rozgwiazdadwa 26.05.08, 00:28 Bardzo Cie prosze o wglad do posta mojego pt.czy 7mieczy oznaca oszustwo? w "Szkolce Tarota",gdyz w dalszej jego czesci zrobilam Twoj rozklad partnerski i prosilabym o Twoje uwagi co do jego interpretacji. Dziekuje Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kita32 Re: Do canady53 26.05.08, 13:36 Wydaje mi się, że lepiej jest pisać posty do kogoś na pocztę, niż zakładać do jednego listu specjalny wątek... Chyba, że chcesz więcej osób zainteresować Twoim wątkiem na "Szkółka Tarota". Ja nawet chciałam przeczytać ten wątek, ale na 37 postów do przeczytania, to nie miałam "napędu"... Co innego, jak czyta się coś od początku, to wtedy temat wciąga w sposób naturalny. Odpowiedz Link
czaszka00 Re: Do canady53 26.05.08, 14:22 a z jakiej tali korzystasz co masz narysowane na karcie 7 mieczy ? Odpowiedz Link
rozgwiazdadwa Re: Do canady53 26.05.08, 15:09 na mojej tali widac mezczyzne jakby uciekajacego w reku na 5 mieczy dwa zostawil i leza. Odpowiedz Link
kita32 Re: Do canady53 26.05.08, 19:06 Podczas jednego z warsztatów Eleonora zinterpretowała 7 Mieczy jako spisek - i to była dobra interpretacja. Może więc ta karta oznaczać również oszustwo - w zależności od całego rozkładu. Odpowiedz Link
canada53 Re: Do canady53 26.05.08, 21:49 Widziałam, że wątek na szkółce rozrósł się bujnie i że dziewczyny Ci tam już mnóstwo bardzo celnych rzeczy podpowiedziały, więc nie ma co tutaj się powtarzać. Co do 7 Mieczy, to często też ta karta symbolizuje jakiś sposób, fortel (nie zawsze do końca uczciwy), dzięki któremu można osiągnąć swój upatrzony cel. Taki sposób może się udać, gdy ktoś drugi trochę przymyka oko i czegoś nie zauważa, albo wręcz udaje, że nie zauważa iż jest manipulowany. Czyli do tego, żeby plan się powiódł potrzeba z jednej strony człowieka, który coś "na około" próbowałby osiągnąć i z drugiej strony innej osoby, która wewnętrznie by to akceptowała. Karta ta może również zwracać uwagę na pewne rzeczy, które tak do końca nie zostaną wypowiedziane. Odnosząc to do tamtego Twojego rozkładu powiedziałabym, że aby osiągnąć szczęście, trzeba będzie pewne rzeczy zaakceptować bez gadania, przemilczeć je i zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Tak samo, żeby komuś dało się pomóc, musi on najpierw wyrazić na to wewnętrzną zgodę. Jeśli zaś o rozkład partnerski idzie, patrząc na jego środkowy rządek (wy jako para = Rycerz Mieczy, 9 Mieczy, V Papież) skojarzyło mi się, że że ten związek w wielkiej części opiera się teraz na tym, że jednej osobie (w tym wypadku jemu) jest w życiu źle. O tym rozmawiacie, pocieszacie się wzajemnie, podtrzymujecie na duchu, pomagacie sobie w trudnych chwilach. To fajnie, ale brak mi tu trochę takiej zwykłej wyrażanej wspólnie radości życia, beztroski, przyjemności. Nie wiadomo, czy w sytuacji gdyby wszystkie problemy nagle zniknęły byłoby o czym wspólnie pogadać... Reasumując i łącząc jedno z drugim, wszystko to mogłoby wskazywać na związek o bardziej "terapeutycznym" charakterze, w którym wychodzi się z jakiś problemów i leczy rany, niż optymistyczne wspólne budowanie przyszłości. W przyszłości może się to oczywiście zmienić, ale do tego jeszcze długa droga. Odpowiedz Link
rozgwiazdadwa Re: Do canady53 27.05.08, 10:21 Canada53 bardzo dziekuje ,ze tak wyczerpujaco nakreslilas mi co o tym myslisz.To prawda ,ze z poczatku duzo rozmawialismy o problemach ale to bylo juz daaaawno ,teraz milo spedzamy czas.Mysle a moze czuje ,ze on mi czegos nie mowi z uwagi,ze wie ,ze moze nie bylalym z tego zadowolona a nie chce mnie stracic a ja nie wyciagam na sile z niego,co bedzie dalej czas pokaze ) Odpowiedz Link