jasmina.0
01.12.09, 11:29
A przy okazji.
Przy tych moich tranzytach ktoś (znajomość zawodowa) ma w "objęciach" swojej opozycji natalnej Wenus-Saturn mój biedny Księżyc (Wenus w koniunkcji) oraz koniunkcję luźną Słońca - w tym samym znaku) i koniunkcję Merkurego.( tej osoby Księżyc w Koziorożcu).Nie szczególnie się czuję w obecności tego czlowieka (ma też w tej sytuacji swojego Saturna w kwadraturze do mojego Słońca - nie zerowa ale dość ścisła orba - poniżej 0,5 st)).Mam jednak wrażenie, że moj Księżyc jest przez ten uklad "rozpuszczany". Mój Saturn trochę stabilizuje moje ego ale Pluton jakby wysiadł. Co mnie bardzo martwi bo nie kontroluję sytuacji. I nie wiem kto w tej sytuacji jest "mocniejszy". To jest dla mnie na tyle ważne, że musimy współpracować razem a sytuacja czasem nie do wytrzymania - tj. niby dobrze ale jednocześnie jakies napiecie we wzajemnych kontaktach. tak jakby próba sił. Nie wiem wobec tego czy ma tzw. "dobre intencje"