Dodaj do ulubionych

Warsztat54

22.09.08, 00:45
W czerwcu tego roku otrzymałam ciekawą propozycję pracy (umowa zlecenie), charakter pracy nie ma znaczenia.
Zdumienie moje było ogromne ponieważ wcale jej nie szukałam, a nawet wydawało mi się, że jej nie potrzebuję.
Pomimo to szybko podjęłam decyzję i przystąpiłam do pracy.

...i zaczęła się gonitwa myśli..
- dlaczego ta praca trafiła na moją drogę, przecież są bardziej potrzebujący, czego muszę się jeszcze nauczyc, czego doświadczyć, co "przerobić" - bo przecież wszystko co dzieje się wokół nas jest " po coś",

Jak zwykle wyciągnęłam 4 karty (kiedy je odkryć?)

A co Wy sądzicie, dlaczego do mnie trafiła to propozyja?
Pytanie dodatkowe kto własnie mnie wskazał?

Pozdrawiam.


Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: Warsztat54 22.09.08, 06:57
      Witaj,
      Ja tak od rana, jakbym spać nie mogłasmile.
      Powiedz Kryski, ale czy Ty sama znasz już odpowiedź na swoje pytanie.
      Pozdrawiam Ciebie i wszystkie Dziewczyny,
      Msmile
    • kita32 Re: Warsztat54 pytanie do Kryski 22.09.08, 10:46
      Kryski, zadając pytanie musisz dokładnie znać odpowiedź w 100%, bo inaczej nie ma jak porównać odpowiedzi z rzeczywistością - a to jest celem warsztatów.

      Napisałaś o gonitwie myśli i to sugeruje, że sama nie znasz odpowiedzi na swoje pytanie tylko się nad nim zastanawiasz.

      Jeżeli znasz odpowiedź, to O.K., ale napisz to wyraźnie zanim zaczniemy myśleć nad pytaniem. Jeżeli nie znasz, to zmień pytanie na przykład na to jaką pracę wykonujesz lub spytaj o cokolwiek innego, ale koniecznie na co znasz odpowiedź.
      • kryski49 Re: Warsztat54 pytanie do Kryski 22.09.08, 16:42
        Dzień dobry.

        Dziękuję za cenne uwagi, przepraszam jesli zadanie jest niezbyt precyzyjne.

        Znam odpowiedź na to pytanie.

        Pozdrawiam
    • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 23.09.08, 18:35
      Dobra, to opisuję co mi wyszło, chociaż nie jestem do końca pewna.

      2--3--4

      5-----------11
      6------1----12
      7-----------13

      8--9--10


      1. Kryski : Król Pucharów
      2,3,4 : co to za praca - As Pucharów, Królowa Kijów, 5 Monet
      5,6,7 : kto polecił Kryski - 10 Monet, 10 Kijów, As Kijów
      8,9,10 : czego miała się nauczyc - Król Monet, Kapłanka, Walet
      Pucharów
      11,12,13: dlaczego akurat Kryski do tej pracy - Diabeł, 3 Mieczy,
      Pustelnik



      Karta symbolizująza kryski w kontekście pracy to Król Pucharów; miła,
      wrażliwa duszyczka, z sercem na dłoni smile

      Praca wymagała obrotności, działania, chęci pomocy z dobrego serca,
      nie była zbyt dobrze płatna - mam wrażenie że to opieka albo pomoc
      jakiejś rodzinie lub osobie biednej; byc może to dom dziecka ?

      Do wykonania pracy polecil kryski ktoś z rodziny, raczej mężczyzna
      (mąż?); zabiegany, mający wiele spraw na głowie; chyba wahał się czy
      zaproponowac Ci tą pracę, bo czuł jakąś odpowiedzialnośc na sobie
      względem tego, ale ostatecznie "raz kozie śmierc" i poszło!

      Czego miała nauczyc się Kryski? Tu mam prosty przekaz: że czasem
      warto coś zrobic nie licząc na nic w zamian; że za podziękowanie
      wystarczyc może dobre słowo, miły gest, uśmiech i radośc osoby dla
      której się coś zrobiło.

      Dlaczego właśnie kryski? Tu waham się miedzy dwiema interpretacjami;
      może miałaś jakieś czarne myśli, zły stan psychiczny i ta praca miała
      ci pomoc spojrzec z innej perspektywy na siebie, na życie, na ludzi.
      Lub: żebyś zaczęła poszukiwac wartości duchowych zostawiając za sobą
      uzależnienie od gonitwy za materią, która nie dawała pełni szczęścia.

      Po zastanowieniu: wybieram pierwszą możliwośc.
      Chyba że oby dwie są prawdziwe...

      Uff. Cięzko było, bo Twoje pytanie okazało się byc baaardzo osobistym
      (jeśli prawidłową drogą poszłam).
      • krolowa.mieczy dopisek 23.09.08, 18:50
        Myłam naczynia i natchnęło mnie wink

        Zaproponował ci pracę syn. Sorry - po jakiejś stracie miłości
        (?) byłaś w dołku i ta praca pomogła ci się podnieśc.


    • ma_ewa01 Re: Warsztat54 23.09.08, 22:15
      Hej, dziewczyny. Juz rozłożylam karty. Ale mi wyszły trudne lekcje. Ho ho
      Kryski, tyle miałaś tej nauki a to przecież były wakacjesmile Muszę jeszcze
      pomyśleć. Mam juz wstępną koncepcję, trzeba teraz tylko skleić w sensowną
      całość. Baaardzo ciekawe, bardzo.
      Pozdrawiam
      Msmile
    • ma_ewa01 Re: Warsztat54 24.09.08, 13:23
      Dla lepszeogo zrozumienia zadałam tarotowi parę pytań pomocniczych
      1.Czego miała się Kryski dowiedzieć
      a.o sobie - 6 pucharów i Król Monet
      b.o ludziach -Królowa buław i 2 mieczy
      c.o życiu - 5 pucharów i Eremita
      2.I pytanie podsumowujące czego Kryski miała się nauczyć – Rydwan

      Wszystko zależy od stopnia ogólności, jaki przyjmiemy przy rozwiązywaniu tej
      zagadki oraz od planu na jakim Kryski pobierała nauki.
      Zacznę od Rydwanu jako karty najważniejszej i najbardziej oczywistej. Otóż
      praca, którą Kryski podjęła zobligowała ją do nauczenia się kierowania
      samochodem. Mówiąc krótko, Kryski zrobiła prawo jazdy. Oprócz prawa jazdy mogło
      by być tutaj ukończenie jakiegoś kursu czy też zdobycie uprawnień do obsługi
      jakiegoś innego urządzenia w ruchu np. wózka widłowego czy zdobycie patentu
      żeglarza. Hm…takie ruszenie do przodu na trochę innej płaszczyźnie to mogłaby
      być również nauka obsługi komputera (lub konkretnego programu komputerowego)
      albo kamery cyfrowej albo nawet maszyny do szycia. Ogólnie- nauczyła się
      obsługiwać jakąś maszynę, sprzęt, urządzenie, w którym występuje element ruchu.

      Gdybyśmy jednak rozpatrywali całą sprawę z punktu widzenia rozwoju Kryski,
      Rydwan mógłby oznaczać nauczenie się odwagi, zdecydowanego działania w
      konkretnym kierunku, pewności w realizowaniu swoich pomysłów, śmiałego ruszenia
      do przodu wybraną drogą, zdecydowanego pokonywania przeszkód , oporów i zakrętów
      na drodze życia. Rydwan może wskazywać na nauczenie się samodzielności w
      podejmowaniu decyzji oraz zaufania do własnych umiejętności a także świadomość
      ich posiadania i umiejętnego wykorzystania.

      Czego Kryski miała się dowiedzieć o sobie.
      Że jest już dużą dziewczynką i ma wszystkie możliwości i umiejętności do
      prowadzenia świadomego, szczęsliwego i spełnionego życia. Potrafi siebie
      utrzymać, zapewnić sobie całkiem niezłe( bo królewskie) warunki życia. Może być
      niezależna i samowystarczalna. Może z tego czerpać zadowolenie i satysfakcję, a
      nawet być oparciem dla innych w tym zakresie.
      Czego Kryski miała się dowiedzieć o ludziach.
      Tu raczej o kobietach- że miewaja czasem kłopoty z komunikacją, z
      wyartykuowaniem swoich potrzeb czy oczekiwań. Że czasem trudno jest być
      prawdziwą kobietą. Że one też miewają chwile zwątpienia i bezradności, co nie
      odbiera im ani wartości ani uroku i tak pozostaja Królowymi dla swoich rycerzy

      Czego Kryski miała się dowiedzieć o życiu.
      Że samotnośc w zyciu może być wykorzystana jako okres intensywnego rozwoju,
      poznawania siebie i rozumienia swoich życiowych doświadczeń. Że wszystko, co
      potrzebne człowiek znajdzie w swoim wnętrzu, tylko trzeba umiec tam dotrzeć.

      Kto zlecił jej tę pracę- 8 monet
      Osoba prowadząca własną dzialalność gospodarczą, zlecająca usługi podwykonawcom.
      Zajmujaca się produkcją czegoś powtarzalnego, może jakieś rękodzieło- malowanki,
      wyszywanki, ozdoby, bizuteria, itp. Albo wykonujaca jakieś powtarzalne usługi
      np. gastronomiczne, albo prowadząca jaką rubryke w gazecie
      Ponieważ trochę uciekły mi realia dociągnełam 2 karty jako wskazówki co do
      fizycznych umiejętności, które nabyla Kryski dzieki tej pracy : 6 pentakli i 7
      pucharów.
      I tu korespondując z ostatnim akapitem Kryski mogła wymyślać rceptury, przepisy
      na różne potrawy np. dietetyczne i przeliczać kalorie, zawartości poszczególnych
      składników, indeksy glikemiczne itp. Albo nawet przyrządzac jakieś specyfiki np.
      mieszanki ziołowe czy cos w tym rodzaju na zamówienie lub indywidualne zlecenie.
      Więc nauczyła się gotowaćsmile, obsługiwac wagę elektroniczną albo taśmociąg ( do
      Rydwanu pasuje najbardziej) Pasuje tu też robienie zdjęć z imprez co pociągnęło
      nauczenie się obsługi kamery lub aparatu fotograficznego.

      Może potem musiała to porozwozić i do tego też potrzebne jej było prawo jazdy?
      Może nauczyła się wyszywać( maszyna do szycia) i wykonywała hafty czy ozdoby.
      Albo przez jakiś krótki okres odpowiadała na listy czytelników w jakiejś
      redakcji, udzielając porad z różnych dziedzin zycia. stąd tyle doświadczeń,
      przemyśleń i nauk.

      Ale i tak nauczyła się pewnie zupełnie czegoś innegosmile.
      Trudne to było
      Msmile

      • ma_ewa01 Re: Warsztat54 24.09.08, 13:35
        Ten Rydwan to również moze być wózek dziecięcy. I nauczenie się przyrządzania
        mieszanek dla niemowlaków w ściśle określonych ilościach np mleka w proszku,
        kaszki itp . Mogłas sie też nauczyć opowiadania bajek, śpiewania kołysanek itp.
        Ciekawe, co jeszcze mi przyjdzie do głowy do niedzielismile)))
        M
        • kita32 Re: Warsztat54 25.09.08, 12:24

          Wylosowałam:
          Dlaczego do Kryski trafiła ta propozycja pracy? – IV Cesarz,6 Mieczy, 9 Pucharów;
          Kryski – XV Diabeł;
          Osoba wskazująca – 3 Mieczy, Umiarkowanie;
          Zdjęcie rozkładu:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1486153,2,1.html
          Skojarzenia w hasłach:
          Dlaczego: Cesarz poszukiwał szczęścia;
          Kryski: uwięziona;
          Osoba: w jakimś sensie przeciwieństwo Kryski, przewodnik.

          Interpretacja:
          Nie miałam czasu spisać swojej pierwszej interpretacji i teraz widzę dwie możliwości. Podam najpierw pierwszą interpretację:

          Ktoś pełniący ważną funkcję (np. ważny urzędnik, szef czegoś, redaktor) poszukiwał (6 Mieczy) pracownika. Odległość nie odgrywała roli. Pracownik ten mógł nawet mieszkać za granicą (6 Mieczy). Prawdopodobnie wystarczyłby kontakt internetowy lub telefoniczny. (Mój mąż miał inne skojarzenie – że szef poszukiwał kogoś do pracy terenowej.)
          Zadaniem tego pracownika miałoby być wprowadzenie swobodnej i pogodnej atmosfery lub prowadzenie czegoś w rodzaju rozmów. I tu może być dużo możliwości. Może poszukiwał kogoś do pisania artykułów do gazet lub pisania tekstów kabaretowych lub do rysowania ilustracji lub karykatur. Również praca tłumacza by mi pasowała, albo prowadzenie telefonu zaufania...

          Kryski kojarzy mi się z osobą w jakimś sensie uwięzioną (Diabeł). Może przykuta jest do łóżka lub ma maleńkie dzieci, którymi się opiekuje, a może mieszka z mężem za granicą i nie czuje się tam swobodnie. Ale Diabeł może oznaczać również fotografa, psychologa, adwokata lub osobę pochłoniętą jakąś pasją.

          Osoba, która ją wskazała, jest w jakimś sensie jej przeciwieństwem. Jeżeli Kryski ma małą swobodę ruchu, to Osoba ma dużą. Jeżeli Kryski jest artystką, to Osoba nią nie jest.
          Karta Umiarkowanie jest kartą przewodnika. Myślę, że osoba ta lubi ludziom pomagać i może nawet pomaganie jest jej zawodem. Jest osobą o wrażliwym sercu (3 Mieczy) lub miała za sobą bolesne przeżycia. Mój mąż podsuwa mi myśl, że może być wolontariuszką. To mi też pasuje.

          Myślę, że Kryski i ta Osoba znajdują się od siebie w dużej odległości, bo rozdziela je karta 6 Mieczy.

          Gdy dzisiaj zaczęłam to spisywać, to uświadomiłam sobie, że jakoś nie mogę uwolnić się od schematów, a praca pojawiła się zdecydowanie nie schematycznie, tylko jakoś inaczej.

          Dopisuję drugą interpretację do pytania „dlaczego”:
          Ten/Ta, który Kryski zatrudnił (Cesarz) wyjechał gdzieś (6 Mieczy) – może na wczasy (np. pod żagiel), może na ryby - i na gruncie towarzyskim (9 Pucharów) rozmawiał z Osobą (być może kobietą) od której dowiedział się o umiejętnościach Kryski i postanowił ją zatrudnić u siebie.

          6 Mieczy może oznaczać jakąś skomplikowaną sytuację do rozwiązania której trzeba mocno się nagłowić. Nie wykluczone, że zatrudnienie Kryski było związane z jakimś przetasowaniem pracowników, reorganizacją, a zatrudnienie jej okazało się ogólnie dla wszystkich korzystne.

          Kończę już, bo jak dłużej będę się zastanawiać, to za dużo napiszę i będę miała za dużo błędów wink.
          To teraz będę czytać inne posty i czekać do niedzieli wink
          • kita32 Re: Warsztat54 25.09.08, 12:32
            O, widzę, że moje poprzedniczki, zapewne zainspirowane Twoim wstępem, Kryski, zastanawiały się nad duchową przyczyną "dlaczego dostałaś propozycję pracy". Ja też tak najpierw pomyślałam, że interesuje Cię duchowa strona "dlaczego", ale jak odpisałaś, że znasz odpowiedź, to pomyślałam o konkretach, czyli jak to się stało, że nie starając się o pracę ją dostałaś.
            • ma_ewa01 do Kity 25.09.08, 15:33
              Ciekawa jestem (i Kryski pewnie też)jak by Twoje karty
              odpowiedziały na pytanie czego miała się Kryski nauczyć przez tę
              pracę. Ja natomiast nie rozpatrzyłam pytania - dlaczego ta praca
              trafiła akurat do niej ( czym Kryski ja przyciągnęła).
              A może jeszcze dociągniemy, co Ty na to?
              Msmile
              • kita32 Re: do Kity - jakie pytanie? 25.09.08, 18:54
                Pytanie Kryski można wielorako zrozumieć. Wszystko dlatego, że napisała o swojej gonitwie myśli, o pytaniach jakie zaczęły ją nurtować po otrzymaniu propozycji pracy. Pytanie, jakie zadała potem:

                "A co Wy sądzicie, dlaczego do mnie trafiła to propozycja?
                Pytanie dodatkowe kto właśnie mnie wskazał?"

                zabrzmiało jak przedłużenie zastanawiania się nad przyczyną pojawienia się tej pracy z punktu widzenia duchowego rozwoju.
                Można było więc pomyśleć, że Kryski pyta o "dlaczego?" właśnie z takiego wyższego poziomu. No ale kto może znać odpowiedź na tak postawione pytanie? Kryski może się domyślać, ale to może być tylko jej hipoteza. Dokładną odpowiedź zna jej Anioł Stróż, ale to nie On będzie komentował nasze posty.

                Dlatego ja potraktowałam pytanie konkretnie, na które może być dokładna odpowiedź i pytanie:
                "A co Wy sądzicie, dlaczego do mnie trafiła to propozycja?"
                rozumiem jako pytanie jak trafiła do niej ta propozycja, mimo iż jej nie szukała.

                • ma_ewa01 Re: do Kity - jakie pytanie? 25.09.08, 19:26
                  Jasne, odpowiedź zależy od tego,jak zrozumemy pytanie.
                  Więc wszystko oksmile
                  Dzięki
                  Msmile
                  • kita32 Re: do Kity - jakie pytanie? 25.09.08, 21:36
                    Ciekawa jestem jak następni uczestnicy zrozumieją pytanie Kryski wink
                    • ma_ewa01 Re: do Kity - jakie pytanie? 25.09.08, 22:07
                      Ja też jestem ciekawa. No i jeszcze, co autor miał na myślismile
                      Msmile
            • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 25.09.08, 17:18
              Kruca bomba! Każdej z nas wyszło co innego!
              Kita, może masz rację że trzeba było się skupic na "namacalnych"
              doświadczeniach a nie duchowych... Ech! Trudno - już jest jak
              napisałam smile
              • ma_ewa01 Re: Warsztat54 25.09.08, 17:32
                Hej, witaj Mieczyku! Co innego to nam mogło wyjśc, tylko,że zadanie
                warsztatowe kazda potraktowała inaczej i to jest problemsmile. Mnie sie
                zdaje, że mogło chodzić o tego typu odpowiedź, jaka Tobie przyszła
                do glowy przy zmywaniu. Dlatego zagadnęłam Kitę.
                Ech... cięzko bedzie tym razem. Może Rosatka cos wymyślismile))))
                • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 25.09.08, 17:39
                  Hej Ewciu smile

                  Właśnie. I Rosatka (podoba mi się jak ją nazywaszwink,i Canada, i
                  Higienistka (żyjesz?), i Romy... I ktoś kto by chciał jeszcze się
                  dołączyc - Gosiadzika np.

                  Zobaczymy w niedzielę kto był najbliżej smile
                  • ma_ewa01 Re: Warsztat54 25.09.08, 17:44
                    Oczywiście, tylko One to takie już bardziej uczone Wrózki, a my może
                    jeszcze trochę mniejsmile)))))))
                    Mwink
                  • higienistka Re: Warsztat54 27.09.08, 12:51
                    > Higienistka (żyjesz?),

                    żyję, żyję, tylko wyjątkowo tępa jestem, jeśli chodzi o pytanie Kryski smile
                    jakoś nie umiem tego ugryźć, mam nadzieję, że coś mi się do jutra uda wymodzić
                    • rasatabula Re: Warsztat54 28.09.08, 18:48
                      ja wymiękłam
                      łatwiej mi widzieć zmywanie naczyń w kartach niż lekcje życiowe
                      ale Wy Dziewczyny wymiatacie że hoooooo!!!
                      jestem pod wielkim wrażeniem
                      • kita32 Re: Warsztat54 28.09.08, 19:01
                        > jestem pod wielkim wrażeniem

                        .....Z tym trzeba poczekać do odpowiedzi wink

                        Rasatabulo, a może jednak spróbuj, co?

                        Kryski, a o której podasz dziś odpowiedź? Pytam, bo nie wiem, czy dotrwam dziś
                        do wieczora, czy nie pójdę przypadkiem spać "razem z kurami".
                        • rasatabula Re: Warsztat54 28.09.08, 20:34
                          próbowałam, wyciągnęłam karty, ale nie umiem się zmobilizować do ich
                          przemyślenia, natomiast dobrze mi idzie myślenie bez wyciągania kart o tym,
                          czego ja się miałam nauczyć;
                          zresztą na siebie nie ciągnę w tym wypadku, bo musiałabym wywlec 78 smile

                          ps do Ewy - Rosatka - też BARDZO lubię smile
    • canada53 Re: Warsztat54 26.09.08, 22:44
      Długo myślałam nad rozkładem. W końcu zrobiłam tak:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1488283,2,1.html
      Podeszłam do tego pytania w ten sposób, że
      - karta centralna (XI Siła) łączy wszystko ze sobą
      - trzy karty na dole (3 Miecze + As Kielichów i XVII Gwiazda) to Kryski i jej
      motywy przyjęcia propozycji pracy oraz jej odczucia związane z tą sprawą
      - trzy karty u góry po lewej (10 Mieczy + 9 Kielichów i 2 Kielichy) to osoba,
      która pracę jej zaproponowała plus motywy i odczucia tej osoby
      - trzy karty u góry po prawej (V Papież + II Powieszony i Królowa Denarów) to
      pracodawca, jego motywy i sytuacja, która kazała mu szukać nowego pracownika.

      Od razu rzuciło mi się w oczy, że karty symbolizujące Kryski oraz osobę
      proponującą jej pracę (lub osobę, która poleciła kandydaturę Kryski pracodawcy)
      są bardzo podobne do siebie. Wnioskuję wiec, że jest to osoba, którą Kryski już
      znała i była z nią w dosyć bliskich stosunkach. Mógłby to być jej „ex”, ktoś z
      rodziny, lub ktoś, z kim łączyła ją przyjaźń lub inny związek emocjonalny, ale
      od pewnego czasu nie miała ona z tą osobą kontaktu. Być może nawet skłócili się
      i później mieli do siebie wzajemne żale oraz pretensje (3 Miecze u Kryski i 10
      Mieczy u tej osoby). Możliwe, że Kryski już kiedyś z tą osobą współpracowała.
      Widzę ich jako sobie równorzędnych, zarówno pozycją, jak i podobnym wiekiem.
      Łączą ich miłe wspomnienia, ale dzieli jakieś nieporozumienie. Ze strony tej
      osoby motywem zaproponowania jej pracy była chęć przeproszenia za coś i okazania
      ciepłych uczuć pomimo wszystko.
      Co do pracodawcy, to wygląda na to, że firma się rozwija, jest robota, są
      pieniądze do zarobienia, tylko brakuje rąk do pracy. Najprawdopodobniej, ktoś z
      niej ostatnio się wykruszył (dłuższa choroba, urlop macierzyński, albo ktoś
      odszedł do innej pracy) i zaczęto poszukiwać kogoś kompetentnego, o odpowiednich
      kwalifikacjach, kto mógłby wskoczyć od zaraz, bez dłuższego przyuczania się.
      Pracodawca zlecił więc znalezienie właściwej osoby, gdyż nie chciał tracić czasu
      na samodzielne żmudne poszukiwania takiego człowieka. Ze strony pracodawcy
      motywem przyjęcia Kryski do tej pracy była więc materialna potrzeba znalezienia
      kogoś na zastępstwo lub do pomocy i kogoś, kto szybko i dobrze wejdzie w
      specyfikę tej pracy.
      Wtedy osoba, która zaproponowała pracę Kryski przypomniała sobie o niej. Okazało
      się, że Kryski spełnia wszystkie warunki i doskonale nadawałaby się do tego
      zajęcia. Człowiek ten odłożył więc swoje osobiste urazy na bok i skontaktował
      się z Kryski. Ona sama była tym dosyć mocno zaskoczona i długo zastanawiała się
      nad tym, jak na tę propozycję zareagować. Po przekalkulowaniu wszystkiego
      stwierdziła jednak, że ta osoba miała rację zwracając się z propozycją pracy
      właśnie do niej. Może też czuła się w jakiś sposób w obowiązku wobec tej osoby,
      oraz miała moralny dług do spłacenia względem niej. Chyba tę propozycję Kryski
      przyjęła bardziej ze względu na osobę proponującą, niż na samą pracę i oferowane
      zarobki. Chociaż później okazało się, w tej pracy Kryski doskonale się
      odnalazła, praca jej się podoba, wyżywa się w niej ona i ma z niej poczucie
      szczęścia, spełnienia oraz satysfakcji.
      Karta XI Siła będąca centralną kartą tego układu sugeruje, że głównym powodem,
      że ta propozycja pracy trafiła do Kryski była potrzeba uporządkowania, opanowani
      sytuacji, która wcześniej wszystkim wymknęła się spod kontroli. Wygląda na to,
      że Kryski odebrała tę propozycję jako wyciągnięcie ręki na zgodę. Była to próba
      pogodzenia sprzeczności ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych stron, próba
      naprawienia osobistych stosunków, ale z korzyścią dla wszystkich. Tutaj
      upieczono aż trzy pieczenie na jednym ogniu. Chociaż trzeba trzymać język za
      zębami, nie wypominać sobie nawzajem niczego i uważać na to, co się mówi, to
      jednak warto było spróbować i podjąć to wyzwanie.

      Aha, tym razem biorę udział „poza konkursem”, bo za parę dni wyjeżdżam i podczas
      rozwiązania następnych warsztatów mnie nie będzie.
    • romy_sznajder Re: Warsztat54 28.09.08, 18:34

      > W czerwcu tego roku otrzymałam ciekawą propozycję pracy (umowa zlecenie), charakter pracy nie ma znaczenia.
      > Zdumienie moje było ogromne ponieważ wcale jej nie szukałam, a nawet wydawało mi się, że jej nie potrzebuję.

      > A co Wy sądzicie, dlaczego do mnie trafiła to propozyja?
      > Pytanie dodatkowe kto własnie mnie wskazał?


      Dlaczego - po co? Dlaczego, przyczynowo?
      Trudne karty, straszne mam.

      1. 2 Monet.
      2. 8 Mieczy.
      3. Kolo Fortuny.
      4. 5 Monet.
      5. Glupiec.
      6. Wieza.

      7.-13. Krol Pucharow, 10 Monet, As Pucharow, 5 Pucharow, Wisielec, Diabel, Krolowa Mieczy.

      Hmmm. 2 Monet i 8 Mieczy, praca, znienacka.
      Kolo Fortuny, zapewne jest astrologicznie odpowiedni czas, byc moze chodzilo o umozliwienie Kryski zarobienia pieniedzy, bo Kryski nie lubi dostawac niczego za darmo.
      Uwaza, ze musi oszczedzac, ciezko pracowac, i ze bez pracy nie ma kolaczy (5Monet).
      Wskazal ja ktos zupelnie przypadkowy, zrobil to na pewno w dobrej wierze, a bezp powodem byl fakt, ze ktos inny, kto te prace wykonywal chcial sie z nia pozegnac (np emerytura), lub zachorowal, lub mial dosc... Polecajacy dzialal w dobrej wierze, ale czy dla Kryski to dobry wybor byl... ? Wieza. Na poz wskazowek - Diabel, wiec mocno siedzi w glowie, powoduje pytania po co to przyszlo, bo jest dziwne. To jest jakis rodzaj podlaczenia sie do wielkich pieniedzy (10Monet dalej), znaczy ze zlecjaacy to jakas duza korporacja lub ktos zamozny.
      Kryski ma cos ("po co?") dokonczyc, zakonczyc, dokonczyc dziela zniszczenia. Zamknac cos, czego inni bali sie zrobic. Lub domknac cos w sobie. Upewnic sie, ze w jakiejs dziedzinie nie ma powrotu do przeszlosci (Kolo Fortuny).
      Musze konczyc, bardzo przepraszam. To co najwazniejsze napisalam, smutne karty bardzo wyszly. Ale byc moze chodzilo o zmburezenie tego pesymizmu Kryski (ze "nic za darmo").
      • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 28.09.08, 19:22
        Romy, mnie podobne karty wyszły tylko na innych pozycjach.

        Ten Diabeł, 5 Monet, 10 Monet...

        Zobaczymy o co kaman (jak mówią teraz nastolatkiwink
        • romy_sznajder Re: Warsztat54 28.09.08, 19:31
          O, to dobrze, wlasciwie nie mialam czasu popatrzec nawet na inne wpisy, bo
          musialam pilnie zamknac te strone i otworzyc inna w GW /nad glowa mi stali i
          poganiali/, ale wydawalo mi sie, ze ktos pisal o Rydwanie i w ogole bylo
          pozytywnie.
          No to zobaczymysmile
          • kita32 Re: Warsztat54 28.09.08, 19:49
            O, też wyciągnęłam Diabła wink
    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 20:13
      Dobry wieczór.
      Pytanie było trudne, wiem, przepraszam, ale chyba po to tutaj trafiłam aby do końca zrozumieć swoją sytuację i pozbyć się tego co nie dawało mi spokoju.
      Zadanie kryło mój jest bardzo osobisty problem. Piekło jakie rozpętało się w moim domu, zaczęło przybierać niebezpieczne rozmiary.Praca która "spadała z nieba" była darem losu, pozwoliła zdystansowac się od problemów domowych.
      Dostałam możliwość nauki umiaru "NIC PONAD MIARĘ" - w miłóści, poświęceniu, kontroli w odniesieniu do swoich najbliższych.
      Pracę zaproponował mi mój bardzo bliski kolega.
      pozdrawiam


    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 20:15
      krolowa.mieczy

      2--3--4

      5-----------11
      6------1----12
      7-----------13

      8--9--10


      1. Kryski : Król Pucharów
      2,3,4 : co to za praca - As Pucharów, Królowa Kijów, 5 Monet

      moim zdaniem ten rozkład mówi że był to właśnie dar od losu ( As Pucharów), po okresie przerwy (5 Denarów) aby nauczyć się cierpliwości w sytuacjach trudnych (przesłanie Królowej Buław),

      5,6,7 : kto polecił Kryski - 10 Monet, 10 Kijów, As Kijów

      Do wykonania pracy polecil kryski ktoś z rodziny, raczej mężczyzna
      (mąż?); zabiegany, mający wiele spraw na głowie; chyba wahał się czy
      zaproponowac Ci tą pracę, bo czuł jakąś odpowiedzialnośc na sobie
      względem tego, ale ostatecznie "raz kozie śmierc" i poszło!

      Masz rację mężczyzna, przyjazny, kochający świat i ludzi (10 Denarów)

      8,9,10 : czego miała się nauczyc - Król Monet, Kapłanka, Walet
      Pucharów
      Czego miała nauczyc się Kryski? Tu mam prosty przekaz: że czasem
      warto coś zrobic nie licząc na nic w zamian; że za podziękowanie
      wystarczyc może dobre słowo, miły gest, uśmiech i radośc osoby dla
      której się coś zrobiło

      Może nie do końca, Kapłanka wg mnie uczy wytrwałości w osiągnięciu harmonii i równowagi to wzięłabym do siebie

      11,12,13: dlaczego akurat Kryski do tej pracy - Diabeł, 3 Mieczy,
      Pustelnik

      Dlaczego właśnie kryski? Tu waham się miedzy dwoma interpretacjami;
      może miałaś jakieś czarne myśli, zły stan psychiczny i ta praca miała
      ci pomoc spojrzec z innej perspektywy na siebie, na życie, na ludzi.

      To właśnie było mi bardzo potrzebne.


      • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 28.09.08, 21:27
        Witaj Kryski smile

        Czułam że nie będzie przyjemnie gdy tylko zobaczyłam moje karty.

        Nigdy bym nie pomyślała że Królowa Kijów może byc cierpliwa smile

        Cieszę się że częściowo trafiłam.
    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 20:40
      ma_ewa01
      Dla lepszeogo zrozumienia zadałam tarotowi parę pytań pomocniczych
      1.Czego miała się Kryski dowiedzieć
      a.o sobie - 6 pucharów i Król Monet
      b.o ludziach -Królowa buław i 2 mieczy
      c.o życiu - 5 pucharów i Eremita
      2.I pytanie podsumowujące czego Kryski miała się nauczyć – Rydwan

      Wszystko zależy od stopnia ogólności, jaki przyjmiemy przy rozwiązywaniu tej
      zagadki oraz od planu na jakim Kryski pobierała nauki.
      Zacznę od Rydwanu jako karty najważniejszej i najbardziej oczywistej. Otóż
      praca, którą Kryski podjęła zobligowała ją do nauczenia się kierowania
      samochodem. Mówiąc krótko, Kryski zrobiła prawo jazdy. Oprócz prawa jazdy mogło
      by być tutaj ukończenie jakiegoś kursu czy też zdobycie uprawnień do obsługi
      jakiegoś innego urządzenia w ruchu np. wózka widłowego czy zdobycie patentu
      żeglarza. Hm…takie ruszenie do przodu na trochę innej płaszczyźnie to mogłaby
      być również nauka obsługi komputera (lub konkretnego programu komputerowego)
      albo kamery cyfrowej albo nawet maszyny do szycia. Ogólnie- nauczyła się
      obsługiwać jakąś maszynę, sprzęt, urządzenie, w którym występuje element ruchu.

      Bardzo fajna interpretacja, Rydwan to symbol firmy w której pracuje jest to firma świadcząca usługi transportowe, krajowe i zagraniczne. Musiałam nauczyć się nie tyle kierowania co śledzenia bieżącego miejsca pobytu samochodów za pomocą „konkretnego programu komputerowego”. Myślałam, że komputer nie ma dla mnie żadnych tajemnic, a ten program nie do końca jest dla mnie łaskawy.

      Kto zlecił jej tę pracę- 8 monet
      Osoba prowadząca własną dzialalność gospodarczą, zlecająca usługi podwykonawcom.
      Zajmujaca się produkcją czegoś powtarzalnego,....

      Masz rację, firma prywatna, zlecająca usługi i jest to powtarzalne


      Ten Rydwan to również moze być wózek dziecięcy. I nauczenie się przyrządzania
      mieszanek dla niemowlaków w ściśle określonych ilościach np mleka w proszku,
      kaszki itp . Mogłas sie też nauczyć opowiadania bajek, śpiewania kołysanek itp.

      Kochanie ty moje, to wszystko już umiem, zastosowałam w praktyce, a teraz czekam aż mój starszy syn obdarzy mnie wnukami, ale on wcale się do tego nie śpieszy.
      ściskam
    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 21:03
      kita32
      Wylosowałam:
      Dlaczego do Kryski trafiła ta propozycja pracy? – IV Cesarz,6 Mieczy, 9 Pucharów;
      Kryski – XV Diabeł;
      Osoba wskazująca – 3 Mieczy, Umiarkowanie;

      Skojarzenia w hasłach:
      Dlaczego: Cesarz poszukiwał szczęścia;
      Kryski: uwięziona;
      Osoba: w jakimś sensie przeciwieństwo Kryski, przewodnik.


      Dopisuję drugą interpretację do pytania „dlaczego”:
      Ten/Ta, który Kryski zatrudnił (Cesarz) wyjechał gdzieś (6 Mieczy) – może na wczasy (np. pod żagiel), może na ryby - i na gruncie towarzyskim (9 Pucharów) rozmawiał z Osobą (być może kobietą) od której dowiedział się o umiejętnościach Kryski i postanowił ją zatrudnić u siebie.

      6 Mieczy może oznaczać jakąś skomplikowaną sytuację do rozwiązania której trzeba mocno się nagłowić. Nie wykluczone, że zatrudnienie Kryski było związane z jakimś przetasowaniem pracowników, reorganizacją, a zatrudnienie jej okazało się ogólnie dla wszystkich korzystne.


      Kito, myślę, że to ja poszukiwałam szczęścia, Cesarz zaproponował mi początek nowego życia (6 mieczy) i radości (9 Pucharów).
      Trafiłaś z tym Diabłem to ja kilka miesięcy temu.
      • kita32 Re: Warsztat54 28.09.08, 21:13
        Oj, ciekawa jestem wszystkich komentarzy, ale już padam ze zmęczenia. Doczytam jutro.

        pozdrawiam
      • kita32 Re: Warsztat54 pytania do Kryski 29.09.08, 21:13

        Kryski, przyznaję, że jak przeczytałam Twoje pytanie i wyczułam intencję żeby napisać "dlaczego?" z "duchowego" punktu widzenia - to zbuntowałam się i pomyślałam: "o nie, nie dam się w to wciągnąć". No bo spodziewałam się jakiegoś "duchowego ble ble ble".
        Ale odpowiedź:
        "Piekło jakie rozpętało się w moim domu, zaczęło przybierać niebezpieczne rozmiary. Praca która "spadała z nieba" była darem losu, pozwoliła zdystansować się od problemów domowych."
        jest na tyle konkretna, że jest zrozumiała.

        Druga część odpowiedzi, jaką napisałaś:
        "Dostałam możliwość nauki umiaru "NIC PONAD MIARĘ" - w miłości, poświęceniu, kontroli w odniesieniu do swoich najbliższych. "
        jest dla mnie pusta. Za tymi słowami nic nie czuję, nic nie odbieram. Jest napisanie ładnie, mądrze, „z wyższego”, duchowego poziomu, ale nic nie mówi, w każdym razie mnie nic nie mówi.
        To właśnie w takie sposoby opisywania rzeczywistości nie chciałam się dać wciągnąć wink.
        I zadałam pytanie myśląc o konkretach.

        Kryski, podając swoją interpretację mojego rozkładu, zignorowałaś fakt, że zadałam pytanie z nastawieniem „dlaczego w realu”. Dlatego mam do Ciebie pytania:

        6 Mieczy skojarzyłam z internetem. Trafnie, czy nie?
        Również z „Odległość nie odgrywała roli.” Czy to zdanie oderwane z kontekstu pasuje jakoś do Twojej sytuacji lub pracy?

        Czy zatrudniając Ciebie pracodawcy zależało na tym, żeby mieć jakąś gwarancję, że wprowadzisz lub zachowasz swobodną i pogodną atmosferę, czy to się nie liczyło?

        Diabła i Umiarkowanie zrozumiałam. Byłaś w jakimś sensie uwięziona i przytłoczona sytuacją w zamkniętych 4 ścianach domu (Diabeł). Kolega w jakimś sensie Ciebie wyprowadził z zamknięcia i uwolnił (Umiarkowanie).

        A co ze zdaniem:
        „Osoba, która ją wskazała, jest w jakimś sensie jej przeciwieństwem.” Ty byłaś wtedy w jakimś napięciu. Czy pod tym względem kolega był Twoim przeciwieństwem?

        „Myślę, że Kryski i ta Osoba znajdują się od siebie w dużej odległości, bo rozdziela je karta 6 Mieczy.” – to chyba nie trafione, co?

        „6 Mieczy może oznaczać jakąś skomplikowaną sytuację do rozwiązania której trzeba mocno się nagłowić. Nie wykluczone, że zatrudnienie Kryski było związane z jakimś przetasowaniem pracowników, reorganizacją, a zatrudnienie jej okazało się ogólnie dla wszystkich korzystne.” – czy w tamtej pracy była jakaś reorganizacja, czy tylko zwolniło się jedno miejsce pracy?

        To dla mnie ważne wiedzieć, czy trafiałam czy nie.
        • kita32 Re: Warsztat54 Kryski! 01.10.08, 09:22

          Kryski, co z Tobą? Obraziłaś się na mnie? Za to „ble, ble”? To nie było przeciwko Tpbie.
          Oj, czasami mam niewyparzony język, ale tylko wtedy, gdy wcześniej się bardzo hamuję, żeby nie wypowiedzieć własnego zdania. W końcu nie wytrzymuję i wtedy chlapnę tak, że ludzie się obrażają.

          Kryski, już po pierwszych warsztatach w których wzięłaś udział bardzo Cię cenię. Ale tu nie chodzi o Ciebie, tylko o możliwość wypowiedzenia własnego zdania. Hamowałam swoją spontaniczność wypowiedzi, bo wyczuwałam Twoją „eteryczność” i nie chciałam Ciebie urazić. Ale jak hamuję się, to czuję się jakbym kłamała i w końcu nie wytrzymuję i mówię.

          Uważam, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć Boskiego Planu. Myślenie nad Boskim Planem nieuchronnie prowadzi do zafałszowania obrazu rzeczywistości i jak każdy fałsz odbiera siły.

          Na pewno z mitologii greckiej znasz motyw, który pojawia się również w baśniach, że ziemia daje siłę. Żeby zwyciężyć istotę (człowieka) zrodzonego z Ziemi – trzeba go oderwać od ziemi i potrzymać trochę w górze, aż osłabnie. I tak jest z wszystkimi ludźmi, dziećmi Ziemi. Oderwanie od Ziemi osłabia.
          No popatrz na siebie. Przecież nie zaatakowałam Ciebie. Od tak machnęłam ręką. I już Ciebie wywiało.

          Przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat nurtowało mnie pytanie (odchodziło i przychodziło znowu) dlaczego słowa przekazane ludziom jako modlitwa brzmią:
          „błogosławieni ubodzy duchem”.
          Myślałam, że to złe tłumaczenie, ale mimo takiego wyjaśnienia ta myśl „dlaczego? Jak to?” ciągle do mnie powracała. Zrozumienie przyszło do mnie jakoś niepostrzeżenie, z czasem i chyba wtedy, gdy mój mąż stracił wzrok. Większość naszych znajomych mówiła jemu: „zastanów się czego nie chcesz widzieć, przed czym uciekasz, czego masz się przez to nauczyć” a Piotr dostawał wtedy białej gorączki, hamował się przy nich, po ich wyjściu dawał wyraz swojej złości i mówił do mnie, że takie gadanie nic jemu nie daje i że przecież on niczego innego nie robi tylko nad tym myśli. Dopiero po 2 latach, gdy przestał myśleć „dlaczego? Za co? Po co?” i zaczął uczyć się robić to co dawniej, dopiero wtedy znowu zaczął się uśmiechać, żartować i odzyskał psychiczne i fizyczne siły.

          Bo w życiu potrzebne jest ukorzenienie. Ziemia daje siłę. Poczułaś to zresztą, gdy poszłaś do pracy. Odzyskałaś siły psychiczne, gdy skupiłaś się na konkretach.

          Błogosławieni ubodzy duchem wink
    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 21:27
      canada53
      Długo myślałam nad rozkładem. W końcu zrobiłam tak:


      Podeszłam do tego pytania w ten sposób, że
      - karta centralna (XI Siła) łączy wszystko ze sobą
      - trzy karty na dole (3 Miecze + As Kielichów i XVII Gwiazda) to Kryski i jej
      motywy przyjęcia propozycji pracy oraz jej odczucia związane z tą sprawą
      - trzy karty u góry po lewej (10 Mieczy + 9 Kielichów i 2 Kielichy) to osoba,
      która pracę jej zaproponowała plus motywy i odczucia tej osoby
      - trzy karty u góry po prawej (V Papież + II Powieszony i Królowa Denarów) to
      pracodawca, jego motywy i sytuacja, która kazała mu szukać nowego pracownika.

      Od razu rzuciło mi się w oczy, że karty symbolizujące Kryski oraz osobę
      proponującą jej pracę (lub osobę, która poleciła kandydaturę Kryski pracodawcy)
      są bardzo podobne do siebie. Wnioskuję wiec, że jest to osoba, którą Kryski już
      znała i była z nią w dosyć bliskich stosunkach. Mógłby to być jej „ex”, ktoś z
      rodziny, lub ktoś, z kim łączyła ją przyjaźń lub inny związek emocjonalny, ale
      od pewnego czasu nie miała ona z tą osobą kontaktu. Być może nawet skłócili się
      i później mieli do siebie wzajemne żale oraz pretensje (3 Miecze u Kryski i 10
      Mieczy u tej osoby). Możliwe, że Kryski już kiedyś z tą osobą współpracowała.
      Widzę ich jako sobie równorzędnych, zarówno pozycją, jak i podobnym wiekiem.
      Łączą ich miłe wspomnienia, ale dzieli jakieś nieporozumienie. Ze strony tej
      osoby motywem zaproponowania jej pracy była chęć przeproszenia za coś i okazania
      ciepłych uczuć pomimo wszystko.
      Co do pracodawcy, to wygląda na to, że firma się rozwija, jest robota, są
      pieniądze do zarobienia, tylko brakuje rąk do pracy. Najprawdopodobniej, ktoś z
      niej ostatnio się wykruszył (dłuższa choroba, urlop macierzyński, albo ktoś
      odszedł do innej pracy) i zaczęto poszukiwać kogoś kompetentnego, o odpowiednich
      kwalifikacjach, kto mógłby wskoczyć od zaraz, bez dłuższego przyuczania się.
      Pracodawca zlecił więc znalezienie właściwej osoby, gdyż nie chciał tracić czasu
      na samodzielne żmudne poszukiwania takiego człowieka. Ze strony pracodawcy
      motywem przyjęcia Kryski do tej pracy była więc materialna potrzeba znalezienia
      kogoś na zastępstwo lub do pomocy i kogoś, kto szybko i dobrze wejdzie w
      specyfikę tej pracy.
      Wtedy osoba, która zaproponowała pracę Kryski przypomniała sobie o niej. Okazało
      się, że Kryski spełnia wszystkie warunki i doskonale nadawałaby się do tego
      zajęcia. Człowiek ten odłożył więc swoje osobiste urazy na bok i skontaktował
      się z Kryski. Ona sama była tym dosyć mocno zaskoczona i długo zastanawiała się
      nad tym, jak na tę propozycję zareagować. Po przekalkulowaniu wszystkiego
      stwierdziła jednak, że ta osoba miała rację zwracając się z propozycją pracy
      właśnie do niej. Może też czuła się w jakiś sposób w obowiązku wobec tej osoby,
      oraz miała moralny dług do spłacenia względem niej. Chyba tę propozycję Kryski
      przyjęła bardziej ze względu na osobę proponującą, niż na samą pracę i oferowane
      zarobki. Chociaż później okazało się, w tej pracy Kryski doskonale się
      odnalazła, praca jej się podoba, wyżywa się w niej ona i ma z niej poczucie
      szczęścia, spełnienia oraz satysfakcji.
      Karta XI Siła będąca centralną kartą tego układu sugeruje, że głównym powodem,
      że ta propozycja pracy trafiła do Kryski była potrzeba uporządkowania, opanowani
      sytuacji, która wcześniej wszystkim wymknęła się spod kontroli. Wygląda na to,
      że Kryski odebrała tę propozycję jako wyciągnięcie ręki na zgodę. Była to próba
      pogodzenia sprzeczności ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych stron, próba
      naprawienia osobistych stosunków, ale z korzyścią dla wszystkich. Tutaj
      upieczono aż trzy pieczenie na jednym ogniu. Chociaż trzeba trzymać język za
      zębami, nie wypominać sobie nawzajem niczego i uważać na to, co się mówi, to
      jednak warto było spróbować i podjąć to wyzwanie.

      Aha, tym razem biorę udział „poza konkursem”, bo za parę dni wyjeżdżam i podczas
      rozwiązania następnych warsztatów mnie nie będzie.



      Pani Alicja Chrzanowska, w jednej ze swoich książek o tarocie, omawiając etykę pracy,
      napisała, że tarocista to więcej niż lekarz czy ksiądz, bo oni wiedzą tyle ile człowiek im powie, natomiast tarocista odczyta z kart wszystko.

      Candada jesteś własnie taką TAROCISTKĄ, chylę czoło, gratuluję.
      Nie mam nic do dodania. Dziękuję że zwróciłaś mi uwagę na „Być może nawet skłócili się
      i później mieli do siebie wzajemne żale oraz pretensje” faktycznie była pewna niezręczność ze strony mego kolegi, nad którą przeszłam obok, muszę to wyjaśnic.

      Pozdrawiam
      • canada53 Re: Warsztat54 29.09.08, 22:43
        Dziękuję Ci Kryski za miłe słowa i cieszę się, że dzięki tym warsztatom miałaś
        okazję przemyśleć swoje osobiste sprawy. Ale podobnie jak inne dziewczyny
        biorące udział w tym warsztacie bardzo prosiłabym, abyś jeśli to możliwe,
        opisała bardziej szczegółowo historię związaną z Twoją pracą w kontekście
        naszych kart i interpretacji, żebyśmy mogły teraz my z kolei zastanowić się
        jeszcze raz nad naszymi rozkładami.
    • kryski49 Re: Warsztat54 28.09.08, 21:47
      romy_sznajder

      Dlaczego - po co? Dlaczego, przyczynowo?
      Trudne karty, straszne mam.

      1. 2 Monet.
      2. 8 Mieczy.
      3. Kolo Fortuny.
      4. 5 Monet.
      5. Glupiec.
      6. Wieza.

      7.-13. Krol Pucharow, 10 Monet, As Pucharow, 5 Pucharow, Wisielec, Diabel, Krolowa Mieczy.

      Hmmm. 2 Monet i 8 Mieczy, praca, znienacka.
      Kolo Fortuny, zapewne jest astrologicznie odpowiedni czas, byc moze chodzilo o umozliwienie Kryski zarobienia pieniedzy, bo Kryski nie lubi dostawac niczego za darmo.
      Uwaza, ze musi oszczedzac, ciezko pracowac, i ze bez pracy nie ma kolaczy (5Monet).
      Wskazal ja ktos zupelnie przypadkowy, zrobil to na pewno w dobrej wierze, a bezp powodem byl fakt, ze ktos inny, kto te prace wykonywal chcial sie z nia pozegnac (np emerytura), lub zachorowal, lub mial dosc... Polecajacy dzialal w dobrej wierze, ale czy dla Kryski to dobry wybor byl... ? Wieza. Na poz wskazowek - Diabel, wiec mocno siedzi w glowie, powoduje pytania po co to przyszlo, bo jest dziwne. To jest jakis rodzaj podlaczenia sie do wielkich pieniedzy (10Monet dalej), znaczy ze zlecjaacy to jakas duza korporacja lub ktos zamozny.
      Kryski ma cos ("po co?") dokonczyc, zakonczyc, dokonczyc dziela zniszczenia. Zamknac cos, czego inni bali sie zrobic. Lub domknac cos w sobie. Upewnic sie, ze w jakiejs dziedzinie nie ma powrotu do przeszlosci (Kolo Fortuny).
      Musze konczyc, bardzo przepraszam. To co najwazniejsze napisalam, smutne karty bardzo wyszly. Ale byc moze chodzilo o zmburezenie tego pesymizmu Kryski (ze "nic za darmo").




      Okropnie smutne karty, niech zostanie, że chodziło o zburzenie mego pesymizmu.







      Mam problem ze wskazaniem kolejności, 1 miejsce Canada
      2 i 3 wspólnie, królowa mieczy i ma_ewa gratuluje.
      Ewa zachwycił mnie twój Rydwan przekazuję Ci pałeczkę.
      Przepraszam jeżeli coś pominęłam.
      Dziękuję, serdecznie Was wszystkie ściskam. Dobranoc/
      • romy_sznajder Re: Warsztat54 28.09.08, 22:01

        > Okropnie smutne karty, niech zostanie, że chodziło o zburzenie mego pesymizmu.


        Ale ja nie zrozumialam, jaka jest w koncu odpowiedz?
        • romy_sznajder Re: Warsztat54 28.09.08, 22:05
          Kryski, w kazdym komentarzu podkreslilas cos innego.
          Raz optymizm, raz rownowaga, raz costam.
          Ale zagadka to zagadka, rozwiazanie ma byc czytelne.

          Dlaczego w koncu ta praca do Ciebie "przyszla?
          Polozylas nacisk na taka ulotne nieokreslona strone, ze cos przychodzi bo mamy
          sie nauczyc, ale bez przesady, nie odlatujmy az tak.... Napisz, dlaczego praca
          trafila do Ciebie.
          Nie metafizycznie, tylko po ludzkusmile
      • ma_ewa01 Re: Warsztat54 28.09.08, 22:05
        ło matko kochana alez jestem w szoku. Chyba mi sie to śni...Nie to
        nie dzieje sie na prawdę!!!!Ale pojechałam
        Msmile
        • rasatabula Re: Warsztat54 28.09.08, 22:14
          szczypiem big_grin
        • romy_sznajder Re: Warsztat54 28.09.08, 22:17
          Ma-Ewo, gratulacje!
          • ma_ewa01 Re: Warsztat54 28.09.08, 22:20
            Dzięki kochane, Rosatko mocniejsmile, bo nie wierzę
            M)
            • krolowa.mieczy Re: Warsztat54 29.09.08, 08:22
              GRATULACJE!!!! big_grinD
              • kita32 Re: Warsztat54 29.09.08, 16:15
                Gratuluję Canadzie, Ma_ewie i Królowej.Mieczy!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka