kryski49
22.09.08, 00:45
W czerwcu tego roku otrzymałam ciekawą propozycję pracy (umowa zlecenie), charakter pracy nie ma znaczenia.
Zdumienie moje było ogromne ponieważ wcale jej nie szukałam, a nawet wydawało mi się, że jej nie potrzebuję.
Pomimo to szybko podjęłam decyzję i przystąpiłam do pracy.
...i zaczęła się gonitwa myśli..
- dlaczego ta praca trafiła na moją drogę, przecież są bardziej potrzebujący, czego muszę się jeszcze nauczyc, czego doświadczyć, co "przerobić" - bo przecież wszystko co dzieje się wokół nas jest " po coś",
Jak zwykle wyciągnęłam 4 karty (kiedy je odkryć?)
A co Wy sądzicie, dlaczego do mnie trafiła to propozyja?
Pytanie dodatkowe kto własnie mnie wskazał?
Pozdrawiam.