nowa droge. Wiazalo sie z wydatkami (Monety,
      krolowa Monet na poz 9) i mialo na celu ulatwienie zycia, korzystanie z
      pieniedzy. Wydaje mi sie tez, ze waznym, kluczowym elementem tego dnia bylo
      wspoldzialanie z innymi w sensie wymiany spolecznej. Typu: ja kupuje..... ty
      sprzedajesz.... ja to robie dla rodziny..... opiszemy to w umowie...... prawo
      reguluje to nastepujaco....
      U boku lub za partnerow Canada miala osoby szybkie, dynamiczne, przywodcze,
      szybkomyslace.

      Bylo w tym dniu sporo miedzyludzkiego entuzjazmu. Emocje i nastroje byly
      drugorzedne, pierwszy byl rozum, druga wola. Ale jesli emocje (emocje w
      rozumieniu posiadania czasu na odczuwanie czegos) byly to z gatunku
      sentymentalnych (rodzina, zwiazki).

      Nowa (teoretycznie) droga (zycia).

      Cos zostalo sformalizowane.

      • canada53 podpowiedź 16.11.07, 19:09
        Jestem wersja bezdzietna i ta trochę młodsza niż 53 lata, ale nie aż tak znowu
        bardzo (37 lat). Moim nickiem nie miałam zamiaru sugerować mojego wieku, no
        chyba że przez przypadek.
        • romy_sznajder UMOWA 18.11.07, 17:22

          > Jestem wersja bezdzietna


          To rzeczywiscie sie zasugerowalam, bardziej chyba, niz wskazuja na to reguly
          wyboru nicka (najczesciej przypadek).

          W takim razie jedyna pewna rzecza, jaka sie wylania z rozkladu jest Umowa.
          Zawarlas jakas umowe, zaczelas robic cos nowego, zgodzilas sie na cos nowego,
          byc moze nie przewidujac jak trudne i nowe sie to okaze (Glupiec na poz. 12 -
          co chodzi w rozkladzie), szly za tym na pewno jakies mniej czy bardziej swiadome
          motywy finansowe (u jej PODSTAW byly korzysci finansowe; geneza byly korzysci),
          lub tez: byla to umowa miedzy Toba a instytucja, chodzilo o - brzydko mowiac -
          miejsce w szeregu.
          Jesli masz taka sytuacje, ze zarabiasz pieniadze glowa, mysleniem, wiedza,
          rozumem, np. uczac kogos lub piszac cos to jest to chyba trop.
          Poniewaz 2 Mieczy to taka mniej Sprawiedliwosc, tym bardziej chodzi o umowe, o
          reguly gry.

          W glowie jednak spokoj, zadnych skrajnych emocji. Sprawa byla obmyslana i na
          czas "dziania sie" nie bylo obaw, lekow, dolkow, a jesli byl entuzjazm, to szedl
          raczej od innych, od swiata.
          Ale nie bede strzelac, co to moglo byc. Rownie dobrze awans, co nowe uprawnienia
          w robocie, ale tez np. uprawomocnienie rozwodu bliskiej osoby....

          (Za bardzo przywiazalam sie do wizji Canady rozmonozonejwink, zeby kombinowac
          szczegolowo od poczatku.)
          • morgana8 Re: UMOWA 18.11.07, 17:35
            romy_sznajder napisała:

            > Jesli masz taka sytuacje, ze zarabiasz pieniadze glowa, mysleniem, wiedza,
            > rozumem, np. uczac kogos lub piszac cos to jest to chyba trop.

            To tez podejrzewam przy dwoch piatkach, ktore wyszly w moich kartach smile Ale
            pytanie nie dotyczylo tego, czym canada sie zajmuje smile

            A tak powaznie, to nie bylo jeszcze o tym, jak spedzila ten dzien i nic o emocjach.

            Pierwsza polowa dnia mi wyszla (caly czas te same karty, ale nie mialam sily juz
            pisac wink - Nadzieja i Krol kijow. Ten krol wskazuje na osobe raczej, ale
            podejrzewam, ze jednak przedpoludnie bylo spedzone dosc aktywnie. Emocje:
            Krolowa pentakli, czyli radosc dawania. Caly czas mi ten konkurs chodzi po
            glowie... Co to bylo? Wystapienie publiczne, prezentacja? No cos tworczego zrobila.
            Popoludnie: Swiat i 5 pucharow. Ach, to poczucie spelnienia, te nowe,
            otwierajace sie przed nia swiaty... To juz raczej bylo swietowanie sukcesu, moze
            jakies pozegnanie.
            • canada53 karty morgany c.d. 19.11.07, 19:50
              morgana8 napisała:

              > romy_sznajder napisała:
              >
              > > Jesli masz taka sytuacje, ze zarabiasz pieniadze glowa, mysleniem, wiedza
              > ,
              > > rozumem, np. uczac kogos lub piszac cos to jest to chyba trop.
              >
              > To tez podejrzewam przy dwoch piatkach, ktore wyszly w moich kartach smile Ale
              > pytanie nie dotyczylo tego, czym canada sie zajmuje smile
              >
              > A tak powaznie, to nie bylo jeszcze o tym, jak spedzila ten dzien i nic o emocj
              > ach.
              >
              > Pierwsza polowa dnia mi wyszla (caly czas te same karty, ale nie mialam sily ju
              > z
              > pisac wink - Nadzieja i Krol kijow. Ten krol wskazuje na osobe raczej, ale
              > podejrzewam, ze jednak przedpoludnie bylo spedzone dosc aktywnie.
              O tak!

              Emocje:
              > Krolowa pentakli, czyli radosc dawania. Caly czas mi ten konkurs chodzi po
              > glowie... Co to bylo? Wystapienie publiczne, prezentacja? No cos tworczego zrob
              > ila.
              Tutaj akurat radość brania i posiadania. No i pierwsze publiczne wystąpienie za
              kierownicą tego auta.

              > Popoludnie: Swiat i 5 pucharow. Ach, to poczucie spelnienia, te nowe,
              > otwierajace sie przed nia swiaty... To juz raczej bylo swietowanie sukcesu, moz
              > e
              > jakies pozegnanie.
              Piękne, było i spełnienie i świętowanie, światy też (dosłownie) się otworzyły.
              No i ostatecznie pożegnałam tramwaje.
          • canada53 karty romy_sznajder c.d. 19.11.07, 19:46
            romy_sznajder napisała:

            > W takim razie jedyna pewna rzecza, jaka sie wylania z rozkladu jest Umowa.
            > Zawarlas jakas umowe, zaczelas robic cos nowego, zgodzilas sie na cos nowego,
            > byc moze nie przewidujac jak trudne i nowe sie to okaze (Glupiec na poz. 12 -
            > co chodzi w rozkladzie), szly za tym na pewno jakies mniej czy bardziej swiadom
            > e
            > motywy finansowe (u jej PODSTAW byly korzysci finansowe; geneza byly korzysci),
            Jak najbardziej.

            > lub tez: byla to umowa miedzy Toba a instytucja, chodzilo o - brzydko mowiac -
            > miejsce w szeregu.
            > Jesli masz taka sytuacje, ze zarabiasz pieniadze glowa, mysleniem, wiedza,
            > rozumem, np. uczac kogos lub piszac cos to jest to chyba trop.
            > Poniewaz 2 Mieczy to taka mniej Sprawiedliwosc, tym bardziej chodzi o umowe, o
            > reguly gry.
            Ten fragment trochę mniej trafiony, ale umowa na pewno była.

            > W glowie jednak spokoj, zadnych skrajnych emocji. Sprawa byla obmyslana i na
            > czas "dziania sie" nie bylo obaw, lekow, dolkow, a jesli byl entuzjazm, to szed
            > l
            > raczej od innych, od swiata.
            Też się zgadza.

            > Ale nie bede strzelac, co to moglo byc. Rownie dobrze awans, co nowe uprawnieni
            > a
            > w robocie, ale tez np. uprawomocnienie rozwodu bliskiej osoby....
            >
            > (Za bardzo przywiazalam sie do wizji Canady rozmonozonejwink, zeby kombinowac
            > szczegolowo od poczatku.)
            A szkoda, bo byłaś naprawdę bardzo blisko celu.
      • canada53 Re: warsztat nr.9 19.11.07, 19:40
        romy_sznajder napisała:

        > 1. Walet Monet.
        > 2. PUSTELNIK.
        > 3. As Mieczy.
        > 4. 4 Mieczy.
        > 5. 8 Kijow.
        > 6. 2 Mieczy.
        > dalsze, mniej osobiste pozycje:
        > 8. As Kijow.
        > 9. 2 Kijow.
        > 9. Krolowa Monet.
        > 10. 7 Pucharow.
        > 11. 5 Mieczy
        > 12. GLUPIEC.
        > 13. SMIERC.
        > Na cos byly wydawane pieniadze. Na jakis "Nowy Poczatek". (...)
        > To wersja Canady dojrzalej kobiety, matki dziecku.
        To jednak nie ta wersja, ale interpretacja bardzo ciekawa.

        > Canada w wersji mlodszej i bezdzietnej tez najpewniej poczynila jakis zakup,
        > spory, wymuszajacy okreslenie przedmiotu zakupu w umowie (Miecze).
        W 100% tarfna odpowiedź.

        > Mogla tez odebrac jakis dyplom (duzo mieczy + walet monet --> FORMALIZM)
        Dyplom nie, ale dowód rejestracyjny.

        > Cokolwiek Canada zrobila bylo w jej zyciu nowatorskie i robione po raz pierwszy
        > (Walet, Glupiec). Bylo wejsciem na nowa droge. Wiazalo sie z wydatkami (Monety,
        > krolowa Monet na poz 9) i mialo na celu ulatwienie zycia, korzystanie z
        > pieniedzy.
        Znowu 100% trafność opisu.

        Wydaje mi sie tez, ze waznym, kluczowym elementem tego dnia bylo
        > wspoldzialanie z innymi w sensie wymiany spolecznej. Typu: ja kupuje..... ty
        > sprzedajesz.... ja to robie dla rodziny..... opiszemy to w umowie...... prawo
        > reguluje to nastepujaco....
        > U boku lub za partnerow Canada miala osoby szybkie, dynamiczne, przywodcze,
        > szybkomyslace.
        Też się zgadza.

        > Bylo w tym dniu sporo miedzyludzkiego entuzjazmu. Emocje i nastroje byly
        > drugorzedne, pierwszy byl rozum, druga wola. Ale jesli emocje (emocje w
        > rozumieniu posiadania czasu na odczuwanie czegos) byly to z gatunku
        > sentymentalnych (rodzina, zwiazki).
        > Nowa (teoretycznie) droga (zycia).
        > Cos zostalo sformalizowane.
        Wszystko to prawda.
    • canada53 Jutro mija tydzień 18.11.07, 16:08
      Jutro mija tydzień, więc jeśli ktoś jeszcze chce się dołączyć, to jeszcze jest
      troszkę czasu...
    • canada53 Rozwiązanie 19.11.07, 18:49
      Wydawało mi się, że pytanie jest łatwiutkie i że padną na nie bardzo precyzyjne
      odpowiedzi, a tutaj... Chociaż muszę przyznać, że jeśli idzie o opisanie
      ogólnego charakteru dnia, emocji, klimatu itd. to wszystkie odpowiedziałyście
      doskonale i zgodnie z prawdą. Co do samego wydarzenia, to jednak niezbyt się
      udało je nazwać po imieniu, chyba najbliżej celu były Romy i Morgana.
      A dzień o który pytałam był dniem zakupu, a właściwie odebraniem zamówionego
      wcześniej samochodu. To duża zmiana w życiu i niesamowite ułatwienie,
      szczególnie jeśli przez ostatnich parę lat jeździło się tramwajem. Nawet
      zostawiłam sobie ostatni bilet tramwajowy zakupiony tego dnia na pamiątkę. Fakt,
      nie było to pierwsze auto w moim życiu ale po raz pierwszy załatwiałam wszystko
      osobiście, po raz pierwszy w dowodzie rejestracyjnym jest moje nazwisko, po raz
      pierwszy w życiu wzięłam kredyt i po raz pierwszy wyjeżdżałam nówką z salonu.
      Samo wydarzenie jak większość z Was zauważyła było oczekiwane i miało powiązanie
      z wydatkami oraz umowami. Jeśli zaś idzie o pogodę, to faktycznie trochę mnie
      ona martwiła, bo cały ranek padał deszcz a wyjechać takim ślicznym nowym autem
      prosto w kałuże to trochę mało przyjemne. Ale koło południa się przejaśniło i
      deszcz przestał padać. Jeśli zaś idzie o Walety które wyszły w rozkładach, to
      chyba mogły pokazywać moje wzruszenie i fakt, że cieszyłam się jak dziecko.
      Wracając do dnia: rano to było oczekiwanie na wyznaczoną godzinę, później
      niezbyt długa podróż, podpisanie ostatnich papierów, odbiór auta, tankowanie
      (niestety, jest to pierwsza czynność którą należy po wyjechaniu zrobić) i
      wreszcie jazda i powrót do domu. Po południu wydzwaniałam już tylko po rodzinie
      i znajomych żeby się pochwalić nowym nabytkiem i od czasu do czasu patrzyłam
      przez okno, żeby sprawdzić czy to aby na pewno prawda, że nowa zabawka tam stoi.
      Postaram się teraz już w osobnych postach odnieść się do tego, co każda z Was
      napisała w związku z wylosowanymi kartami.
      • morgana8 Re: Rozwiązanie 19.11.07, 19:06
        Jej, no myslalam tez o aucie, ale Rydwan mi sie nie chcial pokazac, ani nawet
        Kolo smile Cesarz i Umiarkowanie jako AUTO !!! Cesarz jako ten co ma wladze nad
        autem, a Umiarkowanie jako polaczenie kierowcy z pojazdem. Ma sens, ale w zyciu
        bym na to nie wpadla smile)) A 5 pucharow jako ten ostatni bilet tramwajowy, jejku,
        troche mocna karta smile

        Ale juz nie moglam sie doczekac rozwiazania smile))

        Trudny byl ten warsztat, ale bardzo ciekawy smile
        • betulanana podziękowania dla Canady 19.11.07, 21:02
          bardzo szczegółowo podeszłaś do naszych kart. wielkie dzięki smile
          jak się jeździ samochodem? smile)
          • romy_sznajder Re: podziękowania dla Canady 19.11.07, 21:18
            Jestem zaskoczona, samochod umie sie pokazac w kartach.
            No nic, raz na wozie, raz pod wozem, tak znowu karty nie przeinaczylywink Ale tez
            mogly byc dokladniejszewink Widac zabraklo mi koncentracji?

            Dziekuje za szczegolowe odniesienia i lekko spozniona gratuluje zakupuwink
            • canada53 Re: podziękowania dla Canady 19.11.07, 22:24
              romy_sznajder napisała:

              > Jestem zaskoczona, samochod umie sie pokazac w kartach.
              > No nic, raz na wozie, raz pod wozem, tak znowu karty nie przeinaczylywink Ale tez
              > mogly byc dokladniejszewink Widac zabraklo mi koncentracji?
              >
              > Dziekuje za szczegolowe odniesienia i lekko spozniona gratuluje zakupuwink

              O, dziękuję.
              Właściwie to mnie też Wasze karty zaskoczyły. Liczyłam na więcej Rydwanów,
              Rycerzy (na koniach) itp. Zadając to pytanie też liczyłam na to, że samochód nie
              sprawi Tarotowi wiele trudności. Tutaj znowu Tarot pokazał doskonale to co
              potrafi pokazywać - czyli stany ducha i samopoczucie. To znaczy: pokazał
              jednoznacznie radość, ale aby odkryć powód tej radości trzeba było włączyć
              trochę intuicji, bo wprost nie było tego w kartach widać.
          • canada53 Re: podziękowania dla Canady 19.11.07, 22:17
            betulanana napisała:

            > bardzo szczegółowo podeszłaś do naszych kart. wielkie dzięki smile
            > jak się jeździ samochodem? smile)

            Karty aż się o to prosiły, bo chyba przyznasz, że wszystkie które wyszły
            doskonale pasowały do opisywanej sytuacji.
            A jeździ się bosko!
    • canada53 czas namaścić zwycięzcę 19.11.07, 23:24
      Jak już wspominałam, wszystkie karty i interpretacje krążyły blisko wokół
      tematu, ale słowo "samochód" nie padło nigdzie. Najbliżej celu była
      romy_sznajder ze swoją 2-gą, materialną wersją interpretacji kart. Tuż za nią
      morgana, która wyłapała i dobrze odczytała wiele szczegółów. Nie chciałabym być
      posądzona o kumoterstwo jakieś ani o to, że umówiłyśmy się z Romy gdzieś na boku
      i nawzajem sobie podpowiadamy oraz przekazujemy sobie pałeczkę, ale laur
      zwycięzcy tego warsztatu należy się romy_sznajder. Romy, 10-ty warsztat jest
      Twój. Gratulacje.
      • morgana8 Re: czas namaścić zwycięzcę 19.11.07, 23:45
        Gratulacje, Romy!

        Mysle, ze zwyciestwo jest jak najbardziej zasluzone. To pierwsze slowa
        "pierwszej" interpretacji Romy:

        "Na cos byly wydawane pieniadze. Na jakis "Nowy Poczatek". "

        I dalej:

        "Canada w wersji mlodszej i bezdzietnej tez najpewniej poczynila jakis zakup,
        spory, wymuszajacy okreslenie przedmiotu zakupu w umowie (Miecze). "

        To czekam na kolejne ciekawe pytanie smile
        • romy_sznajder Re: czas namaścić zwycięzcę 20.11.07, 00:34
          Jejku! Dziekuje, we wlasnych oczach spisalam sie tak sobie...wink

          Jestem kompletnie nieprzygotowana jesli chodzi o nastepne pytanie, zaraz
          pomysle, w wannie, a najdalej do wczesnego popoludnia jutro/dzis (wt) wymysle cos.
    • dontcryformeargentina Re: warsztat nr.9 01.11.08, 21:07
      Jeśli ktoś przeczyta wpis w tym jakże starym już wątku, to witam smile
      Do tej pory siedziałam cicho, podczytując tylko Wasze wypowiedzi, ale postanowiłam wziąć się za doskonalenie moich "umiejętności" stawiając karty na wszystkie warsztaty po kolei. I w tym warsztacie po raz pierwszy tarot przemówił do mnie tak wyraźnie, że zaparło mi dech w piersiach..
      Na pytanie jak zmieniło się życie Canady tego dnia, wylosowałam króla denarów...
      en.wikipedia.org/wiki/Imagetongue_outents14.jpg
      Przecież on jedną rękę ma na kierownicy, a drugą zmienia biegi!No i ta noga na sprzęgle... Chyba wyraźniej już nie można smile


      • ma_ewa01 Re: warsztat nr.9 01.11.08, 21:37
        Droga Dontcryforme... czy nie lepiej byłoby wziąc udział w warsztacie na zywo,
        przezywać prawdziwe emocje i uczyć sie na bieżaco? Przeciez możesz sobie
        grzecznie podczytywać, ale nie trać chwili, dołącz do nas.
        Zobaczysz, jakie to emocjonujące, serdecznie zapraszam
        Msmile
        • kita32 Re: warsztat nr.9 02.11.08, 09:39
          Dołącz Dontcryformo i to jeszcze dzisiaj, bo do wieczora jest jeszcze czas. A zaległości zawsze mozna uzupełnić. (Ja też uzupełniam, chociaż gdzieś utknęłam na wyglądzie Herbatyzcytryną wink)
          • dontcryformeargentina Re: warsztat nr.9 02.11.08, 14:51
            Niestety jeszcze się nie odważę... nie ta liga, że tak powiem wink
            Ale ćwiczę dzielnie, a tym królem-kierowcą musiałam się z kimś podzielić!
            Pozdrawiam
            • canada53 Re: warsztat nr.9 02.11.08, 16:03
              Eee, no, jeśli Tarot tak z Tobą gada, jak w tym przypadku z Królem Denarów, to
              nie masz się czego obawiać. Dziewczyny dobrze radzą, żeby spróbować sił w
              warsztacie na żywo. Przecież wcale nie musisz robić dużych, wielokartowych
              rozkładów, jeśli nie czujesz się na siłach, aby je zinterpretować. W tym
              warsztacie, który trwa można przecież otrzymać odpowiedź na zasadnicze pytanie o
              treść książki za pomocą jednej karty. Może po prostu wyciągnij jedną kartę i
              napisz, co Ci się z nią kojarzy. Zobaczysz, że w trakcie pisania przychodzą
              różne ciekawe pomysły interpretacyjne...
            • kita32 Re: warsztat nr.9 02.11.08, 16:09
              Poza tym wcale nie jest ważne, czy wygra się, czy nie. Ważne jest, żeby próbować, żeby uaktywniać "wewnętrzny radar".

              Dontcryformeargentino, dołącz do nas wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka