Dodaj do ulubionych

Ogromna prośba o pomoc!

26.04.07, 00:17
Mam ogromną prośbę. W zyciu kogoś mi bliskiego od dawna dzieje się źle. Źle w
rodzinie od zawsze, niedawno zawód miłosny, ostatnio wypadek, a teraz już
rozpętało się piekło... Zaczyna mieć w tym wszystkim stany depresyjne i
podejrzanie lekceważąco mówi o swoim życiu i jego sensie... Najgorsze, że
nie mogę w żaden sposób pomóc, poza rozmową i wsparciem psychicznym, są to
sprawy, na które nie mam wpływu. Chciałbym chociaz wiedzieć, czy mogę mu
powiedzieć, że będzie lepiej i jakoś to poprzeć. Niestety, nie potrafię
patrzec obiektywnie w jego radiks i tranzyty, choć pewnie udałoby mi się coś
dowiedzieć, bo mam bardzo emocjonalny stosunek do tej sprawy... Szukam
wsparcia u Was, żebym mogła dać mu jakieś pocieszenie, że to jest zły los i
że się niedługo odmieni... Nie może być chyba tak, że całe życie to pasmo
nieszczęść...

jego kosmogram:
www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3;btyp=w2gw&nhor=1&cid=80jfileUAylEB-u1177539285

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Ania
Obserwuj wątek
    • kita32 Saturn na Wenus 26.04.07, 00:37
      Od jesieni zeszłego roku Saturn tranzytuje jemu Wenus. Teraz znowu wraca, potem
      minie Wenus i pod koniec wakacji uwolni ją od swojego towarzystwa.

      • ann-elemetrics Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 00:54
        Mam wrażenie, że ten kwadrat Saturna do Marsa, jest jakoś szczególnie
        zaangażowany w aktualne, najgorsze piekło... Odejdzie za jakiś miesiąc, poza
        tym niebo jakby czyste...? Ale czy można się spodziewać jakiejś odmiany losu?
        Wydawało mi sie, że on nie ma tej Wenus w jakimś złym położeniu, ale jednak
        łapie się z Marsem w kwadrat. Czy jak Saturn przejdzie mu przez Słońce może być
        jeszcze gorzej...? indifferent

        Dziękuję, Kito.
        • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 01:01
          musi sie rozejsc biez. opoz. Sat-Nep (zaczela sie we wrzesniu ub. roku), tworzy
          polkrzyz z Marsem i energia ucieka, a furia narasta. zrownaja sie pod koniec
          maja, pod koniec czerwca zaczna rozchodzic....

          > /.../ odmiany losu?

          ... a jej psychiczne skutki (bo materialne moga byc dlugofalowe) mina pewnie
          dopiero, jak Saturn oddali na za dwa st. od Wenus. sierpien, w polowie...
          slonce, merkury, saturn i wenus stworza stellum, ktore w opozycji do jego Wenus
          moze przyniesc wrecz przelom.
          • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 01:03
            sorry.
            > ktore w opozycji do jego Wenus...

            w koniunkcji z jego Wenus!
            a w opozycji z biez. Neptunem, na dobre minie ta kon.
            pa!
            • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 01:09
              p.s. A dzis kumulacja, co? Jak, kurcze, u Blidy, Saturn-Ksiezyc na jej Plutonie
              (podejrzewam kwadrature z Ks. w Byku), Mars-Uran w opoz z jej Marso-Saturnem
              plus pare innych, miala pare obiektow w okolicy 18^znaku.. trudny dzien,
              niestety, nawet dla Strzelcow (!!), jakim byla Blida.
              • ann-elemetrics Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 01:15
                Dzięki Joolusmile
                15-go miał wypadek (narozrabiał Mars, jak sądzę), potem zaczęło się piekło w
                pracy. Dzisiaj on nie ma siły żyć, wszystko mu się sypie...
                • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 02:11
                  to od 15-go, czy od dawna? dziesiec dni to dla mnie bardzo krotko.
                  • ann-elemetrics Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 08:30
                    Jolu, te 10 dni to po prostu apogeum wszystkiego i koszmar, który akurat
                    sfinalizował się w pracy. Bardzo źle działo się u niego już na jesieni
                    poprzedniego roku, a źle już od wielu lat, po porstu narastało i pękło. Nie
                    wiem, jak on to zniesie...
                    • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 11:02
                      niech pojdzie na zwolnienie? latem sie zmieni.... o ile nie narozrabia. (Saturn
                      jest w najbardziej uspolecznionej cwiartce, bedzie dobrze)
                      • dagmara888 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 11:41
                        Warto zauważyć, że w dyrekcjach łuku słonecznego Pluton jemu siedzi na urodzeniowym Marsie, a w tranzytach kwadrat Saturna do ur. Marsa to nic przyjemnego. Biorąc pod uwagę, że Mars u niego jest władcą descendentu powinien troszkę wyluzować w kontaktach z ludźmi i nie walczyć z całym światem, bo ta energia walki chyba kieruje się w niego a nie w innych ludzi. Uważam, że nalezy jemu dość mocno tłumaczyć, że siła i przymus to nic dobrego i czasami należy być pokornym wobec innych ludzi bo się na tym o wiele więcej często zyskuje - trzeba w życiu widzieć różnicę pomiędzy momentami, gdzie należy walczyć a momentami, gdzie należy odpuścić.
                        Chłopak jest młody - pewne lekcje życiowe musi przejść, czy to z kobietami, czy w pracy - często prawdą staje się powiedzenie "co nas nie zabije to nas wzmocni" a Księżyc w Rybach czasami lubi się nad sobą trochę pożalić jak mu źle, bo taki Księżyc jest bardzo czuły na to co się dzieje wokoło niego czy w domu czy w pracy i tutaj należy wykazać zrozumienie.
                        • joola17 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 12:12

                          > Warto zauważyć, że w dyrekcjach łuku słonecznego Pluton jemu siedzi na urodzeni
                          > owym Marsie

                          o, to dla mnie akurat dowod albo na to, ze dyrekcje nie zawsze dzialaja, albo ze
                          Pluton u niego malo wazny.
                          To jest wielka sila! - takie polaczenie. pomaga podniesc sie po porazkach, daje
                          niesamowity przyplyw sily i wiary w siebie. Jesli sa jakies straty to tylko po
                          to, zeby odnalezc wiare w to, ze mozna samamu stac na wlasnych noga, niezleznie
                          od nikogo. No ale w dyrekcjach ja patrze na Saturna, ew. na to, co wejdzie na os.
                          • dagmara888 Re: Saturn na Wenus 26.04.07, 12:31
                            Ta dyrekcja Plutona nadal trwa i możliwe, że właśnie Saturn w tranzytach i Pluton w dyrekcjach powodują takie a nie inne odczucia. A Pluton dla mnie czasami musi coś zburzyć, zrujnować aby móc postawić nowe tylko czasami sam człowiek walczy aby tego nie wyburzono i stąd problemy z Plutonem. Dyrekcja każdej planety to ok 2 lat dokładnej koniunkcji więc należy poczekać na rezultaty.
                            Ja przyglądam się dyrekcją (dyrekcje łuku solarnego) od niedawna - dość znaczące są przejścia planet do znaków, natomiast z koniunkcjami to jest tak, że one często są obecne jeżeli w jakiś sposób planeta jest silnie aspektowana w tranzytach, ale mówię - dla mnie za krótki czas je obsrwuję aby być na 100% pewną, że one zawsze działają. Joolu - wiesz, że ja czasami muszę nawet w formie ciekawostki napisać o progresjach czy dyrekcjach - tak dla rozszerzenia technik - a podstawą sa dla mnie zawsze tranzytysmile))
                            • i.wet Re: Saturn na Wenus 28.04.07, 15:40
                              Mogę się wypowiedzieć, jako osoba, która niedawno przezyła przejście Saturna
                              przez Wenus i Słońce w Raku, było strasznie ciężko i w ogóle najgorszy okres
                              mojego zycia, głównie w sensie psychicznym, ale tez pod względem różnych
                              transformacji, często wymuszonych i na siłę. Ale patrząc też z perspektywy
                              czasu te zmiany nie tylko mnie zminiły dogłębnie, ale i "ustawiły" w życiu
                              jakos tak mocniej, konkretniej i w ogóle, uważam, że dobrze się wtedy działo
                              to, co się działo wink
                              Dziewczyny powiedzcie mi o czym Wy mówicie? jakie dyrekcje, jakiego łuku
                              solarnego?? i progresje? po co to i z czym to się je, bo ja chyba nie wiem.
                              Będę bardzo wdzięczna smile
                              Ale odezwę się dopiero najwcześniej jutro.
                              • kita32 techniki prognostyczne - odpowiadam I.wet 28.04.07, 20:26
                                I.wet, Wojtek tłumaczył na czym polegają te techniki niecałe 2 lata temu na
                                ostatnim wykładzie na 1-m roku. Tłumaczył, ale nie wdrażaliśmy ich do swojej
                                praktyki. Na szybko, ale i bardzo pobieżnie, zajrzyj do wikipedii astrologicznej:
                                encyklopedia.astrolabium.pl/Astrologia_prognostyczna
                                Tak z grubsza - progresje i dyrekcje to techniki prognozowania przyszłości
                                oparte na umownych założeniach dotyczących symbolicznego ruchu planet.
                                W progresjach (sekundarnych) przyjmuje się, że układ planet w 1 dzień po
                                urodzeniu mówi o tym co będzie za rok, w 30 dni o tym co za 30 lat itd. Ważne
                                jest wchodzenie planet w nowe znaki - wtedy zmienia się osobowość wink

                                A dyrekcje łuku solarnego - to oparcie się na umowie, ze 1^ w ruchu Słońca, to 1
                                rok życia.

                                Te techniki prognostyczne są dość umowne, dlatego służą raczej jako tło do
                                badania tranzytów.

                                Zaznaczam, że słabo na tym się znam - tylko z grubsza.
                                • i.wet Re: techniki prognostyczne - odpowiadam I.wet 29.04.07, 14:43
                                  Dziekuję Kito smile
                                  Jak napisałaś to mi się juz przypomniało, że Wojtek omówił to tak z grubsza smile
                                  ale wtedy chyba byłam na etapie analiz dwad, bo czasem sobie nimi "dopowiadam"
                                  osobę i pewnie dlatego to mi umknęło smile
                                  smile
    • ann-elemetrics Re: Ogromna prośba o pomoc! 28.04.07, 13:06
      Dziękuję Wam za pomoc,
      kilka ostatnich dni przyniosło nieznaczne uspokojenie sytuacji. Być może kilka
      spraw się rozejdzie po kościach. Przekazałam mu dobre wieści, że to wszystko ma
      się powoli normować, liczę na to, że weźmie się w garść i da sobie radę.

      Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałego majowego weekendu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka