Dodaj do ulubionych

mam gleboki problem zyciowy...

17.01.08, 20:35
dajecie fryzjerowi napiwek? big_grin powaznie pytamsmile no bo jak dawac sie
powinno,to co zrobic gdy place karta.. nie dam napiwku to nastepnym
razem mnie krzywo obetna;P ale znow szykowac gotowke specjalnie zeby
dac napiwek to poroniony pomysl..
taki mialam dzis problem w pociagu;P bo caly czas widzialam swoje
odbicie w oknie,i patrzec na swoje wlosy juz nie moge;P
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: mam gleboki problem zyciowy... 17.01.08, 20:45
      Wiesz co? Ja nie daję, ale pamiętam jak zawsze moja babcia czy mama to dawały
      oprócz zapłaty to jeszcze "do fartuszka". A nie daję z dwóch przyczyn:
      1. jak jest tani fryzjer to i tak nie będę zadowolona, więc po co dawać napiwek?
      2. jak jest drogi fryzjer to po co mam jeszcze dawać "fartuszkowe" skoro
      wybuliłam już kupę kasy?

      Ot i taka moja filozofia fryzjerska big_grin. A może to skąpstwo? A może to, że
      jeszcze nigdy moje włosy nie wyglądały tak jakbym chciała :].
      • luczijka Re: mam gleboki problem zyciowy... 17.01.08, 20:51
        Ja też nie daję ;P Mniej więcej z tych samych powodów co Aniuta. Zresztą jakby
        tak dawać wszędzie gdzie się "powinno", to by się szybko poszło z torbami <lol>.
      • agamasia Re: mam gleboki problem zyciowy... 17.01.08, 20:54
        Pierwsze słyszę o jakimś fartuszkowym.
    • galaxian1 Re: mam gleboki problem zyciowy... 17.01.08, 21:07
      Ja nie daje. Ja tez pracuje i mnie jakos napiwkow nikt nie daje, wiec sorry
      gregory. Mozesz dac napiwek, jesli jestes naprawde super zajebiscie zadowolona z
      jego pracy. Ale obowiazku takiego nie ma ! smile
    • ilekobietamalat Re: mam gleboki problem zyciowy... 17.01.08, 22:19
      uffsmile a myslalam ze tylko ja jestem podla, i uwazam ze w koncu taka
      cene ustalaja za obcinanie mnie,ze nic wiecej nie powinni chciec;P
      ale zawsze mam wyrzuty sumienia jak nie dam;> jakas taka obserwowana
      sie czuje i w ogole;D
      • luczijka Re: mam gleboki problem zyciowy... 18.01.08, 00:17
        Ty lepiej powiedz jaki fryz planujesz sobie zrobić, a nie tu rozprawiasz o
        napiwkach ;P ;D
        • ilekobietamalat Re: mam gleboki problem zyciowy... 18.01.08, 07:59
          luczijka napisała:

          > Ty lepiej powiedz jaki fryz planujesz sobie zrobić, a nie tu
          rozprawiasz o
          > napiwkach ;P ;D


          a zebym to ja wiedzialawink narazie w akcie desperacji ucielam sobie
          koncowki sama wlasnorecznie;P
          bo mialam takie wlosy ze z tylu duzo dluzsze niz z przodu..i zaczelo
          mnie to denerwowac;> wiec stanelam na umywalka..i teraz sa rowne;> a
          z czasem chce chyba zeby z tylu byly troche krotsze niz z przodu...
          a mialam zapuszczac.. na siostry wesele;P (ktore jest celem
          wszystkich rodzinnych zabiegow juz od pol roku;D wszystko co sie
          kupuje,i co sie robi,robi sie na wesele mojej siostry(ciotecznej,bo
          ja jedyne dziecko moich rodzicow), najwieksza radosc mamy kupujac
          buty w daichmannie bo co widzimy jakies czerwone szpile alboco,to
          sie radosnie smiejemy ze kupimy sobie takie na wesele mojej sister;P)
    • lenkaaa Re: mam gleboki problem zyciowy... 18.01.08, 14:13
      a ja zawsze płacę u fryzjera gotówką, zawsze idę w PL do tego samego
      zakładu i jak jestem szczególnie zadowolona z efektu to daję
      napiwek :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka