Dodaj do ulubionych

rozwianie wątpliwości - nauka :)

07.01.08, 16:31
Witam wszystkich,
jestem pod wielkim wrażeniem Waszej wiedzy ... tylko pozazdrościć i
darzyć do podobnej wiedzy. Moja fascynacja początkowo zakiełkowała w
numerologii i nadal rośnie smile ... a teraz zasiałam ziarno w
astrologii. Zawsze mnie fascynowała ale chyba musiałam dojrzeć do
tego żebym sama zaczęła zgłębiać temat. Czytam każdy wątek od
początku poznania forum i staram się wyciągnąć z tego jak najwięcej
wiedzy. Czytając zaczynają rodzić się moje pytania.

Zgodnie z prośbą i zasadą tworzenia horoskopów chciałabym prosić o
pomoc w interpretacji 2 horoskopów (mój i mojego chłopaka).
spotkałam się całkiem niedawno z astrologiem i długo rozmawialiśmy i
zgłębialiśmy różne horoskopy (tak się najlepiej uczę - przez
poznanie). Rozmawialiśmy również o mnie i moim chłopaku. Patrząc na
to można powiedzieć, że wszystko super. Mój ascendent w pannie -
jego też. On ma również Wenus w pannie ... Początkowo brzmiało to
nieźle i na tyle na ile ja umiem na to spojrzeć sądziłam że jest ok.
Jednak mój astrolog w pewnym momencie powiedział ... "ale Ty jesteś
nadal otwarta na mężczyzn" i kilka jeszcze sów które były mało
konkretne a zasiały niepokój. Moj chłopak ma wobec mnie poważne
zamiary a ten zasiany nie pokój nie daje mi spokoju.

KiTa czy możesz mi powiedzieć coś bardziej konkretnego. Nie myślę o
zdaniu "i żyli długo i szczęśliwie" tylko raczej o pewnych faktach
wynikających z układu.
Ja 28.12.1979, godz. 22.10 Szczytno
www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro__01_dorota_ruminska_hp.50529.3243.gif&res=63&va=&cid
=6n6file4LWasA-u1199713324

On 05.11.1975, godz. 02.05 Warszawa
www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro__02_wojciech_mularczyk_hp.55659.6515.gif&res=63&va=&
cid=6n6file4LWasA-u1199713324

pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 07.01.08, 23:06
      > KiTa czy możesz mi powiedzieć coś bardziej konkretnego.

      .....Rumindor, dlaczego pytanie skierowujesz bezpośrednio do mnie?
      Zaletą Forów jest obecność na nich wielu ludzi, którzy mogą podzielić się swoją
      wiedzą.
      Ja jestem tylko administratorem i to jednym z trzech.
      • joola17 Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 00:02
        smile)
        Zastanawialam sie wlasnie, jak Kita odpowie, bo juz wczesniej czytalam tego postawink

        Rumindor, toz to żądanie i w dodatku takie - powiedzmy sobie szczerze -ciut
        manipulujace.... najpierw wazelinka, a potem "wez mi tu (zycze sobie, zebys to
        byla Ty Kito) powiedz, bo astrolog cos namacil. Tak sie nie robi nigdy, jakas
        solidarnosc trzeba wypracowac, prawda? Jak podwazac slowa innego astrologa, nie
        piszesz czy to jakas kolezanka, czy ktos profesjonalny. Piszesz za to w stylu:
        "Zrob cos z tym, bo mowil ze jestem otwarta a ja nie wiem, czy jestem otwarta."

        Jak sie stresci, to sie do tego sprawadza, prawda? Bez urazy, po prostu tak to
        brzmi..


        Linki nie dzialaja.
        Ale ja, nie bedac Kitawink, wrzucilam te horoskopy gdzie indziej i widze same
        "TAK, ale...".

        Synastria suuper.
        Twoj wielki trygon ziemski ciagniety przez jego Slonce tworza latawca. Fart i
        dobra ogranizacja. Jego inspiracja, Twoja realizacja, zapobiegliwosc. SUKCESY.

        Ale.
        Jego Saturn kwadratura Twoj Ksiezyc. Ciezka sprawa.
        No nic to, bywa. Jakis aspekt Ks-Saturn musi byc.


        Dalej: oboje jestescie indywidalistami, macie obsadzone ascendenty, macie dobre
        placzenia marsowo-wenusowe wiec do seksu, tanca itd.
        Obojgu niedlugo Saturn zejdzie pod asc, a to sprzyja zamazpojsciu, i to takiemu
        pilnemu. Oboje to macie.

        Ale.
        Te same asc to nie jest dobra sprawa. jestescie ascendentalnymi rowiesnikami, a
        tacy sie sobie szybko nudza, jak rodzenstwo wlasnie. Brat nas nie pociaga
        erotycznie, prawda?

        Dalej, kolejne ALE. I to ALE z wykrzyknikiem i o to chodzilo najpewniej
        astrologowi choc dotyczy WAS OBOJGA, Ciebie predzej [szybciej]. Za chwile, za
        pare miesiecy i to potrwa ok. 2 lat, Uran bedzie Wam tranzytowal descendenty.
        Obojgu.

        Pierwszy scenariusz jest taki, ze jestescie oboje niebieskimi ptakami i Uran to
        zmieni, zrobi z Was obywateli statecznych. Ale to nieprawda, prawda? Jestescie
        calkiem udani, oboje.

        Drugi scenariusz jest taki, ze wezmiecie slub, bo Saturn to wymusi, ale zaraz
        sie rozwiedziecie, bo bedzie ciasno, bo zobaczycie co znaczy kwadratura Saturna
        jednej osoby do Ksiezyca drugiej (łzy).

        Trzeci scenariusz jest taki, ze poznasz najpierw Ty, potem on kogos... i moze to
        byc kilka osob w jednym czasie.
        Doswiadczyla czegos takiego aktorka Dorota Segda. Wyszla za maz, a za dwa
        tygodnie poznala Milosc Swojego Zycia.

        Czwarty scenariusz jest taki, ze uczciwie odpowiesz sobie na pytanie, czy
        naprawde jestes otwarta na iunnych mezczyzn (to wybitnie osobista sprawa i
        nikomu nic do tego), a jak uznasz, ze jednak nie, ze jestes wierna, ze ten i
        zaden inny, z nim dzieci, z nim firma, z nim do poznej starosci...to poslubisz
        chlopaka i bedziecie mieli pirotechniczny, urozmaicony seks (Uran musi miec co
        jesc, inaczej zaczyna rozwalac), zrobicie najdziwniejszy z mozliwych slub,
        zorganizujecie zmiane zycia o 180^ i wszystkie mozliwe zamiany i urozmaicenia, z
        wyprawdzka na wies wlacznie i bedziecie zyli dlugo i szczesliwie.
        Jednak to w sferze relcji (desc) zacznie Wam cos ciazyc, bedziecie chcieli
        zmian, nowosci, szybkosci i sprobowania wszystkiego. Jesli sie na to
        przygotujecie i przejdziecie przez to wspolnie - moze wyjsc z tego duzo dobrego
        ze wsponijaca na starosc jeszcze sie bedziecie czerwienic. Ale to musza byc
        bardzo szybkie nowe rzeczy.

        Astrolog mial na mysli TRANZYT URANA PRZEZ WASZE DESCENDENTY. Poczytaj o Uranie,
        poczytaj o descendencie i podejmij decyzje.
        • rumindor Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 10:59
          Kita, Joola w pierwszej kolejności wyjaśnienie:

          pisałam tego posta za raz po tym jak przebrnęłam przez połowę postów
          z forum i chciałam się z Wami podzielić moimi odczuciami czyli
          wrażeniem waszej wiedzy i skrupulatności. Tak jak napisałam
          interesowałam się astrologią a teraz wciągnęło mnie to na poważnie
          więc w moim odczuciu nie jest to wazelinka jak pisze Joola tylko
          spontaniczne przekazanie moich odczuć. Zgłębianie wiedzy najłatwiej
          zacząć mi od własnych doświadczeń stąd pytanie dot. mojego
          horoskopu.

          druga sprawa - bezpośrednie zwrócenie się do Kity - może to wynikać
          z przyzwyczajenia. Jest również na forum numerologii i tamto rządzi
          się nieco innymi prawami. Często zwracamy się bezpośrednio do
          założyciela forum co oczywiście nie oznacza że inni mogę też
          odpisać. Człowiek całe życie się uczy, prawda? smileDlatego też
          sprostowanie - pytam ogólnie wszystkich smile

          dziękuję za odpowiedź, przeanalizuję to i poczytam o tym o czym
          Joola napisała.

