Dodaj do ulubionych

Saturn w synastrii

17.04.11, 13:41
Poznalam date urodzenia mojego szefa i okazalo sie, ze swoim Saturnem usiadl mi na mojej koniunkcji Slonce -Wenus w Bliznietach. Strasznie mi to nie pasuje. Wiedzialam, ze zawsze w jakis tam sposob broni mnie ale z drugiej strony wymaga wiecej niz od innych, jest bardziej srogi, nigdy nie chwali, zawsze krytykuje a wszystko to pod podszewka tej jego opiekunczosci. Ja go odbieram jako despote i tyrana. Ciezko mi jest bo czuje, ze narusza moja wolnosc i zabija moj entuzjazm. Jakie sa wasze doswiadczenia z Saturnem w synastrii?
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Saturn w synastrii 20.04.11, 20:33
      Moja mama ma Saturna między moim Saturnem a koniunkcją Neptuna, Słońca i Merkurego - w odległościach od 5^ do 7^ od tych moich planet. Zawsze lubiła i lubi trochę się "czepiać" mojego wyglądu - ubrania, włosów, itp, ale jakoś się do tego przyzwyczaiłam smile. Mamy poza tym dużo aspektów na dobry kontakt, więc w ogólnym rachunku jest dobrze smile.
      • dagmara888 Re: Saturn w synastrii 21.04.11, 23:43
        Wlasnie o to chodzi czy do tego mozna sie przyzwyczaic? Tak na marginesie od kiedy poznalam ta date urodzenia troszke inaczej spojrzalam na nasze kontakty. Zaczelam sobie tlumaczyc cos co sie dzieje miedzy nami przez pryzmat astrologi. Macie tez tak?
        • aarvedui Re: Saturn w synastrii 25.04.11, 14:06
          z drugiej strony - takiemu Saturnowi byłoby przykro gdyby już nie mógł się czepiać ;>

          tutaj trzeba ustalić pewne zasady, albo zmykać gdzie pieprz rośnie bo to jeden z wyznaczników relacji toksycznej.
          zależy jak obie osoby to rozegrają. jeśli zgodzisz się być potulnym terminatorem to wiele się nauczysz, a i szefu zyska bo trochę mu "piwnice" rozświetlisz.
          • dagmara888 jak byc potulnym terminatorem? 25.04.11, 20:05
            aarvedui wytlumacz prosze jak byc potulnym terminatorem??? Rozwin temat. Uciekac juz probowalam ale szef sie na zmiane przeze mnie oddzialu firmy nie zgadza. W sumie nasze "awanturki" koncza sie cichymi dniami i to nam najlepiej wychodzi. A jak juz musze z nim pracowac to chcialabym tak po ludzku i w miare normalnie. A z tym strasznie ciezko.
            • kita32 Re: jak byc potulnym terminatorem? 26.04.11, 10:02
              Nie wiem, czy to będzie odpowiedź na pytanie o potulnego terminatora. Mnie z mamą było o tyle łatwo, że miałam świadomość, że w mamy "zaczepkach" nie ma złośliwości, że to taki styl życia. Odpowiadałam: "mam inne zdanie", "a ja tak lubię", "no to co?" - i robiłam swoje. Mogłam. Mama to nie szef. Ani nie ignorowałam zaczepek udając, że nie słyszę, bo to nie działo, ani nie złościłam się, tylko po prostu spokojnie odpowiadałam, że ubieram się i czeszę tak jak mi się podoba - bo o to głównie były "zaczepki" mamy. No, jeszcze mama próbowała mnie wyswatać z synem koleżanki, ale traktowałam to jak żarty big_grin.
            • aarvedui Re: jak byc potulnym terminatorem? 27.04.11, 18:40
              dagmara888 napisała:

              > aarvedui wytlumacz prosze jak byc potulnym terminatorem???

              nie sądziłem, że to akurat będzie niezrozumiane =P
              co robi potulny terminator - zawsze słucha szefa, zawsze wykonuje polecenia, jest pokorna i się nie skarży.
              co robi krnąbrny terminator - zawsze "wie lepiej", wymądrza się, "filozofuje" zamiast po prostu wykonywać polecenia, marudzi, bywa nieodpowiedzialny i niedokładny.

              z punktu widzenia szefa - przypuszczalnie jesteś osobą z dużym potencjałem, na którą przelewa część swoich ambicji. masz także tendencje do bycia "krnąbrną" lub w pewien sposób nieodpowiadającą standardom. ale jak weźmiesz się w garść z jego pomocą to daleko zajdziesz i wykorzystasz potencjał, z czego on też będzie dumny.

              jak już raz napisałem - są dwa proste wyjścia, albo układ będzie się kisił i wyjdziesz z niego poobijana, a szef urażony i uprzedzony.
              1.zerwać układ w bardzo formalny i akuratny sposób, wytłumaczony najlepiej względami osobistymi pozapracowymi (rodzina, opieka, przeprowadzka, etc)
              2.przeprowadzić rozmowę, podczas której należy racjonalnie i pokornie przedstawić swoje argumenty. nie należy wychodzić poza rolę podwładnej w żaden sposób (emocje na wodzy) , nie dając ewentualnie podstaw do urażenia szefa.
              przykładowo techniczny aspekt - Twoja utrata motywacji do pracy i okazjonalne pochwały które pozwolą Ci lepiej pracować i poczuć się dumną, że szef Cię tyle nauczył, etc...
              można przemycić jakoś do przypadkowych kontaktów badania czy książki o roli pochwały i nieprzeciążania pracownika a jego wydajności - tu już pozostaje Twoja inwencja.

              niestety subiektywne uczucie stłamszenia z Twojej strony i odczucie że bywasz nieodpowiedzialna i przemądrzała ze strony szefa będą trudne do wyeliminowania.
              trzeba spojrzeć na to racjonalnie, carpe diem, tak już jest i będzie.
              jeśli jesteś uparciuchem i nie możesz się z tym pogodzić ani zacisnąć zębów to jednak lepiej się zwolnij.
              • dagmara888 Re: jak byc potulnym terminatorem? 28.04.11, 10:06
                aaverdui tutaj jest troszke inna sytuacja. Szef nigdy nie zarzuca mi nieodpowiedzialnosci. Ja mam Saturna na Ascendencie urodzeniowo i jestem nadzwyczaj odpowiedzialna, punktualna i daze do perfekcjonizmu. Problem polega na tym, ze ja czuje, ze szef mnie krytykuje dla samego krytykowania (to sa zazwyczaj male przewinienia i naprawde niewazne), ale chyba najwiekszy problem jest tu taki, ze nawet jesli on mysli, ze wykonuje prace lepiej niz inni to nigdy tego nie mowi (czasami jak juz widzi, ze mam dosc to stara mnie sie pochwalami nagrodzic i wtedy dopiero mowi jak wazna jestem dla oddzialu). Ja wiem, ze w pracy wykonuje prace co najmniej 2 osob i dlatego szef nie pozwala m odejsc do innego oddzialu. Nawet ta z pozoru niewazna krytyka szefa sprawia, ze zaczynam pracowac wiecej i daze do perfekcjonizmu ale kosztem zdrowia i nerwow. Czy wlasnie Saturn tak dziala??? Czy wazne jest to, ze ja mam waznego Saturna w swoim horoskopie ((na Ascendencie) i szef swoim Saturnem jakby cos poglegial i uwydatnial? Czy z takim jego Saturnem dokladnie na moim Sloncu i Wenus moge licyc na jakies pochwaly? Wiem, ze Saturn moze byc bardzo dobrym nauczycielem ale co on chce mnie w tej sytuacji nauczyc?
                Dodatkowo powiem, ze w synastrii mamy takze ladne aspekty jak moj relokacyjny ascendent dokladnie na jego Wenus, jego wezel polnocny na moim descendencie, Ksiezyce w tym samym zanku (ale nie w koniunkcji), trygon jego wenus do mojego Ksiezyca i to obajawia sie w wielkiej sympatii miedzy nami. Ale mnie cos uwiera....
                • aarvedui Re: jak byc potulnym terminatorem? 28.04.11, 11:41
                  dagmara888 napisała:

                  > aaverdui tutaj jest troszke inna sytuacja.

                  a skąd mam wiedzieć jaka jest sytuacja ? interpretuję to, co podajesz - jeden aspekt.
                  jak to umiejscowić w konfiguracji twojego indywidualnego horoskopu, musisz już sama pogłówkować.
                  • foudre Re: jak byc potulnym terminatorem? 04.05.11, 21:40
                    Ja zwykle porównywałam swój horoskop z horoskopem szefa, kiedy byłam na okresie próbnym w nowej pracy. I jak tylko zobaczyłam, że mamy jakąś koniunkcję planety osobistej i Saturna, to już wiedziałam, że dostanę tę pracę na stałe smile Ale to może z tego powodu, że mam Saturna na szczycie VI domu.
                    Wszystkie długotrwałe, znaczące i ważne relacje w moim życiu mają porównawczą koniunkcję Saturna i planety osobistej. Te najtrwalsze mają nawet podwójne porównawcze koniunkcje Saturna.
    • foudre Re: Saturn w synastrii 04.05.11, 21:41
      Ja zwykle porównywałam swój horoskop z horoskopem szefa, kiedy byłam na okresie próbnym w nowej pracy. I jak tylko zobaczyłam, że mamy jakąś koniunkcję planety osobistej i Saturna, to już wiedziałam, że dostanę tę pracę na stałe smile Ale to może z tego powodu, że mam Saturna na szczycie VI domu.
      Wszystkie długotrwałe, znaczące i ważne relacje w moim życiu mają porównawczą koniunkcję Saturna i planety osobistej. Te najtrwalsze mają nawet podwójne porównawcze koniunkcje Saturna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka