Dodaj do ulubionych

Tylko nie Millennium!

11.07.05, 16:55
Witam Wszystkich starających się o kredyt hipoteczny. Pragnę przestrzec Was
przed kłopotami, w jakie sam wpadłem decydując się na zaciągnięcie kredytu w
Banku Millennium. Na ten Bank namówił mnie doradca finansowy. Wszystkie
wymagane dokumenty złożyłem 1 marca 2005 roku. Podpisałem umowę, doradca
najprawdopodobniej otrzymał prowizję i w tym momencie zaczęły się moje
kłopoty. Do tej pory nie otrzymałem kredytu a poniosłem bardzo duże koszty
między innymi w Sądzie, Urzędzie Skarbowym, dostarczając najróżniejsze opinie
bankowe itd.. Na przykład Bank polecił mi wpłacić w Sądzie kwotę, którą sam
wyliczył podczas składania wniosku o wpis na hipotekę. Później okazało się,
że znacznie przepłaciłem. Sąd naliczył mi dużo niższą kwotę, nadpłaty nie
udało mi się dotąd odzyskać a minęło już ponad 2 miesiące. Pracownicy Banku
żądają ponownie opinii bankowych, za które muszę ponownie płacić, chociaż je
już mają. Twierdzą, że są już nieaktualne z powodu przeterminowania. Wpadłem
w duże kłopoty i nie widzę wyjścia z tej sytuacji. Bank jest już na mojej
hipotece, a kredytu nadal nie mam. Od lutego wszystkie moje koszty
przekroczyły już 2 tyś. zł. Dlatego przestrzegam wszystkich, bardzo dokładnie
się zastanówcie, zanim podpiszecie umowę kredytową. Nie ufajcie doradcom
finansowym – oni tak naprawdę dbają tylko o swój interes. I jeszcze jedno.
Najniższy procent nie zawsze oznacza najniższe oprocentowanie. Na odsetki
mają wpływ również okres kredytowania i okres stopy, o czym nikt mi nie
powiedział. Czasami rata przy kredycie niżej oprocentowanym może być wyższa
niż w innym banku, gdzie obowiązuje wyższa stopa procentowa. Pozdrawiam,
zbys_bros.
Obserwuj wątek
    • aagnes6 Re: Tylko nie Millennium! 11.07.05, 16:58
      Ale kręcisz....smile))
      • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 11.07.05, 17:06
        A Ty masz lepsze doświadczenia z Tym bankiem?
    • l.a.vv Re: Tylko nie Millennium! 11.07.05, 19:53
      Bardzo to ciekawe, tylko że:
      - opłatę sądową od wpisu do hipoteki wnosi się w sądzie, po złożeniu wniosku; bank nie poleca wpłacania żadnej kwoty. Potwierdzenie złożenia wniosku i dowód wniesienia opłaty są (nie jedynymi) warunkami _uruchomienia_ kredytu
      - Millennium już od paru miesięcy zadowala się wyciągami z kont, a nie opiniami bankowymi; w przypadku banków internetowych mogą to być nawet wydruki sporządzone w obecności doradcy kredytowego
      - ciekawe, w jaki sposób udało się autorowi złożyć wniosek o wpis hipoteki, skoro do złożenia tego wniosku sąd wymaga potwierdzenia udzielenia kredytu i/lub umowy kredytowej
      - czy te duże koszty w Urzędzie Skarbowym to PCC w wysokości 19 złotych za ustanowienie wierzytelności o wielkości nieokreślonej (hipoteka kaucyjna)?

      Jako że hipoteka ustanowiona, zakładam że umowa kredytowa jest już podpisana - a więc co stoi na przeszkodzie wypełnieniu zawartych w niej warunków niezbędnych do uruchomienia kredytu?

      Gratuluję również odkrycia, że okres kredytowania wpływa na wielkość odsetek. Czy można przy okazji prosić o wyjaśnienie pojęcia "okres stopy"?
      • aagnes6 Re: Tylko nie Millennium! 11.07.05, 20:47
        Millenium może zażądać opinii o kredycie, ale w sytuacji, gdy takowego nie ma w
        rejestrze (dotyczy np. starszych kredytów branych w RPL, który wtedy nie miał
        podpisanej umowy z BiK).
        • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 12.07.05, 15:19
          Bank Millennium zażądał opinii z Banku Pekao S.A. i GE Mony Banku. Nie wiem,
          czy te banki mają jakąś umowę?
      • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 12.07.05, 15:16
        Jeżeli chodzi o opłatę sądową za wpis do hipoteki, to nie ma jednoznacznie
        określonej stawki. Sąd może zażądać różnych opłat. W moim przypadku warunkiem
        przelania pierwszej transzy kredytu przez Bank było opłacenie przez mnie opłaty
        sądowej. Oczywiście miałem już podpisaną umowę kredytową. Moje kłopoty
        rozpoczęły się w dużej mierze właśnie po podpisaniu umowy. Wcześniej nikt mi
        nie powiedział, czego Bank Millennium będzie jeszcze żądał. Po 1,5 miesiącu od
        momentu złożenia w Sądzie wniosku o wpis na hipotekę mojego mieszkania Banku
        Millennium i oczekiwania na wezwanie do zapłaty przez Sąd, kiedy czas mijał a
        ja nie otrzymywałem kredytu, Bank Millennium polecił mi wpłacić wyliczoną przez
        siebie kwotę. Kiedy to zrobiłem (wpłaciłem w banku do odpowiedniej sprawy)
        dostałem wezwanie przez Sąd o wpłatę na rzecz wpisu do hipoteki kwoty dużo
        mniejszej. Z polecenia Banku nadpłaciłem kilkaset złotych (teraz bank twierdzi,
        że to moja wina). Od tego czasu upłynęło już przeszło 2 miesiące. W tym czasie
        byłem kilkakrotnie w Sądzie, złożyłem pismo z prośbą o zwrot nadpłaconej kwoty
        i w końcu wczoraj dowiedziałem się, że żadnego zwrotu nie otrzymam. Sprawa
        trafiła do tego samego Sędziego, a on stwierdził, że widocznie ja dobrze
        wpłaciłem, tylko on się wcześniej pomylił. W związku z tym nie dostanę żadnego
        zwrotu. Pani w sekretariacie powiedziała mi też, że nie otrzymam żadnej
        odpowiedzi na moje pismo. A jeżeli jej wyjaśnienia nie są dla mnie
        wystarczające poradziła mi, żebym napisał nowe pismo. Podobnie jak Bank
        Millennium, gdzie pisałem reklamacje. Do tej pory żadna moja reklamacja nie
        została rozpatrzona. Brzmi to może niewiarygodnie, ale to szczera prawda.
        Zastanawiam się, czy całą sprawą nie zainteresować jakiegoś dziennikarza. Bo co
        by było, gdybym przez pomyłkę wpłacił kilka tysięcy więcej. Czy Sąd również
        wtedy zabrałby mi moje pieniądze? Bank Millenium czeka teraz na księgę
        hipoteczną i na zaświadczenia z innych banków, które dostał w marcu. Ponieważ
        od tamtej pory upłynęło już kilka miesięcy, zaświadczenia muszę przedłożyć
        aktualne. Każde zaświadczenie jest wydawane na moje żądanie i każde jest
        płatne. A inne koszty to chociażby ubezpieczenia, które muszę cały czas
        opłacać.

        A może to Ty właśnie jesteś tym kompetentnym analitykiem Banku Millennium,
        który kilka razy zmieniał moją umowę?
        • l.a.vv Re: Tylko nie Millennium! 12.07.05, 20:12
          zbys_bros napisał:

          > Jeżeli chodzi o opłatę sądową za wpis do hipoteki, to nie ma jednoznacznie
          > określonej stawki.

          Nigdzie tak nie napisałem.

          > Sąd może zażądać różnych opłat. W moim przypadku warunkiem
          > przelania pierwszej transzy kredytu przez Bank było opłacenie przez mnie opłaty
          >
          > sądowej. Oczywiście miałem już podpisaną umowę kredytową. Moje kłopoty
          > rozpoczęły się w dużej mierze właśnie po podpisaniu umowy. Wcześniej nikt mi
          > nie powiedział, czego Bank Millennium będzie jeszcze żądał. Po 1,5 miesiącu od
          > momentu złożenia w Sądzie wniosku o wpis na hipotekę mojego mieszkania Banku
          > Millennium i oczekiwania na wezwanie do zapłaty przez Sąd, kiedy czas mijał a
          > ja nie otrzymywałem kredytu, Bank Millennium polecił mi wpłacić wyliczoną przez
          >
          > siebie kwotę. Kiedy to zrobiłem (wpłaciłem w banku do odpowiedniej sprawy)
          > dostałem wezwanie przez Sąd o wpłatę na rzecz wpisu do hipoteki kwoty dużo
          > mniejszej. Z polecenia Banku nadpłaciłem kilkaset złotych (teraz bank twierdzi,
          >
          > że to moja wina). Od tego czasu upłynęło już przeszło 2 miesiące. W tym czasie
          > byłem kilkakrotnie w Sądzie, złożyłem pismo z prośbą o zwrot nadpłaconej kwoty
          > i w końcu wczoraj dowiedziałem się, że żadnego zwrotu nie otrzymam. Sprawa
          > trafiła do tego samego Sędziego, a on stwierdził, że widocznie ja dobrze
          > wpłaciłem, tylko on się wcześniej pomylił. W związku z tym nie dostanę żadnego
          > zwrotu. Pani w sekretariacie powiedziała mi też, że nie otrzymam żadnej
          > odpowiedzi na moje pismo. A jeżeli jej wyjaśnienia nie są dla mnie
          > wystarczające poradziła mi, żebym napisał nowe pismo. Podobnie jak Bank
          > Millennium, gdzie pisałem reklamacje. Do tej pory żadna moja reklamacja nie
          > została rozpatrzona. Brzmi to może niewiarygodnie, ale to szczera prawda.
          > Zastanawiam się, czy całą sprawą nie zainteresować jakiegoś dziennikarza. Bo co
          >
          > by było, gdybym przez pomyłkę wpłacił kilka tysięcy więcej. Czy Sąd również
          > wtedy zabrałby mi moje pieniądze? Bank Millenium czeka teraz na księgę
          > hipoteczną i na zaświadczenia z innych banków, które dostał w marcu. Ponieważ
          > od tamtej pory upłynęło już kilka miesięcy, zaświadczenia muszę przedłożyć
          > aktualne. Każde zaświadczenie jest wydawane na moje żądanie i każde jest
          > płatne. A inne koszty to chociażby ubezpieczenia, które muszę cały czas
          > opłacać.

          O wyliczenie opłaty można poprosić przy składaniu wniosku o wpis - i praktycznie od razu odebrać odpowiedni kwitek, z którym idzie się do kasy i wpłaca. Można również nie czekać na kwitek, za to wziąć karteczkę z numerami kont i zrobić przelew, w tytule podając numer dziennika dla złożonego wniosku.

          > A może to Ty właśnie jesteś tym kompetentnym analitykiem Banku Millennium,
          > który kilka razy zmieniał moją umowę?

          Nie jestem analitykiem, lecz klientem, i mam z tym bankiem zupełnie odwrotne doświadczenia.
      • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 12.07.05, 15:25
        Jeżeli chodzi o okres stopy procentowej, to kredyt może być oprocentowany np.
        2%, czyli 0,02 rocznie, lub 1%, czyli 0,01 miesięcznie. Jeżeli jesteś taki
        oblatany w kredytach, to powiedz mi, który kredyt jest tańszy?

        I jeszcze jedno. Jak to się dzieje, że kredyt niżej oprocentowany przy takiej
        samej formie spłat (raty malejące) jest droższy niż kredyt wyżej oprocentowany?
        A przecież często się tak zdarza.
        • l.a.vv Re: Tylko nie Millennium! 12.07.05, 20:01
          > Jeżeli chodzi o okres stopy procentowej, to kredyt może być oprocentowany np.
          > 2%, czyli 0,02 rocznie, lub 1%, czyli 0,01 miesięcznie. Jeżeli jesteś taki
          > oblatany w kredytach, to powiedz mi, który kredyt jest tańszy?

          Gdzie spotkałeś się z kredytem hipotecznym, dla którego podaje się oprocentowanie miesięczne?? Może w Millennium?

          > I jeszcze jedno. Jak to się dzieje, że kredyt niżej oprocentowany przy takiej
          > samej formie spłat (raty malejące) jest droższy niż kredyt wyżej oprocentowany?

          A choćby przez manipulacje kursami. Dużo zależy od tego, jak zdefiniujesz pojęcie "droższy"?
          • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 13.07.05, 16:36
            Witaj,
            To jest moja ostatnia wizyta na tym forum. Wszystko, co napisałem na temat
            Banku Millennium jest szczerą prawdą. Dzisiaj również byłem w tym fatalnym
            oddziale, gdzie podpisałem umowę. Byłem świadkiem, jak doradca kredytowy
            tłumaczył innemu klientowi, że aby przyspieszyć wypłatę kredytu może sam
            wcześniej wpłacić do Sądu i czekać na decyzję z Sądu. Sąd zwróci mu nadpłatę,
            jeżeli takowa będzie, a bank przeleje mu pieniądze, pod warunkiem, że wpłaci
            kwotę wyliczoną przez bank. Jest to oczywiście (przynajmniej w moim przypadku)
            nieprawda. Ponieważ zbyt mocno denerwuję się czytając jak ktoś zupełnie obcy
            zarzuca mi kłamstwo (np. Ty), więcej tu nie zajrzę. Niech Bank Millennium robi
            innych w konia, tak jak mnie, nie będę już nikogo ostrzegał. A jeżeli ktoś
            wpadnie w podobne tarapaty jak ja, Ty będziesz go miał na swoim sumieniu.
            Pozdrawiam, zbys_bros.
            • l.a.vv Re: Tylko nie Millennium! 13.07.05, 22:11
              > Witaj,
              > To jest moja ostatnia wizyta na tym forum. Wszystko, co napisałem na temat
              > Banku Millennium jest szczerą prawdą. Dzisiaj również byłem w tym fatalnym
              > oddziale, gdzie podpisałem umowę. Byłem świadkiem, jak doradca kredytowy
              > tłumaczył innemu klientowi, że aby przyspieszyć wypłatę kredytu może sam
              > wcześniej wpłacić do Sądu i czekać na decyzję z Sądu. Sąd zwróci mu nadpłatę,
              > jeżeli takowa będzie, a bank przeleje mu pieniądze, pod warunkiem, że wpłaci
              > kwotę wyliczoną przez bank. Jest to oczywiście (przynajmniej w moim przypadku)

              Pozostaje współczuć niekompetentnego doradcy. Niemniej jednak, nie odniosłeś siędo tego co napisałem - więc powtarzam: w sądzie można od razu uzyskać wyliczenie opłaty i można od razu tę opłatę uiścić w kasie. Tylko trzeba o tym wspomnieć składając wniosek, bo te panie w okienkach same z siebie raczej nic nie mówią.

              > nieprawda. Ponieważ zbyt mocno denerwuję się czytając jak ktoś zupełnie obcy
              > zarzuca mi kłamstwo (np. Ty), więcej tu nie zajrzę. Niech Bank Millennium robi
              > innych w konia, tak jak mnie, nie będę już nikogo ostrzegał. A jeżeli ktoś
              > wpadnie w podobne tarapaty jak ja, Ty będziesz go miał na swoim sumieniu.

              Bardzo łatwo jest kogoś obrzucić błotem, a potem stchórzyć. Wskaż mi łaskawie, kiedy zarzuciłem Ci kłamstwo? Najlepiej z cytatem. Natomiast owszem, wytknąłem sporo nieścisłości w tym, co napisałeś. Być może miałeś problem z jasnym wyrażeniem swoich myśli, ale ja i inni forumowicze widzą tylko to, co tu napiszesz. Wróżkami nie jesteśmy.
              Mnie udało się uzyskać kredyt w Millennium bez wpadania w żadne tarapaty - od momentu złożenia pierwszych dokumentów do podpisania umowy minął niecały miesiąc, od momentu złożenia dokumentów niezbędnych do uruchomienia i wydania dyspozycji do samego uruchomienia - 4 dni.
              Oczywiście zadałem sobie trud dokładnego przeczytania papierów, które pospisywałem - a zwłaszcza umowy.
              • katspo Re: Tylko nie Millennium! 18.07.05, 22:19
                Ja mam kredyt mieszkaniowy w Millenium od 3 lat. Jestem zadowolona z obsługi i
                warunków w tym banku (zalatwilam przez agenta bankowego). Zalatwili pozytywnie
                cała obsluge prawna, napisali wnioski do sadu o wpis kredytu w ksiedze
                wieczystej . Poszlo naprawde szybko i sprawnie, nie mam absolutnie zadnych
                podstaw zeby narzekac. Wtedy w innych bankachtongue_outKO BP- w ktorym mialam konto 5
                lat zaproponowano mi 0,5% znizki w prowizji od udzielenia kredytu; BPH, PEKAO
                S.A.dostalam tylko formularze i pobiezne info o warunkach kredytowania a w
                Millenium jest inne pelna i kompletna informacja. Do dzis jestem zadowolona ze
                wspolpracy z tym bankiem nie tylko biorac pod uwage kredyt mieszkaniowy ale
                inne operacje.
                • zbys_bros Re: Tylko nie Millennium! 20.07.05, 16:53
                  Ma pani szczęście, jak i inni, którzy załatwiali kredyt w tym banku wcześniej.

                  Obecnie według opinii niezależnych doradców kredytowych jest to najgorszy bank
                  dla klienta pod względem ilości procedur i dokumentów potrzebnych do
                  uruchomienia kredytu.

                  Do momentu podpisania umowy kredytowej wszystko jest w miarę ok. Cała zabawa
                  w "kotka i myszkę" zaczyna się dopiero później. Aby otrzymać przelew środków
                  kredytu trzeba spełniać kolejne warunki, o których nikt z banku wcześniej nie
                  informował.

                  W moim wypadku pierwszą transzę otrzymałem po 2 miesiącach po podpisaniu umowy
                  kredytowej. Kilkakrotnie miałem zmienianą umowę kredytową, ginęły w Warszawie
                  moje dokumenty, dowiadywałem się o zmianach w regulaminie.

                  Obecnie czekam na drugą transzę (4 miesiące po podpisaniu umowy kredytowej). W
                  przypadku napiętych terminów wpłat, jeżeli musimy terminowo regulować
                  należności za mieszkanie nie polecam tego banku.

                  Natomiast, jeżeli ktoś ma np. 6 miesięcy do pierwszej płatności na mieszkanie,
                  jeżeli sprzedający może tak długo czekać na pieniądze to mogę ten bank polecić.
                  Ja niestety musiałem płacić terminowo, co wiązało się z dodatkowymi kredytami i
                  pożyczkami, które były dla mnie bardzo, bardzo kosztowne.

                  W pewnym momencie doszło do takiej sytuacji, że Bank Millennium był wpisany na
                  hipotekę mojego mieszkania, a ja zaciągałem kolejne zobowiązania finansowe i
                  zastanawiałem się czy nie szukać innego banku, który spłaciłby kredyt jeszcze
                  niewypłacony z Millennium.

                  Polecam ten bank wszystkim mającym mocne nerwy i dużo, dużo czasu oraz sporo
                  wolnych środków finansowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka