Już dawno nic tak odmóżdżającego nie widziałam, ale że mam od zawsze (chyba od kiedy jako przedszkolak przez nieuwagę rodziców obejrzałam "Pęknięty glob"

) słabość do odmóżdżających produkcji o charakterze katastroficzno-apokaliptycznym, to na razie sobie patrzę. Plusem są bardzo piękne zwierzątka