morgana8 04.12.07, 21:02 Kilka lat temu poznalam R. Przypadkiem dowiedzialam sie, ze... Pytanie: Co mnie z R. laczy, a co dzieli? Nie jest to historia romantyczno-milosna, wiec nie chodzi o uczucia i cechy charakteru. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
herbatazcytryna Re: Warsztat 12-ty 04.12.07, 22:51 Nie mam pojęcia jak to ugryźć, żeby było dobrze Co Was łączy -Diabeł i Koło Fortyuny - gry- myślę, że oboje jesteście zapalonymi graczami, może razem grywacie Co Was dzieli? Słońce i Księżyc- strefa czasowa ? I pozostaje niecierpliwie czekać. Odpowiedz Link
herbatazcytryna Re: Warsztat 12-ty 04.12.07, 22:52 To granie ze sobą jednak niekoniecznie - w końcu dowiedziałaś się przypadkiem. Zresztą nie wiem.Tak czy inaczej myślę, że chodzi o gry. Odpowiedz Link
betulanana Re: Warsztat 12-ty 05.12.07, 23:08 co was łączy: 3 buław, Mag co was dzieli: 9 kielichów, 6 mieczy Łączy was jakieś zadanie, projekt, zlecenie Dzieli was spojrzenie na świat, odległość Odpowiedz Link
morgana8 Karty betulany 10.12.07, 18:35 betulanana napisała: > co was łączy: 3 buław, Mag > co was dzieli: 9 kielichów, 6 mieczy > > Łączy was jakieś zadanie, projekt, zlecenie > Dzieli was spojrzenie na świat, odległość To jest jak najbardziej prawidlowa odpowiedz. Laczy nas praca, choc nigdy wspolnie zadnego projektu nie realizowalismy. Poznalismy sie na gruncie zawodowym. Odpowiedz Link
morgana8 Karty herbatki 1 10.12.07, 18:07 > Co Was łączy -Diabeł i Koło Fortyuny Przywiazanie do miejsca, ktore jest dzielem przypadku, albo zawirowaniem losu. > Co Was dzieli? Słońce i Księżyc Czas, po prostu czas. Odpowiedz Link
romy_sznajder Oj, ja chyba nie dam rady... 06.12.07, 19:06 Oj, ja chyba sie nie podejme. Nie dam rady. Ja tak nie umiem Dla mnie tu sa cztery, co najmniej, pytania - za to nie ma zadnych danych wyjsciowych. To jest chyba taki "temat - tajemnica" dla kogos, kto rozlozy karty i patrzy, co pokazaly, Transwizje kiedys pisala o takim podejsciu, bez pytan wlasciwie, bez narzucania niczego: klade karty... patrze....one cos pokazuja.... ja to przemyslam. Ja natomiast wole sytuacje, gdzie pytanie jest arcy-konkretne, precyzyjne i kiedy ja to pytanie ogarniam, rozumiem. A tu mam...? Mam inicjal. "R." Nie wiem, czy to jest ktos w wieku Morgany, czy w wieku jej potnecjalnego dziecka?, czy rodzica? A moze babci/dziadka? Nie wiem nawet, czy to mezczyzna czy kobieta. Nic nie wiem o R. Musze wiec pytac kart, kim jest R. Zrobic o tej osobie pierwszy rozklad. Zalozyc cos sobie na temat R. Nastepnie musze uwierzyc ze to, co zinterpretowalam jest prawda i dopiero wtedy zadac trzy (!!) kolejne pytania, tzn. pytania wlasciwe, czyli: -czego przypadkiem dowiedziala sie Morgana (rozklad 2.), -co ich laczy (rozklad 3.), -a co dzieli (rozklad 4.). Przy czym wiadomo, ze nie chodzi o relacje seksualne, zauroczenie, o to, ze R. jest ... nie wiem.... zaginionym przed laty ojcem Morgany [bo w rodzicielstwie wchodzi w gre seks]. Wiec nic, co kojarzy sie z seksem, zauroczeniem, relacja, gdzie chodzi o lubienie/nielubienie sie. Ale jest jeszcze kolejna trudnosc: NIE CHODZI o cechy charakteru: > /.../ wiec nie chodzi o uczucia i cechy > charakteru. Noo, skoro nie, to cala misterna budowana na lodzie konstrukcja wyjsciowa, pierwszy rozklad, pt. "kim jest R." - nie ma sensu.... Nie chodzi mi o to, ze to jest zle pytanie, skad. Ba, to jest teoretycznie do zrobienia, ale jest z gruntu mgliste, niepewne, zajmie pare godzin, a rezultat zalezy nie tylko od pytan wlasciwych, ale od tego, czy sama sobie dobrze nakresle postac R. (gdzie wg mnie cechy charakteru SA wazne...). Probowalam przemyslec, co mogla miec na mysli Morgana (precyzyjne pytanie to podstawa dywinacji... ale tez to, jak postawil je autor jest niepodwazalne), ale wychodzily mi: 7 Mieczy (teoretyzowanie, kombinowanie) i Glupiec [)] W dodatku Glupiec ustawial mi sie na pozycji mowiacej, ze czego nie nakombinuje (7 Mieczy) i tak bede w punkcie wyjscia (bede miala co najwyzej pytanie konkretnie). Wiec ja pas. Przepraszam bardzo. Staralam sie - mimo oslabiajacej choroby - ale nie ugryze tego, z przyczyn j.w. Odpowiedz Link
gosiadzika mi też sie wdaje że pytanie jest zbyt ogólne 06.12.07, 19:53 w porównaniu z poprzednim warsztatem gdzie było nakreślone dokłądnie okoliczności spotkania i rozmowy w kawiarni to to jest dla mnie czarna magia Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: mi też sie wdaje że pytanie jest zbyt ogólne 06.12.07, 20:07 Sa cztery pytania wlasciwie. A moze wlasnie tak je potraktowac? Nie wiem, czy juz sie nie wyprztykalam, ale jeszcze zrobie jedno podejscie, z koniecznosci dosc pobiezne uklady: 1. cos o R. 2. czego dowiedziala sie Morgana przypadkiem. 3. co ich/je (R. i Morgane) laczy, 4. a co ich/je dzieli. No tak, to nawet ma logike, grunt to rozlozyc problem na czynniki pierwsze Tyle tylko, ze takich pytan nikt tarotowi nie zadaje, bo to wyglada jak sprawdzanie, testowanie tarota. Ale jako warsztat.. moze i tak. Za bardzo zapetlone, ale mozna sprobowac. Odpowiedz Link
morgana8 Podpowiedz 06.12.07, 20:33 Odpowiedz - co nas laczy, co nas dzieli - mozna zawrzec w jednym zdaniu, ale nie wystarczy wyciagnac dwie karty. Dwie karty tego nie pokaza. Jezeli wezmiemy dwie przypadkowe osoby, zawsze znajdzie sie miedzy nimi kilka podobienstw i kilka roznic. W tym przypadku istotne jest jedno podobienstwo, ktore jednoczesnie jest roznica. Dlaczego? Nie ma znaczenia kim jest R. - mezczyzna czy kobieta? Ja go nawet zbyt dobrze nie znam. To, co ma znaczenie, jest czescia odpowiedzi. Herbata wyciagnela genialne karty na to, co dzieli, ale pewnego aspektu tutaj brakuje do pelni odpowiedzi. PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii (choc nie tylko, ale to mniej istotne). Dowiedzialam sie o tym przypadkiem, wiec moglismy sie rozejsc nie wiedzac o tym. Czyli , to co nas laczy, bedzie nas laczyc zawsze, ale nalezy do przeszlosci. Ukladajac to pytanie na warsztat, sama zastanawialam sie, jak by to tarot mogl pokazac, dlatego wyciagnelam swoje karty. Zamierzalam wyciagnac dwie karty, jedna na to, co laczy, jedna na to, co dzieli, bo przeciez znam odpowiedz, wiec po co mi wiecej. Pierwszej karty nie zrozumialam, wiec dociagnelam jeszcze dwie. Karta na to, co dzieli, zaskoczyla mnie precyzja odpowiedzi, choc nigdy tej karty w ten sposob nie interpretowalam. Tak wiec moga to pokazac nawet tylko dwie karty, ale interpretacja tych kart, przynajmniej w moim przypadku, bedzie daleka od standardowej i najczesciej stosowanej. Podac wam juz, co wyciagnelam, czy jeszcze troszke poczekac? Odpowiedz Link
canada53 Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:36 Możesz jeszcze trochę poczekać? Jeszcze nie położyłam swoich kart... Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:48 Poczekac, oczywiscie, ze poczekac, mnie chodzilo o brak jasnego pytania.... Jak dokladnie brzmi pytanie. "Co laczy Morgane a osoba R., i jest to sprawa, ktora jednoczesnie dzieli?" - tak? To jest najwazniejszy problem: > Jezeli wezmiemy dwie przypadkowe osoby, zawsze znajdzie sie miedzy nimi kilka > podobienstw i kilka roznic. W tym przypadku istotne jest jedno podobienstwo, > ktore jednoczesnie jest roznica. Dlaczego? ...tak? Odpowiedz Link
herbatazcytryna Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:57 Jak dla mnie stało się to zbyt zagmatwane nieco No, ale zapytałam, jaką odpowiedź chce uzyskać Morgana, co ma na myśli? Wyszły: Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag Na pewno ( powiedzmy, że na pewno dzieli Was wybór - każdy poszedł w inną stronę - Morgana w stronę rodziny ( papieżyca) R zaczął mieć problemy urzędowe lub sądownicze (Sprawiedliwość)Łączy Was coś związanego z miejscem, może coś złego stało się z domem. podobny start (trudny) i zupełnie inne drogi potem, Uwaga!! Olśniło mnie R Ciebie okradł albo w inny zły sposób wpłynął na Twój dom. Nic innego nie wymyślę Odpowiedz Link
morgana8 Re: Podpowiedz 06.12.07, 21:10 herbatazcytryna napisała: > Jak dla mnie stało się to zbyt zagmatwane nieco No, ale zapytałam, jaką > odpowiedź chce uzyskać Morgana, co ma na myśli? Liczy sie kazde trafnie wskazane podobienstwo/roznica Wygrywa ten, kto poda najbardziej precyzyjna odpowiedz Odpowiedz Link
morgana8 Re: Podpowiedz 10.12.07, 18:40 > Wieża odwrócona > Łączy Was coś związanego z miejscem, może coś > złego stało się z domem Tak doslownie - Rosjanie juz po wyzwoleniu spalili pol miasta. > R Ciebie okradł albo w inny zły sposób wpłynął na Twój dom. On nie, wtedy sam byl dzieckiem, ale to w koncu Niemcy wywolali wojne, a zbieznosc naszych losow byla tego jakas odlegla konsekwencja. Odpowiedz Link
morgana8 Karty herbatki 2 10.12.07, 18:42 Oj, to wyzej, to nie miala byc 'podpowiedz', ale 'karty herbatki'. Swoja droga, zastanawia mnie metaforycznosc tych odpowiedzi. To wszystko to prawda, ale nie w sensie doslownym. Odpowiedz Link
morgana8 Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:59 Romy, Pytanie: Co mnie z R. laczy, a co dzieli? To, co nas laczy, jednoczesnie nas dzieli i jest konkretny powod, dlaczego to dzieli. Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 21:19 Zrobiłam mój rozkład partnerski, który wydał mi się najodpowiedniejszy do porównania dwóch osób. W końcu nie służy on tylko do związków miłosnych, ale w ogóle do opisywania relacji pomiędzy dwoma osobami. Wyszło mi: Morgana: XI Siła------XIV Umiarkowanie------8 Denarów ----Oni: 10 Mieczy--------I Mag---------Rycerz Mieczy -----R.: 6 Kielichów-----Paź Kielichów-----VII Rydwan Tak sobie myślę, że macie podobne przeżycia z dzieciństwa, ale każde z Was zareagowało inaczej i w konsekwencji dzięki temu inne cechy w sobie rozwinęło. Mam wrażenie, że musieliście obydwoje dosyć wcześnie nauczyć się samodzielności i radzenia sobie w życiu. Być może byliście zmuszeni do wejścia w jakąś dorosłą rolę, na którą jeszcze nie byliście gotowi. Z tym że Morgana musiała nauczyć się opanowania swojego temperamentu, a R. raczej musiał mobilizować się do bardziej aktywnego działania. W kartach widzę dzieciństwo i młodość, a nie widzę rodziców - czyżbyście musieli przez jakiś czas funkcjonować na własną rękę, bez rodzicielskiej opieki? Albo chodzi tutaj o sprzeciwienie się jakimś autorytetom, robienie czegoś po swojemu a nie według przyjętego społecznie schematu. Jeszcze jedno skojarzenie tak na szybko, wygląda na to że R. gdzieś wyjechał, a Morgana została... Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 22:45 Huh, uciekl mi kawal tekstu, jaki niefart dzis Co do kart Herbaty mialam wrazenie, ze chodzi o prace w tej samej firmie, ale w syst. zmianowym, kiedy ludzie sie mijaja... Ale to nie to chyba. Zrobilam 2x typowy moj rozklad na 2 pyt, co laczy <---> co dzieli. Wpisuje tylko wazniejsze pozycje, bo nie mam pewnosci, czy edytor forum tego nie rozsypie. ------------Co LACZY--------------Co DZIELI------- [sens]--------2 Monet----------------8 Mieczy----- [negatyw]-----4 Monet----------------WIEZA-------- [dzialanie]---WaletPucharow----------Ksiezyc------ [przeszkody]--10 Pucharow------------SMIERC------- [ludzie]------9 Mieczy---------------Papiezyca---- [efekt]-------AS KIJOW---------------Sad OStateczny .... [nie wyszlo]--As Mieczy--------------Sprawiedliwosc [po fakcie]---Rycerz Mieczy----------8 Pucharow---- Masa podobienstw. Juz pierwsze karty pokazuja pewna kolej rzeczy: 2 Monet (wg Crowleya "Change") to harmionijna plynnosc losu, za to 8 Mieczy to raczej losowe przypadki, ale i jedno, i drugie zaklada wplyw czasu, zmiennosc losow, pokolen lub koniunktury. 2 Monet - harmonijnie i przeiwdywalnie, 8 Mieczy - raczej znienacka i jako wyzwanie. Pewne podobienstwo jest tez w spos. dzialania, Walet Pucharow i Ksiezyc wspolnie dzialaja emocjami, ale Walet dziala wlasnie lagodniej, harmonijnie, a Ksiezyc - dziko, impulsywnie, ulega raczej tym zlym podszeptom. As Mieczy i Sprawiedliwosc maja podobienstw wiecej, niz roznic. A byly i inne, np. Rzeczy Oczywiste, w tym, co laczy byl Glupiec, w tym co dzieli - Wisielec. Skoro w roznicach i podobienstwach jest tak duzo... podobienstw, to jakie sa ...roznice? W wymowie, w dramatyzmie. Laczy harmonia i jakis porzadek, a dzieli instynkt, cos spowalniajacego, opozniajacego, utrudniajacego, pamietajacego straty i szkody. Komus cos wyszlo vs. komus cos nie wyszlo. Byc moze Morgana i R. aplikowali do tej samej firmy (2 Monet - korporacja), oboje byli podobnie zaangazowani (As Kijow), ale jedno z nich zostalo odrzucone w toku rekrutacji (8 Mieczy), a dla jednego los okazal sie laskawy (2 Monet). Byc moze chodzi o szkole. Walety, Glupce, byc moze chodziliscie do tej samej szkoly, ale jedno z Was ja skonczylo (Walet Mieczy-->> Rycerz Mieczy i inne), a drugiemu sie nie chcialo / rozmnozylo sie / mialo opoznienia - na to odpowiednio Ksiezyc / Sad / Wisielec. Najbardziej pasowalaby mi sytuacja, kiedy oboje gralibyscie o cos. Z teorii gier: dwuosobowa gra o sumie stalej, czyli kiedy staraliscie sie o cos Wy OBOJE, i wygrana jednej osoby oznaczalaby przegrana drugiej. Bo jednoczesnie to laczy: udzial. A dzieli: efekt. Jedno cos wygralo, drugie to cos przegralo. I to raczej, Ty wygralas (lub dostalas prace, albo skonczylas szkole). To wszystko jednak wciaz wydaje mi sie dryfowaniem, opisem mechanizmu, a rozwiazanie zagadki (bo to zagadka jest po prostu!) zagadka dla tarocistow!) jest cos czuje, gdzies obok. Moze jeszcze mnie olsni do pn., bo dzis mi sie ciezko mysli. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 23:32 A moze byliscie razem w jakiejs organizacji, np. w... harcerstwie? taroteca.multiply.com/photos/photo/84/121.jpg -jakos mi sie harcersko kojarzy. a potem jedno z Was wybralo: patriotyzm, konspira, opozycja itd, a drugie - nie.. ee, sama w to nie wierze, jednak karty sugeruja taka mozliwosc, ze Historia lub Sąd - doslownie spowodowal u ktoregos z Was straty. Odpowiedz Link
morgana8 Karty romy 10.12.07, 18:56 Nie umiem czytac kart wedlug Jozwiaka, dla mnie to zupelnie inny system interpretacji. > Skoro w roznicach i podobienstwach jest tak duzo... podobienstw, to > jakie sa ...roznice? Wieza, Smierc i Sad Ostateczny. Po stronie Co DZIELI sa prawie same AW, jeszcze Sprawiedliwosc (dzieli!), Ksiezyc i Papiezyca. Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 23:03 Przeczytałam sobie jak inne osoby podeszły do tego zagadnienia (zauważyłam, że lepiej jest tego nie robić zanim swoich kart nie postawię, bo zamiast skupiać się na swoim rozkładzie myślę o tym co inni już napisali) i postanowiłam dociągnąć jeszcze dwie karty. Co łączy = 8 Kielichów Co dzieli = VIII Sprawiedliwość I tu i tu ósemka! Od razu widać, że to co łączy jest jednocześnie tym co dzieli. Idę pomyśleć. Jeszcze odnośnie mojego poprzedniego rozkładu, skojarzyło mi się z wychodzeniem z czegoś, z jakiejś skomplikowanej sytuacji, coś jak rehabilitacja po chorobie, z tym że u każdego z Was za pomocą rożnych metod. Teraz możecie dzielić się i wymieniać doświadczeniami. Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:25 Zastanawiam się, czy nie mieliście jakiegoś wspólnego przodka, albo czy wasi przodkowie (rodzice) się kiedyś nie spotkali. Ale z powodu jakiegoś konfliktu w przeszłości ten fakt był raczej ukrywany. Tak jakby ktoś się musiał kiedyś usunąć w cień, żeby zostawić miejsce drugiej osobie, ktoś musiał z czegoś zrezygnować. Widzę Was jak takie naczynia połączone: jak jedno zyskuje, to drugie traci, jesteście jakby swoimi lustrzanymi odbiciami. Teraz stoicie po dwóch stronach tej samej barykady. Ciągle mam wrażenie że łączy Was coś co zaistniało już wcześniej zanim się spotkaliście. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:42 Mialam bardzo podobne wrazenia, nawet napisalam posta, ale wyrzucilam, bo nie chcialam komplikowac. Wydawalo mi sie, ze chodzi o przedka w rodzinie, i ze to miejsce zajal nastepnie ktos inny, naturalna koleja rzeczy, naturalna przemiana pokolen. Tak czy owak mialam skojarzenia rodzinne. Umiarkowanie to ciaglosc to karta ktora pokazuje, ze mozna czerpac energie z tego, co nizej - dzieci, podswiadomosc, Nizsze Ja, i z tego co wyzej -dziadkowie, nadswiadomosc, Wyzsze Ja, ze czy to czlowiek pojedynczy, czy rodzina jako "calosc" to system jest zawsze, ekosystem, naczynia polaczone (pisze to jako Wodnik). Ale ....to jest jednak w sprzecznosci z pierwszymi podpowiedziami, ze NIE CHODZI o zadne zwiazki, (rodzina jest zwiazkiem najmocniejszym), no ma byc o Biografii, a biografia zaklada pewna oficjalnosc, zycie publiczne lub chociaz publiczny epizod. A o przedku, lub kims z rodziny nigdy sie nie powie, ze laczy nas "wydarzenie w biografii". Jedynym takim ciaglym wydarzeniem byloby to, ze ktos pelnil jakas publiczna funkcje - kiedys, ktora nastepnie - po latach, przejela druga osoba. 10 pucharow, spelnione marzenia, kres drogi, starosc, emerytura.... W podpowiedzi ostatniej usmiechnelam sie przy zdaniu "po co pytasz, skoro wiesz", heh, ale my nie wiemy) A tu jest klucz, czyli to "spiecie w calosc historii". no nic, czekamy. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:44 > naturalna koleja rzeczy przepraszam za literowki, zaczynaja byc humorystyczne Odpowiedz Link
morgana8 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:57 romy_sznajder napisała: > 10 pucharow, spelnione marzenia, kres drogi, starosc, emerytura.... Hmmm, a nie 10 pentakli? W kazdym badz razie, to dzieli... Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 22:03 > Hmmm, a nie 10 pentakli? wkleilas 10 pucharow. czy pytasz o rozumienie kresu drogi? no coz, dla mnie to 10puch. kiedys juz sie ktos emocjonalnie nasycil i spelnil marzenia. patrz: www.taraka.pl/index.php?id=puch_10.htm emerytura to taki koniec, nie mialam na mysli pieniedzy. zreszta 10 monet to raczej "cudze pieniadze", a nie zapracowana emerytura; chociaz ZUS to taki lancuszek sw Antoniego, moze i tak.. Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 22:26 Zauważyłam, że wszystkim nam powychodziły dosyć podobne karty w klimacie, wiele arkanów się powtarza. Z jednej strony karty ciepłe, związane z dzieciństwem i przeszłością a z drugiej takie oficjalne. I wszystkie krążymy a nie możemy się przebić. Coś ta historia jest mocno zapętlona. Ale mogło być tak, że Wasi przodkowie kiedyś się pokłócili i zerwali kontakty, Wy spotkaliście się przez przypadek i przez przypadek odkopaliście tę starą historię. Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 22:34 A może dzieli was po prostu duża różnica wieku? Nie to samo pokolenie? Odpowiedz Link
canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 23:25 Ta historia nie daje mi spokoju. Świetny warsztat, chociaż trudny, daje bardzo dużo do myślenia. Jeszcze jedno skojarzenie - czy R. nie jest przypadkiem takim twoim rodzajem "bliźniaka astrologicznego" urodzonego tego samego dnia miesiąca, w tym samym miejscu, tylko np. kilka lat później. I odkryłaś, że macie podobne koleje losu, podobne doświadczenia życiowe, tylko przesunięte w czasie. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 09.12.07, 00:38 romy_sznajder napisała: > i ze to > miejsce zajal nastepnie ktos inny /.../ no tak, ale ja juz to pisalam) Z nowosci, czyli z kart, ktore wyszly Morganie moglabym jedynie dopuscic mozliwosc, ze np. Morgana mieszka teraz w mieszkaniu (4 Monet) nalezacym kiedys do R. (lub na odwrot). Wymiana rzeczy na pieniadze to tez czesto Kolo Fortuny, zwlaszcza kiedy w towarzystwie Monet. A roznic moze rodzinny stan posiadania: dzieci, malzonkowie, tu zmiana, wiec.. zmiana mieszkania. Ba! U mnie byl Sad ostateczny, co tez moznaby dopisac jako przyzczyne nabycia lub koniecznosci zbycia mieszkania. Ale pewnosc mam tylko taka, ze ktos skorzystal z czegos, co nalezalo do drugiej, drugiego. I nie musiala to byc ruchomosc/nieruchomosc wcale, moglo byc stanowisko, miejsce, funkcja, rola. Czekam na rozwiazanie, z checia przyswoje jakies nowe znaczenie Umiarkowania, bo to moja karta ostatnio. Odpowiedz Link
morgana8 Umiarkowanie 10.12.07, 23:42 romy_sznajder napisała: > Czekam na rozwiazanie, z checia przyswoje jakies nowe znaczenie > Umiarkowania, bo to moja karta ostatnio. Jakos mi to nie daje spokoju XXI Swiat to swiat zdobyty, swiat, ktory moze dzielic, swiat, ktory trzeba przemierzyc. A Umiarkowanie to jakby swiat, ktorego jestesmy czescia, na dobre i na zle. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Umiarkowanie 11.12.07, 00:29 > A Umiarkowanie to jakby swiat, ktoreg > o > jestesmy czescia, na dobre i na zle. W skali makro - moze znaczyc, ze nie ma -z punktu widzenia DZIEJOWEGO- znaczenia, czy jestesmy czescia narodu (przelewanego strumienia), czy skad pochodzimy, gdzie sie urodzilismy (z ktorego dzbana jestesmy). Ale to skojarzenie, ze narody sie przelewaja po miejscach - dzbanach chyba jest dobre...? R. byl w dzbanie gornym, oproznianym, albo wrecz w "srodkowym strumieniu", a Ty bylas w dzbanie napelnianym. Co moze byc tymczasowe, z punktu widzenia Historii. W skali makro - napisalam, a to przeciez za jednego zycia tak sie zdarzylo! Wiec w skali mikro? Ze pochodzicie z miejsc, ktore nie maja niezmiennej tozsamosci, przynaleznosci historycznej - tylko plynna, zmienna. Raz dzbanek jest polski, raz niemiecki, a ludnosc przeplywa, jak historia [Kolo Fortuny] swoje nowe, chwilowe, sztuczne granice [4 Monet] wytyczy. 4 Monet jest bardzo miejska karta, w znaczeniu takim miastotworczym, granica, ryneczek, tu nasze, tam juz nie nasze. Odpowiedz Link
morgana8 Re: Umiarkowanie 11.12.07, 00:46 Karta alchemii Raz polskie, raz niemieckie, ale przeciez wciaz to samo, choc nie takie samo... Zadziwiajace, jak te skale makro i mikro sie przenikaja. Ta plynnosc chwilowych granic bardzo mi sie przy tej karcie podoba. Dobranoc Odpowiedz Link
morgana8 Karty canady 2 10.12.07, 19:08 > Co łączy = 8 Kielichów Miejsce, z ktorego oboje odeszlismy. > Co dzieli = VIII Sprawiedliwość U Romy tez Sprawiedliwosc dzielila. Warto sie zastanowic nad znaczeniem tej karty. Sprawiedliwosc dziejowa? Moze w pewnym sensie. Przede wszystkim chyba Sprawiedliwosc jako polityka, traktat pokojowy, ktory te ziemie przyznal Polsce. > Jeszcze odnośnie mojego poprzedniego rozkładu, skojarzyło mi się z > wychodzeniem z czegoś, z jakiejś skomplikowanej sytuacji, coś jak > rehabilitacja po chorobie, z tym że u każdego z Was za pomocą > rożnych metod. Teraz możecie dzielić się i wymieniać > doświadczeniami. Mysle, ze w pewnym sensie cos takiego nastapilo. Kiedy powiedzialam R., ze jestesmy z tego samego miasta, pierwsze, co uslyszalam, to bylo: 'Nie mam zalu do Polakow. To Hitler wywolal wojne, wiec Niemcy dostali to, na co zasluzyli'. Troche sie we mnie zagotowalo - a czemu niby on ma czuc do mnie zal? Wytlumaczylam mu, ze moja rodzina tam zjechala uciekajac przed wladza radziecka, bo Polska stracila wiecej na wschodzie niz Niemcy, a mnie jest po prostu milo, ze cos nas laczy. Dlatego mysle, ze jakis element uzdrowienia, czy rehabilitacji tam byl w tym wszystkim. Potem przy nastepnym spotkaniu rozmawialismy na ten temat juz tak jakos naturalniej. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Karty canady 2 10.12.07, 20:47 > Mysle, ze w pewnym sensie cos takiego nastapilo. Kiedy powiedzialam R., ze > jestesmy z tego samego miasta, pierwsze, co uslyszalam, to bylo: 'Nie mam zalu > do Polakow. To Hitler wywolal wojne, wiec Niemcy dostali to, na co zasluzyli'. > Troche sie we mnie zagotowalo - a czemu niby on ma czuc do mnie zal? To chyba te karty tez "co dzieli", byl Ksiezyc, powtarzala sie 8 pucharow - obie karty emocjonalne, a potem 10 pucharow - bez klotni, ale przy swoich stanowiskach? Odpowiedz Link
morgana8 Karty canady 10.12.07, 18:48 > Tak sobie myślę, że macie podobne przeżycia z dzieciństwa, Pewnie tak, ale nie bylo to wspolne dziecinstwo. > Z tym że Morgana musiała nauczyć się > opanowania swojego temperamentu, a R. raczej musiał mobilizować się > do bardziej aktywnego działania. Mysle, ze karty wskazuja tutaj na czasy bardziej wspolczesne. O tym, ze R. urodzil sie w S. dowiedzialam sie przypadkiem od wspolnego znajomego. To ja pierwsza zaczelam rozmowe na ten temat i ta rozmowa wymagala ode mnie sporo taktu. Odpowiedz Link
canada53 Mój rozkład - analiza 10.12.07, 21:40 canada53 napisała: > Morgana: XI Siła------XIV Umiarkowanie------8 Denarów > ----Oni: 10 Mieczy--------I Mag---------Rycerz Mieczy > -----R.: 6 Kielichów-----Paź Kielichów-----VII Rydwan Dokładnie w tym rozkładzie widać, co stoi między Wami: 10 Mieczy = trudne wspomnienia z przeszłości, dużo się wtedy wydarzyło, że nawet teraz ciężko o tym rozmawiać; I Mag = nowe pokolenie, nowy cykl, który zajmuje miejsce starego; Rycerz Mieczy = wojna, niezgoda między ludźmi (których odczytałam Jako Waszych przodków) R. : 6 Kielichów = wspomnienia z dzieciństwa, z miejsca w którym się urodził; Paź Kielichów = nie on był tu winien i nie od niego zależały wydarzenia, które spowodowały, że VII Rydwan = musiał on wyjechać. Morgana: XI Siła = Ty jesteś tą, która "wygrała", została na miejscu i która występuje z pozycji silniejszego, Ty nie musiałaś wyjechać tak jak on; XIV Umiarkowanie (już było wiele o tej karcie w kontekście tego warsztatu), ale oprócz tego = to Ty się dowiedziałaś, że pochodzicie z jednego miejsca i zagadnęłaś go na ten temat; 8 Denarów = Ty musiałaś odpowiednio postępować, żebyście mogli spokojnie o tym porozmawiać, Twoją rolą było tłumienie emocji i obiektywizm. Gdyby nie bardzo powściągliwa i wyważona postawa Morgany, demony z przeszłości mogłyby znowu Was poróżnić i moglibyście się nieźle pokłócić (10 Mieczy, I Mag, Rycerz Mieczy pomiędzy Wami). Co łączy: 8 Kielichów i co dzieli: VIII Sprawiedliwość Morgana już wspaniale skomentowała, że trudno dodać coś jeszcze. Oczywiście VIII Sprawiedliwość to ta granica państwowa, która teraz dzieli. 8 Kielichów = nostalgia za czymś co odeszło i co już nie wróci. Odpowiedz Link
morgana8 Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 06.12.07, 23:42 Herbata - jak Twoje karty maja sie do tych, ktore wyciagnelas za pierwszym razem? Canada - R. poznalam kilka lat temu. Wiec? Romy - cieplo , ale: "PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii" Kazdy warsztat jest zagadka dla tarocistow Byly juz pytania o to, gdzie stoi pianino, czyli o miejsce, co pani X powiedziala panu Y, czyli pytanie o konkretna historie, pytanie o powod zaistnialego zdarzenia (dlaczego sie spoznilismy). To pytanie dotyczy wydarzenia, ktore stanowi czesc mojej i R. wspolnej historii - to laczy. Dotyczy tez przyczyny - to dzieli. Odpowiedz Link
gosiadzika Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 11:15 analizuje wasze karty bo swoich nie chce wyciągać i myśle sobie że karty herbatki )) mogą mówić na przykład o tym że : Diabeł i Koło Fortuny jedno z nich miało kiedyś wypadek i to ich połączyło ale Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag i Księżyc contra Słońce jedno drugiemu pomogło wrócić do zdrowia czyli np lekarz - pacjent Odpowiedz Link
gosiadzika Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 11:17 i to i łączy i jednocześnie dzieli )) ale se wymyśliłam Odpowiedz Link
betulanana ładny trikster morgana wymyśliła 08.12.07, 19:37 W pośpiechu podeszłam do tematu, żeby mi tylko nie uciekło zadanie tak jak poprzednie, ale teraz mam chwilę dla siebie to i na spokojnie się im przyjrzę Baardzo intrygujące jest to zadanie. element biografii który łączy i dzieli zarazem. Hm.. Jakiego okresu w życiu morgany dotyczy: 6 kielichów – dzieciństwo Z jakiej sfery jest ten element: 5 pentakli, eremita (ponadto wyskoczył as mieczy) – ten zestaw kojarzy mi się z opuszczonym domem lub domem dziecka, a może opieką starszej osoby Jaki jest stosunek morgany do tego zdarzenia: 9 buław, 8 kielichów, królowa buław – widać, że nieszczególnie się raduje wracając myślą do tamtego czasu. Zdarzenie, o którym mowa wiąże się ze skrajnymi emocjami, z wewnętrzną niezgodą na to co się dzieje dookoła. O. WIdzę że zabrnęłam w ślepą iliczkę. Właśnie doczytałam, że pana R. poznała morgana niedawno, więc koncepcja dzieciństwa trochę się zdezaktualizowała Więc może 6 kielichów potraktować jako przeszłość. Zamknięty etap, wspomnienie. No ale jak element życia może być wspomnieniem? Chyba się zapętliłam. A może to dotyczy niedojrzałości. Co łączy oboje: Giermek mieczy, 5 kielichów, 4 buław – U W.Jóźwiaka, giermek mieczy pełni rolę trikstera, kogoś przewrotnego, oszusta, krętacza. Następująca po walecie piątka kielichów wpasowała się w opowieść, że skutkiem jakiejś manipulacji wydarzyła się strata. I może właśnie w oku cyklonu znalazła się ta wyspa, zdarzenie, które splotło jakoś losy ludzi, którzy poznać się dopiero mieli w przyszłości. W sumie mogłoby się to połączyć z pytaniem o płaszczyznę problemu. Wtedy wyszła 5 pentakli i eremita. 5 pentakli może stanowić stratę materialną. Razem do kupy: bieda i zmartwienie. A 4 buław to żadna wyspa szczęśliwości tylko wizja spokojnej starości, szczęścia i spokoju, jaki miałby nastąpić zgodnie z wizją oszusta. Co dzieli: 8 buław, 8 kielichów, król kielichów To, co łączy dzieli zarazem.. Pochopna decyzja, która przyniosła rozczarowanie. Może jakaś nietrafiona inwestycja, pod wpływem emocji. Czarujący mężczyzna roztaczający wizje lukratywnej przyszłości. Znowu trikster? Będę jeszcze myśleć, bo bardzo wciągnęło mnie zadanie. Morgano, piękne dzięki Odpowiedz Link
morgana8 Karty betulany 2 10.12.07, 19:23 > Jakiego okresu w życiu morgany dotyczy: 6 kielichów – dzieciństwo > Z jakiej sfery jest ten element: 5 pentakli, eremita (ponadto > wyskoczył as mieczy) Zastanawia mnie to polaczenie: 5 PENTAKLI + EREMITA. Ta sama kombinacja mi "wyskoczyla" w poprzednim warsztacie. Czy te karty nie oznaczaja przypadkiem po prostu, ze ktos sie urodzil? Cos takiego, ze jak ktos przychodzi na swiat to jest goly jak nedzarz, ktory nic jeszcze nie ma? Jak czysta tabliczka, na ktorej zycie dopiero cos tam zapisze? > Co łączy oboje: Giermek mieczy, 5 kielichów, 4 buław – U .Jóźwiaka, > giermek mieczy pełni rolę trikstera A moze ten giermek tutaj pelnio role kola fortuny - przewrotne zrzadzenie losu? Przewrotnym zrzadzeniem losu (giermek mieczy) jedni musieli to miejsce z bolem opuscic (5 kielichow), by inni mogli tu sie osiedlic i budowac swoja przyszlosc (4 bulawy). Odpowiedz Link
morgana8 Gosiadzika 10.12.07, 19:12 > Diabeł i Koło Fortuny > jedno z nich miało kiedyś wypadek i to ich połączyło Jedno dotknal kataklizm dziejowy. > ale > > Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag > i Księżyc contra Słońce > > jedno drugiemu pomogło wrócić do zdrowia > czyli np lekarz - pacjent W pewnym sensie byc moze. Pisze o tym dokladniej wyzej (Karty canady 2). Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 14:12 > Romy - cieplo , ale: > "PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii" Czyli slowem-kluczem jest "biografia"? Taki wiecej znaczacy "zyciorys"? Cos waznego i wiekopomnego - bardziej harcerstwo lub dzialalnosc patriotyczna, niz np. wygrana sprawa sadowa, konkurs, szkola, ze nie wspomne o zdrowiu - bo tu by pasowal Zyciorys? pl.wikipedia.org/wiki/Biografia pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByciorys To ja mialam takie podejrzenia. Co wiecej, jesli wpadnie mi do glowy: CO TO JEST, to juz bede wiedziala, jakie motywy wchdoza w gre, rozklad kart: co dzieli jest b.czytelny. Ale najpierw istota sprawy, co laczy, a z 2 Monet wynika cala masa spraw. Umowa i jej rozwiazanie np. Slub i sprawa rozdzielnosc majatkowa. To zyciorys. A z biografii... zagranie roli w teatrze (Walet Mieczy). Jedno gralo, cos sie stalo, drugie zastapilo, wtedy sie mineli. Ale to jest zgadywanie, uklad 2 Monet - 4 Monet z podpowiedza Walet Mieczy znaczy mase rzeczy. Ech, wymeczylam sie okropnie, chyba jednak bedzie przerwa .. Odpowiedz Link
romy_sznajder Polityka, partia polityczna lub stowarzyszenie 07.12.07, 23:25 j.w. Co laczy - Polityka. Partia polityczna. Stowarzyszenie. 2 Monet. Ale taka polityka idealistyczna, mlodziencza. Ruch spoleczny, stowarzyszenie. Taka jak np. Solidarnosc w 89. Walet Mieczy - duzo w tym naiwnej mlodzienczej zabawy. i Entuzjazmu (As Kijow). Co dzieli, polityka, opcje, moze doslownie wybory [w znaczeniu - glosowanie, wybieranie] - 8 mieczy, w ich wyniku drogi sie rozeszly. Wieza - przegrane, Ksiezyc - niebyt, niejasnosci, ale ktoras ze stron postanowila realizowac pasje, idealy, zawalczyc o bycie soba. Nie wyszla Sprawiedliwosc, ten R.(raczej on/ona, choc moze Ty) jest pewnie bezkompromisowym idealista (co sie sprawdza na zakretach historii i w dramatycznych kampaniach wyborczych - 8 Mieczy), ale nie w codziennej polityce, gdzie liczy sie kompromis/konforizm i aktorstwo. Oboje tego nie braliscie (we wczesnej mlodosci?) pod uwage, laczy Was wiec Glupiec, ale R. mial wiekszy potencjal cierpliwosci (Wisielec) lub zycie na nim wymusilo jakis stan zawieszenia. No i dla ktoregs z Was zaangazowanie wynikalo z autentycznej pasji, z przekonan, to jednoczesnie jest roznica, jedno jest wiekszym RADYKALEM. Moglabym ten opis ciagnac w nieskonczonosc, problem w tym, ze to tylko hipoteza. Zgadywanie. Gdybym miala teraz pytac kart, inaczej bym to rozegrala, najpierw bym spytala (ale to po podpowiedziach), co laczacy Ciebie i R., bez zaprzatania sobie glowy, czego tez dowiedzialas sie przypadkiem i czy to moze jest wstydliwe (tak to odebralam...). Ale nie bede ciagnac kart po raz kolejny, bo tego sie nie robi, trudno. Mam nadzieje, ze nie odlecialam z polityka za bardzo Chyba nic wiecej nie wymysle, wracam do lozka. Odpowiedz Link
morgana8 Podpowiedz 2 08.12.07, 20:53 Macie juz wiele elementow ukladanki Brakuje spiecia w calosc tej historii. Zagadka jest trudna (moja wina, bije sie w piersi Historia moze sie wydac zagmatwana, ale jest jak najbardziej prawdziwa, wiec... pozostaje sie zadumac nad koleja ludzkich losow. Odpowiedz jest prosta, ale tarot, jak to tarot, nie zawsze najkrotsza droga prowadzi do celu. Zastanawiajac sie nad wyborem pytania na ten warsztat, zastanawialam sie, czy tarot potrafi pokazac rozwiazanie tej zagadki, dlatego wyciagnelam swoje karty. Obiecalam wyzej, ze powiem jakie - oto one: Co laczy? UMIARKOWANIE Hmmm, moja pierwsza reakcja - tarot kpi sobie ze mnie. Przeciez ta karta pokazuje jednosc: taroteca.multiply.com/photos/photo/84/29.jpg Dwa kielichy, ten sam plyn przelewany z jednego do drugiego. Jakby karta chciala mi powiedziec - laczy, to co laczy, po co pytasz, jak wiesz. Nie zastanawiajac sie zbytnio, pociagnelam dwie karty na objasnienie znaczenia pierwszej. Wyszlo bardzo precyzyjnie: taroteca.multiply.com/photos/photo/84/21.jpg taroteca.multiply.com/photos/photo/84/51.jpg Co dzieli? Wyciagnelam: taroteca.multiply.com/photos/photo/84/119.jpg ... i oniemialam. Nigdy tej karty w ten sposob nie interpretowalam, ale ona pokazuje bardzo dokladnie to, co nas dzieli. Mam nadzieje, ze ta podpowiedz pomoze, a nie sprowadzi na manowce Rozwiazanie pojutrze. Odpowiedz Link
morgana8 Historia w waszych kartach 10.12.07, 10:58 Prawdziwa historia odkryta w Waszych kartach metoda kopiuj-wklej: betulanana: Lacza nas podobne zainteresowania zawodowe. Dzieli odleglosc. Laczy dziecinstwo, przeszłość, zamknięty etap, wspomnienie. Skutkiem jakiejś manipulacji wydarzyła się strata. I może właśnie w oku cyklonu znalazła się ta wyspa, zdarzenie, które splotło jakoś losy ludzi, którzy poznać się dopiero mieli w przyszłości. herbatazcytryna: Łączy coś związanego z miejscem. Cos zlego stalo sie z domem. canada53: Podobne przeżycia z dzieciństwa. R. gdzieś wyjechał, a Morgana została... Wychodzenie z czegoś, teraz możecie dzielić się i wymieniać doświadczeniami. Z powodu jakiegoś konfliktu w przeszłości , ktoś się musiał kiedyś usunąć w cień, żeby zostawić miejsce drugiej osobie, ktoś musiał z czegoś zrezygnować. Naczynia połączone: jak jedno zyskuje, to drugie traci, jesteśmy jakby swoimi lustrzanymi odbiciami. Lączy Was coś co zaistniało już wcześniej zanim się spotkaliśmy. Nasi przodkowie kiedyś się pokłócili i zerwali kontakty, my spotkaliśmy się przez przypadek i przez przypadek odkopaliśmy tę starą historię. Dzieli duża różnica wieku. Nie to samo pokolenie. Urodzilismy sie w tym samym miejscu, tylko ja kilkadziesiat lat później romy_sznajder: Wplyw czasu, zmiennosc losow, pokolen lub koniunktury. Laczy harmonia i jakis porzadek, a dzieli instynkt, cos spowalniajacego, opozniajacego, utrudniajacego, pamietajacego straty i szkody. Komus cos wyszlo vs. komus cos nie wyszlo. Laczy: udzial. A dzieli: efekt. Jedno cos wygralo, drugie to cos przegralo. Historia lub Sąd - doslownie spowodowal u ktoregos z Was straty. Ekosystem. Morgana mieszka teraz w mieszkaniu (4 Monet) nalezacym kiedys do R. Sad ostateczny jako przyzczyna koniecznosci zbycia mieszkania. Co dzieli - polityka, wybory, w ich wyniku drogi sie rozeszly. Wieza - przegrane. Rozwiazanie wieczorem. Odpowiedz Link
morgana8 Rozwiazanie 10.12.07, 17:25 Co laczy, co dzieli? Najkrotsza mozliwa odpowiedz: Urodzilismy sie w tym samym miescie, ale w innym panstwie. R. jest Niemcem w wieku emerytalnym. Miasto S. jest na Pomorzu, przed wojna nalezalo do Niemiec. Wcale Was tarot najkrotsza droga do odpowiedzi nie prowadzil , ale przy okazji zrobila sie z tego cala historia. Coz, tarot lubi opowiadac historie Zastanawialam sie, w jaki sposob tarot moglby to pokazac. Pokazal oczywiscie wiecej niz przypuszczalam Tarot nie zna przeciez pojecia panstwo, narod. A moze zna? Zdziwilabym sie w kazdym badz razie, gdyby te historie opowiedzialy karty dworskie... Kilka niespodzianek jednak bylo w rozkladach, ale o tym za chwile... Odpowiedz Link
morgana8 Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 17:42 Co laczy? Co dzieli? Laczy MIEJSCE urodzenia. Dzieli? Hm, pomyslalam - NAROD. I co? Kiedy ciagnelam wlasne karty wyszlo 10 PUCHAROW. Na karcie widzimy rodzine. Czy mozna w tarocie lepiej przedstawic pojecie narod. Chyba nie. To byla dla mnie pierwsza wielka niespodzianka. Wam wyszlo inaczej, ale tez pieknie: CZAS - Slonce + Ksiezyc (herbatka). Ja urodzilam sie kilkadziesiat lat pozniej, a reszta jest juz tylko konsekwencja tego prostego faktu. Czy moze byc piekniejsze przedstawienie czasu w tarocie? HISTORIA (romy) - dokladnie tak! Laczy MIEJSCE i tu herbatka tez byla pierwsza. Ale najwiekszym zaskoczeniem byla dla mnie karta, ktora wyciagnelam: UMIARKOWANIE. Masz racje, romy, ze ta karta oznacza jakis ekosystem. Tylko w tym przypadku nie jest to ekosystem rodzinny, ale bardziej doslownie: MIASTO. I to miasto wyszlo w kartach dodatkowych, ktore wyciagnelam: taroteca.multiply.com/photos/photo/84/51.jpg Jak inna karta w talii RW pokazuje lepiej miasto? Sa ulice, jakies zamki, ale na tej karcie jest po prostu miasto, prawie jak Nowy Jork 100 lat temu. Umiarkowanie jako okreslenie miejsca zaskoczylo mnie, bo ta karta pokazuje, ze laczy nas wszechswiat. Ale nie wszechswiat w znaczeniu kosmos (chociaz moze?). Raczej taki mini wszechswiat, bo... Choc dzieli nas kilkadziesiat lat i kawal historii, bardzo mozliwe, ze przyszlismy na swiat w tym samym szpitalu, ratusz stal, gdzie stoi, a rzeka plynela, jak plynie. Taki maly wszechswiat, ktory zreszta oboje opuscilismy. Odpowiedz Link
morgana8 Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:00 I najtrudniejsza czesc zadania dla mnie... Wszystkie bylyscie blisko prawdy. Troche bylo bladzenia po omacku, ale taka to historia. Jezeli mam rozsadzac... Canada i Romy, bylyscie najblizej. Canada - duzo szczegolow i bardziej pelny obraz calej historii. Romy - blizej sedna sprawy. Co laczy, a jednoczesnie dzieli? Wspolne "mieszkanie", z ktorego ktos musial sie wyniesc, zeby mogl sie wprowadzic nowy lokator. Co zdecydowalo o tej zamianie miejsc? Historia i Sad ostateczny. Koniec jednego swiata i poczatek drugiego. Bardziej precyzyjnie chyba tarot nie moglby tego wyrazic. Dlatego ten warsztat wygrala... Romy Sznajder !!! Gratulacje, Romy! Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:13 oo!!!! OOOOO!!!! OOOOOOOOO!! > Historia i Sad ostateczny Kurcze. Kurde! No ja nie czuje sie wygrana, naprawde. Nie mam takiego "zaskoku", ze uchwycilam istote, w ogole. Przede wszystkim zdawalo mi sie, ze tam jest cos smutnego. Odpowiedz Link
morgana8 Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:21 Bo jest, ale nie mnie to dotyczylo. Mnie wtedy jeszcze na swiecie nie bylo. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:24 A wiesz, ze jak czytalam te wyimki okolo poludnia, to juz sie nastawialam, ze bedzie smutno, ze trzeba bedzie napisac cos w stylu: "wspolczuje, ze Cie to spotkalo...". Musze to ogarnac umyslem. Bardzo cenny warsztat, dzieki! ps. Gramy dalej? Odpowiedz Link
morgana8 Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:31 Jasne! Tylko warsztat 13. to jakos tak glupio. Moze pominac ten numerek? Odpowiedz Link
canada53 Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 19:04 Gratulacje Romy! Według mnie był to najtrudniejszy warsztat, więc tym bardziej możesz czuć się dumna. Jakby się kto pytał, to ja przesądna nie jestem i piszę się na warsztat 13-ty. W końcu karta XIII Śmierć też ma w tali swoje miejsce, więc i warsztat o takim samym numerze może być. Odpowiedz Link
morgana8 Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 20:03 A jaki byl ten warsztat? XII Wisielec Odpowiedz Link
canada53 Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 20:33 morgana8 napisała: > A jaki byl ten warsztat? > XII Wisielec O, tak! Chociaż trwał o jeden dzień krócej, i tak miałam wrażenie, że trzeba było wieki czekać na odpowiedź. Wszystkie tak "zawisłyśmy" tuż obok właściwej odpowiedzi, były liczne podpowiedzi, "macanie" tematu i ciągle niczego konkretnego. Uff, męczący on był i wymagał wiele wysiłku umysłowego. Ale - w każdym razie jeśli o mnie idzie - niesamowicie był on bardzo uczący. Wielkie dzięki Morgana! Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 20:49 Mysle nad pytaniem. chodzi mi po glowie jedno takie proste, ale czy w zaistnialej sytuacji nie byloby to zanizaniem poziomu....? Prosze o chwile do namyslu. A 13 lubie Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 18:10 O! Jakbym ja to miala opisac, to laczy Was miejsce urodzenia, ale dzieli glownie roznica wieku. Dopiero potem sa drobiazgi, jak narodowosc. Zbyt tajemnicze pytanie Niekonkretne, takie neptuniczne Aaaa aha, no i napisz, jesli mozesz, jak to sie w koncu ma do slowa "biografia"? Rodzimy sie wszyscy, wszyscy mamy zyciorysy, ale nie wszyscy mamy biografie... Czy to znaczy, ze R. JEST postacia publiczna? Albo... TY nia jestes? Odpowiedz Link
morgana8 Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 18:30 romy_sznajder napisała: > O! Jakbym ja to miala opisac, to laczy Was miejsce urodzenia, ale > dzieli glownie > roznica wieku. Dopiero potem sa drobiazgi, jak narodowosc. Romy, roznica wieku jest bardzo istotna, ale dzieli nas przede wszystkim czas historyczny, historia miasta i dwoch narodow. Dzieli to, ze nowi mieszkancy miasta zastapili starych, nawet nowe sa nazwiska na cmentarzu. Czesc Niemcow opuscila S. uciekajac przed Rosjanami, pozostali wyniesli sie w pierwszych latach po wojnie. Nie przypuszczam, aby to byly dobrowolne wyjazdy. Co do biografii... Biografia jest pisana przez innych. Moze nie najlepiej czuje te roznice, ale faktem z zyciorysu jest miejsce urodzenia, biografia to czesc historii. A dla mnie to jest czesc historii, tak samo jak zachowane chyba jeszcze do dzisiaj niemieckie napisy na studzienkach kanalizacyjnych w miescie S. Odpowiedz Link
canada53 Re: Rozwiazanie 10.12.07, 19:15 Łał, nie przypuszczałam, że byłyśmy aż tak blisko rozwiązania. Teraz jak patrzę w moje karty, to widzę dokładnie tę całą historię, ale przyznaję że była ona trudna dla mnie do odczytania tylko z samych kart. Może faktycznie to kwestia sformułowania samego pytania, wydawało mi się, że trzeba szukać czegoś bardziej konkretnego i osobistego, jakiegoś pojedynczego wydarzenia a nie tak szeroko pojętego podłoża historycznego. Śmieszne, napisałam że "teraz jesteście po dwóch stronach tej samej barykady" - a tutaj o granicę chodziło! Odpowiedz Link
morgana8 Re: Rozwiazanie 10.12.07, 19:26 Faktycznie nie przypuszczalam, ze cale to tlo historyczne tu wyjdzie. Jeszcze odwrocona Wieza jako wojenna pozoga, albo plonace miasto! Odpowiedz Link
herbatazcytryna Re: Rozwiazanie 10.12.07, 20:00 Trudne straszliwie jak dla mnie, mimo że karty to sensownie pokazały. Tyle, że ja bym w życiu na to nie wpadła. Czekam na kolejny warsztat Odpowiedz Link
betulanana Re: Rozwiazanie 10.12.07, 23:38 pouczająca praca to była. gratulacje dla romy! z niecierpliwością czekam też na zadanie Odpowiedz Link