Dodaj do ulubionych

unthinkable

30.08.10, 10:27
czili "nie do pomyslenia" ktos tu polecal...
naprawde mocny film. skonczylismy jakos tak krotko o polnocy ogladac,
skonczylismy o nim gadac kole 2-giej. jest o czym myslec...i dla ludzi w sumie
o mocnych nerwach. tak mi sie wydaje.
kocham zreszta prawie wszystkie filmy z samuelem lee jaksonemsmile
www.filmweb.pl/film/Unthinkable-2010-460941
a juz ta scena jak mowi ze musi zrobic to co jest nie do pomyslenia i w sumie
wiemy co MUSI zrobic...miszczostwo swiata. poruszajacy film. naprawde.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: unthinkable 30.08.10, 11:46
      Się zapodaje big_grin. nie wiem kiedy zobaczę no ale jak super film to i czas musi się
      znaleźć big_grin.
      • magdawaw1 Re: unthinkable 31.08.10, 10:11
        zobaczyłam wczoraj i jestem jeszcze w szoku...sumarycznie ciężko powiedzieć jak należało postępować z tym facetem....
        • pszczolaasia Re: unthinkable 31.08.10, 11:09
          prawda?
          ciezki emocjonalnie do strawienia film..
          twoim zdaniem dobrze chcial zrobic czy nie? chodzi mi o H zeby nie bylo.
          • magdawaw1 Re: unthinkable 31.08.10, 11:37
            niby poświęca się jednostki, aby ocalić miliony....ale sama nie
            wiem..jakieś granice chyba powinny być...zresztą ciężko tak na zimno
            kalkulować - pewno inaczej by się postąpiło jakby się miało taką
            sytuację..
            w każdym razie znowu stany nie były tak "słodko" pokazane - metody
            rządzenia..no i do "czarnej" roboty mieli Murzyna....
            • pszczolaasia spojlery nie czytac kto nie chce 31.08.10, 11:48
              no i za ta granice zdaje sie zaplacili co nie? tak w kazdym razie z koncowki
              filmu wynika.
              mam nadzieje ze ten dylemat nie bedzie mnie never dotyczyc. w kazdym razie ja
              bomb podkladac nie zamierzam.... chyba. never sej never jak mowia starozytni poeciwink
              no i fakt ze murzina. mogli w koncu meksykanca. a tak meksykaniec , albo inny
              rdzenny mieszkaniec byl "tylko" pomocnikiem.
              a sluchaj. Ty tez zrozumialas ze zona H u niego na stolku tez siedziala?
              ciekawe...zakochal sie w trakcie? bo potem z tego co rozumiem byla jego
              pomocnica- czili pielegnarka od masazu?
              ale facet twardy...ja piełdole zeby sie samemu w to wpakowac...i potem patrzec
              na to wsio...no wiesz co.. mi sie wydaje ze czlowiek chce , z natury, letkiej i
              bezolesnej smierci, choc to tak naparwde w 99,99% zalozenie z gruntu bledne. no
              ale przeciez chce. a On wiedzial ze nie bedzie delikatnie mowiac letko.
              normalnie...łał.
              • magdawaw1 Re: spojlery nie czytac kto nie chce 31.08.10, 15:09
                z żoną H chyba masz rację, bo on mówił, że ona zabiła tych swoich
                oprawców, a potem on ją przesłuchiwał...więc widocznie zaczęła się
                love...
                nie wiem czy do końca twardy facet, widać było jak czasami się łamał i
                miał dosyć...ale niestety wyszło, że on miał rację w 100%...no a pani
                policjant została z wyrzutami sumienia...
    • aniuta75 Re: unthinkable 08.09.10, 23:21
      Wrrrr
      Wku*wiłam się nieziemsko. Jakaś pociachana wersja mi się trafiła pod koniec. I nie wiem czy widziałam do końca czy nie.
      Fedzie przyszli rozbroić bombkę a za winklem była druga i tylko pokazany licznik jak idzie do zera. To koniec jest?
      • galaxian1 Re: unthinkable 08.09.10, 23:22
        aniuta75 napisała:

        > Wrrrr
        > Wku*wiłam się nieziemsko. Jakaś pociachana wersja mi się trafiła pod koniec.

        Jak się nie ściąga PROPERÓW to tak się ma wink big_grin
        Była "dyskoteka", co ? wink big_grin
        • aniuta75 Re: unthinkable 08.09.10, 23:37
          No było dysko, było uncertain.
          A wersja... pierwsza lepsza z brzegu big_grin.
          • magdawaw1 Re: unthinkable 09.09.10, 10:44
            Aniuta ale film tak po prostu się kończy......
            • aniuta75 Re: unthinkable 09.09.10, 10:50
              Ale jak się kończy? Dyskotekowy miks z napisów końcowych i scen rozbrajania bomby?
              Czyli rozumiem, że "0" to koniec filmu, tak?
              • aniuta75 Re: unthinkable 09.09.10, 11:02
                Po prostu chcę się upewnić czy DOKŁADNIE tak wyglądała końcówka czy miałam skopaną wersję. Nie chodzi mi nawet o samą końcówkę tylko o to jak ona przebiegała. Taka pociachana...?
                • magdawaw1 Re: unthinkable 09.09.10, 12:18
                  moja wersja kończy się tak, że z jednej strony jest ujęcie jak rozbrajają bombę, a potem ujęcie drugiej bomby za ścianką i końcówką odliczania i finito
      • pszczolaasia Re: unthinkable 10.09.10, 09:37
        tak to jest i ona jest taka pociachana.
        jak ci sie podobal? moj koega z pracy mowil ze za malo torturowania pokazalisuspicious mezczyzni...tongue_out
        i oczywiscie skonczyl w momencie jak wyszla na zewnatrz z mlodymi, bo myslal ze to jzu koniec. jak mu wsio wyjasnilam to jeszcez arz obejrzal i mowi ze dobrysmile a Tobie sie widzial?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka