agamasia 04.02.08, 14:29 to przednią szybę srak mi optakał Mam nadzieję, że zrobił to nie po to, by rozsiać trochę ptasiej grypy, ale dał mi znać, że czeka mnie niesamowite szczęście Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniuta75 Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 14:39 Hihihihihi to ci srak nooo . I oczywiście, że na szczęście D. A jak było na zlocie czarownic ? Odpowiedz Link
agamasia Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 14:47 Super było DDDDDDDDDDDDd Kupa pisku, śmiechu, trochę wspomnień. Co chwila któraś wyskakiwała z tekstem typu: a pamiętacie.... Tylko coś pamięć już nie ta, bo nie wszystko się pamiętało. W knajpce największym powodzeniem cieszył się drink o uroczej nazwie "sex on the beach", przerobiony na "sex na stole", bo na stół nam go podawali. Nieźle się tam seksiłyśmy ))))))) Zdjęcia rodzinne też były hihihihihi Odpowiedz Link
luczijka Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 14:52 Mmmmmmmmmmmmmmmmmm też bym z chęcią wypiła takiego seksa ;DDD Odpowiedz Link
magdawaw1 Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 15:03 jak byłam na wakacjach to byl drink o nazwie latino lover - ilekroć chciałam go zamówić okazywało się, ze juz go nie sporządzają, bo "składniki" się skoczyły.... Odpowiedz Link
luczijka Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 18:33 Takiego latino lovera też bym chętnie spróbowała ;P ;D Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 21:08 Sex on the beach średnio mi smakuje (przypuszczam, że wszędzie jest ta sama receptura ), za mało słodki . Wolę Barbadosa czyli malibu z sokiem ananasowym - pyyyyyyyyyyyyyyyyychaaaaaaaaaaaa . A kij tam z drinkami - najważniejsze że się dobrze bawiłaś Odpowiedz Link
luczijka Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 14:54 Ty sie ciesz, że Ci nie optakał odzieży wierzchniej lub co gorsza czapki <hihihi>. Mój tata jak chodzi oporządzać gołębie to zawsze wraca z jakąś niespodzianką na kurtce <lol> ;P Odpowiedz Link
agamasia Re: Jak jechałam dzisiaj samochodem 04.02.08, 14:56 luczijka napisała: > Ty sie ciesz, że Ci nie optakał odzieży wierzchniej lub co gorsza czapki <hihihi>. Toż ja sie cieszę, że kontakt był tylko naszybny DDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link