kita32
08.11.07, 19:35
Zaskoczona jestem horoskopem dla masakry w Finlandii ( 7.11.07 krótko przed
12-ą w małym mieście w pobliżu Helsinek):
www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=sn1filelXq4ju-u1176795305&lang=e&gm=a1&nhor=12&nho2=1&btyp=2&mth=gw&sday=8&smon=11&syr=2007&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&add=12&ast=136199
Ascendent jest w środku między Jowiszem a Plutonem w Strzelcu, na MC Słońce z
Lilith ( z Wielkiego Trygonu z Uranem i z Marsem w znakach wodnych), w IC
Ceres. Najściślejszym aspektem jest trygon Jowisza z Eris (0^07'). Wenus była
w kwadraturze z Plutonem (1^).
Jowisz - rozmach i nagłośnienie, Pluton - obsesja i zabijanie, Uran -
zapowiedź w internecie, Mars - agresja.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4650607.html
Oblężenie się skończyło po ok. 4 godzinach - około 16-ej. Słońce z Lilith
znalazło się na descendencie, Mars w IC, a Ceres na ascendencie.
Prawdopodobnie zachwiany psychicznie 18-o latek nie wytrzymał napięcia
energetycznego, które "wisiało w powietrzu". Ale dlaczego takie nieszczęście
zdarzyło się na trygonach, harmonijnych aspektach? Dlaczego w momencie
dominującego Jowisza? Jestem zaskoczona...