maly-elf
07.06.09, 20:04
Pierwsza zagadka, którą udało mi się zgadnąć dotyczyła baśni. Druga pośrednio
płaczu. Pociągnę więc dalej ten wątek.
Jak byłam dzieckiem mama dużo mi czytała. Jednej baśni nie mogła nigdy
doczytać do końca.Powodem tego był mój atak dzikiego płaczu. Zawsze w tym
samym momencie zaczynałam koncert i mama przerywała czytanie.(przeczytałam tę
baśń w całości dużo, dużo później).
Co to za baśń? Co powodowało u mnie atak płaczu?
Mam nadzieję,że pytanie nie jest zbyt proste?
PS. Mam jeszcze pytanie techniczne. Zbliza się długi weekend i pewnie dużo
osób wyjeżdża. Czy wobec tego rozwiązanie jest jak zwykle o tej samej porze
czy jakoś to przesuniemy?