          A astrolog to mój znajomy. Ale też wiem jak to jest gdy często
          znajomi pytają mnie o życie w kontekście numerologii … obcemu dużo
          łatwiej bez emocji, powiedzieć, doradzić a znajomemu, koleżance,
          przyjaciółce … dla nich chce się jak najlepiej i trudno jest mówić o
          trudnościach życia. Stąd może jego powściągliwość. Pisząc o jego
          słowach nie chciałam ich konfrontować tylko porozmawiać na chłodno i
          przeanalizować tak, żeby wyjść z trudności obronną ręką (tak jak
          pisze Joola).

          A z tą otwartością różnie bywa. Moja przyjaciółka była szalenia
          zakochana w mężczyźnie z którym chciała mieć dzieci. Ale jej życie
          zmieniło się z dnia na dzień … nie była otwarta na innych mężczyzn a
          jednak. Jak to powiedział nasz znajomy astrolog to musiało się
          zdarzyć … neptun. Z dnia na dzień spotkała innego (powiedział
          neptuniczny związeksmile – tak właśnie jak Dorota Segda.

          A co do scenariuszy o których pisze Joola to mój znajomy też
          powiedział … jeśli będziecie mieli wspólną firmę … smile – piszę o tym
          z uśmiechem na twarzy i z przeświadczeniem przeznaczenia …

          Joolu zgadza się niebieskimi ptakami nie jesteśmy a ja z pewnością.
          Wręcz przeciwnie, mocno czuje ziemię pod stopami a plany moje są
          wieloletnie smile … i jeszcze jedna kwestia – Saturna i ślubu – to
          chyba już wiem dlaczego mój znajomy powiedział „poczekaj ze ślubem
          jak skończysz 29 i 1/3” czyli wiosna 2009 …

          Dziękuję i zabieram się do czytania.


          • dagmara888 Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 11:30
            Wiesz co do Twojego kolegi astrologa to on wyznaje jakas astrologie
            deterministyczna - "to musi sie zdarzyc i tyle". Wogole mowienie
            Tobie o Twoim zwiazu i nie wyjasnienie watpliwosci to dla
            mnie "przestepstwo". Nie wyobrazam sobie aby nie wyjasnic albo nie
            odeslac do jakis materialow tylko zasiac watpliwosc i tak to
            zostawic.
            Wiesz czasami probujemy w swoim zyciu wyjsc obronna reka z pewnych
            sytuacji a jednak cos nam nie wychodzi. Przyczyna tego jest to, ze
            cos sobie zakladamy, probujemy naprawiac np. cos co jest nie do
            naprawienia, probujemy ratowac cos co jest nie do uratowania i
            robimy to na sile.
            Przyznam sie, ze nie rozumiem sformulowania "jestes otwarta na
            innych mezczyzn" co to znaczy? Bardzo ogolne sformulowanie i
            wyjatkowo mocno dajace do myslenia bo ono moze znaczyc wszystko. Z
            drugiej strony to w takim wypadku Twoj partner tez jest 'otwarty na
            inne kobiety'.
            Zobacz jak Joola Ci odpisala: podala kilka mozliwosci rozwoju
            wydarzen kiedy zauwazyla tranzyt Urana po Descendencie. I na tym
            wlasnie polegaja tranzyty i jej wplyw na nasze zycie. Na tranzytach
            podejmujemy decyzje ktore prowadza nas do takich a nie innych
            wydarzen, na tranzytach przechodzimy przemiany, odkrywamy czego tak
            naprawde potrzebujemy w zyciu, zrywamy z czym co nam przeszkadza,
            popelniamy bledy, probujemy je naprawiac itd. To wlasnie jest zycie,
            ktorego nie mozna zaplanowac w 100% nawet znajac astrologiesmile))
            • rumindor Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 12:03
              Dagmnara zgadzam się z Tobą. Słowa mojego znajomego zasiały poczucie
              niepokoju. Rzeczywiście, gdyby powiedział mi (tak jak Jola) jakie są
              możliwości i gdzie poszukać/poczytać co to może oznaczać, na co się
              przygotować i na co zwrócić uwagę nie byłoby w tym nic złego. A tak
              długo biłam się myślami i nie mogłam sobie tego poukładać.
              Tej "otwartości" też nie rozumiem bo jej nie czuję smile może chciał
              coś zasugerować, nie wiem ale moje próby rozmowy na ten temat się
              nie powiodło - dlatego czułam niepokój.
              Koniecznie muszę poczytać o tranzyt Urana po Descendencie i o samych
              tranzytach też ... bo to chyba jedne z nich skłonił mnie do zmiany
              pracy ponad 3 miesiące czemu i to był chyba błąd ... ale każdy błąd
              to lekcja, czyż nie.
              pozdrawiam
              • dagmara888 Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 15:55
                Dokladnie - nawet blad moze byc lekcja jezeli sie przy tym czegos
                nauczymy. Niektorzy nie wyciagaja wnioskow ze swoich bledow i
                powtarzaja je caly czas zrzucajac wine na "los" albo "karme" albo
                znajduja inne wymowki.
                Co do tranzytu Urana po Descendencie to polecam:
                www.astrolabium.pl/astrologia_warsztat/tranzyty_urana.htmloraz
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=27239555&a=27239555oraz
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=27239555&a=27239555Pozdrawiam

                • joola17 Uran 08.01.08, 16:34
                  > obcemu dużo łatwiej bez emocji, powiedzieć, doradzić a znajomemu, koleżance,
                  przyjaciółce … dla nich chce się jak najlepiej i trudno jest mówić o
                  trudnościach życia


                  Otoz to. Zwlaszcza jesli znajomy ma plany, cieszy sie na nie, a w horoskopie /kartach /wrozbie widac zagrozenie; ktos patrzy na ciebie jak na wyrocznie i mysli, ze jak cos powiesz, to juz TAK BEDZIE.

                  BTW. Czy dacie wiare ze takie magiczne myslenie jest popularne u pilotow? Oni podobno nie moiwa: -Ok, -Dobrze, czy cos, tylko -Tak bedzie, co jest gwarowa jakas forma zaklinania rzeczywistosci. Wiem stad i tez o tym pisze, bo kiedys (na tranzycie wlasnie Urana i Neptuna przez desc) pracowalam w tv i mialam po sasiedzku red. wojskowa, a tam kilku pilotow, tak wlasnie mawiali]..

                  No, ale wrocmy na zienie, Uran to nie koniec swiata.
                  Tyle ze ta 'otwartosc' brzmi rzeczywiscie dosc dwuznacznie (co najmniej dwuznacznie). Takie najbardziej podstawowe dzialanie Urana, jego istota, to nie jest otwartosc czy nawet chec sprobowania nowego.
                  Uran dziala jak niezadowolenie z tego, co sie ma.
                  "To nie toooo" - i sie krzywisz i lecisz, bo gdzie indziej trawa bardziej zielona. Dlatego jest kojarzony z WOLNOSCIA, ale to de facto bywa anarchia...wink

                  Uran jest ozywczy dla zmurszalych struktur, ale w przypadku bliskich relacji jest meczacy. Poniewaz dziala intelektem, ROZUMEM. Uran to sam czysty intelekt. Dziala czasem przez krytyke: "to nie to, chce inaczej".

                  Trudno machnac reka na cos, co na poziomie emocjonalnym byloby do zaakceptowania, bo Uran kaze myslec: "skoro jest tak, to za tym stoi taki motyw, a to mi sie nie podoba, no jak mozna byc czyms takim, ja chce lepiej i to juz", w przypieszonym bardzo tempie to wszystko, wiec jest karuzela.

                  Wbrew pozorm w zyciu trudno funkcjonowac samym rozumem ,to maly procent porozumienia. Ludziom sie zdaje, ze sie "dogaduja", a tak naprawde maja podobna konstrukcje, weszli w podobny proces, czy mieli podobne dziecinstwo. Uran otwiera na to oczy.
                  • rumindor Re: Uran 09.01.08, 11:05

                    Czytałam wczoraj do później nocy o Uranie i DSC ... i już wiem co to
                    może oznaczać i na co należy się przygotować. Dziękuję smile Kiedy
                    dokładnie będzie u mnie ten tranzyt?

                    > Wbrew pozorm w zyciu trudno funkcjonowac samym rozumem ,to maly
                    procent porozum
                    > ienia. Ludziom sie zdaje, ze sie "dogaduja", a tak naprawde maja
                    podobna konstr
                    > ukcje, weszli w podobny proces, czy mieli podobne dziecinstwo.
                    Uran otwiera na
                    > to oczy.

                    Jola zaintrygowałaś mnie tym podobieństwem. Przecież ja i mój
                    chłopak mamy taki sam ascendent ... i rzeczywiście często myślimy
                    podobnie, robimy coś podobnie i doskonale siebie rozumiemy (również
                    właśnie podobne przeżycia z dzieciństwa). Takie coś bardzo
                    zbliża ... a tu czai się uran żeby może coś powiedzieć/uświadomić. A
                    może nie ...?
                    Jedno czego nauczyłam się już w życiu to cierpliwość i pokora smile

                    Myślałam również jeszcze o rzekomej "otwartości" i stwierdziłam, że
                    może mój znajomy chciał mi zasugerować właśnie cierpliwość. W
                    domyśle, nie spiesz się bo ja wiem że jeszcze coś/koś jest,
                    czeka ... obecny związek to nie jest "ostatnie słowo" w Twoim życiu
                    prywatnym. Pomyślałam tak w kontekście Saturna, który wymusza
                    formalizowanie np. związków ...
                    Co o tym sądzicie?
                    Mój znajomy kiedyś mnie ostrzegł tylko nieco bardzie konkretnie: w
                    2003 powiedział "do października 2007 nie wychodź za mąż bo będzie
                    rozwód". Posłuchałam smile ... i słusznie bo dziś nie mogłabym być z
                    mężczyzną którego wtedy szalenie kochałam smile Więc ta cała otwartość
                    może oznaczać scenariusz 3 o którym pisała Jola choć wolałabym żeby
                    jednak to był 4 … dziś inaczej tego sobie nie wyobrażam. Ale
                    zarzekać się nie będę i robić nic na siłę też nie zamierzam bo to
                    może się tylko obrócić przeciwko mnie …

                    (Bardzo żałuję że dopiero teraz zainteresowałam się na poważnie
                    artrologią i nie mogę sama odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania,
                    pozwolić sobie na spokój wewnętrzny).


                    Dziękuję Wam bardzo smile
                    • kita32 Re: Uran 09.01.08, 17:55
                      > Kiedy
                      dokładnie będzie u mnie ten tranzyt?

                      .......Rumindor, wystarczy różnica kilku minut w godzinie urodzenia i osie będą
                      przesunięte trochę. Dlatego, gdy nie jest się dokładnie pewnym swojej godziny
                      urodzenia, to nie można tak dokładnie określić daty tranzytu.

                      Na swoją godzinę 22.10 masz desc w 20^Ryb, a Uran jest teraz w 15,5^ Ryb.
                      Tranzyt może być odczuwalny na 3^ przed i do 3^ po dokładnej ścisłości. To u
                      Ciebie od 17^ do 23^ Ryb. To już za miesiąc, bo Uran teraz szybko się posuwa.
                      Potem jeszcze będzie się cofał. W 23^ będzie w marcu 2009. W kwietniu odejdzie,
                      długo będzie stał w okolicach 26^ i pod koniec 10.2010 znowu wracając dojdzie do
                      23^, ale zaraz zacznie oddalać się z powrotem.
                      • rumindor Re: Uran 09.01.08, 19:40
                        Bardzo dziękuję. W takim razie poczekam na to co przyniesie Uran i
                        będę zgłębiać astrologię dzięki samopoznaniu smile

                        Inuicja mi podpowiada żeby cierpliwie poczekać i nie denerwować
                        się, a ostatnio intuicja mnie zaskakuje ... spotykam ludzi o których
                        myślę, dzieje się to o czym wcześniej pomyślałam smile

                        pozdrawiam
                • rumindor Re: rozwianie wątpliwości - nauka :) 08.01.08, 17:02
                  Dagmara dziękuję za linki ... jak byś wyczuła że nie mogę się
                  dogrzebać materiałów.
                  Dlatego chcę zgłębić astrologię - pozwala uniknąć niepotrzebnych
                  błędów i przygotować się na lekcje, zrozumieć ...

                  Zaciekawiło mnie również to co napisała Jola - o identycznych asc.
                  czyli o podobieństwie (brat, siostra). Ale mój chłopak ma
                  jednocześnie Wenus w pannie - tak jak ja asc. - czy to nie pomaga? smile

                  Dziękuję!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka