Dodaj do ulubionych

kilka pytan...

07.01.08, 02:02
Dzien dobry! mam kilka pytan. Oczywiscie rozumiem, ze co za duzo to
niezdrowo, i bede zadowolona z jakiejkolwiek odpowiedzi.

urodzilam sie www.astro.com/cgi/chart.cgi?
rs=3&btyp=w2gw&&cid=x4vfileEm4znB-u1199665746 23.02.1985 (Kiedys
pani Kita robila mi analize predyspozycji, fantastyczna!). Nic nie
wiem o tranzytach, i troche mnie to ciekawi. Ostatnie 3 miesiace to
byla jakas tragedia, nic mi sie nie chcialo, analizowalam cale swoje
zycie, nic nie robilam tylko myslalam. Porzucilam wszystko. Czy mial
na to wplywa jakis tranzyt?
Jesli nie, ok, ale jestem ciekawa.
Teraz, nagle po wejsciu w 2008 odzyskuje sily i jestem naprawde
zadowolona i odzyskuje marzenia.
Co ciekawe, w tym okresie pazdziernik - grudzien 2007, nagle
kompletnie zaczelam przewartosciowywac swoje zycie. Spojrzenie na
wiele spraw sie zmienilo, i zapragnelam stabilizacji, jednego
partnera i w ogole rodziny. wczesniej taka do konca nie bylam. Teraz
jestem zupelnie nastawiona na inne wartosci. Nagle zaczelam
obsesyjnie pragnac slubu (niestety kandydata brak). Nigdy wczesniej
tak nie mialam.
Czy cos na mnie dzialalo w tym czasie, moze mi ktos powiedziec?
W tym okresie mialam tez natezone mysli o emigracji. Od zawsze o
niej mysle, uwielbiam podrozowac, ale wtedy to bylo dzien w dzien.
Czy mozna okresli jakies aspekty kiedy albo w jakim roku byloby
najkorzystniej wyemigrowac?
Teraz koncze studia, ale chyba pojde na kolejne 2 lata nowych,
wlasnie sobie takie wymyslilam, a pozniej chcialabym wyjechac.

Slyszalam o siedmiu latach chudych i tlustych. Jak to sie oblicza i
jak jest w moim przypadku? Wiem ze zalezy od cyklu Saturna, tak, ale
ja sie nie znam kompetie. czy ktos moglby mi powiedziec? smile A moze
lepiej nie wiedziec?

Koeljna sprawa. Od zawsze, od dziecka wchodze w zwiazku ktore maja
wpisane w trakcie korespondencje. Czyli spotyka kogos przypadkowo.
potem dlugo go nie widze. Korespondujemy. on przyjezdza, jestesmy
razem. W 90% to obcokrajowiec. Chyba doszlam do zwiazku ze mi to
pasuje, a jestem ciekawa czy to jest jakos uwarunkowane horoskopem?

Kolejne pytanie o mezczyzne www.astro.com/cgi/chart.cgi?
rs=3;btyp=w2gw;cid=x4vfileEm4znB-u1199665746;nhor=2 urodzonego
1.12.1969

Co ciekawe gdzie on ma descendent ja mam ascendent i odwrotnie. Czy
to cos oznacza?
Spotkalismy sie na wakacjach, tak jak zawsze. Zakochalismy. Potem on
wyjechal na wojne, jest zolnierzem. Korespondujemy. Czy moglby mi
ktos powiedziec cos wiecej o nim, o jego zwiazkach i problemach z
tym. Wiem ze jest pracoholikiem. Wiem tez, co est bardzo dziwne, ze
cale zycie nigdy nie byl z nikim dluzej niz 6 miesiecy!!! Oczywiscie
kariera wojskowego mogla tutaj cos namieszac. A jak to wyglada z
punktu astrologicznego.


Dziekuje serdecznie za wszelkie uwagi, i postaram sie odpowiedziec,
o ile bede w stanie, na analize i pytania. smile
Obserwuj wątek
    • przedwschodem co ciekawe 07.01.08, 03:17
      Wlasnie odkrylam te tranzyty jak sie je rysuje na mapce.

      I zobaczylam pewne powiazania. 2 razy w zyciu zakochalam sie
      podobnie, czyli zagranica, jeden dzien spedzony razem,
      korespondencja. Z tym drugim nie wiem co bedzie, z pierwszym bylam
      pozniej w dobrym zwiazku, rocznym.

      tego pierwszego poaznalam 25.05.2005 o 2.00 am
      www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=x4vfileEm4znB-u1199665746&lang=e&gm=a1&nhor=1&nho2=2&btyp=24&mth=gw&sday=25&smon=7
      &syr=2005&hsy=-1&zod=&orbp=&rs=0&ast=

      Tego nowego poznalam 28.07.2007 (kolo 4pm)
      www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_24gw_01_joa_2007728.6968.7749.gif&res=100&va=&cid=x
      4vfileEm4znB-u1199665746

      Przygladajac sie tym datom i porownujac je widze pewne TE SAME
      ASPEKTY. Co ciekawe naprawde zdarzenia byly dosc podobne i uczucia
      jakie po nich mialam, nagle niesamowite zauroczenie tez.
      A wiec to co widze, to:

      Mars i Slonce w 7 domu, w tych samych znakach. Czy to cos moze
      znaczyc?
      Ja sie w ogole nie znam, ale ta korelacja wydala mi sie
      interesujaca.
    • kita32 Re: kilka pytan... 08.01.08, 00:38
      Ale wcześniej udało Ci się lepiej wkleić link do Swojego horoskopu.
      Czy to ten:
      www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3&btyp=w2gw&&cid=x4vfileEm4znB-u1199665746%20
      • przedwschodem Re: kilka pytan... 08.01.08, 02:36
        tak tak to ten link smile
        23.02.1985 godz. 5 warszawa
        on 1.12.1969 godz. 19 guatemala
        www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_w2gw_02_eddy69_hp.
        5726.8267.gif&res=63&va=&cid=x4vfileEm4znB-u1199665746
      • przedwschodem relokacja 08.01.08, 02:51
        Aha, a on mieszka w San Diego w USA od wielu lat w USA mieszka. (20)
        Teraz jest w Iraku.

        Czy trzeba wtedy robic relokacje? czy by zrobic relokacje wystarczy
        wpisac inne miasto urodzenia?

        Ja zakochalam sie w San Diego bedac tam i ciagle mysle o tym, ze
        jesli by NAM sie udalo, to chetnie wyemigruje. Jak by sie wtedy
        zmienil uklad moich planet, czy na korzystniejszy? Bylyby jakies
        drastyczne zmiany czy tez nie? smile Dziekuje bardzo!
    • kita32 Re: kilka pytan... 11.01.08, 21:52
      > Ostatnie 3 miesiace to
      > byla jakas tragedia, nic mi sie nie chcialo, analizowalam cale swoje
      > zycie, nic nie robilam tylko myslalam. Porzucilam wszystko. Czy mial
      > na to wplywa jakis tranzyt?

      ......Chyba opozycja Saturna do Twojego Słońca tak na Ciebie zadziałała.
      • przedwschodem Re: kilka pytan... 11.01.08, 23:46
        Dziekuje bardzo. Zrobilam relokacje na kilka miejsc, medzy innymi
        San Diego, zmienia sie wtedy Ascendent z Koziorozca na Wodnika.

        jesli mialabym doszukiwac sie jakis cech wodnika w moim pobycie w
        Californi, to na pewno otoczenie mnostwem ludzi, znajomych zewszad.
        W polsce tak nie mam.
        Co jeszcze moze przyniesc taka zmiana?

        A i wtedy Jowisz wszedl mi na Ascendent, z opisow interentowych wiem
        ze to okres optymizmu i tycia. Moze to byc glupitkie pytanie, ale
        czy oznacza to, ze gdybym mieszkala tam na stale to musialabym byc
        bardzo gruba (a sklonnosci do tycia mam) tongue_out.
    • kita32 Re: kilka pytan... 11.01.08, 22:48
      > Kolejna sprawa. Od zawsze, od dziecka wchodze w zwiazku ktore maja
      > wpisane w trakcie korespondencje. Czyli spotyka kogos przypadkowo.
      > potem dlugo go nie widze. Korespondujemy. on przyjezdza, jestesmy
      > razem. W 90% to obcokrajowiec. Chyba doszlam do zwiazku ze mi to
      > pasuje, a jestem ciekawa czy to jest jakos uwarunkowane horoskopem?

      ..........Masz współdominującego Merkurego, więc korespondowanie Ci odpowiada.
      Ascendent masz w Koziorożcu, Saturna na MC, więc Saturn również jest Twoją
      dominantą. Saturn utrudnia kontakt bezpośredni. Kontakt na odległość jest Ci
      dużo łatwiej zacząć. To, ze najczęściej wiążesz się z obcokrajowcem kojarzy mi
      się z Twoim Jowiszem w I-m domu, który jest w kwintylu do Twojej koniunkcji
      Wenus z Marsem i z Księżycem - władcą descendentu.
      • joola17 Re: kilka pytan... 12.01.08, 00:03
        > /..../ W 90% to obcokrajowiec. Chyba doszlam do zwiazku ze mi to
        > > pasuje /.../


        > z Twoim Jowiszem w I-m domu


        Do obcokrajowcow i zyjacych zrywami zwiazkow (nie korespondencje biore pod uwage, tylko falowosc - raz ktos jest fizycznie obecny, raz go nie ma i wtedy sa listy) pasuje tez Uran, w dwoch rolach.
        Uran jako sygnifikator zagranicy (tak jest, i przez wladztwo Wodnika i w ogole w relacjach, tranzyt Urana czesto przynosi obcokrajowca), w domu 11, domu naszego otwarcia na swiat, przyjaciol i ludzi dla nas waznych.
        Uran jest w trygonie z Wenus, z Wenuso-Marsem, ale jest jednoczenie wladca Jowisza. I to jest rola zagraniczna, przynosi INNEGO, obcokrajowca.
        Ta druga rola to zrywnosc, nielinearnosc relacji. Typowe dla Urana i tu... w trygonie do stellum, zaczelabym od Ksiezyca, jako wladcy desc. Harmonijne relacje o duzej amplitudzie kontaktow bezposrednichwink
        Trygon Urana z Marsem to wzkazanie ze takich mezczyn wlasnie oznacza, a z Wenus - ze Tobie sie to podoba, ze sie w tym odnajdujesz.
        • kita32 Re: kilka pytan... 12.01.08, 09:19
          Jolu, bardzo przekonywające jest Twoje wyjaśnienie o roli Urana.

          Przedwschodem, pytasz:
          czy oznacza to, ze gdybym mieszkala tam na stale to musialabym byc
          bardzo gruba (a sklonnosci do tycia mam) tongue_out.

          .......na pewno nie wink
          • przedwschodem Re: kilka pytan... 12.01.08, 09:57
            Ha, dziekuje! Nigdy nie myslalam tak o "zrywanych" kontaktach, ale t
            czysta prawda i owo zrywanie jednak lubie!

            A tego sie nie dowiem czego sie dowiedzialam wasnie na stronahc
            internetowych dziekuje! Ostatnie dni bardzo sie zainteresowalam
            tranzytami i wszystkim i robilam jakies progresje i patrzylam co sie
            kiedy stanie wink.
            Teraz czekam bardzo na grudzien 2008 (jowisz przez ascendent) i
            styczen 2009 (jowisz na jowiszu). Moze sie cos fajnego zdarzy, moze
            jakis wyjazd albo niesamowite wydarzenie? smile
            Wszystko by sie zgadzalo z numerologia bo wtedy wchodze w rok 5 i 9,
            czyli jakies podroze i zmiany big_grin

            Dziekuje bardzo za interpretacje!

            A jesli moja kolezanka ma 3 planety w domu 7 zwiazkow, to znaczy ze
            bedzie miala ztrzech mezow? (czasem tak pisza wink)) Planety to
            saturn pluton mars, wszystkie trzy w znaku skorpiona. Bo czytalam,
            ze saturn w 7 domu to trawle zwiazki ale dosyc pozno, po 29 roku
            zycia? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka