Dodaj do ulubionych

saturn V dom

28.09.07, 21:24
czy mozecie mi powiedziec jak to jest z tym saturnem
mam w piatym domu satrun w znaku raka
www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3&btyp=w2gw&&cid=esdfileIqY0VE-u1190279950
odkad pamietam zawsze mialam klopoty w relacjach miedzyludzkich
szczegolne trudnosci w znalezieniu partnera mimo iz z wygladu,
sposobu bycia kazdy twierdzil ze zadne takie problemy mnie napewno
nie dotycza spowodowalo to moja niska samoocene i wrecz obsesyjne
dazenie do perfekcjonizmu aby byc idealna
udalo sie ale to niestety niepomoglo na dlugo
zawsze tez mialam awersje do dzieci teraz sama mam dziecko juz 2
lata i niestety nieumiem odnalzezc sie w macierzynstwie
czy tak juz bedzie ze horoskop przesadzi o wszystkim
prosze Was bardzo odpowiedzcie co myslicie
www.astro.com/cgi/atxgen.cgi?btyp=apx&&cid=esdfileIqY0VE-u1190279950
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: saturn V dom 29.09.07, 12:50
      Rozafio, masz trudne aspekty: Księżyc w Koziorożcu w opozycji do Saturna w Raku
      i w luźnej kwadraturze do Plutona w Wadze(z 7-ego domu Placidusa). Księżyc w
      opozycji do Saturna przynosi blokady psychiczne, kompleksy. A przy tym to
      zostaje wzmocnione przez wzajemną recepcję.
      Księżyc w Koziorożcu może oznaczać, że miałaś chłodną i wycofaną matkę. Twoja
      córka też ma Księżyc w Koziorożcu. Powielasz pewnie wzorce wychowawcze
      wyniesione z domu.
      Radzę Ci nawiązywać kontakt słowny z córką, bo Twoja bardzo silna,
      medioceliczna, koniunkcja Słońca z Merkurym jest w koniunkcji z jej bardzo
      wnikliwym 1-o domowym Merkurym z Plutonem. I nie próbuj jej nigdy oszukiwać, bo
      nie da się nabrać. Musisz zawsze mówić jej prawdę, chociażby była trudna i przykra.
      Masz z nią również ładną koniunkcję swojego Księżyca z jej Słońcem z Ceres.

      Twoja córka (bo myślę, że to jej horoskop jest razem z Twoim na stronie, którą
      podałaś) ma Wielki Krzyż z planet Saturn, Mars, Neptun, Jowisz. Opozycja Marsa z
      Jowiszem jest łagodzona trygonami do Słońca oraz do Urana. Obejmuje te same
      domy, co Twój Półkrzyż - plus Neptun na pograniczu 2-go i 3-go. Może mieć
      podobne problemy jak Ty, z tym, że może reagować inaczej - w dzieciństwie
      płaczem zamiast wycofywaniem się. Napisz jak jest.

      Myślę, że pracując nad sobą i mając kontakt z córką (a sądzę, że będziesz miała
      dobry kontakt - coraz lepszy z czasem) mogłabyś pomóc jej przezwyciężać
      szarpiąco-męczące problemy opisane jej Wielkim Krzyżem.

      pozdrawiam, Kita
      • magda8867 Re: saturn V dom 29.09.07, 15:49
        Mam to samo tzn. też saturna w 5 domu w raku i jeszcze do tego w
        koniunkcji z merkurym. Też nie mogłam sobie nigdy znaleźć partnera
        choć nic mi nie brakowało a jednak... Teraz jestem w związku małż.
        mam córkę i moje macierzyństwo to jakas chyba ciernista drogasad(
        Kocham córkę, ale stałam się przy niej kłębkiem nerwów do tego mąż
        nie do końca odpowiedzialny. Ostatni miesiąc jest dla mnie
        szczególnie trudny. Córka często choruje, mam wiecznie jakieś
        zmartwienia, nie wiem ile radości a ile zmartwień w tym moim
        macierzyństwie, do tego brakuje mi cierpliwości. Oto moje kółko

        www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=dgufileOnugMa-u1164892707&lang=e&gm=a1&nhor=4&nho2=1&btyp=2&mth=gw&sday=29&smon=9&s
        yr=2007&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&ast=

        Patrzę na inne pary, inne matki które chcą mieć więcej dzieci, a
        mnie następne dziecko kojarzy się z kolejnym "tobołkiem", choć
        przyznam że w głębi serca chciałabym móc przytulić jeszcze małego
        dzidziusia.
        Ogólnie też jestem perfekcjonistką, upierdliwą czasami, trudno mi
        samej ze sobą żyć. No i brak możliwości całkowitego wyluzowania się,
        jestem często spięta, to chyba wszystko przez tego cholernego
        saturna w 5 domu
      • rozafa Re: saturn V dom 29.09.07, 19:21
        dziekuje kito za odpowiedz
        tak wlasnie jest pochodze z dosc konserwatywnej rodziny
        moi rodzice porzadni wyksztalceni ludzie jednak nigdy nie potrafili
        nawiazac z wlasnymi dziecmi bliskie kontakty ja i moje 2 siostry
        podobnie myslimy na ten temat
        zawsze byl dystans we wzjamenych relacjach moich i matki
        teraz tez tak jest chce mi pomoc jednak nie umiemy sie do siebie
        zblizyc wydaje mi sie ze wlasnie przez mame mialam od dziecinstwa
        zbyt niska samoocene i rozne kompleksy ktorych do dzis ciezko mi sie
        pozbyc mama zawsze malo mnie chwalila duzo wymagala czesto
        krytykowala i kontrolowala we wszystkim
        zbyt wiele wymagam od siebie zbyt bardzo daze do perfekcjonizmu nie
        wierze we wlasne sily jestem jakby wyploszona
        podobno jestem atrakcyjna kobieta a jednak pelna kompleksow
        ale wewnatrz mam do siebie pretensje ze nieumiem zyc tak jakbym
        chciala nawiazywac relacje z ludzmi miec wielu przyjaciol nieumiem
        niestety niepotafie sie zblizyc do ludzi
        na wykresie jest horoskop moj i mojej corki
        wlasnie boje sie o moje relacje z corka zeby nie powielac bledow
        mojej matki co robic??
        boje sie ze ona z czasem odczuje ze byla dzieckiem przeze mnie
        niechcianym ze obwiniam ja o to ze zamknela mi drzwi na swiat ze
        przez nia niemoge sie rozwijac intelektualnie ze przez nia jestem
        uwieziona w domu bo macierzynstwo i bycie z nia w domu ja odbieram
        jak wiezienie jak kare izolacje od swiata zawsze chcialam duzo
        podrozowac poznawac swiat to mnie interesowalo
        moj zwiazek z ojcem dziecka jest tylko pozorny nasze wzjamne relacje
        sa dalekie od takich jak byc powinny
        zamierzam wlasnie sama z corka wrocic do kraju obecnie mieszkamy
        zagranica
        tez sie tego obawiam jak poradze sama jako samotna matka z dzieckiem
        ktorego nieumiem kochac jak powinnam
        mam ascendent w rybach moze tez to dodatkowo stwarza bariery ?
        pozdrawiam serdecznie i jesli mozesz odpisz

        • kita32 Re: saturn V dom 30.09.07, 00:07
          Dzięki Rozafio za odpowiedź.
          Nie mam teraz dostępu do kompa (korzystam krótko z innego - bez "mojej" Uranii
          do której jestem przyzwyczajona), więc tylko króciutko:
          Rozafio, Uran Twojej córki jest na Twoim Jowiszu. W sumie jest to całkiem niezły
          aspekt - może być źródłem twórczych pomysłów, wnosi energię, zwiększa rozmach.
          Problem w tym, że Twój Jowisz jest "kulawy" - tak się mówi, gdy tworzy
          nieharmonijne aspekty. Jowisza masz w kwadraturze do Słońca z Merkurym na MC
          (piszę z pamięci - skoryguj mnie, jeżeli przekręcam). Córka Ci się urodziła, gdy
          tranzytujący Uran uaktywnił Twoją natalną kwadraturę Jowisza do Słońca z
          Merkurym. Z jednej strony wzmocnił "apetyt" na podróże i różne inne Jowiszowe
          plany, a z drugiej uniemożliwił Ci ich realizację. Rzecz w tym, że gdybyś nie
          urodziła wtedy dziecka, to i tak tranzyt by działał. Mogłabyś mieć wypadek
          (zjawisko uranowe) lub przytrafiłoby Ci się jakieś inne zdarzenie, które
          uziemniłaoby Cię na długo. Te przeszkody hamujące Twoje potrzeby silnego
          Strzelca są w Twoim horoskopie, nie przychodzą od dziecka. Los wybrał dla Ciebie
          realizację Twojego zahamowania w działaniu - poprzez urodzenie dziecka. Ciesz
          się, że właśnie w ten sposób, a nie przez np. utratę zdrowia, wypadek, czy co
          innego. Córka, owszem, wzmacnia swoim Uranem Twoją natalną kwadraturę, ale same
          aspekty Urana do Twoich planet nie są wcale takie złe. Wykorzystaj pozytywne
          strony tych aspektów - korzystaj z inspiracji jakie Ci one przynoszą i ucz się
          elastyczności.
          ......

          Magdo, zajrzę jutro (mam nadzieję) w Twój horoskop i Twojego dziecka. Ale przez
          ten moment (nie mam teraz możliwości zerknąć dłużej niż przez moment) kiedy
          zajrzałam w linki podane przez Ciebie - nie widzę, żeby Twój Saturn przysparzał
          Ci kompleksów czy jakiś zahamowań - najwyżej zbytnie wymagania od siebie. Jeżeli
          przynosi Ci zahamowania, to nie widzę tego na pierwszy rzut oka. A Twoje
          dziecko ma Księżyc w Byku. Donna Cunningham pisze, że takie położenie Księżyca
          mają dzieci wychowywane w sposób zrównowazony, mające oparcie w matce i silne
          poczucie bezpieczeństwa.

          do jutra, Kita
          • kita32 Rozafio 30.09.07, 12:12
            Rozafio, jeszcze raz przeczytałam co wczoraj Ci napisałam i zauważyłam, że
            przesadziłam trochę z kulawym Jowiszem. Lepsza jest kwadratura Jowisza do
            Słońca, niż jej brak. Jowisz to rozwój. Przynosi zdarzenia wspierające rozwój. Z
            powodu kwadratury nie doceniłaś co Ci przyniosła.
            Miałaś problem ze swoją matką i trudnym, zimnym dzieciństwem - masz Księżyc i
            Wenus w Koziorożcu, a Księżyc w trudnej opozycji do Saturna i jeszcze
            trudniejszej kwadraturze do Plutona. Właściwie to nie masz dużych szans na
            macierzyństwo. Do tego traktujesz macierzyństwo jak poważny obowiązek (z powodu
            Saturna w 5-m domu i Księżyca i Wenus w Koziorożcu i z powodu opozycji Księżyca
            do Saturna). Zmień podejście. Puść te wzorce, jakie wyniosłaś z domu. Jesteś ich
            świadoma, to pierwszy krok do pozytywnej zmiany.

            Z porównawczych horoskopów widać, że jesteście podobne - Ty i córka. Będziecie
            się świetnie rozumiały i coraz bardziej będziecie się lubiły.
            Poczęłaś córkę na przejściu Plutona przez swoje Słońce. Pluton przechodzący
            przez MC i Słońce może wiele radykalnie zmienić.
            Saturn był wtedy w koniunkcji z Twoim Saturnem w 5-m domu. Saturn i Pluton
            traktowany jest przez niektórych astrologów jako planety karmiczne (ja osobiście
            nie mam zdania na ten temat). Nie wykluczone, że urodzenie tego dziecka było
            zdarzeniem karmicznym, co wcale nie znaczy, że strasznym, raczej, że Wasze dusze
            chciały się spotkać.

            Władca 5-ego domu (dzieci) jest w 11-m (przyjaciele, spełnione pragnienia), co
            oznacza, że zaprzyjaźnisz się ze swoim dzieckiem.

            Muszę już kończyć, ale chyba napisałam wszystko, co mi się nasunęło.

      • rozafa Re: saturn V dom 08.10.07, 11:51
        kita bardzo dziekuje za Twoja pomoc jestes bardzo zyczliwa osoba
        mama jeszcze jedno male zapytanie cz zatem przy takich trudnych
        aspektach w V domu jakie mam mozliwe jest udane samotne
        macierzynstwo?
        decyduje sie teraz na samotne macierzynstwo z wielu powaznych
        przyczyn mysle ze glownie z mysla o przyszlosci corki
        mam jednak obawy czy niemajac predyspozycji na matke bede umiala
        wlasciwie zajac sie corka i nawiazac z nia w przyszlosci odpowiednio
        dobre relacje?
        pozdrawiam serdecznie

        • kita32 Re: saturn V dom 08.10.07, 20:45
          Rozafo, może właśnie te trudne aspekty pokazują samotne macierzyństwo.
          Nie doceniasz siebie - to jedna z wad opozycji Księżyca z Saturnem.
          Na pewno nawiążesz dobry kontakt z tą córką. Rozmawiaj z nią dużo. Ona szybko
          będzie ponad wiek dojrzała.
          pozdrawiam, Kita
    • magda8867 Re: saturn V dom 29.09.07, 15:55
      Moja córka jeszcze raz, poprzednie pomyłka

      www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=dgufileOnugMa-u1164892707&lang=e&gm=a1&nhor=1&nho2=2&btyp=2&mth=gw&sday=29&smon=9&s
      yr=2007&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&ast=

      • kita32 Magdo 30.09.07, 00:09
        Post z błędnym linkiem usunęłam.
        • magda8867 Re: Magdo 30.09.07, 12:41
          Dziękuję Kito za usunięcie tego postu, byc może znajdziesz chwilkę, że by zerknąć w moje i córki kółko i też coś napisać. Szczególnie ciekawi mnie czy moje macierzyństwo zawsze będzie takie trudne i wymagające tyle poświęceń? Czy przyjdą lepsze czasy, a to co się dzieje teraz to tylko wina jakiś potwornych tranzytów.
          • kita32 Re: Magdo 30.09.07, 17:42
            Magdo, przyznam Ci się, że nie rozumiem dlaczego macierzyństwo jest dla Ciebie
            trudne. Może musiałabym głębiej przeanalizować Twój horoskop, ale na to nie mam
            czasu. Po prostu nie widzę u Ciebie wpisanych problemów w horoskop.

            Ale jednak Twoja córka ma Saturna w 4-m domu, co interpretuje się jako chłód w
            domu rodzinnym, nadmierne wymagania, dyscyplinę.

            Masz jednak ładne aspekty porównawcze. Najbardziej harmonijna jest koniunkcja
            Słońca córki z Twoim Księżycem i Wenus (jej Słońce jest w midpunkcie między
            Twoim Księżycem i Wenus). To piękny aspekt.
            Wasze planety Wenus są w koniunkcji.
            Trudnym aspektem, który prawdopodobnie przyczynia się do Twojego odczuwania
            trudności w tym macierzyństwie - jest opozycja Plutona córki do Twojego Słońca.
            Możesz odczuwać ją jako wymuszająca.

            Obecnie to wymuszanie odczuwasz jeszcze silniej, bo tranzytujący Pluton jest
            teraz w opozycji do Twojego Słońca - również. Tu mogę Cię pocieszyć, że ten
            tranzyt w grudniu już przestanie oddziaływać.
            • magda8867 Dziękuję Kita! 01.10.07, 21:01
              Dziękuję Kita za pocieszenie, może rzeczywiście ostatnio przezywam jakiś trudny okres i dlatego tak spostrzegam moje macierzyństwo. To głównie przez ciągłe chorowanie mojej córki wpadam w takie "dołki". Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka