galaxian1
24.12.08, 23:21
Obejrzałem.
Niestety, ale spodziewałem się czegoś więcej.
Więcej emocji, więcej romantyzmu, bardziej wciagającej fabuły.
Gra Żurka - niestety jak zawsze drewniana, momentami miałem wrażenie, że
Kryminalnych oglądam. Od kogo ten facet uczył się grać emocje - chyba od
Michaela Sclfielda! To miał byc gorący, płomienny romans, a nie antarktyda
(zupelnie jak mieszy MS a Sarcią!).
Czemu Wiera zakochała się w Żurku? Przeciez mieszy nimi zupelnie nie iskrzylo,
nie bylo chemii!
Może kobiety dostrzegą w filmie więcej plusów, ale dla mnie niestety ale
poniżej oczekiwań.