pluraz
26.09.06, 09:01
Stanowczo odradzam korzystanie z Millenium Bank! Postaram się króciótko
opisac moją historię. Na wiosnę zacząłem rozglądać się za kredytem
hipotecznym, niezależny doradca z firmy Real Finance (jak się później okazało
jedyny facet z wiedzą n/t kredytów,
przewyższający wszystkich pracowników Millenium z jakimi się spotkałem)
polecił mi Millenium. Wszystko pięknie ładnie do momentu podpisania umowy,
trzy razy przychodziłem do
oddziału na podpisanie umowy, ponieważ nie zgadzały się za każdym razem moje
dane
teleadresowe!!!, a panie w oddziale nie mogą zmieniać literówek w umowie,
więc musiały ja
odsyłac do analityków!. W końcu w czerwcu dostałem pierwszą transzę. We
wrześniu wystąpiłem
o drugą transzę i tu jest cały smaczek! Na dyspozycji był termin 11-9-2006,
termin minął
więc zacząłem sie upominać gdzie są pieniądze! Panie na infolini nic nie
wiedzą, oczywiście
obiecują, że oddzwonią w danym dniu(nigdy żadna nie oddzwoniła) w oddziale
czeski film! nikt nic nie wie! Okazuje się, że bank nie może znaleść mojej
umowy o kredyt ani dyspozycji o drugą transzę!!!!!!!! Po prostu amba! wcieło
nie ma jej! Dziś składam reklamację, zobaczę co wymyślą. Ten opis to zaledwie
wycnek mojej przygody z bankiem, ale już wiem że każdemu go
będę odradzał.
Pozdrawiam